Silniejsze

[Pan Hrabal] dostał od żony nową maszynę do pisania. I musiał ją wypróbować. I my wypróbowalibyśmy ją banalnie, a pan Hrabal – zachwycająco. Bo żeby tę nową wypróbować, starą maszynę przykrył pierzyną, aby nie była zazdrosna, że jest jej niewierny.

Patrzenie na księżyc. Nikt oczytany, naoglądany nie powie, że patrzenie na księżyc jest piękne. (Od razu wyjdzie na jaw, że człowiek ten nie posiada kultury literackiej i jest wielbicielem Paula Coelho. Właściwie to go tak dyskwalifikuje towarzysko, że na przyjęciach mogą mu za karę wlewać rumuńskie wino półsłodkie zamiast burgunda, a „Elle Decoration” nigdy nie wydrukuje zdjęć jego mieszkania). A pan Hrabal by się tym nie przejął. On widzi rzeczy w zachwycie.

„Wszystko, co spotykam, jest silniejsze niż ja. Muszę potem dojść do siebie, oprzytomnieć. Nie tylko ludzie tak na mnie działają, ale choćby i księżyc w pełni, nie jestem w stanie na niego spojrzeć, najpierw muszę popatrzeć w lewo, potem w prawo, i dopiero wtedy, przejęty do głębi, spoglądam mu w oczy, i za chwilę przymykam powieki, tak jakby spojrzała na mnie piękna kobieta, o której wiem na pewno, że gdyby tylko mnie zagadnęła, zaraz zacząłbym mówić od rzeczy. Z trudem dochodzę potem do siebie”.

(Różnica między nami a panem Hrabalem polega na tym, że wszystko, co spotykamy, przeważnie jest słabsze niż my).
[…]
Raz powiedziałem młodej kelnerce, że w centrum mogą do rachunku w knajpie dopisać nawet datę urodzenia.
– Ja widzę to tak, że po komunizmie mamy wreszcie wolność – odparła młoda Czeszka, jeszcze studentka.
– I jak pani tę wolność rozumie? – spytałem oszołomiony.
– No, jak nas oszukają w jednej knajpie, mamy wolny wybór, możemy sobie pójść do innej.
Uważam, że aby poznać tę dialektykę, warto było dać się oszukać. (Tak się pocieszam pod nieobecność pana Hrabala).

Mariusz Szczygieł, Zrób sobie raj. Czarne 2010

Reklamy

komentarzy 9 to “Silniejsze”

  1. Przyjaciel Smutnego Diabła Says:

    Nie wypada padać na kolana przed byle czym. 😉

    (Pisarz to co innego, jeśli mu się uda, to sprzeda zachwyty, i zarobi.)

  2. TesTeq Says:

    Mariusz to popularne imię chłopców w wieku Pana Szczygła.

  3. basia Says:

    Przyjacielu Smutnego Diabła, inni odpowiedzą, że nie wypada też labiedzić z byle powodu… Zatem choćby dla przeciwwagi… 🙄 🙂

    TesTequ, jest jeszce gorz… 😆 — bardziej zdumiewająco: o Czechach pisze zajmująco aż dwóch Mariuszów*, obaj dwusylabowi, na „S” – mylą się nawet kumatym bohemistom-amatorom 🙂
    _____
    * https://cs.wikipedia.org/wiki/Mariusz_Surosz (ta wersja wyskoczyła mi jako pierwsza 😮 )

  4. pak4 Says:

    A propos tego Mariusza — w tle dyskusja o polskiej szkole reportażu (po jednej stronie Domosławski, Włodek i Leszczyński; po drugiej właśnie Szczygieł i wywołany do tablicy Szabłowski).

  5. basia Says:

    Dzięki za linki do przeciekawej dyskusji, która trwa od kilku miesięcy, wypromowała albo podważyła co najmniej kilka książeczek…
    Przy okazji poruszajac kilka niezwykle ważnych problemów.
    Swoją drogą może powinniśmy uznać to za… hmmm… budujące, iż w dobie post-prawd i innych fake-newsów ktoś jeszcze fatyguje się, by rozmawiać o dziennikarstwie i jego styku z ambitniejszym pisarstwem na nieco jednak wyższym poziomie…

    A sam Szczygieł? — Pomijając uszczypliwości i docinki wyrażane raz czy dwa „realowo”, dodam, iż nieco się zdumiałam, gdy przeczytałam, że do Czech zawitał on po raz pierwszy nieco później, niż ja zamieszkałam w Monachium. A tyle książek zdążył natrzepać. I to nie tylko poczytnych, lecz ze sporymi fragmentami naprawdę objaśniajacymi to i owo tym i owym („ale ty to sprawdź”… a nawet długo, z nawrotami obserwuj i sprawdzaj na własną rękę, jeśli tylko masz okazję — w przypadku Czechów i czeskości takie okazje szczęśliwie bywają – zatem i sprawdzamy-potwierdamy, i kwestionujemy czasem…)

  6. owcarek podhalański Says:

    „na przyjęciach mogą mu za karę wlewać rumuńskie wino półsłodkie zamiast burgunda […]. A pan Hrabal by się tym nie przejął.”

    Znając smak burgunda – tyz byk sie nie przejął. A nie znając smaku rumuńskiego wina półsłodkiego – nie moge wyklucyć takiej mozliwości, ze byk sie przejął, kieby zamiast niego podano mi burgunda 🙂

  7. basia Says:

    …Nie! Żaden z tych trunków nie okazałby się mocniejszy ode mnie!
    No way! 😐

    Choć stanąć przed nimi w zachwycie ostatecznie mogę… Że mi podają za darmo dla naprzykładu (nawet jeśli nie ma dowyboru)… 🙄

  8. TesTeq Says:

    A skąd wiadomo, czy reportaż nie jest fake? Nauka zna takie przypadki. 😉

  9. basia Says:

    Ja zakładam więc optymistycznie, że wszystkie i każdy z osobna są albo fake, albo sexed-up — nawet te pedantycznie fact-checked przez legendarnego New Yorkera… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: