Żabie Doły

— to może nie Łężczok (zeszłoroczny), lecz 226 ha to zawsze coś a różnorodność fauny i flory, malowniczość stawów i starania o status rezerwatu mówią za siebie.
– Gdy się ma kilka kwadransów i nieefektowną pogodę – Doły spokojnie starczą za rozgrzewkę przed świetlanym jutrem!
Budujący się „największy rollercoaster w Europie środkowo-wschodniej” nawiązuje być może do czasów największej świetności Wesołego Miasteczka, ale nawet bez niego Park Śląski znów zachwycił, wyciszył, podbudował, uradował.
Ach te rokroczne celebry!…

Zdjęcia: Pak4 i basia

[13.5.2017: Przedpołudnie rowerowe. Popołudnie też efektowne. A już wieczory weekendowe!… ;-/]

Reklamy

Komentarzy 18 to “Żabie Doły”

  1. Kumaty Says:

    he he zabie doly a pierwszy wpisal sie kumaty;d)))))

  2. basia Says:

    Kum, kum! 😎 😉

  3. TesTeq Says:

    Jednym rośnie kwiat we włosach,
    Innym na firance osa
    Siedzi.

  4. basia Says:

    Taaak… —

    Na firance siedzi osa
    gdy zapomnieć nam o kosach
    trudno…

    😥

    (Zeszłorocznych)

  5. Krakowianka Jedna Says:

    Podziwiam Was też za to, że wychodzicie w plener też w gorszą pogodę. W Krakowie w sobotę mżyło, nic by mnie nie wygnało na dwór w taki czas!

    Może powinnam? Babcia powiadała, że niektóre ptaki najładniej śpiewają gdy jest deszcz lub ma padać za chwilę? Wiecie coś na ten temat?

    Na niedzielę planowaliśmy Ojców, z czego nic nie wyszło – bo zwalili się na głowę niespodziani goście. Może brzydkie wyrażenie, ale słuszne, goście z tych, którzy myślą, że dalekie pokrewieństwo upoważnia do zadzwonienia „za pięć minut dwunasta” (a potem cisza przez kilka lat).

  6. pak4 Says:

    Krakowianka Jedna:
    Na nas ani kropla nie spadła, ale faktycznie, ruszając nie wiedzieliśmy jak będzie, bo pogoda była niepewna.

  7. basia Says:

    Eeeetammm – podziwiam, podziwiam — Nie ma złej pogody, jest tylko nieodpowiedni przyodziewek (nastawienie, towarzystwo, zdrowie czasem).
    — Jeśli się nie czuje danej aury jako odpowiedniej dla jakichś aktywności świeżopowietrznych – można sobie czasem zafundować niezobowiązujący eksperymencik: wyjdę i pójdę (pojadę, przebiegnę) ten kilometr, dwa, pięć i zobaczymy.
    Na ogół po jakimś czasie endorfiny „chwytają”, także nastrój, ptaki, zapachy, ludzie (że ich tylu)… — jest nagroda, wzmocnienie, zanęta na przyszłość. Tylko zebrać się i wyjść a potem nie zniechęcić się za łatwo.

    My mamy te kilka oczek wyżej: nie wyobrażamy sobie marnowania czasu, bo tyle dobrych wspomnień (w tym wspólnych) wiąże się z taką postawą – i.e. zagospodarowaniem kilkugodzinnego „bloku” w stylu aktywnym, wysiłkowym, nawet gdy aura „nie dawała szans” w klasycznym sensie.
    Otoczenie – bliscy, znajomi – podpuszcza nas czasem „a nie umiecie tak po prostu posiedzieć w domu?”, zatem musimy im udowodnić, że i owszem, umiemy (WSZYSTKO UMIEMY! – my, genialni!!! 😈 ) — Więc siedząc czasem przez jakieś wspólne popołudnie w domu (bo katar albo staw skokowy przeciążony na narciarskim klepisku… a poza tym leje jak z cebra), pracując, słuchając muzyki, oglądając filmy (zawsze zaległości 1000X więcej, niż czasu)… przekonujemy się, jak ciężka to sprawa — WYSIEDZIEĆ w domu gdy można robić przez kilka godzin coś atrakcyjnego, resetującego… 😆 😎

    😀 😀

  8. pak4 Says:

    A tameśmy nie byli — dla tych, co wolą pod dachem 😉
    http://www.superstacja.tv/wiadomosc/2017-05-15/na-narty-tylko-do-chorzowa/

  9. GK Says:

    burza. 😦

  10. Wątpiący ? Says:

    Dolujacy artykul , zdjecia komentarze

  11. Wątpiący ? Says:

    wroc – robicie fajne foty wroc piekna zdjecia kazde osobno wroc oboje do kupy wroc sumarycznie i komplementatnie

    takiego komplementa tom dawno nie wystrzelil

    wroc
    wola kolo co jest moim szefem od dziewionty do pionty

  12. basia Says:

    Paku4, syćko piknie ino te widocki jakiesi takie… monotonne…
    Możeby tak jaką fototapetę strzelić na tej hali? 😉

    GK, taaak – widocznie w Kraku majowym AD 2017 nie może być dwóch suchych dni pod sznurek… 🙄

    Wątpiący ?, z odpowiedzią poczekam może na kolejne „wrócie”, pardon „wroc” – 💡 — to może być coś o Wrocku!!! 😎

  13. Wątpiący ? Says:

    niemcy wracaja do wrocka
    wroca i na zabie doly

  14. owcarek podhalański Says:

    Hej, hej, hej sokoły! Omijajcie góry, lasy, doły…

    No i z dołami wreście syćko rozumiem. To zaby z Zabik Dołów fciały być omijane przez sokoły, coby nie paść ik łupem. Nadal ino nie rozumiem, komu zalezało na tym, coby te siumne latające drapiezniki omijały góry i lasy 🙂

  15. basia Says:

    Wątpiący ?, wrócą, bo lubią obserwować rezerwaty ptactwa. Mam takich znajomych z okolic Monachium, którzy co roku wracają nad Biebrzę (to od nich dowiedziałam się przed laty szerzej, jaki to skarb, ta „Europejska Amazonia”) 😀

    Owczarku, góry i lasy może po to, by wrażliwi turysci nie byli snadź narażeni na jeden czy drugi widok krwawego polowania, ale w mojej wersji było „Omijajcie góry, lasy, pola, doły” — i to już jest przesada, bo jaki wybór zostaje w takim razie biednemu sokołowi? 😮 😀

  16. pak4 Says:

    Biednemu sokołowi zostaje latanie nad rzekami, jeziorami i morzami 😉

  17. pak4 Says:

    PS.
    No i nad drogami, zwłaszcza autostradami. Tu warto dodać, że wyraźnie ptaki wzięły to sobie do serc i skrzydeł, bo rzeczywiście wypatrują padliny na autostradach…

  18. basia Says:

    Krukowate wrzucające orzechy na drogi (do rozłupania przez auta) – popieram!
    Padlinożerców autostradowych? – Chyba mniej… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: