Stolice

Pierwsza namacalnie-dookolna, choć tak naprawdę ulotnie-wyobraźniowa; po wiekach świetności, przed wiekami niemal zmieciona przez Turków z powierzchni. By zmartwychwstać w XVIII stuleciu.
Druga aktualnie-realna, ogromna, tętniąca życiem, lecz tym razem prawie niewidoczna zza pędu i ekranów obwodnicowej autostrady.

Pomiędzy nimi atrakcje pomniejsze, centalnie-prowincjonalne.

Plus osobność oddzielna i oddzielona. Nie tylko przez pagórkowatą głuszę i pewien taki… niedobór stacji paliwowych. – Niezależna przygraniczna stolica bzu, ptaków, wiosny i baśni.

Zdjęcia: Pak4 i basia

[2.5.2017: Székesfehérvár. Martonvásár. Pędząco-króliczy objazd Budapesztu. Gödöllő – sanktuarium Mariabesnyő. Hollókő]

Reklamy

Komentarzy 18 to “Stolice”

  1. Asia Says:

    Zgadza się, bajkowe zakątki.

    Mróz mniej bajkowy, lecz jeśli ktoś lubi wyzwania… 🙂

  2. basia Says:

    Nie-no – dajmy już spokój tamtemu przymroziątku — zimnica w Krakowie pod koniec 1. dekady maja, gdy trzeba funkcjonować i nie w każdej sytuacji można się otulić polarkiem najgrubszym — to jest wyzwanie! 😎

  3. Krakowianka Jedna Says:

    Mówcie mi co chcecie, a ja i tak czekam najbardziej na jakieś albumy z okolic krakowskich i podkrakowskich. Teraz z przyjemnością zerknęłam do Oranżeri dworu w Tomaszowicach. Mam stamtąd miłe wspomnienia, bawiliśmy się z miłej okazji, wszystko było na medal.

    Oczywiście, podziwiam też wyprawy, czyli jak pisze Basia, „wypadziki”. Dobre sobie, obawiam się, że zmarzlucha i domatorka taka jak ja, może na „wypadziki” wyruszyć już tylko palcem po mapie i myszką po monitorze. A do Ojcowa pojadę za tydzień, niech tylko zrobi się ciepło!

    Pozdrawiam wszystkich Rozmówców i życzę dobrej pogody, niech wreszcie…

  4. basia Says:

    Wyprawy czy wypadziki?
    Otóż!
    Odpowiednie dać rzeczy słowo. Ale lepiej nazwać dużą poniżej formatu, niż przesadzić wyolbrzymiając przebieżkę na Leskowiec.

    Podobnie, jak z wyolbrzymianiem „dokonań” przemieszczeniowych jest dziś z aktywnym relaksem i sportem: wielu się nie chce męczyć, ale z chęcią przyjęliby część splendorów i mody. Nienależne. Stąd „wędrowcem” nazwie się chętniej nawet ziemniak kanapowy, który ostatnio przeszedł jednym cięgiem 10 km… może na rajdzie studenckim w głębokiej komunie, a i to nie na pewno… 😛

    Oczywiście nigdy za mało 😈 😈 😈
    …cytowania mojego seminalnego dzieła w tej kwestii 🙄
    https://basiaacappella.wordpress.com/2014/10/03/podroze-wylacznie-duze/ 😉

    Ojców też pikny, bardzo pikny kielo cud — tylko niechże się zrobi kocykowe powietrze… Bądź trawno-polarkowe – strawnie i sprawnie 😀

  5. pak4 Says:

    @Krakowianka Jedna:
    Od Ojcowa trudno jest uciec… Ostatnio proboszcz z Wysocic nas zachęcał 😯

  6. basia Says:

    Oczywiste atrakcje też czasem atrakcyjne są… dla koneserów nawet, nie mówiąc o pierwszoprzybyłych lub pierwszopolatach 😎
    — Tylko na tłumy uważać trza: śmignąć wczeeeśnie rano dla naprzykładu… 😀

  7. Mela Woman Says:

    Dziękuję za kolejne porcje pięknych węgierskich obrazów.
    Miło mi się rozpoczął dzień.

  8. GK Says:

    Czemu „pędząco-króliczy”?

  9. pak4 Says:

    @GK:
    Bo niektórzy na autostradach przekraczają setkę 😉
    Swoją drogą, czytam właśnie takie wskazanie, że króliki to krótkodystansowce i nikt nawet nie liczy im prędkości. Bo że zając to długodystansowiec osiągający 80km/h, to piszą.

  10. TesTeq Says:

    Nie widział stolicy, kto nie był w Warszawie. A nie przypominam sobie w historii tego bloga relacji z wyprawy do miasta, „gdzie wiosna spaliną oddycha”…

  11. Prawie Znajomy Says:

    Nie prawda! -Jest!
    https://basiaacappella.wordpress.com/2008/06/21/z-nieodbytej-wyprawy-do-warszawy/

  12. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Stolica nówka, a w ogóle to niepoprawna politycznie, bo wbrew pewnym legendom szeroko rozpropagowanym w mediach, Zygmunt III żadnych zmian prawnych nie wprowadził, a stolicę w Warszawie dopiero wraży zaborca zaprowadził 😛
    Gdzie tam Warszawie do Szekesfehervaru!

  13. TesTeq Says:

    Lepszą tam mają wiosenną spalinę? A taki komin, nigdy nie użyty w celach wydalniczych mają w okolicy? Czysta sztuka architektoniczna dla sztuki!

    The most expensive mobile phone tower in the world. Never used for other purposes.

    A post shared by TesTeq (@testeq) on

  14. basia Says:

    Mela Woman, to bardzo miłe, gdy innym ludziom też robi się miło z powodu albo przy okazji naszych supermiłych wspomnień! 😉 😀

    GK, Określenia „pędzące króliki” roi a cappelli użyła w okolicach majówki 2012 gdzieś na drodze 35 między Świdnicą a Wrocławiem. Dość jeszcze świeża była wówczas frazeologia afery hazardowej
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,7542103,Tajemnice_Pedzacego_Krolika.html
    — przeciek nastąpił co prawda w… stolicy, ale koneksje dolnośląskio-świdnickie były supermocne
    http://swidnica24.pl/afera-hazardowa-umorzona-chlebowski-oswiadcza/
    No i królikami stałi się we frazeologii Teamu BP niektórzy niby-władcy szos – czy szybkich pasów autostrad… 🙂 Mam opisywać typowo-królicze zachowania? 😛

    Paku4, królik podlany setką czegoś dobrego gdy się już dobiło do miejsca noclegowego… —To byłoby mniam! Palinka, whisky a nawet likierek dwuwarstwowy, ten, co to… no… 😉 😀

  15. basia Says:

    TesTequ, bo nie ma gór w Warszawie! Ani w okolicach! Zbuduj jaką w miarę porządną (a choćby i ski-jumping hill na Narodowym) i wówczas ponegocjujemy! 😎 😀

    Prawie Znajomy, po prawie dekadzie rekord niebycia w- wciąż rośnie, dumę i radość wciąż w sercu nam stolica budzi na odległość… niewielką w sumie 😉 😀

    Paku4, ja tam nie wiem, co lepsze: brak obwodnicy (Naszej Stolicy) czy obwodnica z północnopolskimi pędzącymi królikami… Już południowopolskie są momentami niezłymi agregagatami.
    Więc jak będą góry i będzie obwodnica – to się ewentualnie zastanowię. Nad kierunkiem, nie celem 😈 😀

    TesTequ, a ten komin to może by tak na cegły sprzedać. Albo wręcz na cegiełki… Taka myśl centusia krakowskiego (dolnośląski by nie wymyślił… w życiu Warszawy! 😉 ) 😀

  16. TesTeq Says:

    Komina ruszyć nie można. Robi za masz telefonii różnistej. Komórki by zamilkli.

  17. basia Says:

    Czyli funkcja sekundarna stabilna – tyz piknie! 😎

  18. Wiślanka jestem | przelotnie-pobieżnie-przejściowo Says:

    […] Częstochowa i Bodzentyn. Ile razy w tym czasie w Słowacji bywszy – nie da się zliczyć. TesTeq zbuduje w Warszawie skocznie (oznakowane-opisane) oraz tunele (a choćby i zwykłe obwodnice) – ja będę w tym czasie […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: