Szrony i balatony

Wyjść na mróz z namiotu – gdzie na podłodze staroświecko-solidnej miałeś karimatę i 5 warstw kocowych wełniano-polarowych, na śpiworach jeszcze jeden polar, pod głową zaś najpolarniejsze wdzianka (na wszelki – gdyby jeszcze mroźniej)… – wyjść jest oczywiście miło, upajająco i wyzwalająco. (Bez porównania z deszczem czy mgłą). Może by i nie spostrzegli, gdyby nie szron na przedniej szybie, pozwalający rzeźbić co się sercom zamarzy.

A potem lampa (opaleni wrócili – nie ma dnia bez cudzozachwytów), kolory wodne niemal adriatyckie, szerokości mocnosłoweńskie… kwiecia, winnice… bajka.

Zdjęcia: Pak4 i basia

[1.5.2017: Veszprém. Pełna pętla Balatonu od północy z półwyspem Tihany i opactwem… wulkaniczna górka, Mały Balaton + Muzeum.]

Reklamy

Komentarzy 14 to “Szrony i balatony”

  1. Mela Woman Says:

    Piękne zdjęcia, narracja się z nich układa, dziękuję!

    Ale mam moje „ale” – ostatnio mniej podpisujecie, niż pod dawnymi zdjęciami, oglądało się wtedy dłużej (i dalej tak jest, bo ja oglądam fotoreportaże z dawnych lat kiedy tylko jest czas albo temat człowieka interesuje), jednak opłacało się, z powodu tych opowieści, anegdot niekiedy szpileczek.

    Tak czy siak, czekam na więcej, i na brakujące albumy Basi.

    Spałam w namiocie w Tatrach w październiku. Rano zbudziliśmy się przysypani śniegiem prawie do połowy wejścia. Miałam 23 lata, i to były czasy!

  2. GK Says:

    Że Wam sie chciało na taki ziąb.. Grzańca, kominek rozpalić, film obejrzeć, naprawić kran – to są miłe zajęcia na mroźną majówkę. 😉

  3. pak4 Says:

    @Mela Woman:
    Zdjęć dużo, a czasu na opis mało… 😦

    @GK:
    Wciąż chłodno, więc może jeszcze jakąś hydraulikę naprawić się da 😉

  4. Jankora Says:

    Węgry? – Obejrzę zawsze! 🙂

    I też znam dobrze zimne poranki pod namiotem. 🙂 Choć nie zimowe.:-)

  5. basia Says:

    Mela Woman, owszem, niekiedy opisy są skromniejsze, bo same obrazki (lub niektóre plansze) mówią ile trzeba.
    To brak czasu, ale i konstatacja, że skoro google odważył się zniszczyć „wstępy” do albumów publikowane na Picasa, to w kolejnej wolcie może to samo zrobić z opisami poszczególnych obrazków. Poza tym podpisy owe są znacznie mniej wygodne w czytaniu (dla gości), choć wprowadza się je ciut prościej, nie mają linkowej klikalności, jak było jeszcze przed rokiem, itd.

    Miło, że się podobają kompetentnej, wybrednej Publiczności! 😎

    W zasypanym śniegiem namiocie podobno śpi się miło i cieplutko. Muszę spróbować! 😀

    GK, spośród możliwości (ach ten brak rezerwacji, całkowita wolność!) – wybraliśmy kierunek możliwie najcieplejszy, bardzo słoneczny, zaawansowany wegetacyjnie (przekwitłe wczesne bzy, tulipany) — i nie zawiedliśmy się. A szron o poranku to oczywiście dodatkowy smaczek, na który byliśmy całkowicie przygotowani 😎 😀
    Życzę miłych zajęć grzańcowo-hydraulicznych przez kolejne dni! 😀

    Paku4, święta prawda! 😀 😎

    Jankoro, wiadomo doskonale, kto z niniejszych kręgów za młodu bywał u- i rozkochał się w Bratankach 😎 😀

  6. Ja Says:

    Piękne widoki o poranku!
    Dziękuję za Węgry, dziękuję za posmak zimnych namiotowych nocy – miłe wspomnienie po latach, pełna zgoda.

  7. basia Says:

    Dzięki za zainteresowanie i miłe słowa. Jeśli przywołaliśmy dobre wspomnienia – tym milej! 😎 😀

  8. Kumaty Says:

    To jakieś nieporozumienie,twierdzić że wilgoć i zimno są dobre na cośkolwiek!;D
    Serio nieporozumienie!
    Niech tu przyjdzie 18 Katarów i sam/ a powie!;D

    Baltony ładne;D

  9. TesTeq Says:

    W namiocie w zimie?
    Ja nie wytrzymię!

  10. TesTeq Says:

    @Kumaty: Wiatr jest kluczem!

    Jak jest ciepło i wieje wiatr, to jest zimno.
    A jak jest zimno i nie wieje, to jest ciepło! 😀

  11. nietoperek Says:

    hu hu
    heja

    mega
    udana
    wycieczka

    widzialem
    pol

    a
    pieczar
    jak
    nigdy
    dotad

    /wykrz/

  12. basia Says:

    Kumaty, jeśli chodzi o 18 Karatów, to pamiętam (mgliście), iż późnopaździernikowym noclegom w namiocie (gdzieś na Sycylii co prawda, albo w podobie) przypisywała doskonałą kondycję „antyprzeziębieniową” w zimie jaka po owym wyjeździe nastąpiła 😎

    TesTequ
    Zacznij jesienią
    może się zmienią
    poglądy Twoje
    na zimne znoje
    podnamiotowe…
    Smaczne i zdrowe! 😎

    Nietoperku, a w każdej pieczarze myśleliśmy wyłącznie o Tobie! 😎

  13. Tom Says:

    Co do faktu, że Basia i jej podobni poradzą sobie z byle mrozkiem – nie mam wątpliwości.

    Zdumiało mnie, że dokładnie w tym sam dniu był na rzeczonym półwyspie nasz sąsiad stąd!

  14. basia Says:

    Czasem się okoliczności zbiegną gdy ludzie się zbiegają w słynnych miejscach tur… — i zdumiewamy się tym faktem… 🙂

    Rozumiem, że w sensie surwiwalowym zawieszamy wysoko pprzeczkę… hmmm 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: