…do kożucha


Cała relacja

Po pół-dekadzie zerknęło mi się do wspomień z londyńskiej Parady św. Patryka.
W 2012 zimno było jak diabli! I cudownie: ukontentowana publiczność starsza, młodsza, całkiem mała + trzymający fason paradowicze (pół biedy tańczyć, lecz tego typu posuwne szoły charakteryzują się i przestojami – czoło utknęło gdzieś tam pod Ritzem, ty też stój roznegliżowana tancerko szkoły samby… choćby uświerknąć przyszło).

Setki podobnych maskarad i innych procesji spotkasz w miastach i miasteczkach Europy. Dowolną porą, nie tylko w balsamicznych okolicznościach klimatycznych. – Przebrawszy, wystylizowawszy się, aktorzy grają swe role choćby grzmiało i strzelało. A publiczność łatwo łapie pozytywną, zdystansowaną konwencję… Od stuleci łapie, dołączając się chętnie do performansów micro, średnich i dużych.(Karlsbad 1 maja 2016; dzień wcześniej w Litomyślu też chłodnawo, itd., itp.)

…A potem przeczytałam wpis i rozmowę o smutnej Warszawie. Z mega-smutno rokującą ;-/ anegdotą: oto listopadową porą stołeczny hipster odważył się zadać nieco szyku (ze) swoim czerwonym jabłuszkiem, młodością, zarostem… głupotą.

Hmmm… dopóki częstą (przeważającą) reakcją na naddatek, zabawę, bufonadę, dowolne theatrum będzie, że to sztuczne (ha!), niestosowne, głupie, nowobogackie — potąd różni anderszewscy łatwo się ucieszą, iż nawiali z szarzyzny (i od poirytowanych nabzdyczeńców). A my będziemy – o beztroskich korowodach, pojedynkach na miny inne, niż wyklęte, uśmiechach czy spontanicznych skeczach obcych ludzi w metrze – jedni marzyć a inni relacjonować nieśmiałe przejawy w kategoriach incydentu, niemal-cudu.

Dopóki radość, spontaniczność, ekscentryczność, „chce-mi-się”, egzotyczna stylizacja, zapas środków materialnych, energii (a choćby i młodo-pozerskiej odporności na przenikliwy ziąb, deszcz, upał czy zawieruchę)… będą budzić w pierwszym odruchu niechęć czy zazdrość…

Oj, długo jeszcze!

Reklamy

Komentarzy 25 to “…do kożucha”

  1. Kasia Says:

    Widzę słońce, zimno jak diabli muszę wyobrazić sobie;)

  2. TesTeq Says:

    Egzotyczna, lewacka, godna potępienia kolorowość. Upominam ten blog i uprzedzam, że nie będę powtarzać dwa razy niniejszego upomnienia.

  3. basia Says:

    Kasiu, ja rozumiem – wczoraj było dość ciepło, ale już dzień wcześniej…
    Słoneczko ładne na zdjęciach, w realu wiatr arktyczny, dotkliwy zwłaszcza na wyspie… Ale tambylcy zahartowani… & show must go on! 🙂

    TesTequ, z wypowiedzi Szanownego wnoszę, iż prawicowcy i prawaki to mogą egzotyczną kolorowość co najwyżej pracowicie i posępnie ujarzmiać… a bezinteresowne cieszenie się nią przekracza ich możliwości? 😮

    [A weźmy dla hipotetycznego (i anachronicznego) naprzykładu zapytanie, jaka powinna być modelowa reakcja na w/w procesję członka Zjednoczenia Patriotycznego „Grunwald”?
    ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Zjednoczenie_Patriotyczne_%E2%80%9EGrunwald%E2%80%9D )
    Czy oni byli bardziej lewaccy, czy prawaccy?

    Nb, czemu mi się ostatnio co i rusz przypomina ów twór?
    – Genezą jest fakt, iż, w chwili powstania, na jego przykładzie uczyłam się (wówczas małe dziecię) ogarniać dalsze (niż partia contra Solidarność) niuanse, zaplątania, pomięszania rzeczy… Dzisiejsze skojarzenia zaś… 😉 …]

  4. pak4 Says:

    Irlandzka samba? Irlandię z Brazylią łączy choćby Ocean Atlantycki. Zresztą Nas też, tyle że za pośrednictwem NATO 😀

  5. TesTeq Says:

    Tęczowa kolorowość powinna być zabroniona. Nam powinna wystarczyć tylko biało-czerwona, a niektórym to i to należy zabrać!

  6. basia Says:

    Paku4, co więcej, irlandzka samba tańczona w Londynie w mniej więcej tym samym duchu i stylu, w jakim będzie (w tymże Londku, końcem sierpnia, czasami w upale) podczas afro-karaibskiego (w genezie) Notting Hill Carnival… 🙂
    ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Notting_Hill_Carnival )

    TesTequ, a samą tęczę też zakazać? To może i deszcz, i światło, i góry?… :horror: ❗

  7. mru Says:

    paradowicze?
    ja bym rzekł „paradnicy”. 😛

  8. Ze-Tor Says:

    paradnicy? – lepiej paradnice! 😉

  9. basia Says:

    Paradowicze brzmi elegancko i miejsko… 🙄 — jak spacerowicze, karierowicze, Kiemlicze… 😛
    …Podczas, gdy paradnice to tylko mężowskie koszta podnoszą… — zapytają Panowie (i Panie) pewnego europosła, co to go niedawne ekscesy troszkę uderzyły po kieszeni (ekscesy związane z kobietemi, rzecz jasna, inaczej byśmy nie wspominali) 😈

    😀 😀

  10. basia Says:

    A propos wolnego czasu, theatrum, luzu wymieszanego z pozerstwem, wina-kobiet-śpiewów – pamiętają Państwo, jakżeśmy tu cytowali (dzięki, Zawado!) talenta pewnego męskiego trio?
    – Nie było to może czysto, za to równo… też nie, albowiem wykonawcy zarabiają te parę groszy na chleb każdy w swoim tempie, stylu i tonacji… Aliści… na przegranych meczach uczymy się najwięcej (jak rzekła dziś rano Ka. Pliskova) — chłopcy skrzyknęli się jeszcze raz, poćwiczyli, dobrali solistę (menadżera mają od dawna zdatnego – excellent references, lots of experience)…
    — Lider twierdzi, że boysband o nazwie BackhandBoys zakładają definitywnie, rekrutacja trwa. Ja też życzę chłopakom niech wreszcie się wybiją a ciężka praca zostanie nagrodzona!

    http://www.dailymail.co.uk/sport/tennis/article-4326594/Djokovic-brilliantly-videobombs-Federer-s-new-boyband.html#comments

  11. Ze-Tor Says:

    czyściej, co nie znaczy, że czysto. 😛

  12. TesTeq Says:

    Tęczę zakazać. Deszcz zardzewieje Niemcom lufy. I zamrożon rozsadzi te nierówne góry, o których zrównanie z poziomem apeluję od wieków. 😀

  13. basia Says:

    Taaak… Trzecia wersja będzie idealna 🙂

    Za oknem pierwsza burza 2017 (gwałtowna), na monitorze szalony konkurs skoków, przez radio „Pieśń o nocy” w sześciu wersjach (Trybunał Dwójki), rodzice z niemowlęciem w podróży z nart na trzytysięcznikach, … oj, trza nerw jak postronki… 🙂

  14. basia Says:

    Ojej, i jeszcze TesTeq akurat majstruje trzęsienie gór… Kumulacja nie na moją odporność… 🙂
    – Co za wichura, btw!

  15. TesTeq Says:

    Krakowski smog dmuchnął w kierunku Warszawy i w stolicy też wieje. Pewnie wycięli wszystkie drzewa pomiędzy i wiatr nie ma się na czym zatrzymać w Kielcach albo Radomiu.

  16. pak4 Says:

    A… nad Warszawą wiatr przystanął z uszanowania? 😆

    Ale, ale, Kamil wygrywa!!! 🙂

  17. TesTeq Says:

    Nie będą nam w Warszawie wiały przypadkowe wiatry wbrew woli Suwerena!

  18. basia Says:

    A rozumiem, w Wawie tylko nieprzypadkowe zadymy i belki obniżane i (nie)podnoszone na znak… całkowitej zmowy z tak zwanym ministrem obalania środowiska?… 😮

    🙂 🙂

  19. GK Says:

    Belka szybko się podniosła – pracuje w Echo Inwestment, Gospo interesuje się tą firmą, jak widziałem niedawno. 🙂

  20. basia Says:

    Ja? Tymi zdziercami?! — Musiały jakieś niesusznie odbite echa dojść do Szanownego… lub inne fatamrugany… 🙄

  21. TesTeq Says:

    Gospodyni niech lepiej sprawdzi, jakiej narodowości kapitał ją napędza. Bo jeśli niemiecki, to Gospodyni zostanie zdekoncentrowana. 😀

  22. basia Says:

    Tak właśnie – nie dość, że zdziercy, to jeszcze echem obcych kapitałów napędzani! Apage!

    (Mojej koncentracji nie zburzy nawet marzący o nowych rekordach Piotr Żyła… 🙄 )

    *** * ***

    Nb, przygotowania i scenariusz parady nieco innego typu:

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-4327210/Operation-London-Bridge-Plans-Queen-s-death.html

    …cóż za detaliczność, cóż za pracowitość… nb, w kryptonimie operacji pożegnalnej Królowej Matki też było słowo most… nie wiem, czy do końca, na pewno do 1997, gdy pośpiesznie wykorzystano tamten scenariusz dla uroczystości pogrzebowych Ksieżnej Di…

  23. Asia Says:

    Wspomnienia!
    Nie do wiary, że to już pięć lat… 😯

  24. pak4 Says:

  25. basia Says:

    Oj, tak, czas płynie 🙂 ale jedno jest pewne — wiosna stale tak samo przyjemna 🙂 o ile nawet nie wciąż bardziej i bardziej, i bardziej 😉
    — Zatem, skoro w tym roku nie widuję jeszcze takiej obfitości, jaka by się marzyła – owszem, krokusy są, przebiśniegi od miesiąca, stokrotki od dwóch, prymulki i żonkile ruszają, trawa się zieleni, forsycja jedna już przekwitła (ale w domu, popędzana 😉 ) — wspomnijmy ten bajecznie kolorowy, szalony wtorek sprzed dokładnie pięciu lat, co do dnia. Jakim cudem dałam radę zaliczyć, przy okazji dwóch czy trzech ważnych appointments, wszystkie ulubione parki, skwery i kąty Centralnego Londynu?!!! O_O

    https://goo.gl/photos/7Pu7qo1SXj45rvH5A

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: