Odwodnik

…od Tatr, Pienin i Szczawnic

Walery Eljasz Radzkowski ma w Polszcze ugruntowaną opinię jako pionier zwabiania zwiedzaczy w wertepy nasze najcudniejsze i najdroższe. Poloniści, kandydaci na przewodników, malarzy artystycznych itp. (a nawet krakowianie – na ulicy) potykają się co krok o jego imię.

Jednak po obwąchaniu dzieła… Zanęcić chciał autor (czym i kogo)? Czy zniechęcić?

O rozbójnictwie, zdzierstwie i lepkich rękach górali białczańskich już cytowaliśmy.
Lecz na letnika z przygodowym zacięciem czekają w Tatrach, Pieninach, Szczawnicach i inne atrakcje —
— Pijaństwo, rozpustna natarczywość, żebractwo, drożyzna, niekompetencja przewodnicka (ha!) i ryzykanctwo, paskudne drogi, zdzierstwo, złe maniery, pretensjnalne towarzystwa kurortowe (te z mniemaniem o sobie), brud uzdrowiskowych ulic (albo błoto, albo kurz)…
Same smakowitości!

Niektórzy podróżni puszczają się na czółnach Dunajcem już z Czorsztyna, gdzie się Pieniny już poczynają, to znów ze Sromowiec Wyżnich, lecz się to wcale nie opłaca z różnych względów. Najprzód brzegi Dunajca nie są malownicze w porównaniu z właściwemi Pieninami, woda toczy się często tak płytko po kamieniach, że czółna osiadają i dopiero przewoźnicy wchodzić muszą do wody, aby je popychać, a w końcu płaci się przewoźników przeszło dwa razy więcej, 5 guld. od pary razem związanych czółen, niż odbywając tę podróż od Czerwonego Klasztoru. Przybywszy pod Czerwony Klasztor czy od Spiża czy od Sromowiec, znajdziemy tam prawie zawsze kilka czółen do wynajęcia. Związują przewoźnicy po dwa razem, bo na pojedyńczém czółnie tylko dobry pływak odważyć się może puścić na Dunajcu. Za taką parę z dwoma przewoźnikami płaci się od przewiezienia z Czerwonego Klasztoru do Szczawnicy 2 guld. austr. Na takich dwóch związanych do siebie czółnach płynąć może najwięcej cztéry osoby oprócz przewoźników, więc jeżeli towarzystwo nie liczy 8 osób, aby potrzebować dwie pary czółen, to jest rada na to taka, aby kazać dowiązać trzecie czółno do pary, co dodaje wiele bezpieczeństwa i pomieści 6 osób oprócz przewoźników; kosztuje zaś tylko o 1 guld. więcej. Trzeba się o to jednak energicznie upominać, bo przewoźnicy dla większego zarobku wolą parami płynąć.

Gorliwie bardzo dopilnować trzeba powiązania czółen, bo rozejście się ich w czasie jazdy, a zwłaszcza na głębi, mogłoby smutny wypadek sprowadzić. — Goście ze Szczawnic dla tej przejażdżki udający się do Czerwonego Klasztoru zwykle zamawiają czółna u słynnego a poczciwego gospodarza z Niżniej Szczawnicy, Salomona, który się trudni przewoźnictwem po tych samych cenach, co się płaci przewoźnikom ze Sromowiec, a ma się o tyle więcej korzyści, że Salomon daje większą gwarancyą bezpieczeństwa swoją uczciwością, niż bezimienni przewoźnicy. Z wielką troskliwością strzedz trzeba zamówionych przewoźników, aby się nie popili w Czerwonym Klasztorze, bo już tyle było wypadków smutnych w Pieninach z powodu opilstwa przewoźników, że każdy, komu życie miłe, nie powinien się spuszczać na trzeźwość tych zręcznych ludzi, ale niepowściągliwych do trunków. Trzeba im udzielić trochę wódki lub wina, aby im dodać animuszu, ale albo z czółen nie wypuszczać, albo każdy krok ich od brzegu śledzić, szczególniej w karczmie. Na przyrzeczenia najsolenniejsze nie ma co zważać, ani zaręczania karczmarza, bo w razie wypadku następstw nie zdołają naprawić.

Jeżeli wezbrany Dunajec, nie radzę nikomu ryzykować życia swego w Pieninach, bo to nie przelewki żartować z burzliwą górską wodą pomiędzy wirami, ukrytemi skałami lub nagłemi skrętami, gdzie co krok wówczas zagraża niebezpieczeństwo, a ratunku znikąd nawet spodziewać się nie można.

Nie uchodzi tu przemilczeć oburzającego natręctwa i żebraniny ludu z okolic Pienin i Szczawnic. W Sromowcach nawet zamożne gospodynie widziałem jak wystawiały ręce po jałmużnę u gości, a dzieci i podrostki przyuczone są za nieproszone usługi wymagać zapłaty. Oto n. p. biegną za gośćmi z deskami, aby, gdzie się trafi struga lub kałuża, którą każdy zdolny przekroczyć bez pomocy, kładą tam owe kawałki desek, a jeżeli za tę narzuconą usługę łapówki nie dostaną, złorzeczą, przeklinają gości a nawet błotem obrzucają. Dziewczęta na patykach zatykają szmaty kolorowe, wchodzą z tém do wody, ustawiając się tak, aby utworzyć z tych pstrych strzępów niby bramę dla przejeżdżających czółnami. Stosownie do głębokości wody obnażają się coraz wyżej, nie zważając na wstyd i przyzwoitość, i za tę niedorzeczność żądają zapłaty, którą im niektórzy goście rzucają w wodę. Ludzi, których bawi ten bezwstyd u tutejszych dziewcząt, nie godzi się naśladować, ale iść za głosem sumienia, które zakazuje nagradzać objawy łakomstwa i demoralizacyi, ale owszem karcić, coby przecież wpłynęło na dobro ludu. — Takie hece powtarzają się w wielu miejscach, a zwłaszcza przy wyjściu na brzeg w Szczawnicy, gdzie przecież zdarzyło mi się z przyjemnością widzieć gości omijających z pogardą owe łuki powitalne i wyłżygroszów. Wiele innych podobnych przykładów ździerstwa i zepsucia ludu okolicznego dałoby się tu przytoczyć, gdyby miejsce pozwalało, wypada jednak zakończyć ubolewaniem nad demoralizacyą mieszkańców, zwłaszcza kobiet, za co wina spada na przybyszów kąpielnych.

Walery Eljasz Radzikowski, Ilustrowany Przewodnik do Tatr, Pienin i Szczawnic, na podstawie wydania z 1870 roku.

Reklamy

komentarze 22 to “Odwodnik”

  1. Tom Says:

    Człowiek śpi (w robocie) a na Blogu Basi wpisy rosną! 🙂

    Co do meritum – taki kabaret lubię, a Parodię i Satyrę mniej, proszę TesTeqa. 🙂

  2. basia Says:

    A na krakowskich trawnikach rosną przebiśniegi, podbiał, prymulki i krokusy. Że o stokrotkach nie wspomnę 😎
    I dzień rośnie niesamowicie – jakże przyjemnie wraca się wieczorem… 🙂

  3. Jaś Beskidzki Says:

    Słyszałem od mych przodków o ludzkich „bramach” podczas spływu Dunajcem. Nie wspominali o „bezwstydzie”, prawdopodobnie ze względu na mój wiek. 🙂

    Ogólnie Polak nie byłby Polakiem gdyby sobie nie ponarzekał, nawet na urlopie.

  4. TesTeq Says:

    Demoralizacja „zwłaszcza kobiet”? Chyba płaszcza! 😀

  5. basia Says:

    A nawet płaszcza i szpady, TesTequ! 🙂

    Jasiu Beskidzki, na urlopie to rozumiem… 😉 A nawet po… Lecz przed?! 😮 I to przed urlopem cudzym, do którego zachęcamy bliźniego naszego za twarde austryjackie guldeny?! 😯

  6. Tom Says:

    Mogło być tak: gość albo jego agent wynegocjował kiepską kasę za przewodnik. Pisząc, pomyślał o wydawnictwie: „To ja was teraz przewiozę Przełomem Dunajca!” 😉

  7. basia Says:

    Ojej – jak nie spiski i popiski o teoriach spiskowych – to zaprzaństwo, zdrada i zemsta?!… O_O

  8. Kumaty Says:

    Drogie Panie mogą porównać,jacy faceci chodzili po polskiej ziemi wtedy, a jacy teraz;D

  9. basia Says:

    Oczywiście! 😎 — I zawsze będzie to odwodnik od „wtedy” na rzecz „TERAZ!!!” —
    Co komu z największego nawet dżentelmena, jeśli on jest nieżywy?
    Taż nawet z Brada Pitta czy z (nieprawdopodobne, lecz) Toma Cruise jest jakiś pożytek, jakaś wątła nadzieja (dla jakiejś żyjącej pretty woman), podczas gdy z Eljasza… 😮 😦 😉

    …Lecz wśród „tu i teraz” można przeprowadzić pewne subtelne rozróżnienia. Momentami nawet – brutalnie subtelne rozróżnienia 🙂

  10. GK Says:

    Wieczorem i rano
    Życzę dobrze Paniom!

  11. TesTeq Says:

    Teraz? Eljah Wood! Teraz!

  12. Krakowianka Jedna Says:

    Muszę powiedzieć, że mnie ten cytat ubawił. I nie uważam też, że złe jest narzekanie na patologie występujące w biznesie podróżniczym, urlopowym – przeczytawszy człowiek „idzie w to”świadomie a w razie czego pretensje może mieć tylko do siebie.
    Niektóre dzisiejsze przewodniki, że nie wspomnę o katalogach wczasowych lukrują ofertę jak pączek tłustoczwartkowy!

  13. pak4 Says:

    @Tom:
    WER opisuje nieprzyjemną przygodę w Tatrach z mało doświadczonym przewodnikiem, pisze też o flisakach. Czyli miał pewne doświadczenia; choć z drugiej strony, gdy podawał konkretne imiona i nazwiska przewodników, to miałem wrażenie lokowania produktu 😉

    @TesTeq:
    [lokowanie produktu]Teraz[/lokowanie produktu] widzę 🙂

  14. pro-fan Says:

    @temat: demoralizacyą mieszkańców, zwłaszcza kobiet najlepiej się zwalcza obojętnością. bo wtedy nie prowokują. 🙂

  15. owcarek podhalański Says:

    Hehehe! A ze owcarki podhalańskie od dowien downa tyz to i owo od turystów wyłudzały – w tym sie nawet pon Walery Eljasz Radzikowski nie zorientowoł 🙂

  16. basia Says:

    GK, jutro niektórzy i niektóre obchodzą Dzień Mężczyzn. Nie wiem, czy będą marsze, protesty i strajki, ale najlepszego życzę Panom przez cały rok i już dziś – wigilijnie 😎 😀

    TesTequ, Teraz?… Eetammm – … 🙄

    Krakowianko Jedna, jest bardzo dużo racji w tym, co piszesz. Ale przyznaj – co innego wiedzieć i ostrzegać a co innego sprawiać wrażenie (galopującego) mizantropa… 🙄

    Paku4, no, wypraszam sobie, produkt Teraz!!! to ulokowałam ale ja! Na łamach niniejszego blogu, we wrześniu 2011, i to dwukrotnie
    https://basiaacappella.wordpress.com/2011/09/18/teraz/
    https://basiaacappella.wordpress.com/2011/09/22/teraz-dalej/
    TesTeq jest tylko propagatorem, tubą że tak powiem… 🙄

    Pro-fanie, obojętność na kobiece prowokacje i to w dniu tak uroczystym, gorącym? 😯 — No wie Szanowny! Ustawia się Pan po tej samej stronie, po której stało… Po której stoi niemiłościwie nam panujący obecny reżim… Bo już Wasz prezydent to… ho ho 🙄

    Owczarku, czym jeszcze raz potwierdzasz fakt, iż wiedza WER była daleka od stanów zadowalających, w sumie nieuregulowana niczym wody Dunajca przed zbudowaniem zapór w Czorsztynie i Sromowcach W. 🙄

  17. TesTeq Says:

    Czterema literami w moją stronę? Jak tak można nazywać mnie – za przeproszeniem tu obecnych – TUBĄ.

    Jest przesadą grubą
    Zwać TesTeqa TUBĄ!

  18. basia Says:

    To jak lepiej? – Fujarką? Dudą? — A, już wiem – Megalofonem! 😆

  19. TesTeq Says:

    Megalofon! Piękny słowotwór! Gospodyni sama wymyśliła, czy zaciągnęła od jakiegoś mistrza, którego powinienem znać?

  20. basia Says:

    Sama… 😳 Choć nie sprawdzałam, mogli jacyś wymyślić niezależnie, jednocześnie, a nawet wcześniej – narzuca się 🙂

    (Od czasu, gdy we wrześniu 1989 Grecy nam co i rusz klarowali, że u nas to jabłka może i są, ale mikro, a u nich megalo — lubię majstrować z tym słówkiem 🙂 …lecz wczorajsze to spontan = sekundy + napisanie)

  21. TesTeq Says:

    Urocze. Warto wylansować!

  22. basia Says:

    Miło słyszeć od taaakiego Stylisty… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: