Baterie

Środa 22.02.
Do TOPR zadzwonił turysta informując, że podczas zejścia z Ciemniaka na Zahradziska zgubił szlak. Dzięki aplikacji „Na Ratunek” udało się go namierzyć…. W Dol. Mułowej. Polecono mu by pozostał w miejscu , w którym jest, gdyż jest to skomplikowany, topograficznie teren, a dalsze poruszanie może doprowadzić do upadku progiem Doliny. Wystartował śmigłowiec. Ze względu na trudne warunki, silny wiatr i ograniczoną widoczność, nie udało się dolecieć do turysty. 3 ratownicy desantowali się na Polanie pod Piecem. Ze względu na zapadający zmrok, silny wiatr, wzrastające zagrożenie lawinowe (pękanie nawianego, niezwiązanego z podłożem śniegu) ratownicy poprosili o kolejną grupę wsparcia. Po nawiązaniu kontaktu telefonicznego z turystą, który poinformował, że ma śpiwór i jest w dobrej formie poproszono go by jak da radę wykopał jamę w śniegu i przeczekał tam do rana, oszczędzał baterię w telefonie, tak by była z nim łączność. Przed 22-gą ratownicy powrócili do Centrali.

Czwartek 23.02.
Na 4-tą rano zorganizowano 24-osobową grupę ratowników, którzy zaopatrzeni w odpowiedni sprzęt lawinowy, transportowy i asekuracyjny wyjechali do Dol. Koscieliskiej. Na wszelki wypadek powiadomiono oddział hipotermii. Na 6-tą rano wezwano załogę śmigłowca licząc, że z chwilą poprawy warunków uda się śmigłowcem dotrzeć do turysty. O godz. 6.32 wystartował śmigłowiec. Dzięki kunsztowi pilotów udało się dolecieć i przyziemić w pobliżu turysty. Po zabraniu go na pokład o godz. 6.48 śmigłowiec wylądował w bazie przy szpitalu. Okazało się, że turysta chłodną, wietrzną noc zniósł dość dobrze. Z chwilą dotarcia do niego ratowników jego temp. ciała wynosiła 35 stopni. Jak się okazało turysta miał ze sobą GPS, ale wyczerpały się w nim baterie i turysta pobłądził. Warto więc oprócz elektronicznych gadżetów mieć zawsze ze sobą kompas i mapę, co pozwoli samodzielnie wyjść z opresji.

Całość

Ileż to razy nawet najdoświadczeńsi, najprzezorniejsi z nas dziwią się, że – w górach, ciemności, na mrozie – zbyt wcześnie siadły baterie telefonu, tableta, radia, fotoaparatu, gps, odtwarzacza muzyki, latarki. Ileż to razy ludzie z żelazną kondycją, wolą, energią i apetytem do podbojów wszelakich zdumiewają się, że drobiazg, bzdet, błahostka może tak bardzo pokrzyżować plany, odjąć apetyt na życie, zdusić odwagę, przebojowość, wiarę w siebie. Ot czasami tylko dłużej nudzący ząb, przeciążony staw skokowy, poślizg pieszy lub kołowy…

Reklamy

Komentarzy 16 to “Baterie”

  1. gradus Says:

    niektórzy turyści (ludzie) tak się skupiają na wydatkach za tysiące złotych, że zapominają o drobnych detalach i dodatkach.

  2. pak4 Says:

    @gradus:
    Ja myślę, że czasem o tych drobnych też się pamięta, ale jak z bateriami — na dwudziestu wycieczkach nie były potrzebne, to się ich nie weźmie na dwudziestą pierwszą… A wtedy by się przydała.

  3. basia Says:

    Paku4 🙂 dokładnie, ale Gradus 🙂 ma o tyle rację, że czasem też – zaabsorbowani pakowaniem nowych okazałych a niekoniecznie niezbędnych gadżetów – zapominamy o niezbędnościach, które powinny być z nami zawsze, na dnie plecaka, oczywiście okresowo „odświeżane”… I potem TOPR ratuje eleganta, który zranił się własnym czekanem (ach, jak honornie wygląda się zimą z czekanem w banalnym terenie!) – a gdyby gościa sprawdzić – mógłby nie mieć latarki, bandaża czy zapasowych rękawiczek…

  4. Przelotny Gość Says:

    Mi się z kolei nie może zmieścić w głowie, że tata przyjeżdżający z drugiego końca Polski na narty na czele pięcio-osobowej rodziny może nie mieć ANI JEDNEGO śrubokręta, ani scyzoryka zresztą, nic.

  5. TesTeq Says:

    Piszą: Jak się okazało turysta miał ze sobą GPS, ale wyczerpały się w nim baterie i turysta pobłądził. Warto więc oprócz elektronicznych gadżetów mieć zawsze ze sobą kompas i mapę, co pozwoli samodzielnie wyjść z opresji.

    Co za durna konkluzja! Jak zastąpić baterie w GPSie kompasem i mapą? Rozpalić ognisko, pocierając kompasem o mapę, żeby w wyższej temperaturze baterie odzyskały nieco sprawności? Ridiculous! 😛

  6. basia Says:

    Przelotny Gościu, trudno się to mieści w głowie z tej przyczyny, że, w moim odbiorze mężczyźni zazwyczaj wożą ze sobą za dużo tego typu szpejów… 🙄 🙂

    TesTequ, już miałam bronić kronikarza TOPR: że zmęczony, przeciążony, napięty psychicznie, że skróty myślowe nieuchronne… aliści zajrzałam na ich stronkę, tam już jest nowa kronika… Z preambułą…
    Marzec przywitał nas halnym, który z krótką przerwą na wizytę Prezydenta w dniu 3.03. na Kasprowym, wiał z prędkością dochodząca w podmuchach do 140-150 km na godz. Apogeum tak silnego wiatru było w nocy z 4/5. 03. Halny powalił wiele drzew… […]
    …Choć zakamuflowanego szyderstwa tak do końca nie wykluczam… 🙄

    (A potem już horror: jeden śmiertelny – upadek ze Świnicy do Dol. Pod Kołem + dwaj wyposażeni i upozycjonowani… dyspozytor z pozycji gps natychmiast orientuje się: Żleb Drege’a — tatrzański klasyk zwodniczych się-zapchań! Akcja nocna, wiatr a gostkowie – nie dość, że wyszli skandalicznie za późno, niekumaci podstawowej pułapki w Granatach, o której wie chyba nawet obeznany z wycieczkami przedszkolak… – to jeszcze poganiają rzekomymi początkami hipotermii —
    Tu bym spokojnie dochodziła całości kosztów wyprawy ratunkowej…
    http://www.topr.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=330 )

  7. TesTeq Says:

    Moja uwaga szła w innym kierunku: czy nowoczesny turysta wie, do czego może służyć kompas? A propos, czy Szanowna Gospodyni zawsze ma ze sobą kompas?

  8. owcarek podhalański Says:

    Tak cy siak: widze, ze w takik sprawak nas psi nos furt wierchuje nad wasymi ludzkimi wynalazkami 🙂

  9. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Jako nowoczesny turysta odpowiadam, że kompas jest jedną z funkcji odbiornika GPS. I że kompas służy w terenie do chwalenia się sprzętem 😉

  10. basia Says:

    TesTequ, ja? kompas? nigdy! 😀 — Lecz ja nie chodzę na wymagające wędrówki zimowe, zwłaszcza po nocy (czy z nocowaniem w terenie), zwłaszcza w trudnych warunkach pogodowych (mgła, front atmosferyczny, nieprzetarte szlaki, wichura, itp.)
    Nos mam tylko trochę gorszy od Owczarkowego 😉 a ROI Paka4 najczęściej maszeruje tuż obok z mapami i dżipiesami, w tym turystycznym… – Któryś zadziała może… w razie draki…

    🙂 🙂 🙂

    [Nb, niedzielne-malutkie doładowywanie baterii:
    https://goo.gl/photos/nATaDNqKRgu8ybWN7
    …Wczoraj też się pięknie wypogodziło, choć wieszczono całodzienną pompę.]

  11. Kumaty Says:

    Malutkie, rowerowe,i słoneczne;D

  12. basia Says:

    Nb, jakie wyposażenie (i kasę + weekendowe zamieszkanie i wyżywienie pod Giewontem) należy posiadać, by wziąć udział w cyklicznym szkoleniu lawinowym TOPR? —
    http://www.topr.pl/organizacja-topr/archiwum/329-fundacja-topr-zaprasza-na-szkolenie-lawinowe-1

  13. TesTeq Says:

    Kompan zamiast kompasa
    =====================
    Zamiast u swojego pasa
    Trzymać finkę i kompasa,
    Gospodyni już od rana
    W towarzystwie jest kompana.
    Kompan wszystko ma, co trzeba:
    Sprzęcik, wiedzę i pół chleba,
    Kiedy Gospo widzi głoda,
    Kompan jej kanapkę poda,
    Gdy bateria Gospo siądzie,
    Jedzie na kompana prądzie. 😀

  14. basia Says:

    😆

    — Tylko dlaczemu „widzi” a nie „czuje” tego głoda? – Żeby było dramatyczniej? 😮

  15. TesTeq Says:

    Bo jakby było „czuje głoda”, to polonistka jakaś mogłaby się czepić przez przypadek przypadku. A jak „widzi głoda” to telewizyjno-reklamowego, bezpiecznego deklinacyjnie.

  16. basia Says:

    Echa telewizyjno-reklamowe dochodzą do beztelewizyjnych polonistek wieloechowo, zniekształcone bezpiecznie…
    …lecz deklinacyjne hasanki-hopsasanki były-są-będą w tym miejscu hołubione tak czy owak. (Jedyne kryterium ich użycia – twórczej celowości stylistycznej, przy maksymalnie szerokiej licencji 😎 ) 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: