Pokolędowali?

— A podziękować! Owszem, owszem, całkiem-całkiem, by nie rzec więcej:

Trzy wędrówki dolinkowe oraz cztery górskie odbyli; siedem dni w upojnym ruchu (niekoniecznie całodziennym).

Objazdu kulturowego dokonali, co wypasiony był bardziej, niż kulturowy wypas owiec ;-|

Rozjazdy i rozchody rodzinno-towarzyskie uskutecznili. Celebrowania, wyśpiewywania pod niebiosy, prezentów wręczania i przyjmowania, błogostan, śmiech, luksus bycia razem, pyszności smakowania, pogwarki, telefoooony i dyskusje, cmentarzy nawiedzania, wdzięczność, zadumania.

Spokojny relaks domowy też się zdarzał. Najczęściej „tylko” wieczorny, powędrówkowy, lecz i tak dający pole do odświętnego pichcenia (dla się i gości), zestawiania, wychylania… (czasem też… obliczania).

Z ruchem, delektacjami pejzażowymi na łonie zimowej natury i z ludźmi bliskimi-konkretnymi-prywatnymi przegrały lektura i kultura „wyżsiejsza”. Z kretesem przegrały: zero wystaw, jakieś koncerty z doskoku,  wyjście na grzańca… za to do Najgłówniejszego ;-/… jeden film (i to powtórka, i to w częściach… ach to przeprzyjemne znużenie po intensywnym dniu, że tylko kąpiel, i spać!)… — Nie szkodzi, nadrobią, zima się dopiero zaczyna! A lektura słuchana (nie z radia – na żywo) znajdzie tu swe odbicie za bardzo niedługo.
Poza wszystkim – wędrowanie z pasją, głową, fasonem, fotografika, wpisy o tym, zaangażowane i „interesowne” doczytywanie, pogłębianie – to jak najbardziej wysoka kultura!… I to tworzona, a nie tylko konsumowana czy półsennie przeżuwana. Podobnie – własne kolędowanie wokalno-instrumentalne.
Zatem ze świąt zrywają się absolutnie bezkompleksowo! ;D

Zdjęcia: Pak4 i basia

[21.12.2016 – 8.1.2017 (i dalej): Małopolska i  Śląsk; góry i dolinki, objady i drinki, objazdy i wypoczynki, pasterki i ws… wypominki, rozgrzańce i śnieżynki, …]

Reklamy

Komentarze 34 to “Pokolędowali?”

  1. pak4 Says:

    Pokolędowali! Nawet gdzieś paragon z baru, co to grzańca reprezentacyjnego wystawił wciąż się wala…
    Czyli teraz czas na całą resztę 😉
    Ale jeszcze kolędujący aniołek:

  2. basia Says:

    NOSPRowski?

  3. pak4 Says:

    NOSPRowski 😉

  4. GK Says:

    zgadzam sie – kultura tworzona nawet nieco nizsza jest de fakto wyzsza od cudzej ale przezuwanej

    dobrze ze jeszcze gdzies w polsce ludziom sie chce spiewac po domach koledy

  5. basia Says:

    Oczywiście, że są!

    W ostatnich latach obserwuję intrygującą prawidłowość, że coraz mniej się chce tak zwanym profesjonalistom i/lub ich kształcącym się muzycznie pociechom… Jak przekonać?

    Tymczasem w Nowym Roku a nawet trzynastego w piątek wiewiórkom nie straszne… wiewiórcze akrobacje… Jedna zabujała się do mnie na parapet, a potem… 😀 …aż pod rynnę 😉

  6. pak4 Says:

    Niesamowita! 😀

  7. basia Says:

    Uhmmm, całkiem efektowna była… 🙂

    …Także Johanna Konta, która właśnie, w mieście swego urodzenia (czyli Sydney, choć z węgierskich rodziców) nie dała szans Agnieszce…
    — Cóż, należało się Brytyjce, poza tym fajna dziewczyna jest… 😉 😎

    ***** * *****

    A gdyby ktoś bardzo potrzebował klasycznego czarnego kota ===> oto on, w OSIEMNASTU odsłonach!!! 😈

  8. kij włóczy Says:

    jak to leciało?
    na scynście, na zdrowie, na tyn nowy rok!
    zeby sie wom urodziła kapusta i groch!
    zytko jak korytko, zimnioki jak pnioki,
    bób jak złób, łowiesek jak piesek!:)

    dalej nie pamiętam, bo mnie sprawy gonią;)

  9. marzena Says:

    kij włóczy,
    podobno teraz się kolęduje tak:
    „byście mieli krajslery jak gangstery
    a na mercedesy pełne kiesy”! 🙂

  10. TesTeq Says:

    Tuszę, że Szanowna Gospodyni jeszcze ani razu nie zapoznała kultury wyższej w postaci filmu „Łotr 1”, na którym niektórzy byli już 4 razy, czym wyrobili za nas statystyczną normę. Dobrze im tak!

  11. mru Says:

    „Zatem ze świąt zrywają się absolutnie bezkompleksowo! ”

    w połowie stycznia?
    ze świąt to się zrywa 26.12! 😛 (rano, najpóźniej wieczorem.; ;P )

    a czemu akurat teraz? nie w popielec dopiero? albo idźmy na całość -w wielkanoc? 😛

  12. basia Says:

    Kiju Włóczy, Marzeno, groch z kapustą jako pars pro toto obfitości i powodzenia trzeba (było) faktycznie zastąpić czymś czytelniejszym dla młodszych i starszych współczesnych… Coś bym jeszcze dodała o hacjendach, smartfonach… i koniecznie rozmiary ekranów tiwi… 😛 😎 😀 😀

    TesTequ, „Łotr1” już zapisuję!!! Co prawda w nadanżaniu lub odświeżaniu klasyki prześwietnej polskiej kinematografii jestem ostatnio na etapie „Wszystko na sprzedaż” (gdy się jednak troszkę na tę sprzedaż ma) oraz innych Ga-ga, O bi, o ba (tak, tak, młodzieży, były takie tytuły)… a potem muszę też przypomnieć sobie film z obecnym politykiem (nie Donaldem Tr)… Lecz gdy już tego dokonam – (za)poznam wszystkie łotry… 🙄 😀

    Mru, czemu akurat teraz? Bo kiedyś trzeba… Na przykład gdy zachód słońca (tu, gdzie mieszka się) przekroczy zdecydowanie godzinę szesnastą… 😛 😀

  13. mru Says:

    Stoch fruwa ładnie, Kot coś marnie. 😉 😛

  14. basia Says:

    …Są tacy, którzy się spodziewali siedmiu Polaków w pierwszej piątce… 😛

  15. Mela Woman Says:

    Śnieżek przyjemnie sypie, a ja czytam Wasze wspomnienia i cieszę się z każdej wzmianki o kolędowaniu domowym, sąsiedzkim, i podobnych.

    Z obserwacji wynika mi, że dzieci kształcące się muzycznie mają okres, gdy „odrzuca ich” od śpiewu czy muzykowania „nieprofesjonalnego”. Nie mogą znieść fałszowania, nietrzymania tempa, itp. Gdy mimo to zwyczaj domowy nie ustaje, młody człowiek po przezwyciężeniu okresu buntu chętnie wróci do tradycji, w jakiej wyrósł.

  16. Mela Woman Says:

    Zastanawiam się, co u Anonimowej Celebrytki i Jankory?
    Dawno nie czytałam uwag Zawady.

    Im, i wszystkim innym ślę „Siema” i serdeczne pozdrowienia noworoczne. Dajcie znak życia – jeśli tylko możecie!

  17. Asia Says:

    Niekiedy kolędnicy potrzebują coś szybko na ząb.
    A tu szok i horror. 🙂

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-4120596/Choc-horror-Favourite-Dairy-Milk-bars-Poland-Cadbury-s-American-owner-breaks-key-promise-continue-production-Bournville.html

  18. Mela Woman Says:

    Mały tu ruch w weekendy.

    Nic to, słucham Dwójki, jak leci, wszystko interesujące.
    I oglądam zdjęcia, w tej liczbie zbiory Basi, dawne i nowe.

    Błogi niedzielny wieczór, gdy „nic się nie dzieje”.

  19. basia Says:

    Mela Woman, jest dużo racji w Twoich obserwacjach nt młodzieży kształcącej się muzycznie (i jej niechęci do rodzinno-towarzyskich mjuzykowań). Bardzo wiele zależy tu od rodziców — gdy wpatrzeni w pociechy „jak w bożków”, dumni, jaki to ma wybredny słuch, itp. – wówczas jeszcze bardziej go/ją izolują od realności, od usługowej/rzemieślniczej roli i funkcji muzyki (która powinna leżeć u podstaw wszelkiego późniejszego artyzmu (hipotetycznego i potencjalnego bądź realnego)). Wówczas okres młodzieńczego „buntu wyniosłego” może trwać optymalnie krótko… A przejść go tak czy owak trzeba, na wielu polach… 🙂

    Co do kolędowań – w ostatnich latach, gdy wracamy w tym okresie wieczorami czyli nocą z gór,albo po prostu przejeżdżamy z Młp na Śląsk — z ogromną frajdą obserwujemy przebierańców, podświetlone gwiazdy, ludowe stroje… Nie ma sezonu, momentami nawet i wieczoru, by czegoś takiego nie zoczyć!

    A wczoraj ulubiona Dwójka dawała retransmisję koncertu NOSPR i Radiówki (i.e. Chóru PR) z 30.12.16, gdzie pozwolono pośpiewać sobie i publiczności. Nie żeby to było jakieś porażające doświadczenie — spodziewałam się czegoś znacznie potężniejszego, ale… chętnie bym pośpiewała w takm obiekcie pod fachowym przewodem… 😀 😈 😎

    Dzięki za miłe słowa, uwagę dla zdjęć! 😀
    Też czekam i mam nadzieję, iż wszyscy Stali Bywalcy pokażą się w Nowym Roku! 😎
    — Wymienieni przez Ciebie byli tu mniej niż miesiąc temu, zatem nie panikujmy… czekajmy z wytęsknieniem i piszmy bo to zawsze skłania do włączenia się w rozmowę w miarę ochoty, posiadanego wolnego czasu i innych uwarunkowań… 😎

    Asiu, no skandal, cadbury milk, instytucja brytyjska (paskudny za słodki ulipek 😛 ) produkowany we Wrocławiu?!!! — A co będzie, jak polepszą recepturę?!!! — Wiem, bojkot będzie!
    Nb, tam w tekście jest czytelne zestawienie historii Cadbury – kto ciekaw 😀 😎

  20. pak4 Says:

    Podobno najbardziej depresyjny dzień w roku. Cóż, trzeba wziąć jakąś szczepionkę kolędową, czy inną 😉

  21. GK Says:

    Dziś Blue Monday!
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Blue_Monday
    http://www.polskieradio.pl/5/240/Artykul/1713689,Dzis-Blue-Monday-Najbardziej-depresyjny-dzien-roku-Fakt-czy-nonsens
    Albo i nie, bo go już zniwelował trzynastypiątek? 🙂

    Niech ktoś zapoda jakiegoś blusa!

  22. GK Says:

    pak4 😉 – mo że być i blus kolędowy 😀

  23. pak4 Says:

    Typowe bluesowe jakoś mi nie przypadły do gustu — nie znalazłem tych właściwych realizacji. Może być jazz?

  24. GK Says:

    pak4, zapowiada się smakowicie, dzięki! 🙂

  25. Przyjaciel Smutnego Diabła Says:

    Pogoda nie dostosowała się dziś do okazji.. 😉

  26. basia Says:

    Pięęęęęęękny dzień był i jest!!! 😀 😀 😀 …a jeszcze teraz kolędowy dżezik na deser — mniammm! 😎

    Przypominam, że toto się wywodzi (także) z rewirów, gdzie, gdy u nas mrozy, to tam skisłota, szarobure wichry i ogólniesamobójcze klimaty (choć dla cery podobno to lepsze 🙄 ) … … … 😉

    No to włANczam ten dżezik… 😀

  27. Ja Says:

    W tym roku kolędowaliśmy sporo z rodziną, na spotkaniach „opłatkowych” różnych gron i gremiów. Kolędnicy zawitali kilka razy.
    I to jeszcze nie koniec.

    Co mnie nieco smuci, to odchodzenie w kościołach od ładnych tradycyjnych kolęd na rzecz nowych piosenek bożonarodzeniowych, nie zawsze dobrej jakości.
    Macie podobne obserwacje?

    Niepokoi mnie też brak Celebrytki i Jankory pod wpisami blogu Basi. Bo Zawada chyba wyjeżdża cyklicznie, i tu bym się mniej martwił.
    Wszystkich serdecznie pozdrawiam.

  28. Kumaty Says:

    Wysoka kultura zwykle przegrywa z niższą,nie nowina;D

  29. basia Says:

    …Co Kumaty powiedział, rzecz jasna, w odpowiedzi na uwagi Ja o ewolucji kościelnego kolędowania tu i ówdzie, a nie jako dezaprobatę dla okołoświątecznych preferencji i zaniedbań Teamu B&P… 😈 😉 😀 😀

    A serio – obserwuję prawidłowość: im gorszy organista (czasem też instrument), im mniej dzieje się w parafii — tym bardziej ochoczo różne instancje rzucają się na szemrane nowinki i krzyczące bezguście. Osobiście najbardziej cenię te kościoły, gdzie w tym okresie nawet na psalm i alleluja, na gloria, sanctus, na pater noster organista dobiera stosowną lub podobną kolędę… aby sobie ludzie pośpiewali do woli (tu, gdzie mieszkam, mam wybór)…
    Inna rzecz, iż są parafie, gdzie wierni po prostu nie dadzą z dzioba (że polecę określeniem A. Zauchy 🙂 )… nawet na pasterce nie dadzą, i już.
    Zawsze mnie to irytowało (Ojca – organistę jeszcze mocniej), a po Anglii, gdzie w każdym kościele umieją śpiewać, irytuje do sześcianu… 😈 😉

  30. pak4 Says:

    Ale z drugiej strony, czy tak zawsze nie było? Nowinka udana zostanie i stanie się szacowną tradycją, nowinka nieudana będzie tylko sezonową nowinką.

  31. basia Says:

    Hmmm, tak było w kulturze starego typu: hierarchicznej, ocenianej, przeglądanej, rewidowanej, normatywnej. Gdy odsiew był i ad maiorem Dei Gloriam wymagało tylko produktów z najwyższej półki.

    Już z kulturą pop weszło do świątyń lekko, łatwo i przyjemnie, nieważna jakość, ważne, by się podobało… znacie to posłuchajcie, pod nogę ma być, w ucho niewyrobione łatwo wpadać. Stąd szlagiery międzywojenne dostające słodko-nabożne słowa, stąd przenikanie się okazji (inne rzeczy można na spotkaniu grupy, inne jednak na mszy… Inne w Brzegach o dziewiątej, inne w Wielki Czwartek o osiemnastej).

    A teraz mamy erę kultury sieciowej, gdy niekiedy bezguście chwyta i rozprzestrzenia się jak ogień na suchej strzesze… Zły pieniądz wypiera dobry dziesięc razy szybciej. Nie wszędzie, na szczęście, ale dostatecznie często, by musieć czasem powiedzieć: JEST PROBLEM.

  32. nietoperek Says:

    hu hu

    https://photos.google.com/share/AF1QipPdEZqZGF0ur0QzwU-LLf5qaiDmPBPqtETfL6T0N0OoBZoy74dak4g2BhidM44IHg/photo/AF1QipNOQNJ43VUQrRVlQcA2LqWtEsnHN8lVlqJyByGL?key=cGN5eWZWdi1BWDRLOFVIbVhva3NUTzF6Z0VWblRB

    ten
    i
    dwa
    wczesniejsze
    /wykrz/

  33. basia Says:

    Nietoperku, a dlaczegóż tylko te trzy, jeśli wolno zapytać? 😉 Wszak, jeśli może być czterysta batów (dowolnych) – może też być osiemnaście czarnych kotów… pod rząd… 🙄

    Druga wątpliwość jest natury… huhu-chowej. Bo zawsze mi się wydawało, że hu-hu robią… puchacze powiedzmy i im podobne. A nietoperki to raczej popisują albo radio-echo-lokują, albo… No chyba, żeby chciały sobie dodać mrocznej grozy?… 😀

  34. Wegry Says:

    Hello there! This article could not be written any better!
    Looking at this article reminds me of my previous roommate!
    He constantly kept talking about this. I most certainly will forward this article to him.
    Fairly certain he’ll have a very good read. Thank you for
    sharing!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: