ŚOŚ

…Czyli świąteczny objazd śląski.

—Trochę drewienka, nieco szopek, uzupełnień niegdyś poznanego i zwiedzonego, powtórek z rozrywek, ruchu – tak potrzebnego przed kolejnym wieczorem z pysznościami i alkoholem…
(Doprecyzujmy: pyszności będą w Chorzowie, ruch ani na obiektach Ruchu, ani za wiele na obszarze miasta niegdyś zwanego Königshütte ;-/)

Zdjęcia: Pak4 i basia

[26.12.2016: Gliwice (kościół Franciszkanów NSPJ, Cmentarz Hutniczy, kościół Wniebowzięcia NMP (drewniany, XV wiek) i Cmentarz Starokozielski, Komunalny Cmentarz Centralny); Pyskowice (rynek, kościół św. Mikołaja (~XIII/XV wiek); Zacharzowice (drewniany kościół św. Wawrzyńca, XVI wiek); Sieroty (murowany/drewniany kościół Wszystkich Świętych, od XV wieku); Brynek (pałac i ogród Donnersmarków, XIX/XX wiek); Chorzów (Franciszkanie, cmentarz w Batorym).]

Reklamy

komentarzy 16 to “ŚOŚ”

  1. Tom Says:

    Niech się Wam szczęści w Nowym Roku. 🙂
    Którzy lubią wycieczkować, niech to mają w obfitości albo i codziennie. 😀

  2. basia Says:

    I wzajemnie!

    Codziennie to wspomnienia i miły nastrój (plus nadrabianie zaległości udostępnianiowo-zdjęciowych 😈 )… Lecz raz na trzy tygodnie to też sporo… 😀 😎

  3. Kasia Says:

    witam o poranku – nie chce sie jechac do pracki po urlopie;)

    gratuluje podbojow dzieki za zdjecia inspiracje

    niech nam bedzie dobrze w nowym roku

  4. Ja Says:

    Oglądam na bieżąco, zdumiewam się, zachwycam się Waszymi podbojami.

    Życzę Wam wszystkim i sobie też, byśmy w Nowym Roku umieli dostrzegać sposobności w pracy i odpoczynku, niezależnie od okoliczności zewnętrznych i ciągłych narzekań wokoło nas.
    A zdrowie to podstawa, dbajmy o nie.

  5. owcarek podhalański Says:

    ŚOŚ? To chyba wołanie o pomoc. A właściwie… o pomoć 🙂

  6. pak4 Says:

    @owcarku:
    Wiesz, my tu mamy ŚKUP 😉

  7. TesTeq Says:

    W Gliwicach drony latają. Wysypaliście im trochę ziarna?

  8. basia Says:

    Kasiu, Ja, dzięki 🙂 🙂 i wzajemnościowo!!

    Owczarku, Paku4, TesTequ, o dronach i ich gliwickich koneksjach się dowiedziałam (a jakie ziarno lubią? – to następnym razem…), o ŚKUP też… tylko ten ŚOŚ… o ileż trudniej się toto będzie morsować… 😮

    🙂 🙂 🙂

  9. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Czasem rozsypują mi się bateryjki, ale uważam, by nie rozsypały się na ulicy… #DronyJakSępy

  10. basia Says:

    A sępy, gdyby mogły, lubiłyby rozsypane na ulicy bateryjki? 🙄

  11. Kasia Says:

    przejrzalam cmentarz hutnikow
    ciekawe ze nic o nim wczesniej nie wiedzialam

    niektorzy z tut bywalcow chyba jeszcze urlopuja
    albo dlugo spia

    a jutro wolne
    hurah

  12. Kumaty Says:

    Hejka wam w NRoku!;D

    Kaska ciebie nie bylo,teraz nie ma innych,popisz,poczytamy;D))

    B&P bez zmian wedruja i endorfinizuja sie;D))

    Poogladamy jak bedzie wolna chwila na razie nie ma;D)

  13. basia Says:

    Kasiu, ja też do niedawna niewiele wiedziałam o Cmentarzu Hutniczym w Gliwicach. Tym większe brawa dla Stowarzyszenia Gliwickie Metamorfozy za pracę „fizyczną” i upowszechnianie wiedzy o fascynujących dziejach miasta oraz tego konkretnego obiektu!
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Gliwickie_Metamorfozy

    Kumaty, hejka wzajemnościowe! 🙂 Obyśmy zdrowie i czas mieli – to i wyzwalacze endorfin się znajdą 😎 A przymusu, nawet najlżejszego, czytania czy pisania tutaj nigdy nie było, nie będzie bo być nie może – jakem liberalnych inklinacji nieprzezwyciężalnych i niezmordowanych! 😉 😀 …Kto ma akurat chęć, czas, impuls, imperatyw, pomysł, koncept, humor, sarkazm, ironię, intelygencję, elytarne zapędy, … — ten zawsze może dać głos… Lecz odebrać – wyłącznie sobie 🙂 🙂 🙂

    Hu hu ha; hu hu ha — idzie zima zła… 😉 😕

  14. Kasia Says:

    celnie powiedziane, pani Basiu

    z moich obserw wynika ze znacznie wiecej ludzi deklaruje libertarianizm niz go praktykuje
    widzisz to tez w sieci

    Gliwickie Metamorfozy, szacun dla ludzi

    Kumaty, czasem moge pisac czasem nie
    nic na sile patrz wyzej

  15. basia Says:

    Bo prawdziwy liberał musi być mocny: dobry merytorycznie, odważny (cywilnie i każdoinaczej), oddzielny (nie stadny), samoswój (a nie w ciągłym zapotrzebowaniu na reassuring – nawet najbezwstydniej obłudny, pochlebczy, płaszczycielski, tandetny)…
    Ta needyness, to wheedling for reassurance jest czynnikiem (mówię na podstawie dziesięcioletnich obserwacji sieci i nieco dłuższych – małych grup w realu)… jest czynnikiem, który najpewniej i najdotkliwiej demaskuje deklaratywnych liberałów/libertarian.

    Dlatego tak mało ich w przyrodzie, tych prawdziwych.
    Nb, odgrażałam się już wiele lat temu, że trzeba mi popełnić tekst lub lepiej cykl pt.: „Pan Bóg jest najoczywiściej liberałem”. Bo nie dla wszystkich było to oczywiste… i chyba coraz bardziej nie jest, a zdatni następcy Tischnera nie rodzą się na kamieniu, by ludziom uprzystępniać tę elementarną, fundamentalnie-wolnościową kwestię…

  16. Pokolędowali? | przelotnie-pobieżnie-przejściowo Says:

    […] Objazdu kulturowego dokonali, co wypasiony był bardziej, niż kulturowy wypas owiec ;-| […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: