Doliny: Aleksandrowicka i Brzoskwinki

Jakżeż się tam wszędzie zabudowało przez te 20 lat! Zarówno orliki, parkingi i inne powody propagandy sukcesu wrednej odeszłej ekipy, jak i ludzkie nędzne chatynki (no, slumsy prawie). Do tego niektóre skałki odsłoniono a pęczniejących Balic w dole odsłaniać nie trzeba: bezlistną porą samoloty błyszczą i huczą, Radary Zapałka i Piłka im pomagają, wichry zachodnie też (w sensie, że lądowania i starty na zachód właśnie sprzyjają plejnspotingowi a opóźniają wędrówkę…).

Zdjęcia: Pak4 i basia

[28.12.2016: Aleksandrowice – Dolina Aleksandrowicka (Krzywy Sąd, Głowa Słonia, Podskale) – Morawica – Chrosna – Dolina Brzoskwinki – Brzoskwinia – Koziary – Aleksandrowice (parking przy KS Topór)]

Reklamy

Komentarzy 6 to “Doliny: Aleksandrowicka i Brzoskwinki”

  1. TesTeq Says:

    To w Krakowie lądują jakieś samoloty pasażerskie? Pytam o lądowanie, bo żeby wystartowały, muszą najpierw wylądować. A jak wylądują, to muszą wystartować, żeby nie leżały na kupie. Bo byście mieli w Krakowie kolejny Kupiec… 😀

  2. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Primo, niektóre co wylądowały wcale nie musiały potem startować. Mogły przejść na emeryturę w Muzeum Lotnictwa Polskiego.
    Secundo, Kupca aresztowano w Londynie. Więc wystartował i wylądował (w więzieniu).
    Tertio, na lotnisku mieli niezłą kolekcję. Co najmniej dwie Bryzy, rządek Cas, miosiem i pasażerskie (typowo).

  3. basia Says:

    W zamierzchłych ale wciąż klasycznych czasach (w)padł tu znamiennie-klasyczny komentarz, że raczej tyle samo startów, co lądowań, inaczej się lotnisko zagraci… Trochę gratów na tych Balicach i w okolicach widzieliśmy, ale pas startowy działał (dramatycznie oświetlony momentami)… Słowem kolejny ciekawy spacer po miejscach znanych z powrotów z rowerowych mega-pętli (prawie Chrzanowa sięgających) dwie dekady i troszkę tamu… 😎

    😀 😀

  4. gradus Says:

    Gratki! Widzę że nie marnujecie czasu. 😉

  5. basia Says:

    …Śpimy dużo… 🙄

  6. Pokolędowali? | przelotnie-pobieżnie-przejściowo Says:

    […] wędrówki dolinkowe oraz cztery górskie odbyli; siedem dni w upojnym ruchu (niekoniecznie […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: