Wznoszę!

Czemu właściwie po polsku „wznosi się zdrowie” cudze przy akompaniamencie płynów, które snadnie nieposłużyć mogą dobrości ciała, kieszeni, relacji rodzinnych i towarzyskich?

Historia leczenia alkoholem jest długa i pokrętna. Dość rzec, że bywały czasy i środowiska, gdzie procenty uchodziły nawet za godziwy sposób uspokajania niemowląt. Nie mówiąc o „wzmacnianiu” pacjentów anemii, suchot, przedpodróżnych, wychłodzonych, itp.

Ale dość drwin naszych z ciemnoty i niefrasobliwości przodków naszych, z mamałygowatej ułomności słowiańskiego plemienia (naszego). Dość drwin Niemców z nas (bo Angole już nie drwią, oni się pławią; zwłaszcza w czas krismas).

Dość! Bo oto rozpoczynamy obiecane – światową kampanię na rzecz zmiany polskiego języka i myślenia, odruchów i obyczajów!

Nie czekając na odbicie dnia z kopyta od dna, na poświęta, postanowienia noworoczne, na epifanie, poprzesileniowe stany kont, blumondejowe straszliwości —

Od zaraz, już, bezzwłocznie będziem sygnalizować życzliwość dla solenizantów, jubilatów, decyzjowiczów, zredukowanych, uciśnionych, cienkorolnych, małosolnych, wszystkiego, co się nam zamarzy — ruchem!

Metoda:
babcia odhacza setkę = ty za jej zdrowie pedałujesz setkę
ciocia obchodzi otyłość = przez miesiąc spędzasz na macie (dodatkowe) pół godziny
PiS zwolnił radiowego redaktora z pracy = ty obchodzisz kace/parlament (z słuchawkami na uszach, rakami na nogach, drabiną w garści)

Metoda przyniesie ci ukojenie, euforię, oszołomienie a z czasem uzależnienie, którego nie uleczy żadna przychodnia odwykowa!

Kumatych nie trzeba przekonywać, iż w stosunku do innych obrzęd nie będzie ni odrobinę abstrakcyjniejszy, niż poprzednio celebrowany. Wręcz i wnóż przeciwnie. Gdy zwyczaj po(de)jmie lub po(d)chwyci promil procenta populacji – stopień szczęśliwości ogólnej wzrośnie zauważalnie (niestety stopień ścisłości Trasy Bursztynowej też, a i teraz jest tam ściśle); gdy procent – podniebnie (gloria in excelsis!); procentów dziesięć – zaczynamy przekwalifikowywać pracowników gorzelni (może do radia?)…

Awanti popolo!

*** * ***

Wszelkich innych radości, optymizmów, energetyzmów świątecznych… też Państwu życzę.
Tudzież spełnień wszelakich w Nowym Roku 2017.
Zwłaszcza potrzebnych, pożądanych.

*** * ***

Reklamy

Komentarze 73 to “Wznoszę!”

  1. mru Says:

    u slowian to nie chwyci nie ma mowy nie ma zgody mopanku. 😛

  2. mru Says:

    a swiat wam zycze jakich tam kto chce
    jednym na zapiecku
    innym na zamrozie

    jednym z drineczkiem
    a drugim z herbatkamientowa

    „uzależnienie, którego nie uleczy żadna przychodnia odwykowa!”
    no to wielu fajnych uzaleznien :p w n roku 2017 :d

    obysmy zdrowi byli

  3. Ja Says:

    „Wznoszę oczy me ku górom…”

    Problem jest jeden (na początek) – jak przekonać człowieka, który ma swoje lata, nie pamięta, czy i kiedy doświadczył zmęczenia, co mu przyniesie: „ukojenie, euforię, oszołomienie a z czasem uzależnienie”?
    On nie wierzy, że to nastąpi.
    Próbowałem, ponieważ bardzo by się przydało choć trochę go uzależnić od ruchu, ale nie daje rady. 😦

    – – –

    Wesołych Świąt Wam wszystkim.

  4. pak4 Says:

    @mru:
    A kto wie, co w ludziach tkwi za DNA:

  5. basia Says:

    Paku4, oh yes, that should be made compulsory… the tests, I mean 😉 😀

    Ja, jeśli to on – dać mu do towarzystwa energiczną niewiastę… 🙄 😀

    Mru, …a Maciej Kot musi na zamrozie, choć wolałby na zapiecku? 😉
    Co do Słowian, młodsze pokolenie chwyta nowe uzależnienie nogyma i ręcyma… 😀 …nie żeby przez to browary plajtowały masowo… 😎

  6. basia Says:

    Oczywiście nieustannie przyjmuję z serdecznością i odsyłam z dodatkiem własnych nutków i aromatków serdeczności bożonarodzeniowo-noworoczne!!!

    😀 😀 😀

  7. pak4 Says:

    @mru:
    Widzę, jak coraz więcej ludzi biega, czy chodzi z kijkami… (Łyżworolki też popularne, ale niekoniecznie w grudniu.) I nie widzę, by się jakoś skład etniczny odmienił 😉 Różne są mody, po prostu…

    @ja:
    Dzisiaj rano rozmawiałem z moją szkolną nauczycielką łaciny, która wspominała, jak to jej mąż ukochał Gorce i Pieniny, ukochał późno, ale mocno. I do końca swoich dni je odwiedzał. A Sokolicę corocznie.
    Widzę wiele osób, które chcą. Problem, jak zrobić pierwszy krok. I jak się nim nie zniechęcić. Czasem wystarczy poszukać (a nawet należy, bo naiwne rwanie się może być największą przeszkodą) — np. biegacze mają parę programów treningowych na „5 km w 10 tygodni”, choćby taki: https://treningbiegacza.pl/plany-treningowe/plan-treningowy-na-5-km-dla-poczatkujacych
    Nic tu nie ma trudnego — prawie każdy da radę.

  8. GK Says:

    ty obchodzisz kace

    w Wawie kace się nasilają, sorki.
    i nie chcę być nieparlamentarny, ale —

    może by tak głębszego? 😉

    pod te święta i Nowy Rok. 🙂

  9. basia Says:

    Paku4, na jednym oddechu potrafiłabym wymienić z pięć osób z efektowną historią pokochania gór po czterdziestce… Bo też tyle tam można jeszcze robić i doznawać (poza czystym wędrowaniem)… 😎

    GK, też bym wolała nie być parlamentarna w niedzielny wieczór przedświąteczny, ale… nie da się ukryć, że rzeczywistość skrzeczy…
    Pod te święta – głębszy oddech 😀

    *** * ***

    Co do głębi na pół zmrożonych oddechów — dziś było tak sobie, ale wczoraj wyskoczyłam na sam zachód słonka. 20 km… 😎 …Pięęęęknie było, cudnie było!

    To a propos TesTeqowych pytań (retorycznych) spod poprzedniego wpisu: Słyszę głosy (na przykład Anonimowej Celebrytki), że czasy nieoptymistyczne. Czyżby góry wędrówkowe zrównano z ziemią, ptaki przestały śpiewać albo Słońce świecić? Czy rodzina Was znienawidziła? Czy przymieracie głodem na pustyni albo bomby zburzyły Wasze domy?

    Zaiste, potrzebne jest nam męstwo i żeństwo, że przetrwać tę niedolę…

  10. basia Says:

    Czyli, skoro już wiemy – surprise, surprise! – kto dostał wyróżnienie brytyjskie SPOTY 2016, można wznieść zdrowie własne i (trenującego, nie balującego) zwycięzcy półgodzinką gimnastyki, głębokimi oddechami trzema i smacznym snem sprawiedliwych… 😎

    ______
    *Sport Personality Of The Year

  11. marzena Says:

    rower czy kijki, w mieście pełnym smogu to chyba nie najlepszy pomysł.
    można sobie raczej chyba zaszkodzić, niż „wzniesć” zdrowie na wyzszy poziom?

  12. basia Says:

    Ano, straszą stale tym smogiem…

    Mnie straszyli i tacy, których już nie ma wśród żywych, a wówczas, gdy byli, uchwyciliby się każdego pretekstu, by wsiąść w autobus (później samochód). Inni, którzy mnie rugali już w 1. połowie lat 90. za jeżdżenie na rowerze w okolicach Alej (ustawiano tam wówczas pierwsze pkty monitoringu zanieczyszczeń) mają, mimo tylko nieznacznie starszego wieku, na koncie pobyty szpitalne, liczne kuracje, otyłość…

    Choćby dla endorfin, dla samego dobrego samopoczucia warto.
    Podejrzewam, że one, te endorfiny, to szczęście, mogą niejedno przeważyć… Lecz twardych danych nie mam – jedynie jednostkowe wrażenia i porównania z paroma skwaśnialcami-zgorzknialcami, którym do szczęścia potrzebne już tylko jedno: „nie chce mi się, ale z całego serca i żarliwości pragnę, by nie chciało się również tobie” 😈
    …A z drugiej strony — dziesiątki i setki ludzi małych i dużych na spacerach, na rowerach, rolkach, nartorolkach, z psami… w dowolną aurę, jak choćby w linkowaną wyżej sobotę, około zachodu słońca…
    Oko się cieszy i dusza raduje… 😎 😎 😎

    Nb, nie zapomnę pierwszego mojego mycia okien w Krakowie. W marcu 1882. Woda natychmiast jak sadza – na 10. (dziesiątym!) piętrze! — mój punkt odniesienia dla zanieczyszczeń, o których zmniejszanie trzeba się niezmordowanie dobijać, bo wiele pozostaje do zrobienia…

  13. Kumaty Says:

    Jużem sie martwil,że czemu Basia zapomniała użyć słowa”endorfiny” ale poprawiła sie w komentarzu;D)

    Gdybym nie miał czasu tu zajśc -bawcie sie dobrze w Świeta i w Sylwestra;D))
    (Jak kto lubi;D))))

  14. basia Says:

    Endo, endorfinki, one już tak mają
    wcześniej albo później, lecz się ujawniają!

    …Oj dirididina, u-ha!

    😎 😀 😎

    Wzajemne świąteczności dla Szanownego! 😀

  15. TesTeq Says:

    @Paku Czwarty: Ci z kijkami, rowerami i szybkobiegami to nie Słowianie według Mru. To cykliści i inna gawiedź, niegodna przynależeć do kociego plemienia.

    Gdy Ci czarny kot przebiegnie drogę,
    To znaczy, że dokądś idzie… 😉

  16. TesTeq Says:

    Słowiańskie, to są ędorfiny! 😛

  17. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Dlaczego czarny kot ma dokądś iść? Ja ostatnio całkiem często wpadam na czarnego kota, który leniwie schodzi mi z drogi. Ale donikąd nie idzie, on tylko czeka na pewną czarno-białą kotkę… 😛

  18. basia Says:

    😆 😆 😆

    To jeszcze raz – jakie to przyjemne pożyteczne bestyjki i na ile sposobów możne se je wyprodukować:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Endorfiny

    PS, Paku Czwarty, a dałbyś link do swojego sobotniego endorfinowania świetlistegooo?… 🙂

  19. Jankora Says:

    Lubię Was,lubię się do Was uśmiechać i zaśmiewać z dowcipnych wierszyków i stwierdzeń Testeqa, oraz Innych Czytelników! 😀

    „Niektóre bodźce, powodujące wydzielanie endorfin, to:

    śmiech, a nawet myślenie o śmiechu”
    Wiedziałam o śmiechu i dłuższym wysiłku fizycznym, niedotlenieniu. Nie wiedziałam o pikantnych przyprawach. Wezmę je bardziej pod uwagę. 😀

  20. Jankora Says:

    Basia zrealizowała obietnicę, my musimy ruszyć do realizacji światowej kampanii, jest dziś w miarę ciepło u nas, udam się na rowerze na drobne zakupy! 😀
    A czy sprzątanie liczy się do kampanii?;-)

  21. TesTeq Says:

    W takim razie życzę Wam zdrowia i co najmniej 104 lat!

  22. Jankora Says:

    I znów uśmiech na twarzy!:-D
    A takiemu panu życzy się 120 czy 200 lat? 😀

  23. pak4 Says:

    @Basia:
    W sensie fotek? Prosz…

  24. gradus Says:

    – A tu co robią?
    – To samo, co zawsze, wznoszą zdrowie nad poziomki! 😉

    🙂 🙂 🙂 🙂

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

  25. pak4 Says:

    Kot i bieganie? To musi być dla TesTeka 😉

  26. Jaś Beskidzki Says:

    Jeśli mówimy o szanowaniui i „wznoszeniu” zdrowia, to zapytam, czy słyszeliście coś pewnego o stanie zdrowia najważniejszej (niestety) osoby w polskim państwie?
    Od dawna czytuję takie sygnały:
    http://zdrowie.jastrzabpost.pl/zdrowie/zdrowie-zdrowie/jaroslaw-kaczynski-jest-chory-na-co-co-sie-stalo-kiedy-wraca_443108.html
    A ostatnio, że prezes PiS jest bardzo poważnie chory.
    Czy to tylko plotki?

  27. Tom Says:

    Jedno jest pewne – i zwolennicy, i przeciwnicy J.K. mieliby interes, żeby takie plotki rozsiewać.

  28. TesTeq Says:

    @Pak4: Znakomity, prawdziwy film dokumentalny. Dziękuję! Bo koty są złośliwe i przebiegłe. Złośliwie przebiegają drogę.

  29. basia Says:

    Jankoro, Ja nie wiedziałam o akupunkturze… 🙄
    A czy sprzątanie się liczy? Hmmm, jeśli je wykonujemy miłośnie-radośnie… Kluczem byłoby tu dla mnie niemieckie słówko pflegen – boszsz, jakżesz pieściwie one potrafiły je wymawiać, te moje znajome monachijki niektóre… 😛 😀

    TesTequ, ten pan mi wygląda raczej na 64 niż 104. Albo metryka, albo regularny botoks… 😉
    A co do złośliwego przebiegania – to chyba liliput przeciął drogę pięknej bestii, nie odwrotnie… 😛 😀

    Paku4, dzięki!!! 😀

    …Oni wznoszą zdrowie nad poziomki a Gradus dostarcza śmiechu i myśli o śmiechu! 😀

    Jasiu Beskidzki, Tom, przyznam się, że też doszło do mnie coś takiego… z „kręgów poinformowanych”: zobaczysz, za pół roku będzie już zupełnie inaczej, inni aktorzy… wiem, ale nie powiem, skąd. Było to dwa-trzy tygodnie przed „sarkofagiem”.
    Oczywiście, zgadzam się z Tomem, i dodam, iż ciekawsze byłyby dywagacje, z ilu punktów widzenia opłacałoby się rozsiewać takie pogłoski (jednocześnie maksymalnie i jak najdłużej utajniając twarde fakty) otoczeniu JK.

    Ale nie balansujmy zbyt długo na pograniczu maglarstwa-bajczarstwa – w grę wchodzą dane wrażliwe a nawet (ew.) sprawy ostateczne.
    [Usprawiedliwia – niestety – fakt, że nasza bieżąca polityka jest w porażajaco wysokim stopniu pochodną dyktatorskiej struktury partii przenoszonej na państwo, a w tym wszystkim – problemów osobowościowych JK… Nb, mówiono, iż podczas przepychanek podwawelskich krzyczano „bratobójca!”… – jeszcze się nam Jaro wykieruje na postać a la tragedia antyczna (a już znafcy zawyrokowali, iż to casus „historia powtarza się jako farsa” 😕 😕 😕 )]

  30. basia Says:

    Lepiej… 😉

  31. Lewy Sierpowy Says:

    Błedne owce wklejają na blogi mdławe zakłamane mity.

    Obudźcie się ludzie, macie święta to odpocznijcie bez ksieżzego tumanienia !!!

  32. basia Says:

    Little do you know, Mister Lewy Sierpowy! 🙂 — To nie oni tumanią nas, a my ich! 😎 — Na przykład, że chcemy nieco dłużej pośpiewać te i owe perełeczki światowego dziedzictwa, a oni niech trochę podkręcą ogrzewanie, żeby publiczność wytrzymała… 🙄

    No to lu!

  33. Lewy Sierpowy Says:

    Udajesz że nie rozumiesz ?

  34. Asia Says:

  35. Lewy Sierpowy Says:

    Halo ! Jest tam kto?

  36. Asia Says:

    Jest na pewno, ale śpi, sza… ciii…
    W Polsce już po północy. 😉
    Wyśpij się i Ty, Lewy Sierpowy. 🙂

  37. Lewy Sierpowy Says:

    ? /

  38. Asia Says:

  39. Asia Says:

    😉

  40. basia Says:

    😀 😉

    To ja na drugom nózke – patryjotycnom 😈

  41. basia Says:

    …I stylistyczny brat-bliźniak 😉

  42. Tom Says:

    🙂

  43. Tom Says:

    W tej piosence zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Wcześniej, niż w Żonie. 😉 (Nie doniesiecie, prawda? 😀 )

  44. pro-fan Says:

    @Tom: wcześniej nie problem, gdyby później – miałbyś kłopoty. 🙂

    dobry pomysł, zamiast życzeń – kolędowa dyskoteka bez końca. 🙂

    galop, biegnę, padam, wstaję, bez końca. 😉

    pod względem technicznym nagranie „Zakopower” bije na głowę „Golców”. dlaczego?

  45. owcarek podhalański Says:

    „babcia odhacza setkę = ty za jej zdrowie pedałujesz setkę”

    Ale to znacy… trza przepadałować stukilometrowy dystans cy… pedałować z prędkościom 100 kilometrów na godzine? Bo jeśli to drugie – to moze skutkować zgonem uniemozliwiającym uccenie sto pierwsyk urodzin babci. I wcale nie zgon babci mom tutok na myśli 🙂

  46. basia Says:

    No wiesz, Owczarku, no risk, no fun! Ponadto początkujący mogą sobie postawić niższe cele – np. prędkości chwilowe. Ale nie martw się, endorfinki mają zdolności osłonowe a wyjątkowo dużo się ich naprodukuje w sytuacji rywalizacji sportowej (czyli np. w walce o godną okazji prędkość docelową… 🙄 ) — …babcia doceni a wnuczek będzie miał ochotę na więcej! 😎 😀
    (Byle nie setkę procentów tuż po pobiciu życiówki!!! 😮 )

    Pro-fanie, myślę, że możemy wprowadzić tu taką opcję na dłużej: kto nie ma ochoty albo znudziło mu się pisanie „życzę”, „wszystkiego”, itd. — może wznosić nastrój ponad poziomki właśnie muzyką. Bez słowa komentarza, ot tak. Albo z dedykacją, albo jeszcze inaczej… 😀 Ale nie musi nic… zupełnie nic 😎

    Nagranie „Zakopowera” wydaje mi się normalne. Czemu „Golców” gorsze, choć wygląda(ją) na oficjalne teledyski – nie wiem 🙂

    Tom, dzięki za śliczną kontynuację didżejowania… 😎 Widzisz, nawet Pro-fana zwabiłeś, choć się zarzekał był, że już spada w zimową hibernację… 😀

  47. pro-fan Says:

    @basia: 🙂
    zdrowych i wesołych wam życzę! 🙂

  48. gradus Says:

    Dobra, „podydżejuję” energetycznie! 😀
    Złożyło się, byłem na tym koncercie:

  49. Anonimowa Celebrytka Says:

    Serdecznie dziękuję Wam za tak piękne świąteczne dedykacje i za całe ciepło tego miejsca.
    Wzajemnie życzę zdrowia i miłości wzajemnej.
    Wasza babcia Zosia

  50. basia Says:

    Gdzie to było, Gradusie? 😀 — Ze wszystkich kościołów św. Bartłomieja na Żywiecczyźnie najbardziej mi pasuje Koniaków… 😎

    Pro-fanie, dzięki, wzajemnie! 😀 — I wracaj! Najpóźniej na AO! 😎

  51. gradus Says:

    Dobrze pasuje Szanownej Gospodyni. Na końcu nagrania potwierdzą. 🙂

  52. pro-fan Says:

    @basia: postaram sie wpasc w styczniu
    a teraz – bywajcie (z lotniska)

  53. Tom Says:

    Ameryka górą na blogu Basi! 😀

  54. zawada Says:

    Skąd wiesz, z którego lotniska nadawał Pro-fan? 😛

    Zresztą, niech tam, ucieszcie się 😉 – Wesołych! 🙂

  55. Tom Says:

    Obstawiam JFK Executive Lounge. 😉

  56. basia Says:

    Dzięki za życzenia, muzykę, całą atmosferę!!!! 😀 😀 😀 😀

    Wzajemnie ślę serdeczności!!!

    „Go Down Moses” – mamy wspomnienia nie do zatarcia związane z tym kawałkiem:
    śpiewaliśmy go z grupką Włochów, niesamowicie zmęczonych, ale nie do zdarcia w marszu powrotnym z Brzegów… 😎 …ach, jak tam byłooo cieeeepluuuutkoooo… 😉

    Życzę Wszystkim Państwu bezpiecznych przejazdów, przelotów, przechodów, przebywań!…

    A tego będę słuchać za chwilę, podczas dekorowania domu i ew. dosprzątywania tego i owego:

  57. basia Says:

    🙂

  58. basia Says:

    W Krakowie było dziś całkiem ładnie… 😎

    A skoro Brzegi się znów wyłoniły… – ach, wspomnienia owej niezapomnianej porannej „dyskoteki” w upale tężejącym z każdą minutą… (kolejne hity nawiną się same, już on o to sam zadba, ten yt 😉 ):

  59. Jankora Says:

    Przepięknych Świąt dla Basi, dla Gości Blogu i wszelkiej pomyślności w Nowym Roku życzy Jankora z rodziną. 🙂

    Ładnie gracie. 😀
    Z porannej „dyskoteki” 😉 na Brzegach zapamiętałam między innymi piosenkę „Nasze oczekiwanie” :

  60. basia Says:

    Dzęki śliczne w imieniu własnym oraz cudzym 😎
    I wzajemnościowo! 😀

    A Brzegi… Zapytał Pan o świcie nad jeziorem… 🙂 Tak, tak, panie, i panowie – ja naprawdę wiem, jak to działa, doświadczałam nie raz w różnych miejscach, okolicznościach… jednak… I TAK to było niesamowite… na tych Brzegach… i w centrum Krk też 😀

  61. Asia Says:

    My w czwórkę także Wam Wszystkim życzymy najlepszych, wymarzonych Świąt i Nowego Roku!
    🙂 🙂 🙂 🙂

    Na kolejną nóżkę (czy może „pod”?) 😉

  62. Jaś Beskidzki Says:

    A to przełkniecie?

  63. pro-fan Says:

    przesiadka

    @Tom: 😉
    @Jas Beskidzki: 😉

  64. basia Says:

    😀 😀 😀

    Asiu, dzięki i wzajemnościowo! 😀

    Fakt, muzyczne menu urozmaicone, ale wszystkie jego elementy wielce atrakcyjne 😎 A Cohena można w tych dniach i tygodniach jeszcze dłuuugo…

    Nieustannie życzę dobrych, bezpiecznych podróży!

  65. Mela Woman Says:

    Obowiązki wzywają, oddalam się na świąteczny czas od Internetu, więc już teraz życzę Wam pokoju i radości w Boże Narodzenie i w Nowym Roku.
    Dziękuję za ciekawe teksty i za liczne ostatnio dedykacje muzyczne. Pro-fanie, wielką przyjemność sprawił mi „Jazz Lounge”.

    Trzymajcie się zdrowo.

  66. marzena Says:

    życzę wam świąt takich, jakie najlepiej lubicie.

    na nowy rok nic nie życzę, bo on i tak przyniesie co przyniesie, i z tym się trzeba będzie albo zmierzyć, albo to wykorzystać.

    – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

    pak4 pod wcześniejszym wpisem podał ciekawy link, może on pasuje i do polityki, ale tu bardziej, moim zdaniem.

    pak4 Says:
    21 Grudzień 2016 o 11:26 am
    Jeszcze a propos polityki — Caritas ma lansować w parafiach nową wersję „Jezusa malusieńkiego”:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21131816,nowa-wersja-najpiekniejszej-koledy-jezus-malusienki-teraz.html#Prze

  67. basia Says:

    Mela Woman, i wzajemnie, i muzycznie! 😀

    A propos Twojego „trzymajcie się zdrowo — właśnie mi się przypomniało ciepłe kolokwialne z moich okolic, przy pożegnaniu: „krzep się!”, „krzepcie się”. Kto wie, czy jeszcze sąsiadki tak się nie pozdrawiają, gdyby się dobrze zaczaić/wsłuchać… 😎

    Marzeno, on i tak przyniesie co przyniesie. — A jeśli ich chodzi kilku (jak mikołajowatych krasnali), różnymi dróżkami, i każdy niesie nie tylko różne rzeczy, ale i do wyboru? 😉 😀

    Link Paka4 pasuje faktycznie tu i tu. Tam więc odpowiedziałam politycznie… 🙄 😀

    No to krzep się i niech Ci się darzy! Niech się darzy wszystkim Państwu, krzepcie się! 😀 😀 😀

  68. mru Says:

    znaczy basia się zmywa wesołoświątecznie.

    pokrzepiony zmywam się też odfruwając. 😛

    weselcie się radujcie się na ten nowy rok! 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀

  69. basia Says:

    a sio!
    – uszka lepić,
    – mak mleć,
    – uszka czyścić (żeby kolędy… tentego… renderować w perfektpiczu)…

    – a nie mędrkować mi tu i nie uprzedzać wydarzeń!
    a sio!

    😉 😈 😀 😀 😀 😉

    Krzepcie się! — Wszyscy Państwo niech się krzepią po staropolsku, czym kto może i abstrakcyjnie czyli take care! 😎 😎 😎

  70. TesTeq Says:

    Basia zmywa się świątecznie?
    Mru tak twierdzi. Lecz czy grzecznie?
    Rzecz to przecież niemożliwa,
    Że się raz do roku zmywa! 😀

  71. basia Says:

    Nie no, policzmy – Krismas, Ister, Zielone Święta, Konstytucja, Cud nad Wisłą (niedługo też będzie Cud Nad Urną), Złote Święta… A jeszcze wszystkie miesięcznice (pierwszego wpisu blogowego 😈 )… Piłsudski z Magdeburga, Dmowski z Wersalu…
    A w lecie wszelkie akcje wodne na dziko…
    A czasem ktoś jej głowę… —

    — Jest trochę tego zmywania 😆 😆 😆

  72. PAK45 Says:

    @TesTeq:
    Nie na święta zmywa się niemiło… Dzisiaj zmywamy na Narodowy Dzień Matematyki w Indiach 😛

  73. basia Says:

    A mogę sobie zrobić Narodowy Dzień Matematyków Krakowsko-Lwowskich? ===> Ba, Narodowe Stulecie! ;bałwan_napuszony_dumą_że_my_w_krakowie_mamy_i_przywłaszczamy:)

    (Na takim zimnie i tak nie zmywam!!! 😛 )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: