Ochlopresja

Za komuny to była ale krystaliczna szczerość i spontan! – W imię klasowych relacji z ludem pracującym miast i wsi, wadzia, elyty, idole rozrywki, udawali siermiężnie i sierioznie, że mają mniej luksusu, przestrzeni, poloru, wybredności, wiedzą nierozpustnie, aspirują niżej (ale nie do rynsztoka!)… By nie drażnić, by zaskarbić przychylność, sterować i manipulować jako brat łata, swój chłop. Względnie baba.

Theresy May nie wyedukowano w temacie… lub z premedytacją postanowiła nie pójść tą drogą: W niedawnym fotoszocie dla Timesa wystąpiła albowiem w skórzanych spodniach za prawie tysiąc funtów. Co natychmiast sfastrygowano z innymi jej pantalonami, za półtora tysiaka, by udowodnić, że premierka ma gdzieś owe wszystkie hard-up families, troskę o które ślubowała była uroczyście gdy zastępowała na 10 Downing Street obłudnego toffa z bardzo wyższosferowymi afiliacjami.
Trousergate, full sca… length!

Jeśli cię, drogi czytelniku, tylko bawią dywagacje: co lepsze, szczersze, troskliwsze (snobbery or inverted snobbery, that’s the question!) – zauważ, iż jest złowieszczość w tej zabawie.
— Tyleż niewinna, co kuriozalna (powiesz) retoryka w stylu: Beckhamowie kupują najdroższy dom w Kalifornii (£160m), gdy inni nie mają do garnka; dość z bogaczami, nepotyzmem, królestwem, z tymi co mają, owymi, co potrafią, tamtymi bo się im chce, ze szczupłymi, z owamtymi, co nie tylko potrafią się zwlec z łóźka na czas, ale w podskokach uciec od telewizora… na zimno, do prac, przebieżek, kijków a nawet całych nart straszliwych…
…Ona nasila się, ta retoryka… pączkuje i pleni się… wypełza na światło, rozrasta wypuszcza macki a nawet hydrze głowy w czasie, gdy ty w góry, na maratony, do banku, pośrednictwa nieruchomego…

…Jak to w okołorewolucyjnych czasach.

Lecz to wszystko wciąż pół biedy.

Cała bieda zrobi się wówczas, gdy prawie wszędzie, w kręgach, społecznościach i gremiach, by przetrwać, by się utrzymać w kursie i stadzie, będziesz musiał udawać: że masz mniej, wiesz i potrafisz wąsko (lecz rozkładasz się szeroko), jesteś przeciętnie utalentowany (czyli wcale nie, a to co ci dano zaprzepaściłeś przez indolencję, nieudacznictwo), tylko ćwierć-zaangażowany w twój los i dookolny dobrostan. A już broń PB nie uzależniasz poczucia szczęścia od wysiłku, wkładu – chwilowe zaspokojenie dać ci może wyłącznie pomstowanie, co oni wszyscy powinni zrobić dla ciebie, ale nie zrobili.

Katastrofizm SF o spektakularnie-teatralnym zakroju: wszystkie indywidualności świata ruszają zszywać-kombinować-fastrygować osobiste strategijki: na jakim forum ewentualnie ujawniać tęczową (fuj!) gamę talentów, dokonań, zasobów, wyrzeczeń, a gdzie raczej nie, zdecydowanie nie. Bo tam bezpieczniej przyczaić się, a jeśli czymkolwiek błysnąć, to umiejętnością mimikry i obłudy.

I ta bipolarność, ba, momentami pełnoskalowa schizofrenia: tłuszcza wszak woła-pożąda najbardziej przesadzonych igrzysk, spektakli, iwentów, skandali, konsumeryzmów… by natychmiast się rzucić na ten żer, schlastać, sprowadzić do parteru jego aktorów. Albo uderzyć w sklamor potężny: neronki ucztują wystawnie i skórnospodnio oraz wierzchnio- podczas gdy lud mrze z głodu przed całościennymi telewizorami i całodobowym podglądem internetowym.

Reklamy

Komentarzy 69 to “Ochlopresja”

  1. pro-fan Says:

    @temat: inspirujący wpis, co prawda to prawda.

    ale. 😉
    tak zwane elity powinny uważać i nie nakręcać niechęci tak zwanych mas. jeśli chcą zachować stan posiadania.
    skoro podałaś przykład the Beckhams: to, co wyprawia ich nieuczący się, niepracujący najstarszy syn, nie służy ‚marce’ familii. gniew ludu łatwo się zaczyna, a w dobie internetu chwyta jak pożar, manipulowany przez media, polityków siewców zamętu.

    wesołych świąt wam wszystkim. 🙂

  2. basia Says:

    Czy siedemnastolatek nie służy marce Beckhamów bardziej, niż inne elementy strategii? Hmmm, trzeba by to jakoś zbadać (sondażem? na jakim terenie? uwzględniając (czy nie) daleki Wschód?…)

    Pytanie ogólniejsze, jakie się tu nasuwa to do jakiego momentu ty, jednostka, tylko grasz wedle zastanych reguł, walczysz o nieutonięcie, przetrwanie, jakieś tam wybicie się, zabezpieczenie przyszłości dla twoich dzieci, a od jakiego przychodzi (ma przyjść) konstatacja „hej, ja to wszystko w ogromnym, świecznikowym stopniu współtworzę, tę kulturę ekscesu, bizantyjskiej nadmierności, jestem za nią jakoś odpowiedzialny… w tym za odreagowanie: ewentualne zdaniem jednych, nieuchronne zdaniem innych.

    (Specjalnie wybrałam „zakup” rodzinki B jako przykład niewygodny, „nie pod tezę”… 🙂 )

    Czyli co – Szanowny już ucieka w hibernację? I nawet się nie dowiemy, czy w bereciku, czy nie? 😉

  3. TesTeq Says:

    Nie ujawniać. A potem jeszcze mniej ujawniać. „Tisze jediesz, dalsze budiesz”.

  4. Jaś Beskidzki Says:

    Lederhosen? Nie tylko monarchia niemiecka, ale też i rząd? 😉

  5. basia Says:

    TesTequ 😀 „Tisze jediesz, dalsze budiesz”! brzęczało mi koło ucha podczas fastrygowania tego wpisu tak natrętnie, że całej siły woli musiałam użyć, by nie wpleść owej maksymy w tekst.
    Ale 😉
    Co mają począć te liczne indywidualności a nawet indywidua, których powodzenie zależy właśnie od bycia widzianym?

    A toż nawet i niewidzialne ręki w stylu biznesowych oligarchów, szejków i innych kulczyków (świeć Panie…) potrafiły ciszę utrzymać tylko do pewnego czasu i stopnia (wiem, wiem, istnieją lepsi artyści w temacie, i dlatego o nich nie wiem, że lepsi)…

    Jasiu Beskidzki, w przypadku spodni mamy tu nawet podwójną niemieckość; oryginalne lederhosen są albowiem krótkawe… https://en.wikipedia.org/wiki/Lederhosen 😀

  6. Jankora Says:

    Tego pana widać i słychać. I proszę, jak daleko zaszedł!
    (Pro-Fan śpi, możemy poharcować. ;-))

  7. basia Says:

    Taaakkk…
    Skoro Pro-fan zahibernowany aż do Wimbledonu 😈 —
    http://www.strajkobywatelski.pl/strajki-w-polsce/

  8. Kumaty Says:

    Ochlopresja od ochlaja czy ochlaj od ochlopresji?;D)))

  9. Jaś Beskidzki Says:

    Kumaty, istnieje jeszcze słowo „ochlaptus”.

    Basiu, przy okazji lektury artykułu brata pięknej Nigelli dowiedziałem się, co to „kitten heels”. Człowiek się uczy; choć żył w niewiedzy tak długo.

  10. nietoperek Says:

    straszyc

    i
    jeszcze
    raz
    straszyc

    pod
    adasiem
    /wykrz/

  11. kij włóczy Says:

    nie pod Adasiem, a pod Ratuszem, Nietoperku. żebyś nie zabłądził!:)

    poziom niżej pod Ratuszem jest niezła pieczara, tam też nie zabłądż za wcześnie!
    po imprezie możesz, będziesz musiał. .. w celu szczytnym rozgrzewki:):):):):)

  12. TesTeq Says:

    Właściciel IKEA i jego samochód…

  13. Asia Says:

    Jak Dominic Lawson, tak i Piers Morgan to znacznie większe nazwisko, niż sugerował by tabloid DM:
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-4028856/PIERS-MORGAN-Hillary-hypocritical-Democrats-aren-t-defending-American-democracy-foreign-meddling-clear-present-danger-it.html

  14. basia Says:

    Kumaty… a może zaskakująco-porażająca etymologiczna symbioza? 😉 😀

    Jasiu Beskidzki 😀 całe wieki nie pamiętałam tego słowa. Choć znałam byłam, i owszem 😉
    A kitten heels? – PM May znana była z miłości do nich od lat. Sympatia pokoleniowa – pamiętam dziecięcą fascynację takim obuwiem z garderoby mamy (sporo wydawała na buty gdy mogła, czyli w czasach przed-dzieciowych i przed-budowowych… domu)… Nawet jedną parę, czarną przywłaszczyłam do celów koncertowych 😎 https://en.wikipedia.org/wiki/Kitten_heel (absolutnie nietypowa ilustracja w haśle; por. images!*) 🙂

    Nietoperku… i na Placu Centralnym, i tu, i ówdzie… Straszyć, wściekle straszyć… 🙄 😀

    Kiju Włóczy, pieczara była wściekle oblegana… 😀

    TesTequ 😀 taki potentat pozwoli sobie na każdą ekstrawagancję, każdy ekscentryzm. Ale zapytaj, czym jeżdżą jego dyrektorzy… a już zwłaszcza akwizytorzy… 🙂
    Nb, czy ja dobrze widzę, że krój vanity plates tego auta mi się wydał brytyjski…?… 😮

    Asiu 😀 tabloid Daily Mail ma zaskakującą listę nazwisk na swym payrollu. Niekiedy szokuje nas „afiliacja polityczna”, jak choćby w przypadku jednokrotnego cyklu Andy Marra, czasem ludzie przechodzą tam na dłużej, z powodów finansowych, po prostu… (Obok siebie znajdziemy straszliwego gniota stażystki, która nie powinna dostać matury ani nawet ichniego ekwiwalentu… i dopracowane – bodaj pod względem erystyczno-demagogicznym – teksty wygów dziennikarskich).
    ______
    *a te mamine-moje kitten heels chóralne 😉 były podobne do tej pary… tylko miały znacznie ładniejszą klamerkę, oryginalniejszą, delikatniejszą, przy tym efektowniejszą 😉

  15. basia Says:

    Tak, obalaliśmy.
    Tak, nie stawiała wściekłego oporu (przyczaiła się)… 😈

    Niestety… fotek tym razem nie będzie.
    Bywa.
    W tygodniu.
    Na styk do dom się wpadło (z koleżanką, która potrzebowała materiałów, poszukiwanie których zabrało więcej czasu, niż mogło).
    A potem B skupiła się na opatuleniu (inauguracja 😉 ) oraz przygotowaniu termosowego napitku… było już dość późno; wypadła na zamróz (na rowerze, nieco podstresowana perspektywą wjechania po nocy na którąś z licznych zamarzniętych kałuż)… Ładujący się telefon został w domu (objechała kilka razy zgromadzenie w poszukiwaniu tych, którzy się mieli-mogli odezwać)… ale, o zgrozo, w domu też został aparat, który ZAWSZE jest na dnie przedniej kieszeni plecaczka (tym razem wyjęto go 2 dni wcześniej i jakoś nie włożono z powrotem).
    Trudno, czasem może być i bez dokumentacji własnej; nie o fotkowanie chodzi w demonstrowaniu trzynastogrudniową nocą!

    A propos pomnikowych postaci – Pak4 wstawił dziś do Kolorowanek coś wściekle smacznego: 😉 😎

  16. basia Says:

    Ciekawe, czemu dokładnie ten sam link wyświetla się i działa w Kolorowankach, a tu – nie chce… … … ❓

  17. Jaś Beskidzki Says:

    Dlaczego tu nie chce?
    – Zemsta dyktatora zza grobu?
    – Cenzura obecnych dyktatorów?
    – Coś innego?

    Obejrzałem tort w „Kolorowankach”, trochę trwało, zanim się wyświetlił.

    Widzę, że wczoraj w Rynku była niezła zabawa. Tyle naszego, co się pośmiejemy, mawia leciwa ciocia.

  18. basia Says:

    Niekiedy umiejętność, dar śmiechu to dużo. Zbawiennie dużo.

  19. pak4 Says:

    Spróbuję tu bezpośrednio:

  20. basia Says:

    Tak, tak – Paka4 kody lubią; mnie… – nie zawsze… chlip, chlip 😥 😉

    Śliczne dzięki smaczne 😉 😎

  21. Anonimowa Celebrytka Says:

    Jak ona to robi, nasza Gospodyni, że uśmiecham się nwaet gdy zagadnienie jest bardzo poważne?

  22. Asia Says:

    https://www.theguardian.com/world/2016/dec/13/thousands-protest-in-poland-against-rightwing-government

    Tylko kto tu jest „ochlo-” – władze czy demonstranci?

  23. gradus Says:

    Asia,
    nie koronowany Prezes Polski nie ma wątpliwości. 😛

  24. Asia Says:

    Że nie jest ochlajem ani ochlaptusem? 😉

  25. GK Says:

    że jest samo dobro i nie zawacha się go użyć!

  26. Asia Says:

    Aaaa..
    A jak czarne dalej będzie czarne? 🙂

  27. zawada Says:

    To taki już los ojczyzny naszej, nieszczęsnej.
    Ciesz się, że wyjechałaś.

  28. Asia Says:

    Zawada… 😦

  29. TesTeq Says:

    Wreszcie! #DobraZmiana za nasze pieniądze wydrze staropolskiego gronostaja (nie wydrę ani łasiczkę) z prywatnych, niepewnych rąk! Dzieło Leona Dawinciewskiego wróci do jego Rodaków! 😀 http://www.parkiet.com/artykul/7,1501458-Sejmowa-komisja-za-nowela-budzetu–aby-sfinansowac-zakup–Damy-z-gronostajem-.html

  30. zawada Says:

    Asiu, przepraszam!

    Obejrzyjcie koniecznie, łącznie z nagraniem:
    http://natemat.pl/196813,tego-profesora-chyba-ostatni-raz-zaprosili-do-palacu-prezydenckiego-wybitny-fizyk-w-kilku-zdaniach-osmieszyl-pis

  31. Asia Says:

    Zawada, nie ma sprawy, zdarza się. 🙂
    Dzięki za ciekawe linki i nagrania, Panowie. 🙂 🙂

  32. basia Says:

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 <= uśmiechy wprost do Szanownych Państwa, a nie do (niepo)wagi zagadnień.

    Choć… — za często ostatnio pierwszym odruchem myślowym jest u mnie "ale chyba dziś nie prima aprilis?"…

    Linki i nagrania świetne.
    Ciekawe, czy ze strony Fundacji Książąt Czartoryskich przyjdzie riposta na miarę wypowiedzi profesora fizyki…

  33. marzena Says:

    niepowaga megapoważnych zagadnień – otoż to.

  34. Ze-Tor Says:

    Powaga meganiepoważnych zagadnień – toż oto.

  35. wkur — Says:

    Gatka szmatka

  36. owcarek podhalański Says:

    „Beckhamowie kupują najdroższy dom w Kalifornii (£160m)”
    Ftóry w dodatku, jak napisali w zalinkowanym przez Basiecke artykule, juz nazywajom Beckingham Palace. No to ciekawe, cy jak przed Buckingham stoi pomnik królowej Wiktorii, to przed Beckingham tyz stonie pomnik Wiktorii? Telo ino, ze nie królowej, ino poni Beckhamowej? 🙂

  37. basia Says:

    Marzena—Ze-Tor, ataż oto!! 😀 😀

    Owczarku, przed poprzednim Beckingham Palace pomnika zdajsie nie było (bo państwo B. posiadali już takowy, w Anglii, zakupiony tuż po ślubie a może i przed, sprzedany później, gdy rodzinka wyruszyła na podbój świata)…
    …Ale teraz monument jest już jak najbardziej zasłużony. Albo i dwa: Victoria światowej sławy dizajnerka w jej klasycznym kontrapoście, David, przebijający urodą a zwłaszcza tatuażami florenckiego… 😀

  38. basia Says:

    Wkur —, jeśli, to „gatka i szumadka”… Albo… Albo… – sam dopisz 😀
    (Poczekalnia przez zmianę w nicku.)

  39. TesTeq Says:

    Raz wkur niku się dziobały
    I z grzęd swoich pospadały… 😀

  40. Jankora Says:

    Testeq świetny jak zwykle :-D.

  41. Przelotny Gość Says:

    Dziękuję za wpis i ciekawe linnki czytelników.
    Mrozek super pogoda, chce się żyć i pracować:)

  42. basia Says:

    😀 😀 😀

    Tymczasem w UK najmłodszy syn Victorii i Davida (trzeci, jedenastolatek; mają jeszcze pięcioletnią dziewczynkę) wciąż w oku cyklonu, czemu nie zrobił tego dobroczynnego singla, który wydał, „ciężką harówką”, a za pomocą nazwiska… I jeszcze go wspiera (w wideoklipie) całe rodzeństwo jego… — horror-nepotyzm, nie mogę znieść takiego kumoterstwa!!! 😐

    No to posłuchają i obejrzą Państwo to beztalencie jedno… jedenastoletnie! 😉 (Póki co 6494 odsłony 😈 – filmik w domenie publicznej od paru kwadransów…)

  43. Mela Woman Says:

    Tu kolędy, tam kolędy …

  44. basia Says:

    …lecz tylko w „tamtym” przypadku diabeł komżę przywdział i na nieszpór dzwoni… 😦

  45. gradus Says:

    Dla diabła? 😉

  46. TesTeq Says:

    Oj, Gradusie… 😦

    „Nie oglądaj telewizji, bo będziesz miał w głowie glizdy. – Bohdan Smoleń

  47. basia Says:

    😉 …tiwi obecna (Kurwizja) to już zupełnie nie na moje zdrowie… 🙄

    Taaakkk, podesłano mi ten Walec „już” wczoraj. Widzę, że trenduje jak jasna cho… że wściekle trenduje gdzie się nie obrócić… 😉

    Nb, wczoraj wrażenie było „nie dość, że gniot, to jeszcze dołujący”; dziś przyznaję, że w walecu przedmiotowym jest potencjał uzależniający… 😛

  48. pak4 Says:

    Miało iść do kolorwanek, ale…

  49. basia Says:

    Strach, strach, strach… 😉

  50. Anonimowa Celebrytka Says:

    Nie są to optymistyczne czasy. Tym bardziej mamy obowiązek zachować męstwo.

  51. Jaś Beskidzki Says:

    I żeństwo, Celebrytko, i żeństwo. 🙂

  52. basia Says:

    Krakowskim, męsko-żeńskim targiem proponuję by obowiązkowo i bez podżegania zachować wszystkie cztery cnoty kardynalne (roztropność-sprawiedliwość-wstrzemięźliwość-męstwo).
    …Plus anielską cierpliwość ogólną.
    …Plus nerwy jak postronki.
    …Plus…

  53. TesTeq Says:

    Słyszę głosy (na przykład Anonimowej Celebrytki), że czasy nieoptymistyczne. Czyżby góry wędrówkowe zrównano z ziemią, ptaki przestały śpiewać albo Słońce świecić? Czy rodzina Was znienawidziła? Czy przymieracie głodem na pustyni albo bomby zburzyły Wasze domy?

    Zaiste, potrzebne jest nam męstwo i żeństwo, że przetrwać tę niedolę…

  54. Jaś Beskidzki Says:

    Nic mi nie grozi, a święta, jak przypuszczam, będę mieć równie miłe, co zwykle.

    Zapytam Cię wszak, TesTequ, czy klimat do inwestowania i zatrudniania ludzi w Polsce pod „dobrą zmianą” poprawił się, pogorszył, czy pozostał jaki był za poprzedniej administracji?

  55. zawada Says:

    Odpowiem Jasiowi, zanim zrobi t TesTeq: klimat dla biznesu jest nie „pod dobrą zmianą” a „pod zdechłym azorkiem”. 😦

  56. Anonimowa Celebrytka Says:

    TesTequ,
    góry chyba stoją, ptaki zaczną śpiewać za dwa, trzy miesiące, słońce nie świeci dziś, lecz ładnie sprawowało się wczoraj, sprawy bytowo-emocjonalne mają się dobrze, zdrowie mogłoby lepiej, to fakt.

    Idzie mi o perspektywy, o nadzieję na życie wnuków w tym kraju, jeśli dokonają takiego wyboru, o atmosferę moich lat ostatnich tutaj (bo ja już raczej nie wyjadę).

  57. TesTeq Says:

    Inwestowanie w Polsce… Jakże to złożony temat, ale może kilka spostrzeżeń:
    1. Można poza Polską, dopóki nie zostanie to zakazane. 😉
    2. Dobra zmiana z patriotycznymi hasłami na ustach ma sukcesy w postaci inwestycji Mercedesa, Toyoty, Rolls-Royce’a… Czyli zmiana zmianą, a biznes jak zwykle.
    3. Chociaż uważam wszelkie dotacje państwowe „na innowacje” za 99% marnotrawstwa, to pozostaje 1% do wykorzystania. I za PO, i za PiS.
    4. Podatek CIT poniekąd obniżono.

    Zatem obraz – jak zwykle – jest niejednoznaczny.

  58. TesTeq Says:

    @Anonimowa Celebrytka: W dziedzinie europejskich stosunków Polski dzieje się źle. Ale niestety jest to jedyny temat, w którym opozycja ma jakąś wizję przyszłości (ta wizja to „załatwianie spraw, a nie machanie szabelką” i ja się z tym zgadzam). W innych sprawach cały program skacowanej po wyborach opozycji to negatywna reakcja na PiS. Nie „wizja przyszłości”, tylko „antywizja teraźniejszości”. To wydaje mi się gorsze od bieżącej sytuacji – ten brak wizji.

  59. Jaś Beskidzki Says:

    TesTeq, 1:35, to, co piszesz może być prawdą.
    Jednak oprócz dużych inwestycji, przygotowywanych przez miesiące, a nawet lata, są też małe biznesy, pierwsze w życiu decyzje biznesowe. Są samorządy (jeszcze nie do końca „odzyskane”, a już nadskakujące nowemu panu), są służby kontrolne, aparat ścigania, wykazujące nie notowaną wcześniej, ukierunkowaną gorliwość..
    Tak to widzę, tak to słyszę.

    I masz rację, może lepiej rozmawiać o słońcu, ptakach, świętach. 🙂

  60. basia Says:

    Dziękuję Anonimowej Celebrytce, TesTeqowi, Jasiowi Beskidzkiemu i Zawadzie za ciekawe wypowiedzi! 🙂 🙂 🙂 🙂

    Z pewnością atmosferze wokół przedsiębiorczości nie sprzyja ogólna nieprzewidywalność ekipy, działania pozaprawne (niech nawet niebezpośrednio wymierzone w biznes), lżenie i sortowanie Polaków, pogróżki o repolonizacji tego czy owego, insynuacje o sabotowaniu rządu przez przedsiębiorców (niższe wyniki PKB), innuendo sprowadzajace się do „ci z językami, ciekawi świata i porównań (kosmopolici), zdolni, pracowici, umiejący zjednywać sobie ludzi, itp. – to podejrzany element. Na pewno niedostatecznie patriotyczny (bo statystycznie nie głosuje na nas)… => por. „ogólny tenor” 😉 wpisu 🙂

    Gdybym miała teraz cokolwiek zaczynać – zastanowiłabym się.

    Znam osoby, które zwinęły i wyjechały.

  61. basia Says:

    Na drugą nóżkę – OCZYWIŚCIE w takich czasach należy usilnie zachowywać i pielęgnować życiową równowagę czyli podróże, ptaszki, góry, muzykę, towarzystwa, rowery, wystawy, kolędy, rolki, storczyki, szarlotki i torty orzechowe, cnoty kardynalne i błysk na półkach tudzież w łazience.
    — Choćby dlatego, że rozedrganego opozycjonistę łatwiej jest sprowokować, sprowokowanemu – wszystko wcisnąć (i jeszcze obsmarować przed milionami w Kurwizji)…
    Oczywiście szczęśliwego na wielu bądź prawie wszystkich innych polach trudniej złamać, skłonić do czarnowidztwa.
    A wszak wtłoczenie do głów, iż „oni nie cofną się przed niczym” to już połowa sukcesu „onych”.
    (Podobnie „sprawdziły się” plotki puszczane po wioskach i miasteczkach przed wyborami: „i tak wygrają więc głosujcie bo potem będą się mścić”…)

    Nie z nami te brunery, numer! 😈

  62. mru Says:

    zamiast rzeczy niewaznych propon pielegnowac koty i skoki na nartach. 😛

  63. TesTeq Says:

    Jaś Beskidzki pisze: Są samorządy (jeszcze nie do końca „odzyskane”, a już nadskakujące nowemu panu), są służby kontrolne, aparat ścigania, wykazujące nie notowaną wcześniej, ukierunkowaną gorliwość.

    Kiedy ostatnio byłeś w urzędzie? Nie wiem jak w Twoim, ale w moim od 20+ lat pracują te same panie i ci sami panowie. W gruncie rzeczy są mi przychylni i nawet cierpliwie doradzają, jak najsprawniej załatwić sprawę.

    Oczywiście istnieją niespójne interpretacje przepisów i zdarzają się „zlecenia specjalne”, ale na przykład Roman Kluska został wykończony za rządów Jerzego Buzka i Leszka Millera… #PorozumieniePonadPodziałami

  64. Jaś Beskidzki Says:

    TesTeq,
    nie dziwi mnie ani trochę, co piszesz. W dużych miastach jest lepiej, dzięki Bogu.
    Nie jestem nie byłem przedsiębiorcą, na bieżąco słucham krewnych, którzy prowadzą firmy. Walczą, nie mazgają się, czasem mocne słowo padnie i tyle.

    Tak zdarzają się zlecenia specjalne.

  65. basia Says:

    W urzędach poprawiło się znacznie.
    Wszędzie.

    Ale czy ktoś z nas, zapytany, zagwarantowałby młodemu albo zagranicznemu drobnemu graczowi, co go tu spotka a co na pewno nie?

    Po paruletnim pobycie w krajach zachodnich wydaje mi się, że wiem, co takiemu jest do życia i funkcjonowania niezbędnie potrzebne. I że nie tylko słodkie uśmichy w samym momencie rejestrowania firmy…

    *** * ***
    Nb, kto może – niech przeczyta.
    A w zasadzie przeczytać powinniśmy wszyscy:
    http://wyborcza.pl/7,75398,21140605,przykrecanie-sruby-w-polskim-radiu.html

  66. pak4 Says:

    Szczera pani premier 😉
    http://deser.gazeta.pl/deser/7,111858,21146690,prezes-kaczynski-to-ogromny-blad-ta-przerobka-oredzia-beaty.html#

  67. basia Says:

    Tak, oj tak – aż do bólu… Destabilizacja Plus. Ja dotąd słyszałam tylko o programie Koryto Plus… 😉

  68. pak4 Says:

    Jeszcze a propos polityki — Caritas ma lansować w parafiach nową wersję „Jezusa malusieńkiego”:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21131816,nowa-wersja-najpiekniejszej-koledy-jezus-malusienki-teraz.html#Prze

  69. basia Says:

    W rozczulone odśpiewanie to ja nawet i wierzę… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: