Dolina Mnikowska

Jednym z masywnych plusów dodatnich wędrowania po Dolinkach w pierwszym dniu zimowej zimy straszliwej jest niekonieczność wchodzenia w detale. W tym – zapamiętywania i odświeżania przefantastycznych nazw skałek, iglic, formacji, wychodni. Kanapa? Aha… D..a Słonia również Zamczyskiem zwana? Okej, i tak się nam nie chce podchodzić by sprawdzić, czy podobna – ślisko przeraźliwie a w dodatku ziiiimo… Jedźmy lepiej do… co my tam mamy następnego w planie? Zimny Dół? – A taż byliśmy w poniedziałek wielkanocny 2012, zimno jak diabli pamiętam!

Zdjęcia: Pak4 i basia

[13.11.16: Dolina Mnikowska, Wąwóz Półrzeczki, Dolina Zimny Dół, Sanka, Czernichów]

Odpowiedzi: 21 to “Dolina Mnikowska”

  1. pak4 Says:

  2. Anonimowa Celebrytka Says:

    🙂

    (Nie w Mnikowskiej.)

  3. pak4 Says:

    Nie. Ale jakoś mi się z wyzywanym wciąż zimnem skojarzyło🙂

  4. basia Says:

    Paku4, a może Anonimowa Celebrytka zauważała, że Zamczysko aka D..a Słonia też nie jest w Mnikowskiej?…😉
    😀 😀 😀

  5. kij włóczy Says:

    rodzina kuzynki bywa w minikowskiej co roku.
    taki maja obrzed:)

    foty widze ze nawet kolorowe mimo pogody;)

  6. basia Says:

    Wielu krakusów tak ma: majówka = piknik w dolince którejś😎

    A zdjęcia z szarej niedzieli nie tylko barwne , ale nawet huczne! 😀

  7. mru Says:

    Basia mówi, by nie rdzewieć:
    balickie samoloty tym bardziej nie zardzewieją, kiedy mają tak zdrowe podmuchy od (zimnego) dołu.😛

  8. TesTeq Says:

    Bardzo pouczający film o pewnym piesku z Krakowa… Albo i nie z Krakowa…😀

  9. basia Says:

    TesTequ, zajadłe pieski to może by się w Krk i znalazły, ale skąd tu wziąć autentyczne młodociane lewki? (Wiem wiem – z jakiegoś starożytnego a dotąd nieuszkodzonego sarkofagu…🙄 )

    Mru, nie wiem, co mam o tym sądzić, ale właśnie tej nocy śniła mi się katastrofa samolotu: Na tarasie widokowym któregoś z londyńskich lotnisk obserwuję lądowanie maszyny LOTu mającej mnie za kilka godzin zabrać do kraju. I klaruję towarzystwu, że piękniej, niż polscy piloci nie ląduje nikt… A boeing faktycznie siada pięknie, po czym nie wiedzieć z jakich powodów wypada z pasa w jedną stronę, odbija w drugą, jeszcze bardziej… …za drzewami eksplozja… Bardzo dokładnie-plastyczny sen…😮

    Wczoraj piękny dzień. Dziś ma padać, ale jeszcze nie teraz…
    🙂 🙂 🙂

  10. Anonimowa Celebrytka Says:

    Wnuk, świeżo upieczony student, zagadnął mnie na samym początku września, na jaką wyprawę ma zabrać kolegów aby wypróbować ich „przydatność” (w późniejszym terminie ruszali w Pireneje).
    Duch święty mnie natchnął, i poradziłam pewnym głosem wycieczkę Basi i Przemka na Kralową Holę.
    Podobno to był dobry test a notowania wnuka wzrosły z powodu posiadania takiej babki. (Przyjęli, że ja tam byłam – o widzeniu Czechosłowacji i jej gór przez moje pokolenie wspominałam tu w sierpniu).

    – Trzeba czytać właściwe miejsca,.🙂

  11. basia Says:

    Taaak, przydają się czasem! 😎

    To ja dam jeszcze radę na zapas: za mocno testową uchodzi trasa Cicha Liptowska – Zawory – Gładki Wierch – Koprowa.
    Taka jedna zrobiła dodatkowo odskok nad Ciemnosmreczyńskie (+ ponad 2 h plażowania z widokiem na Szpiglasowy, Koprowy, etc.) a potem baaardzo długi posiad bruszncowy w Koprowej. — Tak, by powrócić pod auto po 18, gdy parkingowi już sobie pójdą (skoro nie dołapali rano, czemu mieliby wieczorem, zwł. po taaakiej – rzekomo forsownej – wyrypie…🙄 )

    https://goo.gl/photos/nje5dyDsX6iw5T8m9

  12. pak4 Says:

    A! Sam wspominam i wrzucam😉

  13. pak4 Says:

  14. pak4 Says:

  15. pak4 Says:

  16. basia Says:

    Ojjjj, taaaakkkk😎

  17. TesTeq Says:

    Paczę na te zdjęcia i ani krowy, ani konia, ani kury czy innego drobiu. Może i ta ścieżyna drogę na Ostrołękę przypomina, ale nudy, Panie, nudy… Nie to, co w amerykańskim filmie, Panie, pościgi, kurz, dym, pisk opon… Ech…😦

  18. pak4 Says:

    Które zdjęcia, TesTeku, bo akurat w Mnikowskiej drób był.
    A na Kralovej był pościg z czasem, by zdążyć do samochodu przed zmrokiem.

  19. pak4 Says:

  20. basia Says:

    Objaśnię gdyby ktoś nie kumał:
    1. Koń… Krowa, kura, kaczka… Kura, kaczka, drób…(…) O! Jest! Widzę! Droga… Chyba na Ostrołękę (Rejs <= film taki😉 )
    2. I jest zespół "Droga na Ostrołękę". Dość znany w kręgach co poniektórych. Płytkę nową zdajsie wydali… albo tylko teledysk🙂

    TesTequ, wszak trasa testująca musi być testująca wielorako, także psychicznie. Wszak oni, by dokądkolwiek dojść w Alpach czy Pirenejach, Himalajach czy Andach, muszą najpierw się natuptać ciemną doliną (i złasięnieulęknąć). Albo jasną górą, ale nudną🙂
    Drobiu, osłów, kwiecistości i przepaści straszliwych też trochę mamy w zasobach…😎

    Paku4, … strasznie dużo kotów mamy również (nie w Mnikowskiej) — będą jak znalazł na 17 lutego😈 …i nawet sporo metalowych ptaków —
    — niech się tylko ktoś odważy wspomnieć o nudzie!😛
    😀 😀

  21. basia Says:

    …Widzę klasyczny przykład „łajza minęli” 😀 😎

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: