Najfajniejsze jest jednak pakowanie…

3 września

Zwłaszcza, gdy ma się na nie tyyyyle czasu.
I jakiego! – Upału, w jakim można komfortowo funkcjonować. Końca lata, które jednak tyle jeszcze obiecuje! (Już przynosząc owoce – albo przywożąc, w seicento ;D).

Więc pakują się sprytnie, sprawnie, schludnie – systematyzując, porządkując, dokładając pod siedzenie albo w boczną kieszeń auta… Prezenciki mają być pod ręką, o dobrych szalikach i rękawiczkach nie zapomieć…
(Zapomnieli… jak zwykle, o dwóch-trzech drobiazgach, ot najlepszy nóż – musiał wystarczyć gorszy, plus cztery scyzoryki).

Przy tym wędrówki energiczne pouprawiać trzeba. Pogoda jest, zardzewieć nie wolno!

A niedziela uroczysta; pyszności dostali tyle, że piec zaplanowaną szarlotkę byłoby absurdem. Czyli… więcej czasu na pedantyczne-metodyczne posprawdzanie. Takiego luksusu nie mieli chyba nigdy. (Zwykle na finalne „dwa w jedno” starcza kwadrans.)
Sen – bodaj od dziewiątej. Bo niż idzie, czas na spokojną jazdę górską nie zaszkodzi.

*** * ***

Jeśli jednak przychodzi ta smutna chwila, że nawet rozpakowywanie zakończone – zdradźmy, iż TeamBP tym razem przejechał 3544.9 km. Sumarycznie i totalnie, solowe dojazdy Szefa wliczając. Niezła część sumy przypadła… nie, nie tylko na zygzakowanie w tę i wewtę górami i przełomami Południowych Karpat, ale też na doskok do Wrocka na PGardinerowy finał Wratislavii. Zatem wyjazd jak najbardziej eko (auto, co wszelkie bagaże zmieści, a i za sypialnię jak trzeba posłuży, spala pomiędzy 4.1 a 6 litrów diesla na setkę).

Wędrówek odbyli pięć: Padisz, Fogarasze, Buczegi, Piatra Craiului, Parang. Ktoś powie „tylko”, lecz dni z przebiegiem/przechodem pieszym „30 km plus” było więcej, z wszystkimi budapeszteńskimi na czele! A że pogoda nie pozwoliła na całodzienny Retezat – zdarza się, zwłaszcza w wysokich górach.

Team uprawiał też inne sporty: badmington jest wciąż na pokładzie i doskonale się sprawdza jako rozciągacz mięśni po dłuższych wędrówkach. Nigdy za dużo przypominania o owym antyzakwasowym rozciąganiu – niby każdy wie, a wielu nie pamięta w obliczu korków powrotnych albo nadciągającej burzy, głodu/pragnienia względnie innych dystrakcji na parkingu. Częściej – nie jest w stanie się zmusić w sytuacji skutecznie-totalnego padnięcia. A, jak z każdą inwestycją – o, nawet lepiej – i ta zaprocentuje. Już w następnym dniu, na pewno.
Oprócz badmingtona w grze bywają dmuchana piłka plażowa i tenis stołowy. – Ping pong sprawił pyszną niespodziankę w Nitrze: na dworze opad, oni po dniu dalekim od bezruchu w stylu „sprzęgło-gaz-hamulec”, lecz jednak w niedosycie aktywności… a tu można tak cudnie zmęczyć się pod dachem!

Jeśli wprawa Teamu w pakowaniu się (celebrowanym i wyścigowym) będzie dalej rosła – może na kolejne eskapady pojedzie przewoźna pływalnia?
Prysznic kempingowy mieści się spokojnie, to ustalone.

Zdjęcia: Pak4 i basia

Odpowiedzi: 43 to “Najfajniejsze jest jednak pakowanie…”

  1. GK Says:

    milo ze serial wciaz trwa.😉

    nawiasem – z pakiem pakowanie, nie da sie inaczej.🙂

  2. marzena Says:

    kończy się – żaden ciąg nie nastąpi.😉

  3. GK Says:

    Marzena, może jeszcze coś rozpakują?

  4. Asia Says:

    Bardzo dobry pomysł, takie sporty podróżne, będę musiała wprowadzić i u nas. Na razie podczas długich przejazdów robimy normalną gimnastykę, wiele osób tutaj tak postępuje, bo odległości są spore.

    Chciałabym mieć kiedyś luksus metodycznego i pedantycznego spakowania rodziny. Ech! 🙂

  5. Przyjaciel Smutnego Diabła Says:

    Szaliki i rękawiczki się przydały?
    (Bo prezenciki pewnie tak… :))

  6. Wątpiący ? Says:

    „Cudnie” ?
    A co jeśli ktoś nie lubi się męczyć?

  7. basia Says:

    GK, nie wiem, czy się nie da inaczej🙄 – w danej konfiguracji na pewno jest sprawnie, logicznie (i ta logika utrzymuje się przez czas wyjazdu). To lubię😎

    Marzeno, żaden z dwóch „bliższy” i „dalszy”… póki co. Ale istnieją też inne ciągi…🙄 🙂

    GK, może jeszcze coś rozpakują?… Może…
    Ja na ten przykład wreszcie będę mogła pooglądać spokojnie albumy Kompana eskapadki. Na przykład przejazd z Negru Voda i Valea Mare do Braszowa, celebrowaną trasą przez Bran… Może już jutro…😎

    Asiu, podczas długich przejazdów robimy normalną gimnastykę, wiele osób tutaj tak postępuje. Ja podejrzałam takie zachowanie b. dawno temu, też na zachodzie (bliższym, niż Wasz🙂 ). I od razu bardzo mi się spodobały te śródpodróżne wygibasy w schludnie-zielonych okolicznościach przyrody niemieckiej, austriackiej czy szwajcarskiej😎

    Przyjacielu Smutnego Diabła, nie, nie przydały się w funkcjach prymarnych. Ale w paru innych – tak. Pierwsza – magicznie-odstraszająca 😎 …

  8. basia Says:

    Wątpiący ?, witam Cię serdecznie! 🙂

    Jeśli zupełnie nie lubi się męczyć, to nie będzie się też fatygował z komentowaniem niniejszego wpisu. Jeśli jednak się pofatygował – jest dla niego jakaś nadzieja! 😎

  9. TesTeq Says:

    Tak…, pakowanie budzi największe emocje dam…😀

  10. TesTeq Says:

    A co do sportów podróżnych, zafascynował mnie tenis stołowy. Gdzie wieźliście stół? Na przyczepce?😉

  11. Przelotny gość Says:

    Piękna podróż, gratuluję!

  12. Tom Says:

    „Prysznic kempingowy” a zdrugiej strony „gospodarz”, „gospodynie”. Jak rozumiem było tak i tak czy coś zciemniacie aby się poprzechwalać przed młodzieżą rowerową, jacy to jesteście twardziele?😉

  13. Wątpiący ? Says:

    Tu trzeba podziękować za powitanie?
    Więc i ja dziękuję czapką do ziemi po polsku.

    Pofatyguję się.
    :
    „”pyszności dostali tyle, że piec zaplanowaną szarlotkę byłoby absurdem””
    Znów nie będzie zgody. Pieczenie szarlotki nigdy nie jest absurdem!

  14. basia Says:

    TesTequ, rozemocjonowana kliknęłam, a tam… tylko jakiś arnold, piszą. Od razu emocje opadły…😦 😉

    Stół? Wozić? Nieeee – mówi się „pingpongu ziścij się!”… I się przyjeżdża na kolejne noclegowisko, a tam stół już jest. Czasem w komplecie z paletkami i piłeczką…😎

    Przelotny Gościu, dzięki! 😎

    Tom, poprzechwalać się przed rowerową młodzieżą nie zaszkodzi, lecz trzeba wiedzieć, czym😎
    Do 2015 wszystkie nasze wyjazdy wielodniowe miały noclegi zabukowane na mur-beton, co jest bardzo wygodne i komfortowe😛 (a zwłaszcza w tak przemyślanej formie, jaką Dziełu Rezerwacji nadawał Szef), ale primo, not challenging enough, a secundo, uniemożliwiajace improwizację i elastyczność. Więc zrobiliśmy ewolucyjną dobrą zmianę, i najpierw latem (gdy nigdy nie wiesz, kiedy w góry przyjdą burze), a ostatnio nawet na półegzotycznym terenie pozwalamy sobie na małą dowolność. W tym wypadku oznaczała ona dwie noce, ale dość ważne w sensie strategii i taktyk😉 😎

    Wątpiący ?, zmodyfikowałabym iż jedzenie szarlotki nigdy nie jest absurdem. A jak się jej dostanie sporo (i to w towarzystwie innych pysznych słodkości) – to po co się przemęczać, no sam powiedz, po co? 😉 😎

  15. basia Says:

    PS, a propos „może jeszcze coś rozpakują” — Jak się poszuka, to się jakieś małe post scriptum znajdzie🙂 – Ot, klimaciki, nic wielkiego😳

    Troszkę ruchu i dźwięku

    – Alba Iulia – Katedra Koronacyjna:
    https://goo.gl/photos/YE9jCc8sSMHteadm8
    https://goo.gl/photos/WWRiNS2dJPPja7D87

    – Curtea de Argeș:
    https://goo.gl/photos/vMRMwhjo55v2X6Qa6

    – Piatra Craiului i jego wypasowe alpejskości:
    https://goo.gl/photos/gtFaK6Ze1NoVS4vX9

    – Na Transalpinie:
    https://goo.gl/photos/4ZjkmeXbZtDXR4Lc8

    – Kecskemet – dzwony i kuranty:
    https://goo.gl/photos/BZV8PLJangzpb2wm6

    – Peszteńskie swingowanie:
    https://goo.gl/photos/Z9CmvHroaW37penp6

    – Spektakl pod Operą:
    https://goo.gl/photos/dtfhnoMjzyjCJmn79

    – Grająca fontanna (Wyspa Małgorzaty) – Mr Postman:
    https://goo.gl/photos/oYHoaCYYaD6LtvAN6

    – Grająca fontanna (Wyspa Małgorzaty) – Con te partiro:
    https://goo.gl/photos/cQeqZrj7eRzViMZm7

    – Grająca fontanna (Wyspa Małgorzaty) – Tango:
    https://goo.gl/photos/uo1Ab9Dm4T3XBSEu9

    – Grająca fontanna (Wyspa Małgorzaty) – Vivaldi:
    https://goo.gl/photos/Gio6UaVrZtDkiwzh7

    – Organy na Wyspie Małgorzaty (krótki sygnał):
    https://goo.gl/photos/N8uMNLNAZgNoGzZp7

    – Zmiana warty pod budapeszteńskim Parlamentem:
    https://goo.gl/photos/hTJQYxqC4n5fu8AF8

  16. Mela Woman Says:

    Przede wszystkim dzięki za szerokie podzielenie się wrażeniami z podróży. Szkoda, że nie umiem tak pięknie fotografować i opowiadać. A moje wyjazdy nie są aż tak bogate. (Kilka wrażeń opisałam w e-mailu, może się przydadzą.)

    To doskonały pomysł, bardzo dziękuję za filmiki, oddają atmosferę (jeszcze lepiej, niż zdjęcia!)
    Poproszę więcej i częściej!

    Szczególnie dziękuję za wątek węgierski. Miło było powspominać, nawet deszczowe Hortobagi obejrzałam z zaciekawieniem sentymentem. A czas Rocznicy Powstania sprzyja zadumie.

  17. kij włóczy Says:

    czterema kończynami podpisuję się pod komciem @Mela_Woman:)

  18. TesTeq Says:

    Gospodyni pisze: Dziełu Rezerwacji nadawał Szef

    Drobna literówka i szyk! Miało być Szef Działu Rezerwacji nadawał się.😉

  19. Jankora Says:

    Piękny urlop,moc wrażeń,dzięki również za post scriptum, fontanny mnie zachwyciły,bo zawsze lubię, a już szczególnie w ciepłych krajach.

    Co prawda,nie przypominam sobie niczego takiego jak grająca fontanna w Budapeszcie, ale my tam byliśmy wiele lat temu.🙂

    Jeszcze raz ukłony dla Autorów.🙂 🙂

  20. basia Says:

    Mela Woman, po pierwsze dzięki! 😎 Po drugie co to znaczy, że nie są bogate?! Wrażenia prywatne bardzo cenne — dziękuję, zgodnie z prośbą nie ujawniam, czego dotyczyły, ale zachęcam do spontanicznych opowieści… kiedyś… na ten czy inny temat.

    (Nie naciskam bo każdy, wypowiadając się w sieci, jakoś zakreśla granice prywatności – swojej i pozostałych bohaterów ew. opowieści… I styl lakoniczny, eksperymenty stylowo-językowe, żarciki, oszczędność… cenię równie wysoko (jeśli nie znacznie wyżej😈 ) jak wywnętrzanie się i sprawozdawanie z życia na żywca, bez przetworzeń, konwencji i konceptów… selekcji…)

    czas Rocznicy Powstania sprzyja zadumie – wczoraj mnie „zassała” audycja w Dwójce poświęcona Powstaniu Węgierskiemu 1956… Długo w noc doczytywałam detale…

    Kiju Włóczy, jak rozumiem, liścik od ciebie (o Biebrzy, itd.) też już czeka na mnie w skrzynce…😉😀 Miło tak czy owak! 😎

    TesTequ, i ten szyk i tamten, i ów – wszystkie są właściwe bo Ten Szef nadaje się do wielu Dzieł❗ 😎

    Jankoro, fontanny (i grające, i nie), mgiełki z nich, itd. były cudne w tamte upały…😎

    A propos upałów – wszystkie okna wciąż na oścież… A dom pełen jabłek…😎

  21. Tom Says:

    Aha, Basia chce, by było ‚challenging’, a Szef woli wygodę?
    Dobrze rozumiem? 😉

  22. basia Says:

    Hmmm,, na tak postawione pytane odpowiedzieć należy, iż – w zależności od sytuacji, nastroju i pogody – oba podmioty Teamu wolą to i to🙂 😎

    ***** * *****

    Ha, więcej, więcej… Ostatnie (tygodnie) ;D

  23. pak4 Says:

    Katedra Koronacyjna, zaległa…

  24. basia Says:

    …Czyli, jak widzę, rozpakowywanie trwa w najlepsze… 5 i 1/2 tygodnia po powrocie! 😎
    Dzięki! 😀

  25. kij włóczy Says:

    basia Says:
    26 Październik 2016 o 5:24 am

    to po co ja się kurna przedzierałem przez tysiące waszych fot kiedy teraz dostałem nie dosyć że w skrócie, to w dodatek z piękną kobietą w głównej roli?;)

  26. basia Says:

    …czującą się na ogół komfortowo w swojej skórze…
    (nie przesadzajmy z… 🙂 )

  27. marzena Says:

    i o to chodzi!:)

    obejrzałam;)

  28. TesTeq Says:

    Że też nie skojarzyłem! „Najfajniejsze jest jednak pakowanie…” to tytuł będący hołdem dla Szefa Działu Rezerwacji. Napisanie „pak4owanie” byłoby już zbyt dosłowną przesadą…🙂

  29. Przyjaciel Smutnego Diabła Says:

    @Marzena, @Kij-Włóczy, obejrzałem też. Ładne i syntetyczne, w punkt.
    Ale dla tego wiemy, że syntetyczne, bo wcześniej zobaczyliśmy „epos”.
    Pozdrawiam Was!:)

  30. Asia Says:

    Dyskretnie, elegancko, radośnie… Basia czasem uchyla rąbka.🙂

  31. Jaś Beskidzki Says:

    5:24 am – bieg patrolowy? 😀

    Nie z nami te numery! 😉

  32. basia Says:

    Marzeno, miło mi! 🙂 😎

    TesTequ, wszystkie rezerwacje byly trafieniami w dziesiątkę, zatem…🙂 😎

    Przyjacielu Smutnego Diabła, absolutna zgoda – dopiero poznawszy całość, można przystępować do ew. syntez… mogą przystępować niektórzy…🙂 😎

    Asiu, chyba się wirtualnie zarumienię…😳 😉

    Jasiu Beskidzki, …dla zaawansowanych…😎 😉

  33. Anonimowa Celebrytka Says:

    Dziękuję za poranki i wieczory, gdy z Wami wędrowałam po drogach i bezdrożach Centralnej Europy.
    Piękne zdjęcia, zajmujące koncepty Basi. (Czy ograniczyłaś każdą notkę do stu słów?🙂 )

    Czekam na więcej – kiedyś.🙂

  34. basia Says:

    Miło i rownież dziękuję za uwagę! 🙂 😎

    – Do 199 maks. Ale mam nadzieję, że nie tylko ten chwyt dostrzegłaś…🙂

    Więcej?… Jeszcze?…😉

  35. TesTeq Says:

    Notki nie powinny przekraczać 140… znaków, licząc ze spacjami. Nawet na autostradzie.😀

  36. basia Says:

    Rozważę… Wówczas jeszcze szybciej wypełniłabym narzuconą nowodedlajnową normę 1111…😎 😀 💡

  37. TesTeq Says:

    Taż nie chodzi o to, żeby notkę podzielić na rympał. Chodzi o to, żeby esencję znaczeniowości skoncentrować!

  38. basia Says:

    na rympał! — cudo! nie słyszałam, nie widziałam lata całe! 😎

  39. @właśnie@ja@ Says:

    hejka
    kumpela poleciła mi te stronke bo sie wybieram na buczegi moze za pol roku moze poxniej
    odhaczam ciekawe info zdjecia poczulem sie zachecony maxa gorami rum
    mozna tam uderzyc na zywca ?

  40. @właśnie@ja@ Says:

    powiem jeszcze raz buczegi pics cudo max

  41. basia Says:

    @właśnie@ja@, witam Cię serdecznie! 🙂

    Miło mi i gorąco polecam te górki. Są naprawdę oryginalne, wyjątkowe, zapadają w pamięć. Rozdeptane też są, to wina dostępności.

    W kolejce (linowej) spotkaliśmy Słowaków ze Skalitego, którzy przyskoczyli tam na jedynie długi weekend, i to środkami komunikacji publicznej. Długą podróż pociagiem rumuńskim będą długo pamiętać – ale pogoda udała im się znakomicie, nam też😎

    „Na żywca” mam rozumieć jako bez rezerwacji czy z namiotem, czy jeszcze jakoś inaczej? We wrześniu opcja bezrezerwacyjna powinna zadziałać w większych bazach noclegowych. Namioty popularne, biwakowanie dzikie albo w wyznaczonych miejscach (gdy park narodowy, rezerwat – są jednak restrykcje) — bezproblemowe. Są niedźwiedzie (nie spotkaliśmy, ale wszędzie ostrzeżenia). Poczytaj jednak przewodniki i opinie, bo im więcej się dowiesz, tym bardziej wirtuozowsko będziesz improwizował.
    Powodzenia!

    (I nie wahaj się zapytać o szczegóły gdy zbliży się czas wyjazdu. W miarę posiadanej wiedzy pomogę/pomożemy🙂 )

  42. @właśnie@ja@ Says:

    basia,
    thx
    bede czytal

    nakrecilas mnie sprubuje tam dotrzec

    na zywca tak wlasnie

  43. basia Says:

    🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: