Padiș, Alba Iulia

6, 7 września

Twierdza Ponoru… prawda, że brzmi ponuro?!
Po rumuńsku jeszcze lepiej – Cetatile Ponorului. Cytadela, psze państwa, lecz taka jakby odwrócona, bo to w istocie gigantyczne zapadlisko krasowe jest.

Dojechali (może najwęższą z górskich dróg tej eskapadki, na pewno z najstromiej wyprofilowanymi zawijasami… lecz zakosując w lesie czy krzakach – trakt do transalpejskiego braggingu się nie liczy, no way!)
Poszli, obeszli, zjawisko ciekawe, wędrówka dostatecznie długa, by osadzić się na powrót w rumuńskich klimatach hajkingowych – wysoki wypas, psy bezdomne i luźne, krajobrazy, krajobrazy… i pogoda wyklarowała się błogo, optymistycznie. – Zapowiadając, obiecując cuda-dziwy w kolejnych dniach. Obiecanki te, dodajmy, ziściły się z naddatkiem.

…A co tu robi Alba Iulia? Ano to, że primo też ma cytadelę, secundo przebieżka po niej zaplanowana była na wieczór tego a nie poranek dnia następnego. Lecz niesamowite remonty na drodze z Oradii (przed i po nawiedzeniu Parcul Natural Apuseni) sprawiły, iż słynną stolicę i twierdzę, miejsce spoczynku Izabeli Jagiellonki (uczennicy Honterusa), obwąchali dopiero w dniu Trans-Fogaraskim. I owszem, cudny był to poranek. I owszem, spokojnie dali radę wszystkim apetytom swoim.

Zdjęcia: Pak4 1, 2 i basia 1, 2

Ciąg bliższy nastąpi…

Odpowiedzi: 26 to “Padiș, Alba Iulia”

  1. Kasia Says:

    na pierwszy rzut oka wole twierdze alba julia
    niz zapadlisko

  2. basia Says:

    Owszem, coś jest na rzeczy…😉
    Z drugiej jednak strony twierdz typu Alba Iulia znalazłoby się parę, natomiast Twierdza Ponoru jest jedna na Europę! 😎

  3. Kumaty Says:

    Kasia nie lubi, za to zaraz przyleci Nietoperek, hu, hu!;D))

  4. Kumaty Says:

    Na Transalpinie byly osly itd, a w Fagaraszach tylko owce,to przesadza sprawe zgadzam sie z Owcarkiem;D))

  5. pak4 Says:

    Spacer Cetatile Ponorului to bardzo oryginalna wycieczka górska — zaczyna się wyżej (ok. 1160 m n.p.m.), schodzi się niżej (ok. 1050 m n.p.m.*), by znowu wrócić na górę🙂

    *) Da się jeszcze niżej, ale było ślisko po deszczu, a w naszym grafiku pojawiły się pierwsze skutki remontów dróg.

  6. basia Says:

    Kumaty, no cóż, jest już Was dwóch, wielbicieli przewag Transalpiny… A ja? – Jak napisałam, polubiłam je bardzo. Obie😎

    Nietoperek przyleci na pewno. Chyba, że znów jest wkurzony😀

    Paku4, i owo schodzenie było w Padiszu niezapomniane.
    (Drogi remontowanej „zapadliskowo” też się zapomnieć nie da.
    Na szczęście była ładna pogoda i podziwialiśmy dookolne widoki, smaczki, wspomnienia/klimaty sprzed dwóch lat odświeżaliśmy i uaktualnialiśmy…😎

  7. kij włóczy Says:

    kolejna ciekawostka, urozmaicenie wlucegi, zapisuje, dzieki!

    strachajlo powiedziala wczoraj ze jedziemy i ze RO jest modna
    no to lu;)

  8. basia Says:

    I tak trzymać – obiecała, musi dotrzymać! 😉

    Czy modna? Hmmm, pierwszy raz pomyślałam serio w tym kierunku, gdy w Bieczu w oczekiwaniu na koncert znajoma odebrała tel od brata, a ten się meldował z wakacyjnej drogi powrotnej z Rumunii właśnie. Na pierwszy rzut myśli podejrzewałabym go o jakieś banały typu Włochy, Chorwacja, Francja, ale przecież to harcerz (i cóż, że teraz spore nazwisko medialne) – mógł sobie chcieć przypomnieć klimaty, pokazać je (oraz style życia/ aktywnego relaksu) rodzinie.

    Polaków spotykaliśmy znacznie więcej nisko, niż wysoko. Ale w kolejce na Babele (czyli w Buczegach) natknęliśmy się na dwóch Słowaków ze Skalitego (czyli prawie nasi!😎 ) — Jechali kilkadzieści godzin pociągami, tylko na dłuższy weekend, bo był to piątek…🙂

  9. Kasia Says:

    banalne to ibiza kanary

    francja wlochy chorwacja a to zalezy

  10. pak4 Says:

    @kij włóczy:
    Cały płaskowyż ma być interesujący, jako zbiór zjawisk krasowych (oj, nietoperkowi mogłoby się podobać😉 ). Myśmy wybrali najciekawszy obiekt, mając ledwie kilka godzin na całość.

    @Basia i Polacy:
    Spotkaliśmy też polską parę (hm… Bielsko to było?) przy Lacul Balea, która miała plany i nas pytała, co już wiemy😉

  11. Anonimowa Celebrytka Says:

    Piękne, piękne zdjęcia.
    Podziwiam całokształt dokonań – fotografie oglądam najpierw „z lotu ptaka”, a potem powolutku dokładniej.

    Rumunię znaliśmy z dokonań kulturalnych, ale obiegowa opinia była taka, że industrializacja bardzo zniszczyła krajobraz. Jak widzę, nie do końca. Świetna wiadomość!

  12. wkur--- Says:

    > banały typu Włochy, Chorwacja, Francja

    Co za głupoty,dawnom takich nie czytał !
    Są ludzie, których nie stać na wyjazd do babci pod gruszę , a tu sobie pańcia sadzi o banałach po dwóch tygodniach za granicą !
    Wstyd !

  13. Jaś Beskidzki Says:

    Obrazki obejrzeć mogę, czemu nie. Zakadzić Sz. Autorom – też.

    Ale proszę mi nie mówić, że każdy tam musi koniecznie wjechać, zmuszać się, wychodzić ponad swoje obawy, itd.
    Nie, nie musi, Asiu nie jesteś sama.

  14. TesTeq Says:

    Bezczelnie nadmienię, że nie ma nawet przymusu obrazki niewątpliwej urody kątęplować. Póki co. Póki nie powstała Polska Grupa Blogowa albo Polski Monopol Blogobojny. Wtedy jeden blog się stanie między Szczytnem a Żaganiem!

  15. basia Says:

    Kasiu, wszystko zależy😉 — W każdym miejscu można czas relaksowy spędzać fajnie, tak, by każdy dzień był radością, resetem, dopełnieniem tego, co robimy na codzień… Dla niektórych „dopełnienie” oznaczać będzie kontrast, przeciwstawność… Ech, temat rzeka! 🙂

    Paku4, ano, spotkaliśmy, doskonale pamiętam, ale to nie było wysoko😛 Co prawda rozpoznaliśmy ich po polskiej wodzie mineralnej (popradzkiej😉 ) ale nie wiemy, czy gdzieś byli, czy tylko sobie wjechali, jak tłumy, i powłóczyli się trochę w okolicach lakulków. Mam nadzieję, że nie, bo na potem wahali się pomiędzy Buczegami a Alpami Rodniańskimi…

    Anonimowa Celebrytko, dzięki za miłe słowa o naszych wyczynach i wyczynkach oraz ich dokumentacji 😉 😎
    Przy wszystkich osiągnieciach sztucznych (w tym muzycznych)… czy np. sportowych… Rumunia pewnie nie zagościłaby tak wysoko wśród naszych priorytetów gdyby nie prosty (a w zasadzie łukowaty) fakt, że ma tyle tych Karpat!…😀

    Jasiu Beskidzki, nie nie musi… Moje zachęty były wyłącznie dla wahliwych „chciałbym ale trochę się boję”. Tym powiem jeszcze raz, mniej więcej tak, jak podczas spotkania w bliskim gronie w ostatnią niedzielę:
    – i co, nie bałaś się?
    – prowadziłam, więc nie miałam czasu, uwagi i ogólnie mocy przerobowych, by się bać
    – a ty się nie bałeś?
    – nie prowadziłem, więc czego miałem się bać?!
    (wspólny spontaniczny śmiech zwieńczył kwestię)
    🙂 🙂 🙂 🙂

  16. basia Says:

    TesTequ, na razie nie ma, ale ja tu już knuję (bez Grupy, Monopolu czy Holdingu) system i sieć kartkówek, sprawdzianów, testów, ewaluacji i innych ekscelencji wprowadzić…
    Żeby mi poziom rósł, kurczę, a ludność żyła dostatniej – na blogu, tylko i wyłącznie na blogu, zakuwając całymi dniami na postówki (taka wirtualne odmiana kartkówek… będzie) 😈 😎

  17. basia Says:

    Wkur—, witam Cię serdecznie! 🙂

    I coooo ja mam odpowiedzieć?
    Chyba tylko tyle, iż nie znam osoby ani rodziny, którą stać byłoby absolutnie na wszystko. Są takie, które stać na wiele (jedni odziedziczyli, inni zapracowali, ktoś mógł nawet wygrać…), lecz tak czy owak… priorytety…
    Albo:
    potrzeby=>aktywność=>bogacenie osobowości😉 😎

    To tak na szybko, bo kolacja czeka (na przygotowanie a w zasadzie ugotowanie – tu pada cały dzień! 🙂 )

  18. GK Says:

    „Postówki”? – a, już wiem, za prawidłowe wypełnienie każdy blogowicz dostanie po stówce.

    Ja bym wolał po pięć stówek, ale od czegoś trzeba zacząć.😛

  19. pak4 Says:

    @Wkur–
    Po pierwsze, to że komuś jest gorzej, nie znaczy że należy milczeć. Bo zawsze komuś jest gorzej, a polszczyzny jeszcze nie unieważniono.
    Po drugie, podpisuję się pod słowami Basi.
    Po trzecie, o banalności miejsc świadczy nie tylko ich bezpośrednie poznanie, ale i poznanie pośrednie — przez zdjęcia, filmy, informacje medialne… To często jest zupełnie darmowe.
    A po czwarte, oszczędzanie spacji też jest darmowe😉

  20. basia Says:

    GK, okej pięćset uśmiechów za każdą postówkę rozwiązaną na szóstówkę! 😎

    Paku4, lecz idźmy dalej, czy komunikowanie (w danej przestrzeni wymiany myśli) faktu, że komuś jest gorzej nie oznacza często bezsłownie wyrażonego oczekiwania, by zamilkły wszelkie radości, żarty, przekomarzanki, ironizowanie, autoironizowanie… Bo one oznaczają dystans do bied naszych, jakiś stopień władania nimi (jakkolwiek wielkie by nie były).
    A nosiciel gorzeja niekoniecznie chce mu zaradzić – on często chce nim zarazić. Zatruć. Innych.

    Nb u nas w podstawówce zapytanie „gorzej ci?” znaczyło c.a. „z konia spadłeś/-aś?”🙂

  21. pak4 Says:

    @Basia:
    Przepraszam, ale jakoś „gorze” mi się skojarzyło z opowiadaniem mojej Babci — jak to pewien znany z zamiłowania do kieliszka ksiądz zaczął kazanie od słów:
    — Gorzały!
    Wierni zaczęli się rozglądać po sobie i spodziewać afery… Ksiądz jednak kontynuował:
    — Gorzały serca do Boga!

  22. basia Says:

    😆 😆 😆

    Mnie by tu g(o)rzało archaizacyjnie-sienkiewiczowsko… 🙄

  23. Kasia Says:

    Pani Basiu, pięknie to pani ujęła, chyba druknę sobie!

    Czy komunikowanie (w danej przestrzeni wymiany myśli) faktu, że komuś jest gorzej nie oznacza często bezsłownie wyrażonego oczekiwania, by zamilkły wszelkie radości, żarty, przekomarzanki, ironizowanie, autoironizowanie… Bo one oznaczają dystans do bied naszych, jakiś stopień władania nimi (jakkolwiek wielkie by nie były).
    A nosiciel gorzeja niekoniecznie chce mu zaradzić – on często chce nim zarazić

    Kul

  24. basia Says:

    Tak, tak! Druknąć i powiesić nad biurkiem, włożyć pod szybkę do portmonetki… — kapitał! 😉 🙄

    …Klasyczka czuje się usatysfakcjonowana…😎

  25. GK Says:

    ten gorzej brzmi mi całkiem jak zgorzel!

  26. basia Says:

    Tak było zamierzone, tak musiało zabrzmieć.

    (Osobnikom z dostatecznie pojemnym wokabularzem – bo, żeby zaszedł proces komunikacji muszą zaistnieć komunikat, nadawca i odbiorca…🙄 …zaistnieć a nawet się spotkać, by nie rzec się przeciąć… nie mylić z pochlastać😉 )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: