Gdy wędrujesz…

Gdy wędrujesz po cmentarzach Wielkiej Wojny (co na południu Polski jednym zdarza się od trzydziestu, czterdziestu lat – po prostu „pomniki” były w okolicy oraz częścią świadomości dzieciństwa, innym od dwudziestu paru – wówczas zaczęto je intensywnie odnawiać, jeszcze innym od kilku lat – ot, przy okazji setnej rocznicy)…

…Gdy wędrujesz po cmentarzach (ufundowanych dla wszystkich zabitych przez CK Monarchę a odnawianych pieczołowicie przez jej spadkobiercę), gdzie zgodnie leżą młodzi chłopcy i mężczyźni (może zresztą niezgodnie, któż to wie, ale mówi się i wierzy, iż tak zwany majestat śmierci wszystko równa, w tym godności cielesne, ludzkie i żołnierskie… a dusze olśnione są już doskonale błogą wiedzą, ile warte były te i owe sSprawy, za które…)

Gdy więc wędrujesz – czy to w olśniewające południe 2 października (święto Aniołów Stróżów, bajdełej), czy w siąpliwe popołudnie przed połową sierpnia a po twoich urodzinach (gdy jednak i mimo wszystko pytania zadawane są sobie intensywniej – także porównania z ziomkami umarłymi młodo).

Gdy wędrujesz, uderzy cię może kiedyś… albo wkurzy… spostrzeżenie (nie, nie rozglądaj się nazbyt uważnie po przycmentarnych krzakach, ale gdyby)…
że oni wszyscy, ci młodzi chłopcy i mężczyźni, są nie tylko przedmiotem (w szkole, na maturze, studiach, rekonstrukcjach, wywiadach u wnuków), ale i produktem.
(A może nawet półproduktem? Surowcem?)

Nie zawsze producenci produktu napiszą, że chodzi im niewątpliwie, naturalnie i europejsko o produkt markowy a nawet ekscelencyjny, ale że tablicę postawią częściej, niż nie – tego możesz być pewien.
Ostentacyjnie postawią.

Chłopaki ze spektakularnego i rewelacyjnie odnowionego cmentarza nr 123 Łużna Pustki zostali gruntem i produktem.
Lecz glebą i podglebiem, łożem i podłożem jesteś i stajesz się także ty sam. Jeszcze żywy, a już (dawno) odczuwający, że nawozem twych błędów, zahamowań, zaniechań, onieśmieleń ma prawo się pożywić i daj Boże sili się kolejne pokolenie (właśnie śmiało wkraczające w okres intensywnie-ekstensywnego przyswajania… Nie, nie historii dla niej samej! Apage satanas!)

I – jak ze wszystkimi melencholijnymi konstatacjami bywa – lepiej, gdy i ta najdzie cię (dopadnie, osaczy, poddusi) w jakieś południe przecudnie upalne, gdyś w dobrym towarzystwie, pewny mocy, wdzięczności i chwały (samo- i cudzozadowolenia)…

…Przy kolejnym, drugim i trzecim cmentarzu z I wojny, na malowniczych wzgórzach stanowiących krajobraz fundamentalny pokoleń od pokoleń.

[2.10.2016: Tarnów, Zawada (Góra św. Marcina), Dąbrówka – Lubcza Szczepanowska (nr 193), Lubinka (nr 191), Janowice (nr 190)]

Zdjęcia: Pak4 i basia

Odpowiedzi: 5 to “Gdy wędrujesz…”

  1. Mela Woman Says:

    Witajcie po przerwie!

    Lato odeszło, pociecha w Przyjaciołach.🙂
    Smuci mnie, że Basia chyba nie opowie tym razem o urlopie, cóż trudno. Raduję się, że wczoraj, przy pięknej pogodzie doceniliście moje rodzinne strony. Na kilku zdjęciach da się rozpoznać nasz dom.🙂 Szkoda że nie wiedziałam o przyjeździe takich globtrotterów, ciasto ze śliwkami by się znalazło na pewno.🙂
    Marcinka była moim i braci terenem spacerów, wycieczek, randek. Koleżeństwo też randkowało w „okolicznościach przyrody”, nie było takiej różnorodnosci, jaka panuje obecnie, ale cieszyliśmy się tak, jak dzisiejszi młodzi. A może i bardziej, bo żywa była pamięć o wojnie, czasy trudniejsze, o czym się zapomina.
    W starszym wieku o radość trudniej, ale cieszymy się sukcesami młodszych, i też jakoś leci.

    CIESZĘ SIĘ, ŻE TO MIEJSCE ISTNIEJE, I OBY JAK NAJDŁUŻEJ. AMEN.

  2. pak4 Says:

    @Mela Woman:
    Basia chyba opowie😉 Tak przynajmniej rozumiem😉 Ale nie oznacza to, że opowie już tu i teraz. Cierpliwości🙂

    PS.
    Muszę powiedzieć, że mnie ten „produkt turystyczny” też ruszył, ale nie potrafiłbym tak napisać. Cóż, Gospodyni potrafi.
    PS.2.
    Zresztą tak wpadłem na artykuł o ofensywie Brusiłowa, gdzie autor się zachwycał, że taka wspaniała i dziejotwórcza ofensywa, która pogrzebała dwa cesarstwa, a może i trzecie… I sobie pomyślałem wtedy, czy ktokolwiek z walczących wówczas wiedział, że ginie za upadek cesarstwo-królewskiego i carskiego w pakiecie z szaleństwami rewolucji.


    Widzę, że chyba ma być link, a jeszcze nie ma, do moich zdjęć. To podaję: https://goo.gl/photos/iG3e9nWseaw4e7U1A

  3. basia Says:

    Mela Woman, dziękuję za wszystkie miłe słowa, a z zaproszenia może kiedyś skorzystamy😎
    Miło widzieć, że większość internetowych Przyjaciół powraca po urlopach w rytm akademickiego życia😎
    …Przez jakiś czas i tu będą mieć strawę i atrakcje😉 🙂

    Paku4, też mi bardzo miło z powodu miłych słow Szanownego!🙂 😎
    Temat i problemat (turystycznego) produktu cmentarnego przebija się ilekroć bywasz na takim miejscu – nie tylko na odrestaurowanych miejscach z I wojny… – Ujęcie słowne niedoskonałem jest – pośpieszne nieco, spontaniczne, choć niby w głowie tkwił od 12 sierpnia, najpóźniej…

  4. gradus Says:

    Dobry tekst!

    Cieszę się, że Blog nadal będzie żył! Dzięki, Pani Gospodyni!

  5. basia Says:

    Miło mi i pięknie dziękuję! 🙂 😎

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: