Národný výstup na Kriváň 2016

Trzeba mieć szczęście. Lub pecha.
– Być trzy razy na Krywaniu, w tym dwa podczas narodowej masówki Słowaków.

Poprzednio „zapchałam się” na Národný výstup pierwszego września 2009. Czyli tak dawno, że niektórzy starzy górale (pieczętujący okolicznościowymi stemplami na Krywańskiej Przełączce… w zejściu… ;-/) nie pamiętali, iż kiedyś obowiązywała ta data. Obecnie jest to trzecia sobota sierpnia, względnie cały weekend – spotykaliśmy wielu schodzących z nocnych bądź wschodniosłonecznych czuwań), a jak znów kiedyś wyląduję u podnóży świętej góry południowych sąsiadów, może się okazać, że stuhrowcy i pozostali przenieśli zbie… wybiegowisko na lipiec.

Lecz na bok sarkazmy – niech przemówią proporce!
Dopadłszy okolic Trzech Studni w doskonałym czasie 7:22 (pobudka późna, 3:55, Krk), zastaliśmy na parkingu i w okolicach znacznie większą frekwencję, niż sugerowałaby piękna sobota w najdogodniejszym miesiącu. Podjeżdżały też liczne autobusy! Nad parkingiem, przy ruinach Chaty Ważeckiej kilkuset wyplastronowanych robiło wrażenie zdolnych do wszystkiego, z wbiegiem na Krywania włącznie.
Dodaliśmy gazu bo jeśliby mieli startować o równej w kierunku naszym (i moim zawsze dotąd) – clockwise – lepiej być potrącanym i potykanym gdy się już nieco rozciągną na ścieżce.
O ósmej, wysoko pod Gronikiem, odetchnęliśmy z ulgą: ludziki na dole wyraźnie odbiegały magistralową ścieżką na wschód – w najgorszym razie spotkamy ich gdzieś tam w górze, dobrze już razrzedzonych. (Jedynego biegnącego plastronowca zoczyliśmy jadąc powrotnie przez Żdiar, poza Tatrami Bielskimi.)

Aliści liczba wchodzących bezplastronowców też skłaniała do zadania pytań, co pewna dociekliwa natychmiast uczyniła. I odtąd nie miała złudzeń: jeśli Team BP popędził pod Krywań, by uniknąć przeludnienia Palenicy, Piątki czy Szpiglasowej – zapchał się z deszczu pod rynnę! I to taką, której części nie nazwiemy rynsztokiem tylko dlatego, iż południowi sąsiedzi nawet nacjonalistami bywają w nieco milszy, łagodniejszy sposób, niż rodzimi łysonie i paramilitaryści.
A może to góry łagodzą ludzi? A może wysiłek fizyczny, konieczność pokonania tysiąca trzystu metrów w pionie, największej w Tatrach wysokości względnej, wniesienia tam sztandaru… – wymuszają pokorę? A na skalnych poziomach nie można się zachowywać względem bliźniego inaczej niż poprawnie?
Może zaś „naszych” nie znamy bezpośrednio, jedynie ze słyszenia/czytania… Na żywo daliby się znakomicie oswoić, umilić?

Tak czy owak ze słowackimi egzemplarzami czuliśmy się optymalnie, flagi fociliśmy z antropologicznym zacięciem, nie zamyślając się zbytnio nad epidemią (z 2009 nie pamiętam ani jednej!) – w końcu jesteśmy w trybie i sytuacji relaksowej, za własne pieniądze, wśród wielu Czechów, Węgrów, Niemców, Polaków i przeważająco nieoflagowanych Gospodarzy terenu.
Nade wszystko uważaliśmy na siebie, bo w tłumie gnającym w góry akcyjnie (choć młodo, szczupło, sprawnie) o nieszczęście nietrudno nawet na mniej wymagających dróżkach.

Poza tym klasyka – superrozległe widoki, z jakich słynie ta góra, przepiękna niezatłoczona jazda powrotna, w niedzielę mięśnie nieco zakwaszone… – W Bochni, na malinach i Bachu Jakowicza w juneskowym Kościele św. Leonarda (Lipnica), gdy ekipa koncertowa zjechała się tuż przed nawałnicą a wracała do późna w niezmordowanej ulewie… – ot, jeszcze jeden szczęśliwy niezapomniany weekend.

***** * *****

Ona też pędzi na Krywań!
DSC07533

Na Prehybąch czyli wysoko, ale sporo jeszcze zostało (trudniejszego)
DSC07538

Idą świeccy, idą duchowni
DSC07541

Oflagowani
DSC07546

Na grzędzie pod Małym Krywaniem
DSC07550

Krywań ze swym żlebem eponimicznym patrzy na to wszystko (wyrozumiale?)
DSC07554

Schodzą… O wschodzie było ich tam ponoć czterysta sztuk…
DSC07555

Pięęękna góra!
DSC07557

Ponad Małym Krywaniem i pieczątkownikami
DSC07559

Auć…
DSC07560

Podszczytowo
DSC07564

DSC07566

DSC07567

Zwoływać masówkę na skalnym szczycie mogą tylko mieszkańcy niegęstozaludnionego państwa
DSC07570

DSC07571

DSC07574

DSC07575

Chmurna czapa nachodzi – schodzimy. Koprowa z ulubionym potokiem kusi (kilometr w pionie)
DSC07596

Ważecki…
DSC07601

Dramatyzmy
DSC07604

DSC07619

A z kolorów to ja wolę wrzosy…
DSC07628

…albo akwarelki! (W niemieckim wykonywaniu)
DSC07635

[Zdjęcia: Pak4 + nd oraz basia + nd]

Odpowiedzi: 18 to “Národný výstup na Kriváň 2016”

  1. Prawie Znajomy Says:

    Zazdroszczę, cóż rzec.
    Polotu, inteligencji (nie to samo!). Energi, pasji twoich, że czas się nie ima ciebie, pomysłów moc masz, naśladowców pęczki też.
    „Kompanowi” zazdroszczę, chyba bym nie nadążył, ale zazdrość bierze.

    Życzę.
    Oby tak dalej – wkurzaj ludzi, mnie nie wyłączając. (Z okazji urodzin).

    Pozdrawiam.
    (Kiedyś się otarliśmy w realu, ty nie pamiętasz, ja tak!).

  2. Anonimowa Celebrytka Says:

    Masowy kontakt z przyrodą? – Nie mój żywioł, to absolutne zaprzeczenie mojego pojmowania relaksu!

    O flagach, organizacjach, szowinizmach nawet nie wspomnę!

  3. pro-fan Says:

    @temat: zastanawiam, się, czy antropologiczne zacięcie to coś lepsze, niż androzacięcie żyletką przy goleniu?🙂

  4. pro-fan Says:

    ps @apropo: można jeszcze raz złożyć życzenia urodzinowe? można! nobo tak, ja nie życzę więcej zdrowia, szczęścia, pieniędzy, paliwa, podróży, wypraw, wycieczek, wędruwek, konkursów, koncrtów, fot pięknych artystycznych i romantycznych, itede, bo przecież widzę, że one wychodzą @Gospo wyśmienicie bez życzących dużych i małych, czyli ja życzę, oby tak dalej, samoistnie i samorządnie. 🙂 🙂 🙂

  5. basia Says:

    Anonimowa Celebrytko, ja też unikam gdy mogę. Lecz gdy nie mogę, endżojuję, co się da. A da się sporo, nawet w tłumie!🙂

    Pro-fanie, wiesz, można się też zaciąć nożem do krojenia chleba… l) …Lepszej albo gorszej marki😛

    Można. Świętujemy przez cały znak Lwa a w porywach nawet przez sierpień cały. Wolno nam😎
    A z owym nieżyczeniem to uważałabym. Niby się ma, to wszystko, co Szanowny wymienił, i wiele innych, najoczywiściej, jak dotąd… jednak i tak przyjemnie przeczytać, iż widzą, doceniają i mieć dalej pozwalają różni cool goście 😛 😈 😎

    Nb, co tam Panie w tenisie? Jak przyjął Szanowny Nową Mistrzynię Olimpijską? 🙂

  6. basia Says:

    Prawie Znajomy, witam Cię serdecznie! 🙂

    Czy(m) mam wkurzać ludzi (z okazji urodzin czy poza)? — Więcej tu pytań, niż odpowiedzi… a nawet nie usiłuję dociekać czasu i miejsca owego otarcia…😮 O_O 😀

  7. pak4 Says:

    Linkuję, choć Gospodyni ma więcej i lepiej:
    https://goo.gl/photos/fKk9MvzVXvEDLwcZA

  8. basia Says:

    Dziękuję pięknie za link i jakość zdjęć!… — Ależ oczywiście nie mam więcej i lepiej – może nieco inaczej, uzupełniająco…🙂 😎
    (Dorzucę kiedyś, lecz wpierw pobojkotuję jeszcze Gugla brzydkiego…😈 )

    …Co maszyna, to maszyna – zapraszam i zachęcam do obejrzenia zdjęć Paka4!!!

  9. TesTeq Says:

    Pięęękna góra? Ale nierówna i kamienista. Widać, nie starczyło funduszy unijnych na jej wygładzenie i uautostradowienie. I na aquapark na szczycie. PORAŻKA!😛

  10. basia Says:

    A koniecznie na szczycie TYM?
    Bo za plecami, w Kozich Grzbietach, mieliśmy potencjalny akwapark szczytowo-pompowy… Góra mniejsza, więc może starczy Funduszy tym razem…😀

    A propos niszczycielskich spektakularności – w (niegdyś) ogólnodostępnym albumie Paka4 można znaleźć wczorajszy krajobraz po nawałnicy (trąbie powietrznej?), jaka przeszła przedwczoraj nad Chorzowem.
    W Małopolsce też powiało i polało, lecz nie aż tak… – Jako rzecze wspis, bujaliśmy się pomiędzy Bochnią, malinami, podziwianiem F-16 strzegących wsi i miast, drogą do Lipnicy, Bachem w wykonaniu K. Jakowicza u Św. Leonarda, UNESCO, ulewowym powrotem zeń… Co Pak4 może już ma do udostępnienia, a ja też mieć będę gdy tylko się wyobrażam do woli na…😎
    (Póki co udostępniłam nowe linki z zeszłej jesieni — https://basiaacappella.wordpress.com/aby-obejrzec-albumy-picasa/ —😉 )

  11. pak4 Says:

    Album… będzie jakoś dostępny🙂
    Na razie link: https://goo.gl/photos/T98YayjWJGDvnZGb6
    Ślady po nawałnicy na jednych z ostatnich zdjęć. Tyle, że fotografowałem ponad 24 godziny po zajściu, nie było już więc drzew tarasujących ulicę, czy samochodów, na które upadły.

  12. basia Says:

    Czyżby mój link Pakowej4 dokumentacji („albumie”) nie uruchamiał się Innym?… O_O

    …Zatem przy okazji poproszę jeszcze o przedwczorajsze Bochnię i Lipnicę…😎

  13. pak4 Says:

    PS.
    Bochnia i Lipnica Murowana: https://goo.gl/photos/j74WPQmg2v6bXZo87

  14. Prawie Znajomy Says:

    Podziękować za witacke!

    Przeciętnego Polaka , czyli np mnie, wkurzasz tym samym, czym imponujesz. To zależy od dnia, od humoru.

  15. TesTeq Says:

    „Ulewowy powrót zen”… a może zeń? Żeń-szeń?

  16. basia Says:

    Paku4, wielkie dzięki! Komu wiele dano (np wielki aparat) od tego wielkości będą wymagać…😉 😎

    Prawie Znajomy, rozumiem nieco więcej, jednak wciąż dalece nie wszystko…😉

    TesTequ, wszystkie formy prze-zeń zaproponowane brzmią i prezentują się znakomicie! 😎

  17. zawada Says:

    Następnym razem niech i Basia zaniesie flagę na Krywań, Jakąkolwiek.😉

  18. basia Says:

    Na przykład? 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: