Nasz Kardynał

20 maja 1927 – 2 sierpnia 2016

Kraków tak go zapamięta: godzinami stoi w prostej sutannie wśród tysięcy ludzi modlących się pod „papieskim oknem” na Franciszkańskiej 3 – w dniach przed i po śmierci Jana Pawła II. Nie wygłasza wtedy mów, po prostu jest z wiernymi. Ale dopiero po roku kard. Franciszek Macharski wyzna, że dzień, w którym umierał papież, to było dokładnie 55 lat od jego święceń kapłańskich – w kościele franciszkanów vis-à-vis budynku kurii z „papieskim oknem”.

(Tygodnik Powszechny)

Mądry i dobry człowiek, po prostu…

[Pożegnania]

Odpowiedzi: 6 to “Nasz Kardynał”

  1. Anonimowa Celebrytka Says:

    Mądry i dobry człowiek, zgadzam się. Wybitny i zasłużony, dla najmniejszych ludzi i dla wielkich ruchów społecznych.
    Przy czym arystokrata w każdym calu: o bystrym poczuciu humoru, które jednak nikogo nie raniło, mistyk, którego bezinteresowne stany zachwytu były sławne w środowisku, uprzejmy, taktowny, uważający, zainteresowany człowiekiem i dający mu całego siebie, bez wydzielania.
    Będzie go bardzo brakować.

  2. basia Says:

    Oj widzę, Celebrytko, że słuchałaś Augustyńskiego w Radiu Kraków…🙂

    Nb, ta informacja może zainteresować nie tylko krakusów – w paśmie popołudniowym PRKraków – już za chwilę, od 16:00 – wspomnienia o Kardynale.
    http://www.radiokrakow.pl/sluchaj-online/

  3. Jankora Says:

    Smutna wiadomość.
    Nasz niezapomniany Arcybiskup Życiński był też „Franciszkowego chowu”.

    Natychmiast uderzyło mnie podobieństwo – dziewiąta trzydzieści siedem!

  4. basia Says:

    Mnie też – nie jedyną, sądząc po reakcjach słuchaczy Radia Kraków.

    Ten „chów” to zresztą coś szerszego – Karol Wojtyła nazywał zjawisko Środowiskiem i bardzo pielęgnował przyjaźnie jego aż do końca swoich dni…

    Wspominam teraz wszystkie kontakty, spotkania, żarty. Także długi wdzięczności, jak choćby Franciszkowe polecenia zagraniczne dla chóru (z reguły noclegi niemieckie były załatwiane po linii jego kontaktów)…

    Program pożegnania.
    Wczoraj (Franciszkanie, naprzeciwko Kurii):

    *

    Dziś: msza u Franciszkanów – Droga Królewska – Wawel:

  5. mru Says:

    Wybitny Człowiek.

  6. basia Says:

    Byłam. Zdjęć nie robiłam. Jakoś przemogłam ten upał, gorszy, niż w Brzegach…🙂

    Podczas którejś z wizytacji parafialnych (ważniejsze kościoły zawsze „robi” sam Metropolita) kazano nam nauczyć się Ecce Sacerdos Magnus* w wersji polskiej (a raczej parafrazie, moim zdaniem😉 ) — „Oto jest kapłan wielki, którego w miłości swojej wybrał Pan”… „…Spraw, by rósł w pełni sił wśród ludu swego…” Nuta😉 była jakaś taka pompatyczna, wsiowy neoromantyzm… No i oczywiście w wielkość Kardynała nikt nie wątpił, więc podczas audiencji (zawsze są spotkania z grupami działającymi w parafii) koleżanka zaproponowała podmianę słów owych „spraw by tył w pełni sił”…🙂
    _____
    * https://en.wikipedia.org/wiki/Ecce_sacerdos_magnus

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: