Młodości!

*

Odpowiedzi: 55 to “Młodości!”

  1. pak4 Says:

  2. joszko Says:

    Korzystajcie z młodości, dopukiście młodzi.
    Ja myślałem,że dożyję do setki ale chyba na górze mają plany nie takie?.

  3. Jankora Says:

    Joszko, co u Ciebie? Jak się czujesz? Wielka radość zobaczyć Cię tu znowu!🙂

    Basiu, pokazuj, pisz jak najwięcej o „Dniach Młodości”. w dalekim mieście chętnie poczytamy Twoje opinie, fotografie obejrzymy też.🙂

  4. TesTeq Says:

    Skądże Gospodyni ma wiedzieć, skoro młodzież wyprowadzoną w bagniste pole będzie. O właśnie! Nikt mi nie potrafi powiedzieć, dlaczego tam, a nie gdzie indziej. Czymże te Brzegi znamienne?

  5. basia Says:

    Paku4, yes, we are! 😎

    Joszko, co my tam wiemy o odgórnych planach!😉
    Jeszcze raz wyrażę. jak bardzo się cieszę, że Szanownego znowu tu widzę!…😎 😎 😎

    Jankoro, „w dalekim mieście” zabrzmiało mi całkiem janopawlańsko😉
    Owszem, jak coś ciekawego zobaczę, to będę…🙂

    TesTequ, czym znamienne? – Ano tym, że pomieszczą potencjalnie i są stosunkowo dobrze dostępne.
    Liczby pielgrzymów trudno oszacować na lata przed wydarzeniem (tu tym trudniej: młodzież + okoliczne diecezje… które mogą się skrzyknąć w kilka dni gdy poczują/posłyszą zachętę). Błonia tym razem znacznie mniej pojemne z powodu namiotów jadalniowych i innej infry, choćby medialnej (strasznie rozbudowanej); zaplecze sanitarno-śmieciowe też przeogromne, itd.
    Błoto? A bo to pierwszy raz? Jak leje to jest błoto. Ci, którzy stali w Tarnowie w porzeczkach albo w Starym Sączu, albo… — wiedzą coś o pielgrzymiej doli 🙂 😎

  6. basia Says:

    Poopowiadam jeszcze…
    Ale na szybko…
    Wczorajsze późnowieczorne Błonia (próba):

    https://picasaweb.google.com/acappellasupernova/6311005314301242017?authkey=Gv1sRgCJr2gIL1p5DOmgE#6311005313966067714

    https://picasaweb.google.com/acappellasupernova/6311005314301242017?authkey=Gv1sRgCJr2gIL1p5DOmgE#6311007175309547202

  7. TesTeq Says:

    Więc jednak nie jakaś nadprzyrodzona właściwość Brzegów zadecydowała, tylko względy praktyczne?😦

    To znam większe i poręczniejsze miejsca w gestii Ministra Obrony. Są nieużywane lotniska, jest też wspaniały poligon w Toruniu – Ojciec Dyrektor byłby rad i nadal medialny kształt Wydarzeniu!😉

  8. basia Says:

    …Ale plany ŚDM 2016 były robione, o ile ,mnie pamięć nie myli, kole późniejszego 2013. Policmajster za późno odzyskał władzę albo… znów wina Tuska, jak zawsze🙂

    Nb, wczoraj usłyszałam, że minister i mundurowi „szastają się jak stara prostytutka”. Opinia mnie trochę zdziwiła, bo wyszła z ust osoby, która głosowała na obecną opcję (od tamtej pory troszkę przejrzała na oczy…😉 ), lecz fakt, bardzo dużo głośnych helikopterów, i nawet groźniejszych hałasów powietrznych, przejazdów policyjnych (radiowozy oraz limuzyny z kogutami), lotniczy ruch cywilny też wzmożony, jak się można domyślać… – dzieje się…😉

    Co do szastania się po mieście na sygnałach dźwiękowych (gdy niebieski „kogut” by najzupełniej wystarczył) – jadę ja ci wczoraj wieczorem z Tyńca na stronę bielańską (przez przyautostradową kładkę) i widzę, że autostradą od Balic sunie jakaś policyjna kawalkada. Oho, jak nic zjadą węzłem Mirowskim. Co też uczynili – najpierw dwa radiowozy a pomiędzy nimi dwa niewielkie auta z platformami medialnymi, ci na kogutach, bez ryku. Jadę ścieżką wzdłuż nowego rondka, z tyłu dojażdżają hałaśliwcy. Mam ochotę uskutecznić wymowne pukanie się w głowę i wskazywanie na uszy — mija mnie papamobile w eskorcie, fotel w futerałach, numery watykańskie. Gdybym się obejrzała – zdążyłabym wyjąć aparat boć pzrecież papamobile z papieżami pstrykałam wiele razy, ale pustego jeszcze nie…😉 😎

  9. kij włóczy Says:

    proszę opowiadać:)
    proszę fotografować:)

  10. Jankora Says:

    Testeq,
    „skądże Gospodyni ma wiedzieć?” – bo mieszka, ma dojścia i jest inteligentna wielce.🙂

    Powtarzam za Włóczykijem: „proszę opowiadać:)
    proszę fotografować:)”

    Proszę też Joszko, żeby się odzywał. Martwiłam się o niego.

  11. owcarek podhalański Says:

    A jo fce być stary. Sprawny umysłowo i fizycnie, ale stary (nawet uśmiechniętej emotikufy nie dom, coby ftosi nie pomyśloł, ze jo śpasuje).

  12. owcarek podhalański Says:

    Ale w następnym komentorzu – juz moze być…🙂

  13. basia Says:

    Owczarku, znaczy chcesz tylko mieć pomarszczoną… sierść? skórę?… A jeszcze uszko może być takie jakieś (co to zapytowywują się wyszukiwarek, co znim zrobić u owczarków)🙄 🙂

    Jankoro, wszystkie komplementy (i jeszcze trochę) przyjmuję z dobrodziejstwem inwentarza, rzecz jasna😎
    Także mam nadzieję, że Joszko będzie nas odwiedzał i da wyraz a nawet wyrazy🙂🙂

    Kiju Włóczy, tak jest, na miarę możliwości! 😎 Tyle tylko, iż wrażeń w takich momentach jest 10x więcej, niż czasu na ich przekazywanie.

    A i warunki nie tego. Np około 18, w momencie powrotu, doświadczyłam tak niskich przelotów wojskowych helikopterów, że niemal ścinały wierzchołki mocno przyciętych topoli. Nie wiem, w co się bawią chłopcy policmajstra, ale skoro już cierpię ten hałas, nieustanny — mogliby jeszcze raz tak nisko przelecieć gdy mam aparat gotowy do strzału. (Nie, tylko jakiś białawy, wysoko😛 )

    …Nie, nie da się ani bawić, ani odpoczywać, ani pracować. Ale za to jak dobrze jesteśmy podg… chronieni! I to zanim jeszcze jakiekolwiek ŚDM się rozpoczęło, jakikolwiek papież przyjechał…🙄

  14. TesTeq Says:

    Specjalnie dla Gospodyni (ciekawe, czy zadziała):

    Antiterrorist exercises before Warsaw NATO Summit.

    A video posted by TesTeq (@testeq) on

  15. basia Says:

    Taaaak, ledwie ucichły te zaokienne* – uruchomiłam sobie Maestrowego!😈 …Ok, ok, daje się wyciszyć a w sumie pięknie to Maestro nagrał… bardzo pięknie! 😎
    (‚Antiterrorist drills’ would’ve been better😉 )
    _____
    *ROI Paka4 musi ma tajemne moce: tylko zadzwonił (telefonicznie) – i jak ręką odjął! Pozostał normalny hałas lądowy (spory), ale powietrzny poszedł sobie (lub na kolację)🙂

  16. basia Says:

    Well, there are terrorist drills and then there are… papamobile drills:

    Czyli co się odwlecze… (w sensie tego przegapionego wczoraj pustego białego pojazdu🙂 )… Nie żeby dziś wyszedł idealnie…😈

    Więcej pozysków cudnej nocy – w zwykłym miejscu🙂 – …tzn. pod gwiazdką wpisu😉

  17. TesTeq Says:

    Czyli wykładanie językowa byłaby taka, że „drill” to takie ćwiczenie trwające godzinkę albo dwie, a ANAKONDA-16 to jednak „exercise”, bo trwa wiele dni i składa się z różnych „drilli”?

    ( http://anakonda.do.wp.mil.pl/en/46.html )

  18. TesTeq Says:

    Nocne szaleństwa Gospodyni IMPONUJĄCE!

    A dla miłośników papamotoryzacji taki fajny artykuł znalazłem: http://www.nytimes.com/interactive/2015/09/23/us/PopeMobile-History.html

  19. basia Says:

    Tak. Exercise.
    Widziałam też ‚war game’ a nawet ‚WW3 rehearsal’…

    Maneuvers – ze specjalnym odcieniem:
    http://www.cagle.com/marian-kamensky/2016/06/nato-anaconda-maneuvers-in-poland

  20. basia Says:

    Tekst o papamotorach świetny! I obrazki!!! 😎 — Lecę poczytać dokładniej!

    Było bardzo fajnie ubiegłej nocy (też), nie tylko poprzedniej. Atmosfera cudna a miasto (centrum) dalekie od „zapchania”… jakiego się obawiałam (tzn. później w tym tygodniu mogą nie wpuszczać rowerzystów, na Błoniach już są zakazy na nominalnych ścieżkach rowerowych… a nawet gdyby wpuszczali – pozostaje kwestia tempa przemieszczania się).

    Troszkę późno wyruszyłam, a szkoda – warunki były idealne: temperatura, itd…🙂

  21. basia Says:

    Ufff, ósma się zbliża – wojskowe śmigłowce zaczęły kosić po topolach…😛 Młodzieży się wyspać nie dadzą!!!😈

  22. Kumaty Says:

    Wiecznie młoda, hę?;D

  23. TesTeq Says:

    U mnie już od siódmej koszą… Trawę… Kosiarze, nie śmigłowce. Może i do stolicy zawita jakiś dostojnik?😉

  24. basia Says:

    🙂 🙂

    World Youth Day: ‚It brings so much hope to a world in despair’

    http://www.bbc.com/news/world-europe-36890521

    ***** * *****

    Chyba ich pogięło (wojskowych helikopterowców!) — Krążą tuż nad blokami (co najmniej 3 sztuki*) tak, jakby to były same wawele jakieś; grupy maszerują do centrum, śpiewają, a tu ten hałas (zatyczki do uszu mogłyby mieć branie :P)… Bratowa, mama pięciotygodniowego Słodziaka SuperSłodziaka, jest pewnie przeszczęśliwa – parę budynków w stronę Zamku…
    _____
    *Szacując wedle kolorów – jednocześnie krąży nade mną😉 i okolicami Wawelu, Błoń, Skałki co najmniej sześć egzemplarzy: srebrny, czerwony, żółty (RMF?) oraz trzy wojskowe hałaśliwce… ok, o uciążliwościach hałasowo-powietrznych nie będę już wspominać (chyba, żeby się na dobre skończyły😛 )

  25. TesTeq Says:

    Jak się dobrze przyjrzeć, to te wojskowe pewnie mają samoprzylepne naklejki „POLICJA”… Serio. W Warszawie miały.

  26. basia Says:

    Taaakkk? To wierzę😎 Ale one mają tez szachownice i są ciężkie na wygląd oraz głośne na ucho😉

    Nie mam telewizorni, ale zewsząd słyszę o panice zamachowej. Jeden z zabawniejszych cytacików, z wczoraj. Do toalety w Tesco wchodzą dwa żeńskie głosy, w ustronności kontynuują dalej😉 opowieść „No bo wiesz ona się strasznie boi tych zamachów, tych muzułmanów a tu przychodzi do niej taki wyglądający na Araba, no Arab… i opiera się o ladę… i gada, z piętnaście minut, i coraz bardziej się opiera o ladę, no cały się już oparł, i gada, piętnaście minut. Ona się naprawdę bała żeby nie zrobił jej zamachu”.
    Że tam wytrzymałam i nie zaczęłam kwiczeć ze śmiechu to chyba zasługa strzału adrenalinowego – ZAPAMIĘTAĆ JAK NAJWIERNIEJ I CO PRĘDZEJ ZAPISAĆ!
    Schodzę na dół. odpinam rower a naprzeciwko rozmawia sobie dwoje latynosko wyglądających. Ale gadają po angielsku. On jej komunikuje, że hotel rezerwował już we wrześniu, ona się dziwi, już we wrześniuuu, sam jesteś? Nie, jest nas siedmioro – odwraca się w tył na lewo a tam stoją tacy jak on tylko szczuplejsi i wyżsi nieco. Jak masz na imię, zagaduje dziewczę pierwszego z brzegu. Jesus. Dżizus? doputuje się dziewczyna. Nie, JEsus, JeSUS, zmienia akcent. Znów mi się trochę chce śmiać, ale zajęta jestem głównie myślą, czy gdyby się taki oparł o ladę czy inną kasę (fiskalną, pancerną) to czy by też wyglądał na Araba? Albo ci trzej księża rano (wczoraj: trochę Krzysiów i Jakubów mam w towarzystwie to sobie na mszę na ósmą wyskoczyłam do parafii, a tam już koncelebra międzynarodowa, goście na mszy obcy… jedna zakonnica to nawet w naszym bloku mieszkanie na parterze zamykała).

    Latynosi przyjechali wcześnie. Już w sobotę i w niedzielę miałam obowiązki wolontariackie z towarzystwem z Wenezueli, Gwatemali, Hondurasu (+ Hiszpanie i Portugalczycy na doczepkę). Bardzo fajnie było, dużo wiedzieli o Polsce i Krakowie już z domu. Tylko te komunistyczne ciągotki… ale ten wątek znam aż za dobrze z Londynu. (W jedno święto Bastylii przegadałam pół French crepe party z post-dokiem z Meksyku, który mnie usiłował przekonać do najlepszego systemu, do którego jestem uprzedzona, bo że go sknociliśmy w mojej części świata, to jeszcze nic nie znaczy. Inni tańczyli a ja dyskutowałam chcący niechcący z fizykiem nieumiejącym badać podstawowych prawideł przyrody…😛 )

    Po trzeciej przyszła burza. Akurat gdy się zaczęło na Błoniach (słyszę wszystko). A ja mam od wczoraj inne obowiązki – świątobliwe panie z Irlandii (kręgi The Tablet), z którymi 10 lat temu jeździłam za Benedyktem. Teraz starsze o dekadę (wówczas też nie młódki) – same nie wiedzą, czy chcą tylko na początek (a potem… na Ukrainę), czy zostaną dłużej. Więc może je zabiorę (ochłodziło się) pod Kopiec albo jakoś tak, by coś zobaczyły (słychać wszystko, jak się rzekło, znacznie lepiej, niż Celine Wyjon czy podobne). Poszły teraz do hotelu na drzemkę… A ja nigdy nie byłam w porze wielkomodlitewnych Błoń nigdzie indziej, jak tylko wlaśnie na Błoniach. Albo w Anglii. Albo małą dziewczynką niańczącą jeszcze mniejszego Braciszka. (Na Błoniach ’79 była dorosła Delegatka, jedyna możliwa opcja w ówcz. sytuacji organizacyjnej Rodziny… Choć Delegatka, gdy to teraz wspomina, nie może się nadziwić własnej odwadze: „Zostawić czwórkę dzieci, w tym malutkie”… nnno, Tato był z nami prawie nonstop… i ogrooomny krąg sąsiedzki przed telewizorem – z dozorem dzieciaków bywało znacznie spontaniczniej w tamtych czasach).

    (Jest pięknie! <= ze spaceru z Irlandkami.) – Młodzi ludzie machają, pozują do zdjęć, wołają do ciebie heloł albo nawet czeszcz, duchota im niestraszna (ani burza, ani pchanie wózków inwalidzkich)… bajkowa atmosfera… a jeszcze te synkopki spod Wawelu…😎
    (Zza okna śpiewy już święte, nie dzeż-rokowe, jak dotychczas🙂 )

  27. TesTeq Says:

    Warto się pośmiać z geografii Polski po angielsku:

  28. basia Says:

    😆 😎 😆

    ***** * *****
    21:45
    Niniejszym zrealizowałam jedno z marzeń – przeżycia dużej uroczystości na Błoniach z KopcaK (dokładnie – z tarasu widokowego tamtejszej Panorama Cafe). Pięęęknie było!

    Choć pogody różne…

    Helikoptery też różne

    (Wiem, miało nie być, ale stamtąd widać najlepiej, iż dwa-trzy „wojskowe” krążyły praktycznie stale nad Zakrzówkiem. Czyżby złe moce ukrywały się w grocie Twardowskiego?)

    Msza otwarcia na jakieś 40-50 % możliwości Błoń – ocenili starzy wyjadacze.

    (Nawet nie wszyscy młodzi pielgrzymi się pofatygowali, ale to był wciąż dzień dojazdów i zaznajamiania się z miastem. Poza tym – dzionek dwóch porządnych burz. Jak na razie.)

    Przeistoczenie

    I proszę, na Agnus Dei rozświetliło się

    A potem znów zaciemniło

    (za to zauważyłam piękne położenie Kraków Areny)

    Z głowami w obłokach

    On też

    Idzie kolejna burza. Zjeżdżam stąd (zwłaszcza, że Kardynał już dziękuje w językach a Włosi się cieszą najbardziej… – słychać było doskonale)

    (Zjeżdżam z górki pięćdziesiąt na godzinę (do więcej się nie przyznam bo dni są święte a Krzysztofa było dopiero wczoraj) – nowo-podciągnięte hamulce się przydały ;-])

    Na dole. Ci się nudzą chyba

    A na osiedlu znani panowie pijaczkowie tak sobie wzięli do serca imperatyw starop gościnności, że nie tylko wyglądają trzeźwo (nie dziwota, nima gdzie wypić, pani), ale nawet wołają za młodymi ‚heloł’ i… szok ‚God bless America’. Gdybym nie słyszała, to bym nie uwierzyła😎
    A teraz mi idą pod oknem sokoły z akordeonem🙂
    Najwięcej idzie Włochów…🙂

  29. basia Says:

    O siódmej trzydzieści dziesiątki radiowozów wjeżdżają na sygnałach dźwiękowych. Tak jakby mieli powody – moja część miasta (z baaardzo ograniczonym ruchem) jest na pół wymarła – nie licząc pątników, goszczących ich rodzin i twardzieli którzy postanowili wysączyć do ostatniej kropelki tę ‚once in a lifetime experience’. Ale na to trzeba mieć urlop albo dać sobie urlop czy faktyczny urlop. Albo pracować z domu dla jakiejś dalekiej oddali, albo… Klienci nie mają dostępu ani głowy, kooperanci nie docierają, ci, co się twardo deklarowali, że będą (współ)pracować (bo dzieci bezpiecznie wywiezione) – zmieniają plany…
    Tak czy owak na moich ulicach parkowniczych więcej miejsc wolnych, niż zajętych, szok! I raj dla goszczących w okolicy (czyli z prawem wjazdu) autokarów włoskich, szwajcarskich, francuskich…
    Drugi szok – jeszcze nie warczą śmigłowce… – sielanka, odpocząć można, wyspać się było można do woli… (A Irlandki, przysnąwszy wczoraj drzemkowo w hotelu po drugiej stronie ulicy, już nie zdecydowały się na mszę otwarcia – zmęczenie międzyburzowe wzięło górę. Nie wiedzą, co straciły bez eksperiencji Panorama Cafe… … …😉 )

  30. Ja Says:

    Bardzo dziękuję za zdjęcia i opowieści. Takie wydarzenie już nam się nie przytrafi, korzystajmy.

  31. marzena Says:

    także dziękuję i przy okazji posyłam już urodzinowe serdeczności, z bardzo daleka;)

  32. TesTeq Says:

    @Ja: Dlaczego „takie wydarzenie już nam się nie przytrafi”? Dokładnie takie, nie, ale z relacji Gospodyni wynika, że jest to raczej wydarzenie logistyczne, a nie duchowe…

  33. basia Says:

    Jak się wszystko złoży logistycznie, proszę Maestra – to można się wyżywać duchowo… A nawet – obżerać duchowo… ufff! 😎

    Nie tylko polityczne, logistyczne, duchowe. Także towarzyskie, kulturowe, artystyczne, wspólnotowe, medialne, … – …dla naprzykładu🙂 🙂 🙂

    Marzenko, jeśli krakowskie ŚDM to once-in-a-lifetime experience, to Ty jesteś once-a-year Commentator! — Wszelki Duch!😎 Powitać!… I zatrzymać albo choć przytrzymać by się chciało…😉 Dzięki za… Ale nie uprzedzajmy zdarzeń zbytnio😉

    Ja, korzystamy, korzystamy garściami! 😎 I już teraz, w niecałą dobę po inauguracji, wiemy, jak bardzo będzie szkoda, że się to tak szybko skończyło… 🙂

    Przed południem liczne grupy zmierzały do Łagiewnik. Znów (na moich ścieżkach) przeważali Włosi… Kolorowi, radośni…

    …I czytać te wszystkie miejscowości!… Bo tam Fiernze! Ale już niektóre odwiedzone w prowincji Marche… Albo Forli, Meldola… Łza się w oku… (Może z każdej parafii przyjechała jakaś grupa?)

    Na Matecznym spotkałam chłopaków z Hong Kongu. W pięć minut opowiedzieliśmy sobie, jak to było w Londynie w czerwcu ’97 (i jak nie chcieliśmy wypuścić „do domu” ich rodaczki studiujęcej teologię… Się na nowo, i bardzo szybko, przyzwyczajam do pożegnania „God bless you!”😉

    A potem mnie wypytywali, czemu tak pusto w Krk (oprócz pielgrzymów)…

    Nawet w tej humidity i w (pół)puszce się da, kiedy trzeba

    *

  34. zawada Says:

    Jest to poza tym nieliche wydarzenie promocyjne. Szansa dla miasta, które, powiedziałbyś, nie potrzebuje jej bardzo, lecz to pozory, bo dziś nigdy dość promocji WŁAŚCIWEJ.

  35. basia Says:

    Właśnie. O Właściwą Promocję idzie – właściwych rzeczy, dóbr, towarów i usług😉

    Tymczasem powitaliśmy niesamowitego papieża Franciszka. I nawet to obejrzałam w tiwi, przez przypadek ale parytetowo: tvp info i tvn. Z nich obu najnajnajlepsze jest z takich okazji Radio Kraków. Polskie. (Choć też kiepścieje, niestety.)

    W ogóle jest cudnie, Przecudnie. O mankamentach oficjeli z takich okazji pisać nie myślę. Na śmigłowce obiecałam nie narzekać, wspomnę tylko, iż w tak zwanej chwili obecnej, tzn. gdy to piszę, też latają dwa albo trzy naraz. Nisko.

  36. TesTeq Says:

    Mam wątpliwość: czy Pan Prezydent i Pierwsza Dama powinni śpiewać polski hymn podczas grania polskiego hymnu podczas powitania Dostojnego Gościa? Co o tym sądzicie? Według mnie: nie.

  37. basia Says:

    Taaak? Pośpiwać se chcieli, bidocki? To nie wiedziałam, że tacy Muzykalni Na Urzędzie…😛

    ****** ******

    Na trasie wjazdu Papieża Franciszka do Krakowa:

    Ci są z wrażego tefałenu (a tacy mili…)

    Młodości, dodaj mi… wzrostu

    Och, akurat odwrócił głowę do innych

    Lecz przejeżdżał wolno, można było się ponapawać chwilą😎

    Na nas, na Moście Dębnickim, spadło kilka kropelek, ale już kilkaset metrów na południe, na ulicy pod Norbertankami (gdzie Papież przesiadał się do białego pojazdu), lśniła woda…

    *

  38. zawada Says:

    Franciszek to super gość.🙂

    Młodzi też niczego sobie.🙂

  39. basia Says:

    https://www.theguardian.com/world/video/2016/jul/27/crowds-greet-pope-francis-arrives-krakow-world-youth-day-video – nawet musnęli okolice, gdzie staliśmy na trasie😉

    http://www.bbc.com/news/world-europe-36909512

  40. Jankora Says:

    Twoje opowieści uzupełniają wyśmienicie to co widzę słyszę w mediach. Dziękuję i czekam na więcej.🙂

  41. basia Says:

    Jankoro🙂 🙂 🙂

    Coś nieco cichszego (dziś rano zadrżały szyby w oknach kuchni😉 ) –
    tramwaj Franciszkański „Krakowiak” (ruszy za godzinę z Franciszkańskiej):

    http://fakty.interia.pl/raporty/raport-swiatowe-dni-mlodziezy-krakow-2016/aktualnosci/news-sdm-zaprezentowano-papieski-tramwaj,nId,2243220

  42. TesTeq Says:

    Co zrozumieją? Co zostanie w głowach? Celebra tylko?

  43. basia Says:

    Dla każdego coś nieco innego.
    Zależy, ile mają lat, jak są zaawansowani, pogłębieni. A i ci głębsi mogą być akurat na etapie buntu, eksperymentu, nagacji, dezintegracji
    Ja pamiętam z mojego pierwszego spędu tego typu (Praga, Taize, 1990) najróżniejsze rzeczy: dyskusje, zachwyty, przyjaźnie, kontemplacje. Moi znajomi z pociagu do Pragi – że tam i wtedy podjęli decyzję o ślubie. Inni zapamiętali dalekie dojazdy i metro…🙂

    *** * ***

    Grupa z Ołomuńca

    (Ucieszona, że wiem nie tylko, gdzie to jest… A wszystko zaczęło się od policjantów nieumiejących mówić – pytanie było, którędy na Błonia. Tośmy sobie pogadali idąc Mostem Zwierzynieckim, a Irlandki dreptały obok i już-już podstawiały mikrofony. Potem my na lewo, Czesi na prawo…

    Pięęęknie było!

  44. mru Says:

    wszyscy pątnicy już w krk?
    good!

    jeszcze jeden jedzie.
    czyli wraca.

    ustawcie się na ulicach;)

  45. TesTeq Says:

    W takich okolicznościach przyrody pątnikom przydałyby się pątony.😀

  46. owcarek podhalański Says:

    Chętnie na własne ocy byk na to popoziroł, ale nie moge. Bo owcarek, kie uwidzi stado, to wiadomo, ze od rozu cuje potrzebe, coby je pilnować. A jak upilnować stado licące kilkaset tysięcy śtuk? Za duzy stres byłby. Bajako.
    Ba z tego, co słyse, to telo dobrej energii sie tamok ryktuje, ze niejedno elektrownia chyba pęko z zazdrości🙂

  47. basia Says:

    No czad był absolutny, narastający — crazy, crazy, crazy days, indeed!!!
    Ale miałbyś coraz gorzej z tym stadem, Owczarku. Dzisiejszego nie mogą się doliczyć – może milion sześćset, może dwa albo dwa sześćset… I jeszcze przez całą noc toto pilnować😎

    Pod koniec znów pątony w akcji…🙂
    🙂 🙂 🙂

  48. TesTeq Says:

    Orzeł wylądował. W Rzymie…

  49. basia Says:

    Taaakkk…🙂

    Jeszcze kilka fotek tu dorzucę, spoko…😎

  50. basia Says:

    …Lecz tu niektóre lepsze są, niż będą te moje…
    http://www.bbc.com/news/world-europe-36935620

    http://www.bbc.com/news/world-36933971

    http://campusmisericordiae.pl/

    Nawet Daily Mail zdołał przekazać z półtorej sensownej myśli swym czytelnikom
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-3711530/Pope-Francis-slams-Polish-government-demands-admit-refugees-fleeing-horrors-war.html (podnieciwszy się później najmocniej potknięciem i upadkiem Papieża w Częstochowie… lecz tego już linkować nie będziemy).

  51. zawada Says:

    Gorsze też zobaczę ochotnie.🙂

  52. basia Says:

    Ochotniczo mamy zamiar je pokazać ludowi… Ale tak eśmy strrrraszszsznie zapóźnieni… a bieżących dystrakcji moc (i niedospania moc…😉 ) 😎

    **** * ****

    Piątkowe przedpołudnie wszuflowano – pod Jubilatem, na trasie wyjazdowej Papieża do Oświęcimia, i w Łagiewnikach. Stąd

  53. Kumaty Says:

    Widziałem w telewizorzeD

  54. basia Says:

    Zapewne ładniej…😉

    Choć czy ładniej, niż ten Pan?…😎

  55. Magiczne | przelotnie-pobieżnie-przejściowo Says:

    […] Więcej (choć dalece nie wszystko!) – tu i tam Oraz… ;D […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: