Nostalgie

Is there a country more lost in sentimentality and nostalgia than England?
Hasnt the recent referendum woken everyone up?

Przy okazji ostatnich igrzysk kopanych przetoczyły się przez Perfidny Albion dyskusje – już tu rekomendowane „Kulturalnymi rezonansami” – o tekstach i programach wspominających czasy Euro’96, Britpopu (i Blair-popeliny), lad culture, itd. Gdy się tam i wtedy było, pracowało, uczestniczyło, chłonęło… – nader ciekawe i pouczające.

O ile Grecy czy Włosi mają ze swoimi nostalgijkami wygodę – niewielu statystycznych postronnych wysili się na przekonujące potępienie (przeszywające wyśmianie) inwokacji do Peryklesa (Sokratesa? ;p) czy Oktawiana (chyba, że stają się notoryczne czy groteskowe) – pewnym nacjom będzie w tym zekresie trudniej, a jeszcze innym (Niemcom? Rosjanom?, Anglikom?…) – nie do pozazdroszczenia. Ci, by się wspiąć na wysokiego konia, wciąż będą (musieć) szukać (m)nie(j) czułych punktów w przeszłości, nowych obejść pól minowych, reinterpretcji, sprytnych polityk historycznych.

This is all England fans have left – nostalgia – so why not let us wallow a little?
England will never host another major tournament, will never win another major tournament, and may not even qualify for the next World Cup.
So like I said, let us wallow in some nostalgia for a little. We may all be expected to be cheering on Wales from now on but some of us still remember when supporting England was fun.

Globalne sporty jako wspólnotowe tęsknoty zastępcze, panacea i wentyle ogólnego zastosowania, nieszkodliwa samoułuda…

Zwłaszcza w czasach, gdy nie wiadomo do końca, czy gramy pół żartem, czy pół serio.

Choć w sumie – czy pod „futbol” wciąż i koniecznie musimy podstawiać „imperium”, „nieustraszoną flotę”, dzielną Kompanię Wschodnioindyjską, „kiplingowskie charaktery”?

A może pod spodem, w głębszych warstwach niewiele już zostało przeszłościowego, świadomie-zaszłościowego?…
A może zaszłości tak zabawnie pozmieniały właścicieli, że polsko-niemiecki półfinał (’74) najbardziej boli Angoli a angielskie „ustawione”, „sterowane przez przekupionych sądziów” mistrzostwo sprzed półwiecza – Niemców z ówczesnego DDR?

I wciąż ten nabyty wywalczony ciężką pracą mózgu i mięśnia feel-good factor jednych a Wielki Frust pozostałych.

W 2012 nawet najlepiej przekupieni arbitrzy niewiele (by) pomogli… – lecz czy to pocieszy Anglię AD 2016? ;-]
________
Wspomina Alan Shearer:

Wspomina Thierry Henry:

Odpowiedzi: 37 to “Nostalgie”

  1. basia Says:

    Nawiasem…

    America / Culture Crunch: Brexit

    “Brexit … is that that new restaurant?”
    […]
    Who are the British? Long stereotyped in popular culture as amusingly villainous and tea-sipping sophisticates, Brits are admired for their ‘old-world’ refinement and seductive articulation – if only we spoke with those supple long vowels and elegant intonations.

    But these impressions have been confused by portraits of xenophobic ‘regrexiteers’, including a well-circulated clip of a ‘Leave’ voter unaware that her decision would have real-life repercussions. Americans may have been taken aback to recognise the worst stereotypes of themselves in the recent media coverage of ‘Leave’ supporters: disenfranchised locally, disconnected globally.
    […]
    Are the British racist?
    […]
    Finally, will Trump succeed?

    http://www.signsalad.com/thought-store/2016/07/america-culture-crunch-brexit-3-2/

    http://www.signsalad.com/thought-store/2016/07/germany-culture-crunch-brexit/

    http://www.signsalad.com/thought-store/2016/07/singapore-culture-crunch-brexit/
    🙂

  2. Kumaty Says:

    Jezusicku, znowu nowe!;D
    Niepokoje sie;D

  3. pak4 Says:

    Spotkałem się z tezą, że ludzie lubią najbardziej te piosenki, na które przypadała ich młodość, ich pierwsze miłości, zachwyty, odkrycia świata. Może i tak jest z nostalgią?

    OK, sukcesy drużyn to już nie to samo, ale już cytacik miesza sukcesy drużyn z organizowaniem wielkich imprez sportowych, a to przecież nie to samo — bo jak wciąż chcemy sukcesów graczy (choć chyba coraz praktyczniej), tak już powszechnie nie chce się organizowania olimpiad, czy nawet mistrzostw.

  4. basia Says:

    To jest… albo miało być😉 o mgławicowych (~słabo uświadomionych) tęsknotach zbiorowych…
    Na dodatek a to zastępczych, a to przemieszczonych…
    Więcej – przedmiot (powód, źródło) owych tęsknot wstecznych, rozpatrywanych z pozycji utraty nie zawsze był realny-rzeczywisty, tangible, już tam i wtedy.
    Wstecznie został nie tylko pozłocony, ale nawet „nabrał ciała”.
    (W popularnej percepcji – bo źródła są bogate, świadkowie żyją, analitycy analizują jeśli ich poprosić.)

    Zatem trochę inny przypadek, nieco bardziej złożony, niż „budujemy nowy dom, jeszcze jeden nowy dom” pod okupacją Stalina…

    Można się naturalnie spierać, czy to drobne różnice, odcienie cienia, a w sumie typowość najtypowsza… czy też zniekształcenie, zafałszowanie percepcji, jakie zachodzi w analogicznych przypadkach, ma poważniejsze konsekwencje społeczne…

  5. basia Says:

    Każda nostalgia jest rozpatrywaniem przeszłości z pozycji i w aurze utraty. W każdym więc przypadku – wspominając w horyzoncie czasowym nie dłuższym, niż żywot osobniczy – mamy za przedmiot lub tło młodość, zakochania, zdrowie, bezpieczeństwo, ciepło rodzinne, itp. …że pozwolę sobie ustalić terminologię🙂

  6. TesTeq Says:

    I w dodatku Wimbledon ze zdradzieckim Szkotem na najwyższym stopniu podium…

  7. basia Says:

    Taaaak…
    A ten Szkot to miesza… się w politykę…
    Pozdrawia Camerona (już nie premiera, ale mówimy o przedwczoraj a setacja w UK jest w tych dniach raczej dynamiczna)… co wywołuje buczenia, a nie pozdrawia własnej szkockiej pani Premier…
    :

    https://www.theguardian.com/sport/blog/2016/jul/11/wimbledon-2016-best-worst-andy-murray-marcus-willis

    kissitnow

    Andy winning Wimbledon and getting a heart bit of heckling for Cameron was sweet.

    Voller => kissitnow

    I’m no fan of Cameron. Pretty far from it in fact. I don’t think that Murray realised how much booing would ensue however and as much as I dislike him, there’s something just a bit off about haranguing someone in front of his mother.

    Lushattic => Voller

    Especially given the pimms brigade were the ones that elected him.

    ****** * ******
    Nb, UK ma też innych zwycięzców Wimbledonu 2016, oprócz prestiżowego męskiego singlisty: mikst z Heather Watson, dwa trofea wózkowe. Są więc powody do dumy i zaczątki przyszłych mitów, idealizacji🙂

  8. TesTeq Says:

    Taaak. Cameron obiecał odejść z urzędu w październiku i nagle… jesień w lecie nadeszła i miotłą wymiotła kolegę na ulicę. Miotła z Misterstwa Spraw Wewnętrznych. Przypadek?

  9. basia Says:

    Pani May* miała wiele obowiązków i zainteresowań w gabinetach cieni.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Theresa_May
    A Home Secretary nie brzmi groźnie na ichnim terenie (chyba, że dla pół-legalnych imigrantów albo studentów z koniecznością przedłużenia wizy a bez całkowitego zabezpieczenia finansowego na (po)żądany okres (Home Office)). Oczywiście to poważny dżob i nie dostają go inni jak tylko wytrawni politycy z długim stażem w innych miejscach.

    Co do odchodzącego premiera – kolejny, który bardzo się postarzał optycznie na urzędzie (podobnie jak Major, Blair (ten porządził) a nawet Brown)… – stressful job, nic dziwnego, że sobie nucimy pod nosem, when it is over😉

    _____
    *wciąż ją kojarzę jako Thessę – ale od jakiegoś czasu spoważniała…🙂

  10. TesTeq Says:

    Nie miałbym nic przeciwko optycznej starości. Wolę być zdrowy i brzydki niż odwrotnie… (brzydki i zdrowy?😉 )

  11. basia Says:

    Świetny aforyzm (optycznie)! – Niech no tylko przemyślę jego znaczenia…😛 😀

  12. GK Says:

    „Osobiście” wolę być piękny, młody zdrowy bogaty.

    Poza tym niepokoi mnie częstość wpisów ostatnich. Bo gdyby naprzykład tfu tfu chciała dociągnąć do tysiaka i skończyć. To ja bym odradzał. 😉

  13. GK Says:

    Chciała gospo – piszę w niżu i pośpiechu

  14. Asia Says:

    Teraz żartujemy z UK i Camerona, a jesienią, ze Stanów?
    Boję się.
    Bo młoda już nie jestem, bogata jeszcze nie, a mam małe dzieci.

  15. TesTeq Says:

    @Asia: Prawda? To by była klęska, gdyby jesienią wygrała osoba cyniczna i zakłamana…😀

  16. basia Says:

    GK, i jeszcze mieć wielu przyjaciół na poziomie🙂

    Asiu, w jakimś momencie będziemy żartować z całej ludzkości oraz płakać nad nią. Równocześnie i naprzemiennie, jak komu wygodniej…🙂

    TesTequ, tu nie ma śmiacia…🙂

  17. Asia Says:

    TesTeq, większość polityków to osoby „mocno pragmatyczne” w zdobywaniu głosów. Ale tu chodzi o coś gorszego.

    Basiu, dziękuję.

  18. owcarek podhalański Says:

    Co do Hameryki… moze jakosi to bedzie? Jakosi świat sie nie zawalił, kie w 1869 rocku prezydentem Stanów zostoł straśliwy pijok. Bohater wojenny, ale pijok🙂

  19. basia Says:

    Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było? 😉
    😀 😀 ;D

  20. pak4 Says:

  21. basia Says:

    Taaak – twórcy nie śpią… Ani nie rozpaczają/nie martwią się całemi dniami… — => Twórcy przetwarzają, i to ich uspokaja…😎

  22. Leluja | przelotnie-pobieżnie-przejściowo Says:

    […] wpisowej wzmianki (fotki załatwiają sprawę, zwłaszcza, iż jest ich ponad 250! Ale. Po pierwsze żeby GK miał satysfakcję… (Czy jest Pan aby kobietą? Z taką intuicją!?… O_O) Po wtóre – aby […]

  23. TesTeq Says:

    @Asia:

    Pragmatyzm w zdobywaniu głosów to nie służbowe maile w piwnicy i brak sprawozdań z działalności fundacji.

    Ale – żeby było jasne – nie mam nic przeciwko Twoim różowym okularom, przez które patrzysz na kandydatkę.

    I na jej męża, który ostatnio, całkiem przypadkiem spotkał się w porcie lotniczym z osobą prowadzącą dochodzenie w sprawie fundacji. Rozmawiali o golfie i o wnukach, podobno.😀

  24. basia Says:

    Ja tam nie wiem, ale ogólnie wydaje mi się, że jak ktoś nie chce jabłuszka, to niekoniecznie znaczy, że bardzo chce gruszeczkę… Ale niech się Asia…🙂

    Tymczasem PM Cameron jest od wczoraj ex-PM…

  25. TesTeq Says:

    Jeśli na targu nie ma straganów z innymi owocami, to ten ktoś będzie chodził głodny wśród objadających się jabłkami lub gruszkami.😦 A owoce robaczywe…

  26. basia Says:

    Czyli będzie musiał obgryźć jabłuszko szeroko i z niesmakiem odrzucić wielki ogryzek — jest różnica gdy schrupiesz całość, a nawet ogonek…

  27. mru Says:

    przejrzane.🙂

  28. Asia Says:

    TesTeq,
    sam napisałeś, że wybierać trzeba nawet gdy kiepska oferta na kartce. (Na blogu napisałeś, w książce chyba również, nie pamiętam już).🙂

    Nie nie zagłosuję, nie mam praw, (mieszkając w tym kraju). 😦

  29. TesTeq Says:

    @Asia: Dzięki za wspomnienie mojej twórczości! Skoro nie masz prawa głosować, to jesteś w komfortowej sytuacji! Rzeczami, na które nie mamy wpływu, nie musimy się przejmować!

  30. basia Says:

    Rzeczami, na które nie mamy wpływu, nie musimy się przejmować! Też tak uważam — przez większość czasu jednak, nie przez cały…😉
    🙂 🙂 🙂

    PS, oczywiście PP Tomowie mają Dzieło Maestra z mojego polecenia🙄
    Nb, natknęłam się ostatnio na ślady stóp moich (po Dziele), o których byłam zapomiałam (że były dwa pod rząd😉 ) —
    https://basiaacappella.wordpress.com/2011/09/18/teraz/
    https://basiaacappella.wordpress.com/2011/09/22/teraz-dalej/
    😎

  31. TesTeq Says:

    Zacne teksty, których wcale nie pamiętałem. Warte przypomnienia. Tak ogólnie oraz dlatego, że „TesTeq biega maratony”!😉

  32. basia Says:

    Przestraszyłam się, że nie pogratulowałam owych maratonów tam pod wpisem.
    Mam przestraszoną nadzieję, że zrobiłam to w BIZNESIE BEZ STRESU a gdyby i tam nie – winię dystrakcje owej niesamowitej jesieni (cztery wyskoki w góry, do czterech dni każdy, i to na jakie góóóóóry! https://picasaweb.google.com/108271870011088271461 )
    Plus uroczystości jakieś, plus… Tak czy owak miałam w ogromnym podziwie przygotowania i wyczyn Maestra, finisz… — Wszystko to pamiętam doskonale (choć terazowych wpisów – wcale 😉 ) — zatem dużo dobrych energii powinno starczyć bodaj za pół gratulacji… w razie czego…🙂😎
    (Może się odważę sprawdzić pod BbS…😳 )

  33. TesTeq Says:

    Tutaj słodzi, a w następnym wpisie obsypuje koksem! Ładnie tak?

  34. basia Says:

    Bądźmy precyzyjni – pomiędzy posypałam jeszcze pyłkiem liliowem złotogłowem…🙄

  35. Tom Says:

    Posłodzę i ja: pożyteczna książka, TesTeq, gratuluję! Dzięki.

    Wpisy Basi z chęcią sobie przypomniałem. To był piękny czas, 2011.🙂

  36. TesTeq Says:

    @Tom: Dziękuję!

  37. basia Says:

    Jeszcze parę osób z mojego realowego otoczenia mogłoby powtórzyć (gdyby (akurat) zaglądali do blogu*) — „pożyteczna książka” —
    …taki już los autora, proszę Maestra, że mu czasem słodzą i kadzą… 😎

    …Ja się też cieszę, gdy sobie z chęcią przypominają… Piękne czasy😎
    _____
    *a nie byli na wakacjach/ zapracowani/ z świeżymi noworodkami/ itepe🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: