Karne

Would this complex exist if England had lost to another nation on penalties in 1996? Switzerland, say? Or the Czech Republic? Alex Gordon is a professional semiotician and chief executive of Sign Salad, a cultural insight agency that looks for meaning in everyday events and symbols.

“It’s clear to me that international football is the modern-day replacement for battle,” Gordon says. “We see that not just with the language used in football reporting – “from the camp”, “gaining territory”, that kind of thing – but also with national anthems and exchanging of pennants before matches.

“A penalty shootout is critical to the way a nation views itself. Its whole cultural narrative is being written as it takes place, and the national myth is being reinforced or transformed. In England’s case, it absolutely matters because every loss on penalties is a reminder of our loss of Empire; the penalty defeat is about the loss of our global status.”

Gordon also links the clarity and simplicity of the penalty’s one-on-one combat, especially in today’s social media-driven crowd-sourced landscape, to a romantic appeal that can be traced back to Hector, Lancelot and Robin Hood. “Historically the duel is about chivalry and romance, all of which are true of the penalty,” Gordon says.

“There’s the respect of waiting till your opponent is ready; the romantic stories of penalty heroes and villains. And masculinity plays a huge role; only the brave take a penalty, but missing one is like losing your alpha-maleness. Like the lion who loses a fight and is banished from his pride: this is about the essential structure of the human and animal tribal system.”

England have not won a shootout in the 20 years since that dramatic summer’s night at Wembley. Their last two European Championship knockout matches have ended the same way: with shootout defeats, by Italy (2012) and Portugal (2004).

England and penalties: 20 years of hurt that could continue against Iceland ;-/

Odpowiedzi: 47 to “Karne”

  1. TesTeq Says:

    Szkoda, że padło na Błaszczykowskiego. Jeśli już musiało, to powinno na Milika.😉

  2. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Ale Błaszczykowskiemu wybaczą (już widzę, że wybaczają), a o Miliku byłoby tylko więcej dowcipów w stylu „nie trafił na zgrupowanie”.

    ***
    Czy karne są rycerskie? To bardziej coś w stylu „sądu bożego”, niż pojedynku.

  3. basia Says:

    Tak…
    Ale Błaszczykowskiemu ludzie wybaczą a w przypadku Milika z najłatwiejszą łatwością można sobie wyobrazić paskudne toksyny ciągnące się latami. Co też mogłoby wyhodować szerszy „kompleks karnych” reprezentacji (na wzór angolskiego).

    A tak – mamy jeden łut szczęścia (Szwajcaria) i jedno zasłużone skarcenie (nie gra się na karne już od początku 2. połowy i przez cały extratime… prawie przez 80 minut straaaszliwej nudy!!!).
    Do tego Portugalczykom należał się karny już w 1. połowie.

    Z drugiej strony w końcówce doliczonego czasu nasi byli bardziej kreatywni, Portugalejros opadli z sił, pomysłów, wiary. Lecz wiedzieli, że w karnych są historycznie mocni (por. choćby mecze przeciw Lwom Albionu😈 ) i być może nawet mieli w „pamięci kolektywnej” to 4:0 z Korei… na pewno własne liczne dalekie zajścia w kolejnych ME.

    Więc w sumie sprawiedliwie.
    I nie ma wymówek mniejszego wypoczęcia, upału. (Jednak nie do końca przygotowani fizycznie?…)

    Tylko… tego się nie robi… Islandii😀

    …I kiedy myśmy ostatnio mieli tak dobrą drużynę? – Chyba w 1982 – 86…
    Thirty years of hurt have never stopped us dreaming…😛

    Nnno – to była łatwiejsza połowa drabinki i Portugalia była do ogrania.
    Zatem trzeba się jeszcze wiele nauczyć. Indywidualnie i zbiorowo.

  4. basia Says:

    Paku4 – właśnie! 😀

    Strzelec ma wszystko, bramkarz ma poryw geniuszu (intuicji?) raz na dwadzieścia strzałów…

    Loteria a nie turniej rycerski🙂

  5. TesTeq Says:

    Gospodyni – jak widzę – zauroczona CR7 nie widzi belki przywiązanej do jego butów. A źdźbło rozwagi Padana i spółki jaki jej się jako dąb tysiącletni. Pięknym i ulizanym, choć płaczliwym się wybacza…👿

  6. TesTeq Says:

    Basia pisze: Strzelec ma wszystko, bramkarz ma poryw geniuszu (intuicji?) raz na dwadzieścia strzałów…

    Gospodyni tamtych czasów nie pamięta, ale był taki polski bramkarz Jerzy Dudek, który obezwładniał strzelców swoim zachowaniem. I to nie były porywy geniuszu…l

  7. TesTeq Says:

    Film edukacyjny „Dudek Dance”:

  8. basia Says:

    Doskonale pamiętam Dudi-dance… W dyskotekach potem imitowali (niczym sam moonwalk Michaela Jacksona). Ale odtworzyć to teraz na boisku? – Mogłoby nie zaskutkować, poza tym nie wiadomo, czy Jerzy nie opatentował, nie zastrzegł…😛

    CR7 (aka Cristina Penaldo😎 ) znam i wielbię od lat… Świadomiej i dobrowloniej od momentu, gdy skarżył sędziemu i przyczynił się do czerwonej kartki dla innej wielkości niewątpliwej (choć innostylowej) – niejakiego Wayne’a Roo (aka Shrek). – 10 lat temu, co do dnia… Też w ćwierćfinale (MŚ)… Portugalia wygrała w karnych ;-]
    …And that wink!😉 …all against a club team-mate (ManU):

  9. basia Says:

    Byłam przy tym (znaczy – przy telewizorze😉 ), i to w towarzystwie włosko-hiszpańsko-portugalskim, nie angielskim, jak to w londyńskim akademiku…🙂

    Nb, pamiętam jak Portugalczycy (i Koreańczycy) żartowali, że nasi piłkarze (polscy znaczy się) raczej chodzili niż biegali po boisku. — zatem postęp jest: teraz potrafią biegać na ogół przez całe 25 minut, czasem i dłużej… a następnie grać na czas, dogrywkę i karne. W karnych nawet czasem wygrać, nie to, co Lwy Albionu (chwilowo bezzębne, nie licząc Kita😈 ) 😎

    Tymczasem Walia prowadzi…😎

    Jak wczoraj – podglądam równolegle w czterech miejscach (a w niedzielę może obejrzę skróty z ostatnich ca dziesięciu dni😉 ):
    https://www.theguardian.com/football/live/2016/jul/01/wales-belgium-euro-2016-live
    http://www.bbc.com/sport/live/football/35980220
    http://www.dailymail.co.uk/sport/football/article-3670133/Wales-v-Belgium-Euro-2016-LIVE-score-Follow-Lille-quarter-final-action-happens.html
    http://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/euro-2016,euro-2016-walia-belgia-na-zywo-euro-2016-na-zywo,artykul,696916,1,13394.html
    😎 – bardzo fajna taktyka: można czytać, słuchać muzyki, nawet popracować trochę… a o golu poinformują zaokienne radosne wrzaski ludzkie (wczoraj niesamowite😀 😀 😀 )… lub telewizorowe-cudze🙂

  10. basia Says:

    I jeszcze kilka opinii po wczorajszym meczu:

    GordonGecko
    Poland were victims of their own naivety (sp ?). Having got the early goal they were set up to play their counter-attacking game but when Portugal refused to ‚press’ (in any meaningful sense) Poland simply gifted them possession, presumably embarrassed by the whistling of he crowd. They weren’t helped by Portugal knowing that neither Glik nor Pazdan, good defenders tho’ they are, have the technique to bring the ball out from the back. Hence Poland was heavily outnumbered in the Portuguese half even when they had possession.
    Portugal are playing a kind of ‚anti-football’ – a physically strong defence coupled with a preparedness to foul as high up the pitch as possible in order to avoid a counter.
    Not a good match to watch, tho’ Renato was exceptional.

    Vandammefromvatican
    Nawałka’s game plan was copied and pasted from the Poland – Switzerland game. Score early then fall back. Worst that will happen is the penalties. But you can’t get away with that twice in a row. Second game Poland could have had it 3-0 in the first half only if they d played more positive. Or 1-3, but I’d prefer that. It is less likely though, as unlike Slovakia and Hungary they have the players for an open game vs Portugal. That gameplay was Nawałka’s Hodgsonesque moment and got Poland eliminated

    johnny5eyes
    Well the first half was quite engaging, the rest of it was beyond terrible. It was the poor quality on show that got me more than anything, terrible decision making, poor passing etc etc

    peneerg
    Hard Luck Poland😦

    gerrymander18 => peneerg
    They didn’t play to win – and succeeded

    Bruno Carvalho => AndrewDavidBoyle
    Ah FFS i am portuguese and obviously i support ronaldo.
    The thing i have done it since he debuted for sporting lisbon way before he was unknow to everyone.
    Apart from that i couldn’t care less about ronaldo and messi.
    The ronaldo and messi brigade are really getting anoying.
    What are the ronaldetes and messies gonna do when they retire?
    You do know there was football before these two came in to the game.
    These two will actually get know for the biggest bottlers at internationsl tournaments of all time.
    That alone makes then unsuitable to wipe maradona, brazillian ronaldo,zidane and peles boots.
    Just grow up.
    As a portuguese fan i couldn’t care less if ronaldo does not score another goal as long as THE TEAM pulls its weight and the team goes through.

    ANTONIO ANTUNES
    2000, 2004, 2006 (World Cup), 2012 and another semi final in 2016 – can’t be just luck or coincidence! Not bad for a small country with 10 million people. Proud of the Portuguese players! Not playing brilliantly, but all players united in the same objective and with a strong fighting spirit, unlike other much more fancied national teams… with new players coming in (Sanches, Adrien, Joao Mario, William, Danilo, Guerreiro, etc etc), and two good strikers in the U21 team, preparing for the future, the future of the Selecão Portuguesa looks bright!
    As for this Euro – if CR7 finds its form and the rest keep performing, where can this saga end?
    Salutations to all football fans, regardless if you like Portugal or not! If we all would support the same team, it would not be fun, right?
    If Portugal does not win the Euro, I hope Iceland does – they are the real overachievingTeam of this Euro, and I suspect all real football fans will be supporting them in all the matches until the end of this competition. I will… unless they meet Portugal again, that is
    🙂

    Carlos Preto => ANTONIO ANTUNES
    Well said. Portugal are the only team in history to make 6 consecutive quarter final appearences at the euros. 4 being semi finals or better. Pretty impressive considering Portugal has 5 to 8 times less population than most countries. Just imagine if they had 80 mil people to choose from instead of 10 mill. Haters will always hate…

    ehdunno
    Why did Poland go into their shell after the first half when they easily had the beating of Portugal’s defense? Seems the mantra „Don’t lose” has taken its grip on most managers these days. Where’s the fun, adventure, joy of playing any more?

    Żródło: https://www.theguardian.com/football/2016/jun/30/poland-portugal-euro-2016-quarter-final-match-report#comments

    Cytuję, bo jakoś odpowiadają moim obserwacjom… Tekstowym, bezobrazkowym🙂

    ***** * *****

    Tymczasem…
    Walia strzela TRZECIEGO gola w 86 minucie – niesamowite!

    ***** * *****

    Po meczu:
    Joe Wedgwood
    We are seeing a new style of football with Leicester, Iceland, Wales. Defend, press and make EVERY chance count! Stunning!

    Słyszy pan, panie Milik? (jeszcze młody, ale niektórzy młodzi też rozumieją…) 😉

  11. TesTeq Says:

    Nie znam żadnego z tych szkalujących Naszych Bohaterów pseudoznawców internetowych. A kysz! Nie podejrzewałem Gospodyni, że się obraca w tak skandalicznie niezacnym gronie.

    Ale kończę, bo właśnie zaczęło się przemówienie Prezesa, który niespodziewanie ponownie został wybrany na Naczelnika w czasie przebudzenia-odrodzenia naszej Ojczyzny. I wypełniania testamentu Jego Brata.

  12. basia Says:

    Unlike certain Prezes…

    These are famously the only football fans who sing with perfect pitch and even sometimes in harmony, though the pre-match warm-up was ‘Sweet Caroline’ by Status Quo, rather than any folklore. Then it gets going in earnest, for Tom Jones’ ‘Delilah’, Land of My Fathers, and shivers down the spine. A surge of cheers greets that famous footage of the Welsh team celebrating England’s demise. “I didn’t sleep a wink last night, so nervous,” says Rowan Jenkins, a plumber. “It’s a break from all the politics,” sighs teacher Katie Morgan.

    https://www.theguardian.com/football/blog/2016/jul/02/the-london-welsh-centre-plays-its-part-as-fans-watch-shot-at-euro-2016-glory#comments

    …Jednak nawet Angole śpiewają 3x czyściej, niż Polacy – niech się pan poprawi, Prezesie; Bóg panu powierzył honor ojczyzny…😛

  13. owcarek podhalański Says:

    Uuu! To mi juz wzrok psuje sie na starość, bo pozirom na te karne, pozirom i… nijak nie moge w nik uwidzieć romantyzmu pojedynków pona Hektora, pona Lancelota i pona Robin Hooda. Ba tako przypadłość mo swoje dobre strony – słabo widziołek nasom porazke z Portugalcykami i tym samym mój zol z powodu tej porazki tyz był stosunkowo słaby🙂

  14. basia Says:

    Bo widzisz, Owczarku, te wszystko-objaśniające strony semantyczno-semiologiczne nie bez kozery nazywają się Sign Salad – misz-masz, groch z kapustą, sałatka na winie (co się nawinie – to do miski lub garnka…🙂

    Ja też mam mały żal a dużą satysfakcję, że jednak tak daleko to „śmy” dawno nie zaszli… Być może nawet ‚punching much above our weight’? …Ciii, bo zaraz Prezes z TesTeqiem przybiegną i mnie skarcą…🙄 😀

  15. mru Says:

    badzcie patriotami, nie grali az tak zle. :p

  16. basia Says:

    Aż tak źle, jak?…😉

    A, wiem, przypomniałam sobie! 😀

    ***** * *****

    (Rano, niedziela 3 lipca):

    O, widze, że dobrze zrobiłam kładąc się spać (niedospanie i upał zrobiły swoje😉 ) — bylejakich karnych nie trzeba śledzić na żywo by docenić ich bylejakość… gwiazdorską. Zwłaszcza, iż akurat idealnie nie miałam zdania, której z drużyn mogłabym kibicować…😎 ( #GERITA )

    Pada przyjemnie, ale… mogło kilka godzin wcześniej; potrzebuję użyć rower (a całą noc mi się śniło, że usiłowałam jeździć trekingiem z niedoregulowanymi hamulcami po szwajcarskich wyższych górkach… brrr🙄 )

  17. pro-fan Says:

    @basia: naprawdę nie chciała gospodyni zobaczyć, jak Niemcy odczarowują ich kompleks włoski?

    tak, znacznie ciekawsze, czy i w jakim stylu Aga poradzi sobie z Cibulkową. zgadzam się.🙂

    dobranoc.🙂

  18. pak4 Says:

    Z komentarza TV: Bramka jest malutka, a bramkarz ogromny.

  19. basia Says:

    Pro-fanie, takie karne się słabo liczą😛 dla odczarowania kompleksu niemieckiego (~Italy being their ‚bogey team’) – gdyby Germanie pokonali Azzurrich w walce – to co innego😛
    Z drugiej jednak strony czytam, że ten meczowy karny… hmmm…
    Więc może jest tak, że penalties wygrywa czasem strona która się czuje „w moralnym prawie”?… nieco „skrzywdzona”?🙄

    Nie, wcale nie chciałam, by Germanie zniwelowali swój włoski kompleks – to nieciekawe i wręcz szkodliwe dla widowiska😛

    Paku4, oni zrzynają jeden od drugiego. Właśnie chwilę temu przeczytałam, że w studio BBC, podczas znęcania się nad najnieudolniejszym seansem karnych w historii…

    Former Italy striker Gianluca Vialli rushed to the defence of his compatriots after seeing his side exit in the cruellest of fashions.[…]

    ‚It’s always cruel but we have to accept it. It’s just a pity. It’s not an easy task to take a penalty, when you see goalkeepers like Neuer and (Gianluigi) Buffon, they are so big, they make the goal look so small. […]

    Former Chelsea forward Gianluca Vialli was a special guest in the BBC studio alongside Shearer and Henry.

    http://www.dailymail.co.uk/sport/football/article-3671854/We-saw-worst-penalties-history-shoot-outs-Thierry-Henry-slams-Graziano-Pelle-Simone-Zaza-Italy-rue-Euro-2016-exit-hands-Germany.html#comments

    Nb, w zalinkowanym tekście jest sporo ruchomych obrazków, które Ci mogą przypaść do gustu… (#zaza) 😀

    ***** * *****
    – It was like watching England.

    – I’m sorry the memes are too funny, the pressure did really get to both sides.

    – The worst penalty shoot out was in semi final of German Cup Borussia Dortmund v Bayern last year. Bayern scored nil in four or five chances. The only Bayern player saved from shame was Lewandowski who was hit by Borussia goalkeeper in the nose quite badly few minutes before the end of the game and Guardiola didn`t lat him to take part in that show of misses

    – Zaha was having his own Running Man Challenge…lool

    – Brazil v Paraguay back in 2011 (Copa America) was even worse.

    – Never had to watch such a crazy and nerves robbing penalty shoot out – in the end, the better team won. Any Croat and/or Spaniard with an honest love for football wil confirm that, possibly even honest italian football-fans too.

    …I tak dalej.
    A deszcz pada, pada, pada…😉

  20. Jaś Beskidzki Says:

    „pozirom na te karne, pozirom i… nijak nie moge w nik uwidzieć romantyzmu pojedynków pona Hektora, pona Lancelota i pona Robin Hooda. ”

    O przepraszam Owcarka szanownego – wczoraj wygrał właśnie Hector.🙂 (Romantyzm to rzecz gustu. )

  21. TesTeq Says:

    Co „ten meczowy karny”? Piłka zatrzymana ręką. Przepisy to przepisy – zaprzysiężony sędzia wydał prawomocny i słuszny wyrok. Nie podoba się? To zróbta marsz protestacyjny!

  22. basia Says:

    Po apelacji Maestra sprawdziłam jeszcze raz i przychylam się…🙂

    Jasiu Beskidzki, też sprawdziłam i w istocie był tam jakiś Hector😎

    Wywiad z Bońkiem sprawdziłam także zarówno… i nawet da się tego słuchać… momentami:

    Pogodę sprawdzam cały czas… Miało przestać padać najpóźniej o 11… już po 13, a kapuśniaczek wciąż dryzelkuje…😦

  23. basia Says:

    …Słuchając naszego wymownego FA Charmana uświadomiłam sobie, że dobrze, że powinno się mówić i przypominać ludziom takie najoczywistsze oczywistości, jak to, że gdyby nawet Kuba strzelił, to i tak nie wiadomo, czy byśmy wygrali… Niby jasne jak słońce, ale tacy np. Angole nie pamiętają (dotychczas nie pamiętali gdy się im udało dożyć karnych) …i rozpętują medialne i realno-życiowe nagonki, obśmiewanie, błędne koło, utrwalając tym i podsycając ucisk psychiczny, kompleksy…
    Co więcej, tamtejsi komentatorzy (zawodowcy i amatorzy) współczuli Błaszczykowskiemu jakby na wyrost – ekstrapolując własne realia, podczas gdy JB zmierzy(ł) się z klimatami polskimi i do pewnego stopnia (znacznie mniejszego) może niemieckimi, włoskimi. Ale w Polsce jest póki co w tej mierze większa kultura, świadomość, wyważenie. Oby tak dalej, bo gdyby drużyna miała okrzepnąć – wymagania od zawodników zwiększą się a tabloisyzacja i emocjonalizacja życia postępuje wszędzie, nie tylko na terenie żeru EPL i breksitowców…

    …To tylko futbol, lecz nawet na tym terenie można się czegoś pożytecznego nauczyć…🙄

    Okej, chyba wreszcie przestaje padać…

  24. pak4 Says:

  25. pak4 Says:

    @Basia pisze:
    Ale w Polsce jest póki co w tej mierze większa kultura, świadomość, wyważenie.
    Trudno mi przekładać jedno na drugie, ale że pamiętam, jak hejtowano niektórych polskich zawodników (choćby Grzegorza Rasiaka), to wcale nie jestem pewien. Myślę, że to raczej różnica oczekiwań (Błaszczykowski „doprowadził” golami Polskę do 1/8, co uchodzi za wielki sukces, gdy oczekiwania kibiców angielskich są raczej wyższe), oraz kwestia tego, że akurat on kojarzył się polskim kibicom dotąd jednoznacznie pozytywnie (może z wyjątkiem nieszczęsnego wywiadu z czasów Euro 2012), jako przykład zawodnika skutecznego, pracowitego, ale też przykład sukcesu (mistrzostwo Niemiec, świetne mecze w Lidze Mistrzów). Do tego dochodzą wywiady tworzące wizerunek dobrego, wrażliwego chłopaka…
    Nie wiem, czy reakcje równie pozytywne byłyby po nieudanym karnym Lewandowskiego, czy Milika.

  26. TesTeq Says:

    Co tu pamiętać Rasiaka. Peszko nie ma lekko. Popatrzcie sobie na polską „kulturę”: http://ekstraklasatrolls.pl/mem/275/problemy_przy_zmianie_slawka_peszki

  27. basia Says:

    Tak, to wszystko prawda, proszę Szanownych Panów. I pewnie by się znalazło jeszcze niejedno, zwłaszcza w „obecnej dobie” mediów społecznościowych i rozhuśtanej emocjonalności wszędzie, gdzie się nie obrócić.

    A ja się jednak będę upierać, że „to” przyszło do nas właśnie od nich — z „ojczyzny futbolu”, gdzie od uwielbienia do poniewierania jeden tylko krok, gdzie w kilka godzin po niestrzeleniu karnego, czerwonej kartce, odpadnięciu z dalszych rozgrywek, rusza METODYCZNA nagonka w mediach (nie tylko w mediach „najniższego lotu”)… W sumie kilkanaście milionów kopii idzie w lud.
    No i internet…

    Może też nie dostatecznie doceniam siłę rażenia prostackich zagrywek i ataków: że one przecież nie mogą zaboleć, sięgnąć celu, bo każdy widzi, że i jak bardzo są prostackie, nielogiczne, lunatyckie – każdy zignoruje, wzruszy ramionami… A naprawdę niepokoją mnie wyrafinowane strzaly i pociski – szyderstwa, sarkazmy, gry słowne, ironie, żarty celne, innuendo… które będą obiegać biura, szkoły, przedszkola.

    Oczekiwania wobec Niemców są konsekwentnie wysokie i jeszcze wyższe. Lecz pastwienia się w takim stylu, jak nad odesłanym Beckhamem czy Rooneyem, słabymi egzekutorami Southgatem, Nevilem, itd., itp. – nie ma. Dotąd nie było.

    Weak, shameful, craven, immature, shiftless, gloating. Let’s face it, the wider mainstream media response to England going out of the Euros really has been a disgrace to our once-brave nation.

    What a grim spectacle the English are in defeat these days. And not just for the complex and thrillingly sustained layers of fury, innuendo and full-on bullshit. But for the loss of scale too. One of the best bits of being out of England when England go out is the clear evidence that in the wider world no one really cares. No tournament hopes are ever seriously built around expectations of a thrilling England team, no other nation’s enjoyment notably diminished by their departure.

    We’re not the good guys. We’re not the main characters. We’re not even the main villains. We’re disposable patsies, third bad guy from the left behind Alan Rickman with a machine gun and power-ballad hair. Our role is to hang around and then die cinematically. And in this case England did exactly that by going out in fairytale and – let’s face it – very funny fashion. In at least one Parisian bar people were openly laughing during the Iceland game at every misplaced pass and wild shot, genuinely enjoying the spectacle.

    https://www.theguardian.com/football/blog/2016/jul/01/raheem-sterling-england-players-euro-2016-exit => Raheem Sterling and England’s players reflect us all, so why so much hate?

    A może w job description zabawiacza (entertainera) wpisane jest cykliczne bycie workiem bokserskim? — Dajemy ci worek złota a czasami serię razów. I tak ma być, i tak jest dobrze, i to kanalizuje agresję naszą, społeczną?…

  28. TesTeq Says:

    Gwóźdź programu http://youtu.be/Y9X-Ld83EWM

    Polska publiczna TV przekracza kolejne granice niewiarygodności…

  29. basia Says:

    Taaakkk… a ja nie mam polskiej tiwi publicznej.
    Niepublicznej też nie mam.
    Wykwity czasem podziwiam w internecie.
    A czasem mi wystarcza, że inni popodziwiali i podzielili się w(y)rażeniami🙄

    ***** * *****
    Tymczasem Power Rankings Guardiana po ćwierćfinałach. Polska zachowuje szóste miejsce z poprzedniej serii (round of sixteen):

    It is difficult to conclude whether their tournament was a success or not. On one hand Adam Nawalka’s team were unbeaten, but on the other they won only two games, both by single goals and to significantly weaker opposition. They still progressed from the group stage for the first time, however constantly looked like they had more to give. They looked second best to Portugal for long spells, yet led the game. Kamil Glik was very good in defence and Gregorz Krychowiak was the pick of their midfielders – both have subsequently earned moves to Ligue 1 – but their star player, Robert Lewandowski, only scored in their last game. Ultimately, they were above average but also left you wanting more.

    Przy okazji zdumiewającej serii rzutów karnych niemiecko-włoskich poznałam Panenka kick. Pewnie powinnam była wiedzieć „to” od czterdziestu lat, ale lepiej późno, niż jeszcze później. Nb, żaden miłośnik futbolu (nawet najbardziej przelotnie-pobieżnie-przejściowy) nie może nie znać takiego elementarza…😎
    A dziś, przeglądając komentarze, dyskusyjki i banter pod rankingami potęgi i mocy, dowiedziałam się rzeczy porażającej: że w 1982, gdy już naprawdę umiałam czytać, „umkło mi” coś bardzo doniosłego. I to ze strony mojego idola. – Na spółkę z Siostrą kochałyśmy się albowiem w dwóch piłkarzach. Jeden nazywał się Karl-Heinz Rummenigge a drugi – Harald „Toni” Schumacher. Ale zachwyty zachdnimi plejbojami – swoją drogą, a zaabsorbowanie wyczynami Bońka, Smolarka, Buncola i Młynarczyka było widocznie tak wielkie, że całkiem przesłoniło brutalny faul i jego wieloletnie konsekwencje-reperkusje… A nie powinno – wszak z „pokrzywdzoną” Francją graliśmy (i skutecznie) o trzecie miejsce hiszpańskiego Mundialu…

    Battiston’s main grievance is how the incident subsequently impacted on France’s chances of reaching the final and also the wider performance that day of referee Corver. Only two substitutes were then permitted in the World Cup, meaning France had used up all their changes after 57 minutes. The match went to extra-time and a tiring France were eventually beaten on penalties, despite having led 3-1.
    “Entrenched in our memories is this charge by Schumacher who flattened the little Frenchman,” Battiston told Agence France-Presse. “That’s how things are. People talk to me about 1982 often. But it wasn’t only about me.”
    For the first time, Battiston recently watched a replay of the remaining hour of the match after he had been carried off. “The refereeing by Corver who did not whistle for obvious fouls when Germany went behind – that struck me as odd and we have the right to be astonished by that,” he said.
    The festering sense of injustice, however, was to be partially sated when the great French team of Battiston, Platini and Jean Tigana triumphed in the 1984 European Championship. Gérard Houllier, who was then managing Lens, contends to this day that the Battiston incident was to have a direct impact on France’s subsequent victory. “People started loving football in France from that time,” said Houllier.
    “Everyone thought they were a victim of something and in France we like victims and we got together. Two years later we won the European Championship.”

    http://www.telegraph.co.uk/sport/football/teams/france/10942263/Patrick-Battiston-still-haunted-by-Harald-Schumachers-brutal-foul-in-Frances-1982-Tragedy-of-Seville.html

  30. basia Says:

    Coś nie ma Pro-fana😮 – muszę więc sama napisać, że mecz przegrany wczoraj przez Agnieszkę znawcy i amatorzy okrzykują jako jeden z najlepszych ostatnich pojedynków w damskim tenisie, na pewno – na tegorocznym Wimbledonie😎

    A szczęśliwa ćwierćfinalistka – Dominika Cibulkova (z Bratysławy, zwyciężczyni tegorocznych Katowic i Eastbourne) – mogłaby być też sobotnią panną młodą… szczęśliwą… przełożyć ślub (znaczy przedłożyć finał Wimby ponad nuptials). I bądź tu gościem takiej jednej – odkładaj wakacje, układaj kalendarz, rezerwuj nianie do dzieci, manikiurzystki do paznokci, samoloty do terminów… a ona ci powie „przyjdź tydzień później bo gram jeszcze na Wimbledonie, nie przypuszczałam gdy drukowałam zaproszenia, że mi tu tak długo zejdzie…”😆

  31. nietoperek Says:

    ha ha

    /wykrz/

  32. TesTeq Says:

    Jak widać są mądre kobiety, które mają ciekawsze pasje od ślubów, manikiurzystek i zaproszeń.

  33. basia Says:

    Taaak, proszę Maestra Szanownego, taaakkk… Jednak dziś Domi albo nie była w stanie zregenerować się* po pojedynku – hicie turnieju, albo hmmm… przemyślała sobie atrakcje kosmetyczki, paznokciarki żelowej, krawcowej z jej poprawkami… A może goście zaszantażowali tłumnym i demonstracyjnym wyjazdem na Maledivy… a może hipster-boyfriend zaczął mieć przemyślenia co do preferencji i priorytetów wybranki? 😉

    Nietoperku, ha ha, hi hi, hejże hola!
    …Taaak, pamiętam o tych polach!
    Kolorować lubię też,
    ale… Ty to dobrze wiesz! 😎
    ___________
    *jakaś zła dusza nazwała ten ćwierćfinał ‚insipid’… że niby poziom za niski. A znów inna marzy o narzeczonym Słowaczki:

    Blushing Rose, Cardiff, United Kingdom, 16 hours ago

    Her fiancé is very handsome😉

    na co Wojciech, Poland odpowiada:

    Wojciech, Poland, 1 hour ago

    But he showed weak psyche during yesterday match ag Radwanska. I watch from start to finish and didn`t fainted

    Read more: http://www.dailymail.co.uk/news/article-3674389/Dominika-Cibulkova-cancel-nuptials-victim-success-Wimbledon.html#ixzz4DYzY9h8I
    Follow us: @MailOnline on Twitter | DailyMail on Facebook

    …I to są psze państwa rozrywki intelektualne, a nie słuchanie, co powiedział Prezes czy jego minister spraw groźnych…🙄

    [===> Wiele wesel, żadnego pogrzebu! https://www.theguardian.com/lifeandstyle/shortcuts/2016/jul/05/get-me-to-the-pitch-on-time-when-weddings-and-sporting-success-clash#
    Zakończenie tekstu:
    Welsh wisdom
    Wales’s unexpected success has caused more than one cancelled holiday in their squad, and defender Chris Gunter will miss his brother’s wedding in Mexico on Thursday. But Gareth Bale has proved wiser: he didn’t book his summer holidays until the Euros were over. “I fully believed that we could do something,” he says. “I am not like the others.”
    – Jutro Walia gra półfinał… mogła przeciwko Polsce, ech… ;)]

  34. Asia Says:

    Jakże to powiedział Norwid? – :Są wniebogłosy bo są przemyślenia! 😉

    „But Gareth Bale has proved wiser: he didn’t book his summer holidays until the Euros were over”
    Milionerowi wszystko jedno – kiedy i za ile rezerwuje. Ale ci z małymi dziećmi i dochodami czasem mogą woleć pojechać przed zakończeniem roku szkolnego (w UK).

  35. basia Says:

    Myślę, iż piłkarze z Wysp (z którejkolwiek ligi), jeśli biorą oferty przedsezonowe, last minute czy easyjeta, to wyłącznie w celach wizerunkowych – np. by się ukorzyć/uczłowieczyć po nieudanej kampanii europejskiej (jak Rooney z żoną i tani lot na Ibizę czy gdzieś tam)…🙂

    Norwid wiecznie żywy, jak wie młodzież szkolna…🙄

    A propos „odłożonych” wakacji walijskiej młodszej młodzieży – co poniektóra bawi się znakomicie: z tatusiami na pomeczowej murawie:
    Wales stars will ignore UEFA demands by bringing their children onto pitch whether they win or lose at the Stade de Lyon 😎
    Mają trochę racji Walijczycy: skoro dostatecznie bezpieczne jest wprowadzanie przed meczem na murawę cudzych maluchów – jakoś chyba można zaniedbać pomeczowe ryzyko pobaraszkowania po boisku z własnymi…🙂

  36. Kumaty Says:

    Kibicuje Walijczykom;D

  37. basia Says:

    Prawda, jakie to przyjemne… Nawet jeśli równie przyjemnie byłoby zostać wyeliminowanym o włos (POL) przez przyszłych mistrzów Europy…🙂

    Tymczasem…
    Chris Coleman tells Wales players to be streetwise in Portugal semi-final

    To była pierwsza rzecz o jakiej pomyślałam w kontekście „zabrakło Polakom”… Jak to nazywał trener Piechniczek? „Cwaniactwa boiskowego”?🙂

    “Our boys know the Portuguese players individually and collectively, we know what to expect,” said Coleman, who is likely to replace the banned pair with Andy King and Jazz Richards in Lyon.

    “At this level in international football, games are sometimes decided in a split second: with a turnover, the ball changing hands or somebody making the wrong decision, and suddenly you’re behind in the game. You call it gamesmanship but, sometimes, it’s more about being streetwise at this level.

    “We’ve got better at that. We used to be far too honest. I’d look at what opposing players used to do to us, and what we’d be doing in the same situations, and we’d be miles behind. Sometimes it’s not pretty, or even ugly, and you can see it as negative. But anything you need to do to stay in the game, do it. It’s about being streetwise, and ‘football smart’. We’ve got a lot better at that in the last few years.

  38. TesTeq Says:

    Binarowa? Chyba Binarna?

  39. basia Says:

    Binarna brzmi lepiej? To niech i będzie😎

    Gdy uczyłam się teorii literatury (pilnie*, szeroko, głęboko) — „odbiorca wirtualny” dzieła literackiego to był konstrukt wyabstrahowany ze struktury tekstu, coś nieco innego, niż adresat prymarny, coś bardzo, bardzo bardziej wyrafinowanego, niż tak zwany target…
    Powiedz dziś (nauczycielu… a bodaj i akademicki) młodzi (a nawet i tej, co maturę zdała z sukcesem) o odbiorcy czy czytelniku wirtualnym, – Wszyscy wiedzą, nie tylko pątkowi studenci polonistyki. Tyle, że wiedzą coś innego🙂 …
    _____
    *palce mi poszły w „lipnie”… hmmm, nawet nie wiedziałam, że tak łatwo mogłyby pójść w tę stronę🙄

  40. basia Says:

    Tymczasem na polu dyscypliny najważniejszej spośród nieważnych – Rosjanie ponoć uczcili sukces w Euro 2016 …wydaniem 250,000 …(euro, a jakże) na szampan i podobne w Monte Carlo.
    Wypowiedział się Putin, potępiły kluby…
    Najfajniejsze, że czcicieli było… tylko dwóch. I nie wydali ani kasy Sbornej, ani klubowej, ani (wielko)Ojczyźnianej… Ani nawet własnej – jakiś bogatszy gospodin zazprosił (ach, iluż ich wszędzie, na Chelsea, na Riwierze!…), ktoś zamówił hymn, jutjub poszedł w świat… i teraz cierp piłkarzu za milijony!…😦 😉

    “Then other Russian clients also wanted to show their respect and sent the two players other bottles, so Kokorin and Mamaev had the table full of bottles. The funny thing is that the guys are not even drinking alcohol.” 😐 😐 😐

    https://www.theguardian.com/football/2016/jul/06/russia-players-deny-250000-champagne-euro-2016-party

    Putin’s spokesman, Dmitry Peskov, attacked the party’s show of “conceit”, but also pointed to the conflicting reports about who had paid for the drinks.

    “It first needs to be established if this conceited disgrace was paid for by our footballers or by someone else … If it was done by the soccer players themselves, let God judge them,” he said.

    A może to były karniaki?…🙄 — nb to słowo też przeżywa semantyczny renesans (z przemieszczeniem) – kto jeszcze nie kuma, niech zapyta fejsbukowej młodzi albo wujcia Gugla🙂

    ***** * *****

    Komentarz tekstowy Guardiana #PORWAL poleca ‚halftime reading’ The cultural resonance of Euro 96. Blair, Britpop and Cool Britannia – ha, zerknęłam już rano i zgadzam się, podpisuję się pod niemal każdym słowem (choć z kilkoma podyskutowałabym, bo tam byłam, ich chleb jadłam, ich ale piłam, pracowałam, egzaminy zdawałam, nawet Britpopu słuchałam, do kina baaardzo często chadzałam, zwł. późną wiosną i wcześniejszym latem ’96…):

    The football was average, the attendances were unspectacular and the hosts went out in the semi-finals, but Euro 96 was about much more than football. It arrived at the peak of mid-1990s British optimism – and ended as that hope began to fade

    https://www.theguardian.com/football/in-bed-with-maradona/2016/jul/06/euro-96-england-germany-music-sport-tony-blair

    …I gdzie jest teraz Tony Blair? — Dziś na okładce Daily Mail (i innych tabloidów pewnie też) jako krętacz, zdrajca, świętoszek oszukańczy, whatever you want…

  41. Przegięcia | przelotnie-pobieżnie-przejściowo Says:

    […] się ostatnio z Cristiano Ronaldo, CR7, aka Cristina Penaldo. Pamiętając (ci, którzy jako-tako śledzą […]

  42. pak4 Says:

    Tak to się robi:

  43. basia Says:

    😆 😎

  44. Nostalgie | przelotnie-pobieżnie-przejściowo Says:

    […] okazji ostatnich igrzysk kopanych przetoczyły się przez Perfidny Albion dyskusje – już tu rekomendowane „Kulturalnymi rezonansami” – o tekstach i programach […]

  45. GK Says:

    PAK😀

    Gospo i wszyscy😀 😀 ;D

  46. basia Says:

    Alleż wzajemnościowo! 😀

  47. mru Says:

    zaliczone

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: