Wciąż czuję w uszach smak tamtej kawy

Onegdaj B potknęła się na stronie BBC o doświadczenie w sam raz (by nie rzec – jak ulał) na skisło-wietrzne zimowe poranki czy nawet wieczorki:
=> Czy dźwięk wpływa na twój smak?

Eksperymenciątko zainteresowało ją głównie dlatego, iż… wcześniej nie zainteresowało:
Jak to, osoba muzyczna i muzykalna (ergo, obowiązkowo ceniąca ciszę i ciszę doskonałą, nadmieńmy z naciskiem choć nawiasowo) nie zadała sobie dotąd sama z siebie takiej kwestii?
Jak to, te supermarkety woniejące chlebem, choinką i grzanym winem (często naraz) i wydające jednocześnie dżingle i łajtkrismasy, nie zainspirowały poza oczywistą konstatację, że łokropne i prostackie manipulatory są?…

Wzrok? – Wiadomo. O słynnych mantrach B (szybko-zdrowo-kolorowo; prosto-zdrowo… smacznie… tanio…) już tu było. A nawet do znudzenia.
Wiadomo też o wewnętrznych drganiach organizmów i magnetyzmach a nawet elektro — fizykomuzyczny elementarz uczony żeśmy tu komunikowali w uproszczeniu wielkiem, za to wiele razy.
I nawet lampki choinkowe a la późny Gierek, odbijające się, wraz z zapachem jodły i smugą przedpołudniowo-zimowego światła, w okularach koleżanki stojącej na przeciwległej flance zespołu podczas śpiewania przed samym głównym ołtarzem a twarzą do ludu bożonarodzeniowego psalmu responsoryjnego, zlały się w tak doskonały melanż, że ilekroć ów psalm rozbrzmiewa, wyskakują w komplecie jak z jakiej magicznej latarni (dziennej – bo to dzienny a nie pasterkowy psalm).

Zatem czemu kawa nie miałaby smakować bogaciej lub biedniej do wtóru (różnych wykonań) bachowskiej kantaty, nostalgicznie-realistyczniej – do wtóru Tuwimowego klasyka-wszędobyły, mityczno-socrealistyczniej – do licznych kawochwalstw Gałczyńskiego… najlepiej w osobistych wykonaniach poetów?…
Zaś najlepiej-najlepiej – w młodości i nad morzem, co miarowo szumi bo niemiarowo nie umi* — że przejdziemy płynnie i ogólnie wielce umiejętnie do literatury muzycznej niekawocentrycznej.

Boć przecież testowania smaku czarnego płynu do wtóru muzyk „na temat” to już etap wielce zaawansowany naszego pokornego hołdu scjencyi wszelakiej.
Zaczniemy, jak uczeni przykazują, od doświadczeń elementarnych, potem zastanowimy się nad lubieniem albo nielubieniem pokarmu samolotowego (i dlaczego), potem zaś… dojdziemy do wniosku, że w poniedziałkowy poranek wszystko jest lepsze od bohaterskiego rzucenia się na pracę – nawet ledwie-mocne postanowienie skompletowania (wreszcie) uszczelek do tej kawowej maszyny, co nam jej zazdrościli (prawie) wszyscy znajomi… naście lat temu.
Potem przetestujemy, co BBC każe, na razie kawowa kantata wybrzmiewa na sucho**; za oknem też sucho i nawet dość miło, lecz siąpawice i konieczności incydentalnego dystrakcjonowania się od świata przyjdą tyleż nieuchronnie, co niespodzianie punktualnie ;/

_____
*tak – zapowiadamy dyskretnie i muzykalnie, że Pan Stanisław nie zostanie zapomniany… ani na niniejszych łamach, ani w ogóle
**wtórując temu tekstowi, choć powinny Wariacje „Enigma”

Odpowiedzi: 108 to “Wciąż czuję w uszach smak tamtej kawy”

  1. mru Says:

    wpis dla mru. jak ulał.🙂

  2. gradus Says:

    „że przejdziemy płynnie i ogólnie wielce umiejętnie do literatury muzycznej niekawocentrycznej.”

    znaczyłoby to, że wiersz i morze są literaturą muzyczną?
    💡 tys prowda! 😀

    a Gospo jak już zada konglomerat, to zada.😛

    noworoczne hejka i siema dla tutejszego Towarzystwa!😀

  3. basia Says:

    że wiersz i morze są literaturą muzyczną? — kto skandował-inkantował zadany wierszyk na akademii (ku czci „poeta zamordowany” lub innej🙂 ), kto się mierzył z heksametrem, Horacym albo… nie, niekoniecznie Herbertem😉 — ten to wie od kołyski😎
    😀 😀

  4. gradus Says:

    zaś
    „Kołyska miarowo szumi,
    bo niemiarowo nie umi”? 😉

    kawa pijana niemiarowo
    nie może się zakończyć zdrowo?

  5. gradus Says:

    😀

  6. mru Says:

    gradus,
    niemiarowo pijany bywał (o ile dobrze mnie uczyli w szkole) Gałczyński.
    zresztą „gałczyński” link Basi jest tylko na końcu o kawie, a cała reszta o pijaniu.
    Tuwim pijał, a już Barańczak mniej – wiadomo, centuś poznański.😛

  7. gradus Says:

    mru, że pijali, to ja wiem. ale powiedz, do jakiej muzy im najlepiej smakowało, jeśliś taki mądry.😉

    „Pijali, pijali ci nasi ojcowie,
    I my tyz bedziemy, bo my ich synowie!”😀

  8. Jankora Says:

    Brawo!😀
    Gradusa długo nie było,a jak już wrócił-to z przytupem.;-)

  9. gradus Says:

    Jankory długo nie było, ale jak już wróciła – Oj diridi, oj dirididina, oj dirididina u-ha!😀

    Czy to plucha czy posucha,
    Gradus Wam dodaje ducha
    Gdy mu grypa w oczy dmucha! 😀

  10. Jankora Says:

    Gradusie, życzę zdrowka.Będzie lepiej!

    W grypach i przeziębieniach zaleca się dużo pić.
    Chyba można przy tym słuchać muzyki,tylko jakiej?🙂

  11. Anonimowa Celebrytka Says:

    Szukając czegoś w Internecie o znanych poetach – kawoszach, natknęłam się na taki oto sympatyczny artykuł:

    http://www.dobra-rada.pl/kawa-i-jej-historia-na-swiecie_98

    I myślę sobie, że gdy piję moje kapuczino, poglądając na mickiewiczowski trzynastozgłoskowiec, na „do robienia kawy osobną niewiastę”, wyobrażając sobie, jak to czytają Holubek, Knapik, Czubówna, Żebrowski. (Pomijam najoczywistszego Lektora🙂 ).
    – Wówczas żadna dodatkowa muzyka nie jest mi potrzebna do szczęścia!

    Wielce mi poprawiliście humor tego popołudnia. Dziękuję!

  12. Ja Says:

    Ciągnąc (za ogon🙂 ) styl Gradusa, skomentuję krótko:
    „Liryka, liryka,
    Kawodynamika,
    Angelologia i dal!”🙂

    W Nowym Roku wszystkim życzę tylko zdrowia, bo reszta się sama ułoży.😉

  13. Kumaty Says:

    Erudyci wybaczą, ja się zapytowywam, a jakie czipsy Osobna Niewiasta podawała do jej kawy?😀

  14. pro-fan Says:

    @bbc:
    ecie-pecie, a tu jest news! http://www.bbc.com/sport/0/tennis/30760845 !!!
    oglądał ktoś?

  15. Says- gone Says:

    Boże, co ze „quasi-modernistyczny” bełkot autora (-ki) bloga

  16. Kumaty Says:

    Nie oglądał, cieszy się, dzięki Profan, gratsy Aga i Juro!:)

  17. Anonimowa Celebrytka Says:

    Nastrój mam już znakomity!🙂
    Obejrzałam obrazki z biegu Sylwestrowego, jakie to krzepiące, że tyle osób, również z małymi dziećmi, bierze udział w sportowym pożegnaniu roku. Mimo mrozu, gdy przygotowanie się do wysiłku jest trudniejsze, obciążone pewnym ryzykiem. (Nie biegałam a wciąż jestem podziębiona.😉 )
    Widziałam również małe dzieci pod Kopcem – w ich obecności dorośli musza się zupełnie inaczej zachowywać podczas „szampańskich” okazji, lecz warto!

    Że Tarnów jest piękny i nowoczesny – nie ulega kwestii dla nikogo, kto mieszka w Polsce Południowej. Lecz przyznaję, że niektórych zakątków nigdy nie odwiedziłam, choć miałam tam do niedawna regularne obowiązki. Zerknęłam na nie na Waszych fotografiach.

    Na deser piękne Pieniny. Świetnie – taki cichy, uroczy spacer. Dziękuję Wykonawcom drogi i reportażu! Oby się Wam zawsze chciało tak, jak obecnie!

  18. gradus Says:

    Jankoro, dzięki!🙂
    Jakiej muzyki? Na przykład Italo Disco? Jem pizzę, bo to najłatwiej zamówić, słucham Mambo Italiano, sprzedaję BBC pomysł na kolejny eksperyment… Wyjeżdżam latem do Neapolu, zamawiam więcej pizzy, przychodzą śpiewacy… Usłyszeć Neapol, powąchać – i odżyć!😉

    Celebrytko, sama widzisz, jak duże są pożytki z chorowania – człowiek doczyta, na co nie miał czasu, odwiedzi znajomych internetowych, przebiegnie bieg, Pieniny i Tarnów z okolicami, obejrzy medal.
    Medale powinni dawać niektórym za chorowanie: „Za Wytrwałość”!😀

    Tegoroczny rekord komciów niedzielno-popołudniowych Basia ma dziś jak w banku!😎

  19. TesTeq Says:

    Po miesiącu wpis sie zjawił
    I roztoczył zapach kawy.
    Zaczął sławić – bez przyczyny –
    Kawę z Bachem, nie z kantyny!
    Może jest na rzeczy z Bachem
    Coś, co tak rajcuje Bachę?😀

  20. pak4 Says:

    A jak to działa z kawą? Trzeba sprawdzić…

  21. Joszko Says:

    TesTeq, doskonale jak zawsze!🙂

    Gradus, brawo!🙂

    Basia, bravissimo! I proszę o więcej wpisów w Nowym Roku!🙂

    Wszyscy, dobrze, że jesteście; że są takie miejsca, z ludźmi życzliwymi, uśmiechniętymi, bez zawiści, zgorzknienia, dogryzania sobie i politykowania!🙂

    Pomyślności w 2015 życzy Wam Joszko.🙂

  22. kij włóczy Says:

    1.melduje sie do raportu noworocznego
    2.na poezji sie malo znam, kawe pije rano wiec nie wiem jak smakuje.:p
    3.interesuje mnie tu glownie wlucegostwo (patrz nick), obejrzalem z przyjemnoscia Tarnow, Pieniny, Krakw i inne.:)
    4.dobrze ze jestescie:):):)
    5.z innymi – niech sie szczesci w 2015.:)
    6.szef wzywa.;)

  23. Asia Says:

    Wiecie co – dobrze, że jesteście. Po prostu.😀

  24. Asia Says:

    Pro-fanie, nie oglądałam, zajrzałam do Twojego linka, piękni uśmiechnięci tenisiści polscy! Poszłam za linkami BBC: od Szkocji i Australii po Pakistan i jeszcze jeden link arabski, wszyscy sprawozdają, że mecze finałowe były zacięte, aż rakieta Sereny Wiliams pękła (któryż to już raz?😉 )
    Idę do polskich mediów i czytam niepoważną opinię niepoważnego pana Wojciecha Fibaka, że sukces, ale to „pokazówka”, niepoważny turniej…😯 – No, ludzie!

  25. Tom Says:

    Właśnie!

    Czemu ja muszę co najmniej 3x w sezonie przeczytać, co sądzi o szansach skoczków jakiś Mr Fortuna, a Agnieszki Radwańskiej – jakiś Mr Fibak? Nie mówię nawet o mądrzących się „komentatorach” w stylu Mr Pol i jemu podobni.
    Już nie raz ci panowie obrzydzili mi pierwszą pracową kawę!😉

  26. TesTeq Says:

    @Asia: Jak wygrasz tyle na korcie, co ten „niepoważny pan”, to chętnie będę kontynuował tę dyskusję na temat Pucharu Hopmana, o którym ani Ty, ani ja jeszcze dwa tygodnie temu nie słyszeliśmy.

  27. TesTeq Says:

    @Tom: Nie, nie musisz czytać. Pij swoją kawę w spokoju. Przecież sam wiesz wszystko najlepiej…

  28. pro-fan Says:

    @Asia, @Tum:
    jest jedna rada, do polskich mediów zaglądać tylko w ostateczności, gdy o wydarzeniu nie podaje nawet blog Basi!😈

  29. Asia Says:

    TesTeq, nie odmawiam mu, że w swoim czasie coś wygrał, tylko dziwię się, że to mu daje aż taką swobodę w polskich mediach do „przyprawiania gęby” ludziom i wydarzeniom!😯

    A propos, słyszał ktoś w Polsce o „aferze stręczycielskiej” pana W.F.?

  30. Tom Says:

    Nie wiem wszystkiego najlepiej.
    Sęk w tym jak dotrzeć do dobrego źródła wiedzy/oceny, i jak odsiać szum, autopromocję, chutzpah, itp.

    Agnieszka Radwańska osiągnęła już teraz znacznie więcej, jak Wojciech Fibak w całej karierze. A ten ostatni wyrokuje czasem o niej, jakby był władny ‚to make or break her further career’. Pachnie mi małostkowością na milę!

    Dlaczego farciarz od jednego skoku ma być wróżbitą na temat osobowości formatu Kamila Stocha?

    Co osiągnął w sporcie Michał Pol?

    Czemu oni i wielu innych nie informują i analizują pokornie, ale usiłują błyszczeć odbitym światłem, a nawet postawić się w pozycji równorzędnych gwiazd?
    – To jest niesmaczne, to mi psuje kawę!

  31. pro-fan Says:

    @Tom:
    kawę pij w domu, w robocie jedz pomarańcze, kwaśne.😉

    może by Fibak wystartował w nowej Tennis League; poszli też w to oldboys (and girls), poprawiłby se chłop dorobek. se i Polsce, ojczyźnie naszej.🙂

    ballon dla Ronaldo, gratulacje, choć on nie moja bajka.

    @TesTeq:
    popatrz, kto z czołówki wystartował do Pucharu Hopmana. wszyscy nie mogli, jest dużo miejsc do rozgrzewki przed AO.

  32. TesTeq Says:

    @Asia: Tak, o „aferze stręczycielskiej” słyszeliśmy. I żebyśmy się dobrze rozumieli – to jest kolejna „afera”, w której celebryta jest pomawiany (bo jakoś nikt nie skazał Fibaka – dowodów brak), a potem komentatorzy na blogach powtarzają, co im podsuną żądne sensacji i afer brukowce. Taka to afera. Zmienię zdanie, gdy mi wyjawisz dowody przestępczej działalności Fibaka. Póki co, są to INSYNUACJE!

  33. TesTeq Says:

    @Tom: Mówimy o Fibaku, a nie o żadnym Polu. Facet może się mylić, może swoimi słowami sprawiać przykrość Agnieszce i Tobie, ale Puchar Hopmana nie ma żadnej rangi w tenisie zawodowym. Nic na to nie poradzisz.

    Oczywiście dwukrotne zwycięstwo nad Sereną (singiel i mikst) to świetna sprawa, podbudowanie psychiczne i przełamanie pewnej niemocy. Fibak też to z pewnością docenia, ale to nie Wielki Szlem, ani cokolwiek takiego.

  34. TesTeq Says:

    pro-fan pisze: popatrz, kto z czołówki wystartował do Pucharu Hopmana. wszyscy nie mogli, jest dużo miejsc do rozgrzewki przed AO.

    Patrzę i co? Jasne, że ktoś wystartował, a ktoś inny nie. Co ma z tego wynikać? Określ się, bo nie wiem, czy się ze mną zgadzasz, czy wręcz przeciwnie.😉

  35. pro-fan Says:

    @TesTeq:
    ile szlamów w singlu ma Fibak?
    a może był w finale?
    a może choć w półfinale?

    góra, co by mu wypadało, to się czasem pomądrzyć o Janowiczu. Agnieszkę bym na jego miejscu zostawił w spokoju.

    ale on sie za bardzo przyzwyczaił brylować, a dziennikarze nie mają konceptu, tylko go pytać. kolo nie mówi nic konkretnego, ogólniki, jakie potrafi każdy, kto ogląda i uprawia tenis.

  36. pro-fan Says:

    szlemów

  37. TesTeq Says:

    @pro-fan: Nieładnie. Kanonada na całego tylko dlatego, że Fibak ośmielił się powiedzieć prawdę o randze Pucharu Hopmana. Przecież nie dyskredytuje jej gry, jej występu, jej formy. Powiedział tylko oczywistą oczywistość, która ugodziła w dumę Polaków.

    Może następnym razem ten przypadkowy machacz rakietą z przeszłości i według Asi stręczyciel nie będzie otwierał paszczy, gdy Agnieszka wystąpi w Pcimiu Dolnym jako atrakcja na imprezie operatora telefonii komórkowej i pokona Janowicza w pierwszych koedukacyjnych mistrzostwach wszechświata…😀

  38. TesTeq Says:

    I jeszcze jedno. Co to znaczy góra, co by mu wypadało, to się czasem pomądrzyć o Janowiczu. Agnieszkę bym na jego miejscu zostawił w spokoju?

    O takie wolność walczyliśmy, żeby teraz trzeba było ubiegać się o zaświadczenie dotyczące tego, co wypada powiedzieć lub nie? Może od jakiejś społecznej rady nadzoru nad wypowiedziami?

  39. TesTeq Says:

    A gdybyście mieli wątpliwości, to Was bardzo lubię i szanuję, choć czasem bronię swojego zdania jak Rafa Nadal końca kortu. Dobranoc!🙂

  40. pro-fan Says:

    podgrzewasz, @TesTeq, podgrzewasz. wolność facio ma😉 ale jaki z niej zrobi użytek, zależy od niego, nie tylko od rutyniarskich pismaków, lecących na jego nazwisko.

    jak kogo dużo w mediach, to się dewaluuje. ale też media bezmyślnie powtarzają po „jedynym panie ekspercie” i wychodzą opinie w sumie jednostronne, co uderzyło Asię. (chyba).

    fajrant. lece do domu. potem na tenis.😀

  41. pro-fan Says:

    ja też Cię bardzo lubię, TesTeq – dobrej nocy! 🙂

  42. basia Says:

    Oooooooo! O_O Ile opinii, ile ciekawych treści… kontrowersji… O_O

    Pozwolą Państwo, że teraz tylko przeczytam (i podziękuję!😀 😀 😀 ) a szerzej się rozpiszę później😎

    Dobrej nocy, dobrego tenisa i innych (nie)podobieństw! 😀 😀 😀

    (PS, Nie chciałabym zakłócać dobrej nocy TesTeqa, ale moja poranna kawa też czasem protestuje przeciwko nadpodażowemu akompaniamentowi niektórych „ekspertów sportowych” – np, ja chcem szybko przeczytać, co sądzi sportowiec/trener, a oni mi włażą z drgającym (akustycznie) pismakiem albo has-beenem!!!😮 )

  43. pak4 Says:

    http://aszdziennik.pl/114345,pilne-tysiace-krakowian-w-szpitalu-halny-przegnal-smog-i-ludzie-nie-maja-czym-oddychac🙂

  44. basia Says:

    Gradusie, graduluję😉 prób rymopisarskich i najserdeczniej życzę zdrówka!… Choć… por. „Jankoro”…😉 😀

    Mru, a wie Szanowny, w biografii Anny Arno (Niebezpieczny poeta. Konstanty Ildefons Gałczyński) o tym pijaniu jest bodaj najmniej, jak można było Więc musiałam skompensować (książkę Arno przeczytałam późną jesienią) 😀

    Jankoro, jakiej muzyki słuchać w przeziębieniu? O, to musi być sprawa wysoce indywidualna. Ja w przykrej fazie nie mogę żadnej. A znam bystrzaka, który pod wpływem wysokiej temperatury ciała potworzył rewelacyjne, rymy – zawsze z jego gryp wychodził jakiś poemat mową wiązaną…😀

    Anonimowa Celebrytko, bardzo sympatyczna, ekspresowa historia kawy! Coś mi wprawdzie nie chce przechodzić do „dalej”…😀 …lecz samo przypomnienie „osobnej niewiasty” już jest taaaakie urocze!… (Młodsza siostra mojej przyjaciółki licealnej zawsze recytowała ten fragment, nawet gdy nam podawała „turecką” zalewajkę na obozie wędrownym😀 )

    I od czego my tu niby jesteśmy, jak nie od poprawiania humoru?!😎

    Ja, kawodynamicznie zaczynam poranki, na wędrówkach towarzyszy ona nawet drugiemu posiłkowi… — w sumie powinnam popełnić kiedyś poważniejszy pean, nie tylko nawiasowo-bajdełejowy, jak niniejszy! 😀

    cdn.

  45. basia Says:

    Kumaty, czipsy o smaku… dzięcielinowo-pałowym?… Chyba.😐 😀

    Pro-fanie, ja nie! (Zaglądam do tenisa dopiero w okolicach Australian Open, czasem się ledwie załapuję na drugi tydzień😳 ) – dzięki, ładnie wyglądają na fotkach; Radwańska mówi, że miała jakieś porachunki z tym turniejem od zeszłego roku i dość jej zależało na sukcesie…😀

    Anonimowa Celebrytko 11.1; 7:00pm, słyszy się, że dziadkowie, którym są oddawane wnuki „na sylwestra” potrafią zorganizować niezłą nocną wyprawę. Bo już małym biegaczom towarzyszyli raczej rodzice, co nie znaczy, że dziadkowie by nie mogli…😎 😀

    Gradusie, ja do pizzy włączyłabym zapewne szum morza w Gaecie🙄

    Owszem, jak odżyć, to tylko w… Sorrento (Neapol zbyt banalny!😛

    A doczytywawcze możliwości (późniejszego etapu) chorowania doceniam, a jakże! 😀

    TesTequ, bravo!!! Słyszę, że w kantynach i kuchenkach niektórych firm kawa może być tylko najlepsza z najlepszych… – inaczej pracownicy uciekną🙄 😀

    PAKu, sprawdziłabym chętnie, lecz chwilowo akompaniuje mi piła albo szlifierka do drewna (piętro niżej, remontują już siódmy-ósmy miesiąc!)… Ach, pocieszycielskie własności czarnego płynu! (Z czym nie należy jednakowoż przesadzać)😀

    cdn.

  46. basia Says:

    Joszko, 12.1, wpisy w Nowym Roku będą😎
    Też powiem „dobrze, że jest to miejsce a w nim radośni, pozytywni Komentatorzy i Czytelnicy. Troll (mikrotroll) ciemny i sfrustrowany również się trafi, choć rzadko, o czym może też się zbiorę napomknąć…😀

    Kiju Włóczy, zważ – poezja towarzyszyła włóczęgom i Włóczęgom od zawsze…😀
    A szefa sobie trzeba (troszkę) wychować… bo żeby aż popędzał wysyłkę ważnego raporto-komcia?! 😮 😀

    Asiu, tak, powtórzmy jeszcze raz — dobrze, że jesteście! że Państwo są, Wszyscy! — 😀

    A może na tym turnieju Agnieszka się za dużo uśmiechała. Gdyby miała zaciętą minę i zniszczyła rakietę – to mógłby być poważny tenis? 🙄 😀
    Jak dla mnie – kolejne trofeum jest i pokonanie Sereny jest. A jeszcze AR zależało na tym akurat…😀

    Asia, TesTeq, Tom, Pro-fan, moja wiedza o danej dyscyplinie rośnie najbardziej, gdy mi o niej opowiadają uczestniczący lub niedawni zawodnicy i trenerzy, członkowie ekip (znają formaty, przepisy, aktualne trudności, wyzwania). Gdy jeszcze potrafią mówić o technikaliach, analizować, mają empatię – super.
    Z uwagą czytam opinie byłych triumfatorek, jakie komentują szlemy na BBC. Nie wiem, co mówi Fibak – mam nadzieję, że znacznie więcej, niż wygra-nie wygra, będzie w rankingach, zarobi na korcie😈

    Co do „afery” WF – media anglojęzyczne pisały wręcz o polskim cover-up. Gdyby to, co powiedziano, było wyssane z palca – WF powinien co prędzej iść do sądu, wygrać, uzyskać rekompensaty, uciszyć plotki. Tymczasem do sądu poszła żona…😕 …Ja tylko pytam, sprawę pamiętam mgliście…

    PAKu, 13.1, przedwczesne i przesadzone, ale rozweselające😎 😀

    Dzięki Wszystkim Państwu za piękne życzenia noworoczne! Życzę Wam wszelkiej pomyślności! 😀 😀 😀

  47. Joszko Says:

    Basiu!
    Że wpisy będą, to wiem, rozchodzi się o to, by były częściej!🙂

    Trolle tu są? Nie widzę, ale jakby co, komentatorom zaleca się nie karmić, a moderującemu (Basia?) – przede wszystkim nie wpuszczać!😐

  48. kij włóczy Says:

    Basiu,
    co do potrzeby „poezji towarzyszącej” – każdy niech pozostanie przy swojej opini:P
    szef daje się wychowywać we wtorki środy, czwartki, a pon i pt goni. znaczy w sumie ludzkie panisko:P
    pozdro!:D

  49. TesTeq Says:

    Myślę, że to ważne, żebyśmy wszyscy przeczytali relację (szkoda, że nie „gołe” słowa) z wypowiedzi Fibaka:

    Wojciech Fibak określił zdobycie przez Agnieszkę Radwańską i Jerzego Janowicza Pucharu Hopmana – nieoficjalnego mistrzostwa świata drużyn mieszanych – jako świetną wizytówkę polskiego tenisa. – Ale to triumf, który nie przejdzie do historii – zaznaczył.
    – Trzeba podkreślić, że to sukces. Agnieszka i Jerzy pokazali się z bardzo dobrej strony. Krakowianka pokazała po raz kolejny swoją regularność, łodzianin zabłysnął w mikście, zwłaszcza w dzisiejszym finale. Za zwycięstwa w Pucharze Hopmana nie dostaje się jednak punktów rankingowych. Ta impreza to raczej ciekawostka, bardziej przypomina turniej pokazowy. A po latach liczą się tak naprawdę Wielkie Szlemy. Ja dwukrotnie w deblu zdobyłem mistrzostwo świata, a nikt później o tym nie pamiętał – powiedział Fibak.
    Słynny przed laty tenisista uważa jednak, że udział Polaków w Pucharze Hopmana, który rozgrywany był w Perth, był właściwą decyzją i stanowił dobre przygotowanie przed wielkoszlemowym Australian Open.

    http://www.sport.pl/tenis/1,64987,17235019,Puchar_Hopmana__Fibak__To_triumf__ktory_nie_przejdzie.html

    Można przekonywać, że Fibak zawistnie zdezawuował sukces Agi i Jerzyka, ale to po prostu nieprawda. Docenił ich zwycięstwo w turnieju, ale w imprezie, która (i to zabolało dziennikarzy) nie ma żadnej rangi w tenisie zawodowym. A dziennikarze pieli o „mistrzostwach świata” i nadmuchiwali balon, który Fibak bezczelnie przekłuł…

  50. TesTeq Says:

    W poniedziałek szef mnie goni,
    Urobione moje dłonie.
    Wtorek za to, środa, czwartek:
    Dni, gdy lico me oparte
    O blat biurka śpi spokojnie…
    W piątek szef mnie kopnie hojnie!

  51. basia Says:

    Joszko, czy wpisy będą częściej to się okaże 31.12. „Jak dożyjemy” 😀
    Nadmieniam uprzejmie, że prócz wpisów są też czasem fotorelacje – nieustannie zapraszam! 😀
    Co do trolli – bywają ekstremalnie rzadko*, ale jednak. I jeśli się takiego przydybie (bo raz czy dwa przyuważyłam w spamie: nieszczęśnik tyle razy zmieniał nicki na blogach wp, że aż system potraktował go z automatu i z buta) – jest pewien dylemat:
    czy jednak nie wpuścić (wolność ekspresji, jego marzenie o upuszczeniu sobie złej krwi, ulżeniu wątrobie)…
    Z drugiej strony poziom tak żenująco niski, intencja krzycząco oczywista… bo żebyż to był choć tłuściutko-wypasiony, okazały i wystarany trollek…🙄 😀

    Kiju Włóczy, pewnie śpiewasz czasem tzw. „piosenki turystyczne”, prawda…😀
    „szanuj szefa swego, możesz mieć gorszego!” – niby banał, a wciąż aktualny, w poprawiającej się sytuacji rynkowej też! 😀
    ___
    *zdając sobie chyba sprawę z jakości tego miejsca: kompetencji, dystansu, pogodnej i filozoficznej rzeczowości Dyskutantów; wolnościowej a jednocześnie (auto)ironicznej postawy autorki… jak dużo może zdziałać jakikolwiek troll w takim otoczeniu?!… … …

  52. basia Says:

    TesTequ😀 osobiście nie widziałam w ogóle polskiego piania… bo… o sprawie dowiedziałam się z linku Pro-fana. Asia i Tom mogli wrzucić w wyszukiwarki „Radwanaka, Janowicz” – i… wyskoczyły im najnowsze nagłówki, że Fibak dezawuuje sukcesy (nadmuchane przedtem ponad miarę przez polskich wypełniaczy stron www)… wot żizń! 😀

  53. Tom Says:

    bo żebyż to był choć tłuściutko-wypasiony, okazały i wystarany trollek… pisze Basia.
    „Wystarany” -> żeby ładniej wystawiał rany? jeszcze ładniej, niż ten z czerwca?😀

    TesTeq, dyskusja się rozeszła na boczne wątki.🙂
    Ja nie tyle kwestionowałem, czy w danej sprawie Fibak miał rację, czy nie. Nie śledzę opinii o polskim sporcie aż tak bardzo😉
    Chodziło mi o to i tylko o to, że wiele razy, gdy chcę się czegoś dowiedzieć, on i jemu podobni zaciemniają obraz, zabierają mój czas, nic nie wnosząc, prócz własnego „parcia na szkiełko”. Podejrzewam, że dla wielu oglądających telewizję w Kraju może to być równie uciążliwe.
    Pozdrawiam Cię, lubię czytać Twoje komentarze i wierszyki, odkąd pamiętam.🙂

  54. basia Says:

    Zaintrygowana „problemem”, wiem już nawet, iż Agnieszka i Jerzy grali też byli przeciwko Szkotowi🙂 i dlatego media brytyjskie poświęciły im nieco.

    Taki mały vox populi w komentarzach:
    1. How can a little thing like Radwanska play tennis at such a high level?
    Most women players must have 30 pounds of muscle on her!

    2. (odp. dla 1) She’s great fun to watch, but the lack of a serve means she’ll probably never win a GS.

    http://www.dailymail.co.uk/sport/tennis/article-2900194/Andy-Murray-racks-win-Poland-beat-Great-Britain-Hopman-Cup.html

    Moja odpowiedź dla 2 (i 1) — a może woli nie stracić kobiecej sylwetki, może ją lub kogoś w otoczeniu przeraża-odraża muskulatura a la Serena? A może wola walki ale jednak nie za wszelką cenę oznacza, iż AR nie ma jak dotąd jakichś poważnych kontuzji, które by ją wykluczały z gry na długie miesiące.
    Zobaczymy, co nowego wprowadzi do treningu lub gry nowa członkini teamu AR.

    Na razie Agnieszka jest wysoko, i to już baaaardzo długo – cieszmy się!😀

  55. TesTeq Says:

    @Tom: Płacząc z Tobą nad stanem polskiego komentatorstwa TV (które odzwierciedla ogólną kondycję społeczną – narzekająco-zawistną) wiem, że nie doczekam się polskiej BBC, choćbym zszedł pod ziemię i rozpoczął protest głodowy (mówią, że to skuteczne😉 ).

  56. TesTeq Says:

    Trolla traktuj kpiącym śmiechem!
    Rozbrój go i miej uciechę!

  57. basia Says:

    Może i popełnię jakiś rozbrajająco-kpiąco-śmieszny wpisik… Ale na razie mam za mało materiału dowodowego (zupełnie własnego) – musiałabym włączyć obserwacje na cudzym. A to już „za wiele łaski uwagi”, poza wszystkim „z armatami na wróble”…😆

    *** * ***

    Dnia przybyło, kolejny piękny poranek! Wczoraj kosy, gołębie i inne skrzydlaki gruchały i koloraturowały, jakby to był 14 lutego a nie 13 stycznia… A ja zrobiłam przed południem pierwsze rowerowe 20 km w 2015! Bardzo wiało w twarz przez pierwszą połowę, ale ogólnie czas przejazdu doskonały (ach, nowy licznik-komputer pokładowy!😉 ), celsjusze około 10 na plusie, słońce, biegacze, cykliści zawodowi na swych doskonałych maszynach i w swych opływowych strojach, rolkarze, kijkowcy i bezkijkowi piechurzy… — to są niusy, Panie i Panowie! 😀 😀 😀

  58. Kumaty Says:

    W środku zimy (w zasadzie na początku) to mi się nie chce nawet wstać z wyra, nie żebym jeszcze drałował na rowerze pod wiatra. ;]

  59. ja Says:

    Ad Basia, 7:14,
    Kolega ze szkoły powszechnej, emerytowany trener, twierdzi, że, jak na razie, Agnieszka Radwańska rozgrywa swe zasoby naturalne w sposób wręcz modelowy. Nie wiadomo, co jest u źródła tej strategii: intuicja, przypadek, wyrachowany model, kobieca zmienność?

    Z drugiej strony publika zawsze będzie chciała „więcej”, zwłaszcza w tym kraju.

  60. basia Says:

    Ja, święte słowa! 🙂
    Moderacja, bo zmiana (lub omyłka w) dużości/małości litery nicka🙂

    Kumaty a ja dziś rano wydrałowałam kolejne 25 km (i 450 m😐 ) –. Chłodniej było, pochmurno, prawie bez wiatru w porównaniu z wczoraj, ruch spory, ale znośny… Cuuuudna Babia i Polica z Mostu Zwierzynieckiego…😎
    Ciekawe, czy wieczorem w takie dni, jak ostatnie, na Trasie Bursztynowej (=Tynieckiej/Kajakowej) jest tłoczno, jak na Floriańskiej?… Etammm, co będę sprawdzać, prąd bateryjkowy marnować!… 😀

  61. zawada Says:

    Dźwięk a smak? – Boy!…

    Gdy pojechałem pierwszy raz do Kathmandu, przejęto nas na miejscu na coś w rodzaju obecnych przedtrekingowych „wieczorków zapoznawczych”. Nie nazywało się to tak wtedy, jednak było chyba bardziej zrobione „pod Europejczyka”, niż teraz. Podano jakąś mieszankę smaków indyjskich z wielu regionów, doprawioną tak, by nie zniechęcić nz pierwsz raz… jakieś absurdalne pomysły południowe, na liściu bananowca😉 Dokładnie nie pamiętam, odróżniłem wśród paciek i papek soczewicę i chleb naan, ryż oczywiście.
    Starzy wyjadacze jedli jak rasowi Azjaci, narzekali że nieostre, doprawione nie tak, „jak ma być” „jak ONI jedzą”.. A mnie urzekła muzyka i zahipnotyzowała do tego stopnia, że gładko przełknąłem „ostre”, nigdy tego wczęsniej nie lubiłem i nawet się troszku bałem, że pikantna kuchnia zniechęci mnie do przygody w wysokich górach. Tak się nie stało, dzięki muzykohipnozie,mieszanej stylowo, uładzonej, podrasowanej, jak i jedzenie, ale to był dla nas młodych pierwszy kontakt, spełnienie marzeń, coś dokładnie tak egzotyczne, jak się spodziewaliśmy.🙂

  62. TesTeq Says:

    Kumaty pisze: W środku zimy (w zasadzie na początku) to mi się nie chce nawet wstać z wyra

    Chłopie, zimę to Ty już przespałeś! POBUDKAAA!!! Na rower hop i w drogę, przegonić Gospodynię pośród tej wiosny przepięknej!

  63. basia Says:

    Ha, ciekawe, jak smakowałyby te same „paćki i papki” do wtóru
    – Greka Zorby,
    – O sole mio,
    – Oczi cziornyje,
    – Hej sokoły,
    – Am Brunnen vor dem Tore
    … ?
    😀 …hi, hi…

    Skoro już o sprzężeniach jadła i muzyki etnicznej – nie zapomnę baraniny/jagnięciny i greckiego buzuki. Absolutnie nierozerwalne. Dla mnie pozytywnie, lecz Współpodróżniczka miała momentami dość…🙄

    (Lecz są i inne sprzężenia – gdy koleżanka rodziła jej drugie dziecię – wszędy na oddziale królowała-natręciła Lambada (pamięta ktoś)?… 🙂 )

    …A czy Nepal może się pochwalić czymś typowo swoim? (Kulinarnie i muzycznie się pochwalić, ma się rozumieć, bo że Czomolungmą, to insze peany…) 😀

  64. basia Says:

    TesTequ, nas nie dogoniat – mamy już całe 45km! A nawet ponad!😎 😀

    (Ale pobudka słuszna, jak najbardziej – dziś znów słyszałam kosa😀 )

  65. zawada Says:

    „Wszystkie rybki śpią w jeziorze” smakuje niezrównanie do weselnego barszczu z krokietem. Lub odwrotnie.🙂

    Nepal się pochwalić może. But nothing to write home about. A to, co warto moim zdaniem tam jeść, nie odróżniłabyś od induskiego.
    To moja subiektywna recenzja błyskawiczna czyli instant.😀

  66. Asia Says:

    Rule Brittania + fish and chips and mayo and vinegar ?😯

    (Zmyślam. O ile mi wiadomo, nigdy nie musiałam trawić takiej kombinacji😀 )

  67. Asia Says:

    Przychodzi też na myśl odpowiedni potworek amerykański.😈
    Pro-fanie…😉

  68. pro-fan Says:

    @Asia:
    strach się bać!😆

    (team Kumaty😉 )

  69. basia Says:

    Faktycznie, strach się bać! 😀 😀 😀

    Co do zapachu frytek (starego tłuszczu, w jakim są smażone) i octu względnie taniego sosu tatarskiego czy też podobnych mazideł — atakuje ten miszunk, uderza po nosie nie tylko „już na ulicach”, lecz wręcz „już na lotnisku”! — Masz stuprocentową pewność, że jesteś na Stansted a nie Freising Flughafen czy John Paul II.
    Akompaniament lotniskowy jest w zasadzie przyjemny – miarowe, wytłumione kroki podróżnych biegnących do wyjścia lub do swojego rękawa, skrzypienia kółek walizkowych, zapowiedzi o treściach rozróżnialnych albo nie, generalny poszumek „zajętego ula” nad tym wszystkim… jeszcze delikatniejszy powiew bakterii i wirusów tudzież niedomyć z całego globu… wielkoświatowość!😎

  70. TesTeq Says:

    To teraz już wiem, dlaczego popcorn inaczej smakuje, gdy Hobbit wygrzebuje się z jamy, a inaczej, gdy rolnik szuka żony… Oczywiście popcorn wetknięty do uszu.🙂

  71. kij włóczy Says:

    Basia pisze dziś:
    „jeszcze delikatniejszy powiew bakterii i wirusów tudzież niedomyć z całego globu… wielkoświatowość!”

    jestem wobec tego pewny, że wczoraj „prąd bakteryjkowy” zrozumiałem właściwie!:P

    szef goni od ósmej, coś mu się stało w nowym r.;]]]

  72. gradus Says:

    wir wirusikowy odpłynął ode mnie – chyba.🙂

  73. basia Says:

    Jak to się widziało w dzieciństwie w pamiętniczkach-wpisowniczkach? —
    „bakteryjka mała w lesie w trawie spała – ja przez całe życie będę cię kochała!”😀 …lub jakoś w podobie🙄 😀

    Popcorn, popcorn! — Jak ja dawno nie próbowałam popcornu! Z akompaniamentem i bez… Może cały 21 wiek?… 😯

    Wirusików łagodnie o(d)pływających życzę Wszystkim, których to dotyczy. Bo jest tak pięknie-wiosennie, że szkoda czasu na (chorowa)nie❗ 😀

  74. TesTeq Says:

    Popcornu nie smakowała? Do kina nie chodzi? Chóruje się jeno? Czy nie nazbyt jednostronny to rozwój? Kuśtykanie przypomina.😀

  75. zawada Says:

    Że co,że popcorn jest zdrowy do snakowania?😯
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2912630/From-Popcorn-frozen-peas-Five-ways-snack-skinny-not-boring-think.html
    Jajako jedyny rodzic nastolatki muszę wiedzieć, co jest co.🙂

  76. TesTeq Says:

    Popcorn kinowy to współczesny kaganiec kultury!

  77. basia Says:

    Z owym nazbyt jednostronnym (ro)zwojem jest jeszcze gorzej, niż😀 Maestro sądzi – ona nawet chóruje się ostatnio nieregularnie…😦 😉
    Ale w przypadku kina (domowego) jest w awangardzie – uczty nakrywa (lub współ-) tak dystyngowane i wysmakowane, że niech się kagańce zwiną ze wstydu z ich prymitywnym chrupaniem! 😎

    Że popcorn zdrowy do snakowania,😀 Zawado?… – zapewne prawie tak zdrowy, jak te pizze: http://www.dailymail.co.uk/news/article-2865364/Pizza-soon-counted-one-5-day-portions-vegetables-new-rules.html😈
    (Lecz z pewnością baaaardzo zdrowy dla kieszeni wytwórców🙄 )

  78. TesTeq Says:

    Pewnie, że zdrowy dla kieszeni twórców – nie tylko popcornu, ale i filmów. Gdyby nie popcorn, ludzie nie chodziliby do kina, tylko prosto do galerii handlowej!

  79. mru Says:

    Gospo się cieszy, że pizza to warzywo, a ja słyszałem żem, że Wyspa niezadługo przejdzie na korzonki: bieda aż piszczy, banki żywności, heating or eating.😉

  80. basia Says:

    TesTequ, przyznam, że chodzę coraz rzadziej; czasem się zdarzy do kina studyjnego na film wąskodystrybowany, gdy (człowiek podejrzewa, iż) mogą być trudności z dostępem… Lecz słyszę, że kino-chadzanie trzyma się nieźle — najwyraźniej, jak prawisz, dzięki temu całemu nadmuchaniu😀

    Mru, gdy na domiar nieszczęść wielomilionowa armia szczurów polegnie, bo nie znajdzie śmietnikach ani okruszka — to już faktycznie nie będzie ten sam Londyn, to już nie będzie ta sama Brytania (panująca😛 )🙄

    Heating or eating od wielu miesięcy, a tu jeszcze fala mrozów na nich idzie… (Arctic blast so severe it could kill one person every seven minutes😉 ) — Jak żyć, your Majesty, jak żyć?!…😀

    *** * ***
    …A u nas wczoraj było cieplutko, słoneczniutko, wietrzyk się co prawda wzmagał, ale znacznie poniżej prognoz. Na rowerowym liczniku mam już całe 140 km — całkiem okej, jak na jeden tydzień stycznia (niecały: wt-sb😉 ).
    Teraz być może poczekamy na bicyklową pogodę do końca marca, choć nie wykluczam, że hardkrowcy pedałują po krakowsko-tynieckich wałach nawet w momencie, gdy piszę te słowa😀

  81. zawada Says:

    A niech mają jak najwięcej tych swoich „katastrof klimatycznych” (will drop below the freezing point), pod warunkiem publikowania z nich ładnych zdjęć! 😆

    Coś Wam to przypomina? Poproszę o skojarzenia:

  82. zawada Says:

    Basi pogratulować kilometrażu! Co to może zrobić z kobietą zwykły licznik rowerowy!😀

  83. Kumaty Says:

    – Co widzimy na obrazku?
    – Stok, na nim tłok.🙂

    Basia, współczuję, co za ludzie co im sięchce w styczniu tłuc 4litery na tym bezwzględnym „pojeździe”? Uciekaj od nich z daleka!

    Brr

  84. mru Says:

    Stoch, nie stok.😛

    król powrócił na należne miejsce.😀

  85. mru Says:

    ;]]]

  86. Kumaty Says:

    Mru, północna PL zaczyna ferie…-

  87. mru Says:

    Kumaty,
    cieszę się z dzieciakami i będę aż do marca.🙂
    (na ulicach luźniej – to tu, to tam. 🙂 )

  88. pro-fan Says:

    @mru; @Kumaty:
    panowie się podniecacie sportem niszowym, a w Australii zaczyna się prawdziwa rywalizacja.

  89. Tom Says:

    Sory, Profanie, ale, cytując eksperta czyli pięcioletniego syna kuzynki: „wujek, a ty nie wiesz że u nas stochi są sportem narodowym?” 🙂

    Zawada, jakiegoś malarza, ale nie wiem, którego.🙂

  90. TesTeq Says:

    @zawada: Kto by pomyślał, że liczniki rowerowe kręcą kobiety… Człowiek się uczy przez całe życie…😉

  91. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Bo liczniki to zwykle kręcą mężczyźni. I to na mniejszy przebieg ;P

  92. Joszko Says:

    Brawo, Kamil Stoch! 🙂
    Brawo… lekka zima! 😉

  93. Anonimowa Celebrytka Says:

    Babcia Zosia spróbuje pokazać, z czym się jej skojarzyło zdjęcie opublikowane przez Zawadę.
    Uwaga. Próba. Proszę się nie śmiać!

  94. basia Says:

    Anonimowa Celebrytko, poczekalnia z powodu zmienionego (omyłkowo przyciętego?) nicka, a nie ocenzurowania przez WP reprodukcji Breughla😀
    (Nick samowolnie poprawiłam, jeśli chcesz pozostać „Anonimową Celebry” – też nie ma przeszkód :cool )

    Pozdrawiam Wszyyyystkich ekspresowo; na rowerowym liczniku nadal tylko 140; zima lekutko-milutka, Stoch wspaniały; kolędy i inne karnawałowości-sezonowości takoż… … …
    …Dobrego dnia Państwu bardzo! 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀

    Nb, obrazki faktycznie…
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2916453/Travel-chaos-Britain-wakes-temperatures-plunge-11C-coldest-night-year-far-icy-week-ahead.html
    Np Loch Lomond… The bonnie, bonnie banks of Loch Lomond…🙂 — łza się w oku…

  95. pro-fan Says:

    @Tom:
    powiedz ekspertowi, że teraz już wiem. niech się eksperci jego eksperctwo!.😉

  96. zawada Says:

    Celebrytko, brawo!
    Prawda, że wypisz, wymaluj?🙂

  97. basia Says:

    Prawda. Tylko domu na fotce nieoświetlone…😈
    😀 😀

  98. Kumaty Says:

    Pod ostatnią notką ziąb aż […] to uciekłem tu myślę kawusi się napiję a tu to sdamo? Ludzie, co kogo obchodzą Angole, niech se radzą, nasza zima lekka po co wyglądać gorszej kusić licho?
    Ja się pytam grzecznie.

  99. basia Says:

    Ależ już-natychmiast robimy Szanownemu panu kawusię magiczną (porankowo-wieczorkową) — double espresso z pianką… A gdyby dodatkowo sobie zażyczył bitą śmietankę – już kładziemy! Tarta czekolada? Oczywiście, do wyboru, do koloru! Mleczna, gorzka? No jasne, że białą też mamy. Już podajemy! O, tu, przy kominku proszę przysiąść…😀
    😉

  100. TesTeq Says:

    Od kiedy to w Starbucksach są kominki?😛

  101. basia Says:

    Zażarta walka o klienta nie zna (inwestycyjnych) granic…🙄

  102. pak4 Says:

    @Kumaty:
    Coś dla Ciebie chyba?🙂
    http://kawaherbata.blogspot.com/

  103. Joszko Says:

    Pak,
    Mój syn, gdy widzi kawę, herbatę w tytule albo obrazku na blogu, mówi ” – O, kolejny blog biurowy.”
    Lecz nawet gdy pisane w biurze, odzwierciedlają przede wszystkim świadomość autora i jakość komentatorów – czyli bywają gorsze, lepsze i całkiem ciekawe.🙂

  104. basia Says:

    Całkiem ciekawe! — Mówię zanim przyjdzie niedokofeinizowany Kumaty i może zacznie (lekutko😛 ) marudzić😀

    …”Blogi biurowe” przypomniały mi, że dawno nie zaglądałam do pewnego kawo-herbacianego Bywalca tych okolic (sprzed lat)… Trzeba spróbować zdążyć z życzeniami noworocznymi przed 2 lutym!… 😀

  105. pak4 Says:

    @Joszko & biurowość:
    Hm… w przypadku bloga „W filiżance”, to raczej biblioteczny😉 :-p

  106. basia Says:

    …Ach te nine to five jobs! 🙂 (Musi potrzebują stymulatorów…😉 )

  107. pak4 Says:

  108. basia Says:

    😀 … — jaki straszliwy pa…lnik…😮

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: