Na bicykle, hej!

Lipiec 2014, z podkrakowskiego lasu wyjeżdżają po minimalnej pochyłości dwie dziewczyny:

– Ile masz biegów?
– Sześć.
– A ja dwadzieścia cztery i jadę wolniej…

Rowery były wszędzie od zawsze. Normalka. Ten u dziadzia fajniejszy, zdaje się poniemiecki, ładnie-niebieski, z niezwykłymi hamulcami. Zawsze szczupły właściciel startował elegancko, lewa stopa na pedał, odepchnięcie się i przełożenie prawej nogi ponad ramą podczas „biegu” bicykla, nawet, gdy bagażnik był poważnie obciążony. – Tatowie tak potrafili, dziadziowie chyba nie.
Babcia pochwaliła się kiedyś, że nauczono ją jazdy na rowerze tuż przed wojną, podczas pobytu zarobkowego w Rzeszy. To jak to – nie wszystkie babcie umieją?… Jak można nie umieć takiej prostej rzeczy?
Choć rowerek nie był od zawsze. Przybył pewnego dnia – nowiutki, czerwony, z bielutkimi podpórkami gdyby ktoś potrzebował. B nauczyła się błyskawicznie a brat i siostra, choć też błyskawicznie, to jednak kilka godzin później – w pewnym wieku dwuletnie „schodki” różnicy urodzin to poważna sprawa.
Potem szybko składak, potem różne eksperymenty – np. osiodłać… nie! – upodramić duży męski „ruski” egzemplarz; jednobiegowy oczywiście.

Następnie: „daj się przejechać kolarzówką” (prestiż kolegów późnopodstawówkowych byłby bez niej jakoś… kulawy)…
po czym koleżanki licealne i akademickie w(y)prawiają się na urokliwie-wertepiastych trasach Pogórza…
niezadługo pierwszy przerzutkowiec, elitarne eskapady sakwowe na krańce Polski (punktem odniesienia – imponujący indywidualiści ze studiów i niemieckie, konserskie pary na trasach w okolicach wigierskich czy roztoczańskich)… a jednocześnie nabijanie kondycji górskiej na dziesiątkach podkrakowsko-dolinkowych kilometrów… często samotnie, prowokując wieczne „nie boi się pani”, „uważaj skarbie”…
i Londyn – od samego początku tak bardzo rowerowy, że aż strach wspomnieć w kontekście ich antyrowerowego filistynizmu (powiedzmy wprost – zacofania!) z początku lat 90.

Od wpisu z lipca 2012 Rower-power w „Mieście Rowerów” bicykli wciąż przybywa. Wszędzie – na trasach rekreacyjnych, np. „flagowej” do Toru Kolna, lecz i na wszystkim, co choć trochę przypomina ścieżkę. W maju, startując przed ósmą do Tesco czyli pod do-centrumowy prąd, B znalazła się, zszokowana, na wąskiej, staromodnej, lecz „dedykowanej” ścieżce, w ruchu dwukierunkowym niemal tak gęstym, jak równoległy samochodowy; niedawno, już w „wakacyjnym” lipcu, doliczyła się o poranku na najbliższym skrzyżowaniu szesnastu rowerzystów czekających na jednej bike lane na otwarcie się dla nich ruchu.
Referendum lokalne wykazało przygniatające poparcie mieszkańców dla rozbudowy ścieżek.

Wypożyczalni multum, serwisy rosną jak grzyby po deszczu. Ruszył system Krakowski Rower Miejski – na poddomowym skwerze też jest punkt wypożyczania – o atrakcyjnych porach zupełnie pozbawiony sprzętu, co dziwi o tyle, że kilka kroków dalej, przy RondzieG rowerki też się zainstalowały a wszyscy z okolicy zdają się posiadać i kilka stalowych/aluminiowych rumaków. Nawet ci, którzy niewiele lat temu pokpiwali z „pasji” B: „Bardzo dziwne odczucie, że mnie odwozisz samochodem, bo wiesz, ty mi się kojarzysz przede wszystkim z rowerem…” „I dobrze, i świetnie, i tak trzymać!” (skojarzenia swoje).
Rodzinno-towarzyskie nowe bajki przekładają się na osiągi jak z bajki – aż człeka kusi, by i swego rumaka przewietrzyć czasem za granicą czy inną miedzą. Skoro „wszyscy”…

Nic więc dziwnego, iż na tynieckiej trasie tłok latem wcale nie zelżał (dało się to odczuć w poprzednich sezonach). I ta rewia mody, i sprzęty, gadżety, prędkości wyśrubowane, że zawodowcy ponoć wpadają w kompleksy.

A niech wpadają i się starają – dał im przykład Rafał Majka, jak się dostać mają na szczyty (przełęcze), do Alei Sław Kolarstwa, itepe.
A jeśli przyjadą o dobrej porze na wielką pętlę tyniecką, to tam wkręcą się też. Czy będą najlepsi na trasie – oto jest pytanie! ;p

tour fe pologne w słowackim sztyrbskim Štrbské Pleso reklamuje 5. Etap 71. Tour de Pologne 7.8.2014 – pierwszy raz na słowackiej ziemi – Autor PAK

Odpowiedzi: 204 to “Na bicykle, hej!”

  1. mru Says:

    na „Pętli Tynieckiej” kręcą się różne dyscypliny, nie tylko kolarze! 🙂

  2. mru Says:

    Rower – jedno- lub wielośladowy pojazd drogowy napędzany siłą mięśni poruszających się nim osób za pomocą przekładni mechanicznej, wprawianej w ruch (najczęściej) nogami[1].

    Pierwotnie nosił nazwę welocyped oraz bicykl i podobnie nazywany jest w większości nowożytnych języków europejskich. Obecna polska nazwa pochodzi od brytyjskiej firmy Rover, która dawniej produkowała rowery. http://pl.wikipedia.org/wiki/Rower

    zwykłe hasło wiki, a ile się człowiek dowie!🙂

  3. mru Says:

    w Szwycu nie Rad a Velo, a jednak z dużej litery http://de.wikipedia.org/wiki/Fahrrad

  4. TesTeq Says:

    Kiedyś może opowiem historię o piosence rowerowej autorstwa naszego klasowego poety, którą wykonaliśmy na apelu szkolnym i dostaliśmy zakaz tworzenia ze względu na słowa „kto smaruje, ten jedzie”…😉

  5. pak4 Says:

    Rowerów coraz więcej, świadomość rowerowa coraz wyższa. Nawet ścieżek rowerowych przybywa. A jeśli nie przybywa, to jest to argumentem dla mieszkańców.

  6. TesTeq Says:

    Argumentem? Chyba żeby siedzieć przed TV, skoro nie ma gdzie jeździć.

  7. mru Says:

    ps., wesołych świąt, szóstego! 😀

  8. basia Says:

    Mru, kręcą, kręcą (albo rolują) – sama widziałam tenisistki, (studiujących) skoczków narciarskich…😀
    Niektóre hasła Wikipedii zrobione są bardzo porządnie. Więc nie tylko dowie się ludź, bardzo i dużo dowie, ale i przypomni sobie np. scenki rowerowe z filmu ‚The Reader’ czy dotyczące jeszcze wcześniejszej historii Niemiec passusy z książki R. Moorhouse’a (Stolica Hitlera. Życie i śmierć w wojennym Berlinie), pokazujące, jak w pewnym czasie radio i rower były wyznacznikiem poziomu konsumpcji, postępu cywilizacyjnego (nie tylko późniejsze, przywoływane do znudzenia lodówka-pralka-telewizor), opowieści Miłosza (i innych świadków), jak „wyzwoliciele” sowieccy próbowali w wolnych chwilach dosiadać tych egzotycznych dla nich sprzętów…
    Nie mówiąc o Bobkowskim – od prawie trzech dekad on mi się najmocniej kojarzy z ambitnie-literacką mitologią roweru.

    Dzięki! Na pewno będzie radośnie! 😀

    TesTequ, proszę opowiedzieć koniecznie! Bardzo jestem ciekawa, jakie smary były w (z)użyciu i wymianie😀

    PAKu, TesTequ, tu było to argumentem w majowym referendum.
    A że jeździmy, póki co, jak się da i kędy się da (po wertepach też, jeśli trzeba – przenosząc bajki przez tereny budowy i remontu dróg) – nie od razu (rowerowy) Kraków zbudowano! 😀 😀

  9. basia Says:

    …Przenosić swe drogocenne sprzęty (przez powalone drzewa) zdarza się i uczestnikom Tour de Pologne http://eurosport.onet.pl/kolarstwo/tour-de-pologne/wiatr-deszcz-i-grad-na-trasie-tour-de-pologne/zn5v0😀

    …i „cudny” tytuł na Gazeta.pl🙄
    http://www.sport.pl/kolarstwo/1,93765,16423724,Tour_de_Pologne__Zwyciestwo_pol_Polaka.html#BoxSportTxt

  10. pak4 Says:

    @TesTeku:
    Przerabiam lokalną aferkę, jak to inwestor zaczął budować osiedle mieszkaniowe na ścieżce rowerowej. I to jest argument (jeden z), że inwestor i urząd nadają się do kryminału. Albo prawie.

  11. TesTeq Says:

    @pak4: Mój poważny komentarz:

    Polska jest niepoważnym państwem. Dlaczego? Bo u nas lekceważyć i relatywizować prawo może każdy – w miarę inteligentny i bezczelny, a w krajach poważnych ten przywilej jest zarezerwowany tylko dla elity nazywanej też 1%. Żądam ograniczenia przywilejów zgodnie ze światowym standardem!😛

  12. basia Says:

    Ależ sarkastyczny Maestro w ten piękny poniedziałkowy poranek! 😮

    PAKu, a co stoi na przeszkodzie, aby ich osądzić i skazać?
    (Ścieżek rowerowych będziem bronić jak niepodległości. Nawet poza-małopolskich😈 )

  13. Joszko Says:

    Pozwólcie, że powrócę do lżejszego nastroju:
    pamiętacie Poloneza z silnikiem Rovera?🙂

    Na letnisku różnie bywa z internetem, do tego syn zabiera laptop, a z mniejszego urządzenia starszy pan nie zawsze umie się połączyć.😦
    Dla tego z wyprzedzeniem życzę Gospodyni pięknego dnia urodzin. Wszystkiego najlepszego, pielęgnuj Basiu to, co jest w Tobie!
    Joszko z rodziną 🙂

  14. basia Says:

    Ja, ja pamiętam!!! 😀 …Znaczy – przypomniałam sobie…
    …i że mawiałam wówczas, iż ja mam lepszy model – rower z silnikiem rovera…😎
    Ale to było dawno, ze dwadzieścia latów lub więcej. Dziś by trzeba mówić, że bentleja jakiego albo jaguara…😀

    Dzięki!😀 Pozwoli Szanowny, że postaram się i złożę postanowienie😉 pielęgnowania tego, co dobre a radykalnego eradykowania ścieżkowych chwaściorów i przesadnie dużych kamoli niesionych w plecaku po drodze ż. 😀

  15. baj-konik Says:

    rower potęgą jest i basta!

    basia potęgą jest i basta!

    zapraszamy na krakowską masę krytyczną
    http://ibikekrakow.com/masa-krytyczna/

    happy birthday!

  16. basia Says:

    Baj-koniku, witam Cię serdecznie! 🙂
    Dzięki! 😉
    Lecz rower większą, bo ósmym cudem świata (a basia (jeszcze) nie) 😀

    Na Masę wybieram się od wieeelu miesięcy, ale jakoś… zawsze coś staje na przeszkodzie – wiesz, piątek to szczególny dzień, a już piątkowy wieczór…🙄

  17. TesTeq Says:

    Sarkastyczny?… Na szczęście dla jednego procenta 99% sądzi, że to sarkazm. I gitara!

    A Basia to nie tylko potęgą, ale i silnią jest i basta!

  18. basia Says:

    Silną silnią czy tylko usilną? 😉 😀

  19. TesTeq Says:

    Potężną silnią? Silną potęgą?
    Niestety rymy dziś się nie lęgną…

  20. basia Says:

    Nawet najlepszy artysta jest tylko człowiekiem… zwłaszcza przy poniedziałku, proszę Maestra😐
    😀

  21. Jankora Says:

    TesTeq, 9:33 -zgadzam się bez zastrzeżeń z ostatnim zdaniem!:-D
    Niech żyje nam!

    Rower najkrócej?-narzędzie i radość🙂

  22. Tom Says:

    Ładne, co nie?
    http://www.bbc.com/news/uk-28632223

  23. Tom Says:

    Żoneczka i dziatki na przesiadce w Anglii oglądają chyba telewizor, bo Asia mówi:
    „zalinkuj jeszcze i to, jak znajdziesz
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2715336/Duke-Duchess-Cambridge-meet-king-queen-Belgium-arrive-WWI-centenary-service.html
    bo wiesz, Basia śpiewała w zespole „Czerwone Maki”.
    (Maki są na końcu artykułu gazetki, która daje ładne obrazki i niewiele ponad to.😉 )

    Nie wiem, czy wypada łączyć Urodziny z stuleciem WW1,
    ale (gdybyś miała wybyć),
    Happy Birthday to You, Barbara!🙂 🙂 🙂 🙂

  24. basia Says:

    Jankoro, dzięki! 😀
    Bardzo podoba mi się Twoje „najkrócej – narzędzie i radość” 😎

    Tom, przemówienie Williama „też” się może podobać (mnie – najbardziej spośród zacytowanych przez BBC).
    Miliony maków w Tower of London – przepiękne! (Brytyjczycy potrafią wymyślać i inscenizować takie rzeczy!)
    Obawiam się, że w polskim dyskursie ostatnich dni 70. rocznica Powstania Warszawskiego przyćmiła stulecie wielkiej wojny…
    (Moje maki dla nich wszystkich.)

    Dzięki za życzenia!😀 (Jakiś niesamowity maraton w tym roku!😮 ) — Nb, widzę, że Szanowny już bardzo tęskni za Rodzinką…😉

  25. TesTeq Says:

    „Narzędzie i radość”? Różne rzeczy mi się kojarzą, ale żadną z nich nie jest rower!😀

  26. basia Says:

    Może nieużywane narzędzie nie tylko nie wzbudza radości, ale i znika z pól skojarzeniowych?…🙄

  27. nietoperek Says:

    najlepszego
    i
    wszystkiego
    /wykrz/

  28. bajkonik Says:

    dzięki za powitanie!:)

    wybierać się to jedno, dotrzeć to drugie;>

    zapraszamy wszystkich na krakowską masę krytyczną!

    rower rulez!

  29. TesTeq Says:

    Sprawdzę, czy to, co mi się kojarzy, nie znikło…😀

  30. TesTeq Says:

    Nie znikło!🙂 Chyba nawet nie zmalało!😀 Dobrze, że pamiętałem, gdzie tego szukać!😀

  31. basia Says:

    Ustalmy może porządnie i po kole:
    – Wczoraj były urodziny Pierwszej wojny Światowej
    – Dziś są urodziny Blogu TesTeqa
    – Jutro będą urodziny autorki tego blogu

    Sto lat niech żyją nam (pierwsza dożyła, może iść spać😉 ) 😎

    Nietoperku, wszystkiego się nie da ale będę się starać😀

    Bajkoniku, zmieniłeś nieco nick, stąd oczekiwanie. Nie cenzuruję niczego i nikogo; rower rulez, na Masę przyjadę. Może Kiedyś, jak powiada Maestro i jego maestrowie😀

    TesTequ, nie znikło z garażu? Koło 29”? Ale średnica obręczy tak czy owak 622, więc to ściema)… Poza tym nowomodne składaczki są od kilku lat wciąż modne szalenie… – Szukać w dobrych sklepach specjalistycznych😐
    😀

  32. TesTeq Says:

    Basiu,

    Minę zawsze miej radosną,
    Niech Ci koła tylko rosną,
    Bo się może wkręcić ściółka
    W rowerowe, małe kółka!😀

  33. TesTeq Says:

    A wracając do mojego stwierdzenia, że „Polska jest niepoważnym państwem.”, z bólem czytam artykuł w GW, w którym autor doradza, jak uniknąć płacenia abonamentu RTV. To jest właśnie ten brak powagi państwa i wpajanie obywatelom braku szacunku dla wspólnoty, w której żyją. Żyjemy wśród onych…😦

  34. basia Says:

    TesTequ, piękne dzięki! Piękne! 😀

    Teraz to misie będzie ale mogła wkręcić ściółka w około-kołowy kabelek licznika rowerowego… co ja mówię, rowerowego komputera!
    Który dostałam otóż z okazji, obok gadżecika oprzymiotnikowanego ‚galaxytab…’ (cośtam, dalej jeszcze nie umiem, obsługiwać też się muszę naumieć😀 )
    …i obok pięknego wieczorka wigilijnego (m.in. w Rynku na sielankowym*, wspólnym** śpiewaniu piosenek „Pierwszokadrowych”),
    …dzionka w Jurze, na wędrówce do trzech zamków i ruin, następnie kilkanaście km w okolicach Złotego Potoku http://pl.wikipedia.org/wiki/Z%C5%82oty_Potok_%28wojew%C3%B3dztwo_%C5%9Bl%C4%85skie%29 (skałki cudne, rezerwaty (jeden na drugim), las, temperatury niższe, niż ostatnio, słoneczko przez cały dzień, chmurek trochę bośmy o filtrach zapomnieli😉 , stawy i jeziorka o intrygujących tudzież znajomych nazwach, muzeum pamiątek po Krasińskich, dolina i konsumpcja Złotego Pstrąga Tęczowego, etc., etc.),
    …wieczorka, poranka…
    PIĘĘĘĘKNIE było!!! 😀 😀 😀

    Wielkie, ogromne dzięki za wszystkie przemiłe wyrazy pamięci, życzenia – także smsy, mmsy, listy elektroniczne i papierowe!!!
    😀 😀 😀

    _____
    *gdy na południu województwa (jak teraz czytam, zaalarmowana wczorajszymi wieściami, przekazanymi podczas życzeń przez Mamę, niepewną, w którą z wertepiastych stron wybyliśmy) było tak: http://www.limanowa.in/wydarzenia/news;dramat-w-regionie-zalanych-175-budynkow,18559.html 😦 😦 😦
    **z Zespołem Reprezentacyjnym Wojska Polskiego oraz ich widzami

  35. basia Says:

    PS, trasę Tour de Pologne przecinaliśmy w Olkuszu. Nie utrudniło nam to (na szczęście) życia bo rano było rano a powracająco było póóóóźno – kolarze już od dawna oblewali się szampanem w Katowicach.
    Dziś Zakopane – Sztyrbskie.
    Na Jurze bicykli w ruchu mnóstwo: cienkokołowo-szosowych, trekingowo-sakwowych, terenowo-górskich, dziecięco-młodzieżowych, oldskulowo-senioralnych… – wszyyyystkich!!!
    I tak trzymać😀

  36. TesTeq Says:

    Jura już w Polsce? A Iwan, Sasza, Wołodia i Grigorij?

  37. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Od mezozoiku. Dobrze zakamuflowana😉

  38. pro-fan Says:

    @okazja:

    Basiu,
    powinszowania urodzinowe ślę!
    niech Ci się spełni w pełni i darzy co zamarzy.🙂

  39. basia Says:

    😀 😀 😀

    Pro-fanie, śliczne dzięki! 😀

  40. TesTeq Says:

    Jestem Mezo,
    Mezo Zoik!
    Gdy rapuję
    Świat się boi!
    Świat się kuli
    I wypłaszcza,
    Gdy otwarta
    Moja paszcza!😀

  41. zawada Says:

    Dobrze, że zabawa trwa w najlepsze!😉
    Łykend idzie, hej użyjmy żywota, wszak żyjem tylko raz!🙂

    Sto lat Słoneczko, na Twe rączki perswaduję!😀 😀 😀

  42. mru Says:

    no to chlup! 😛

  43. mru Says:

    nie perswaduję, Słoneczko! 😈

  44. basia Says:

    Spoko, poprzedni Perswadujący, sądząc po kraju kliknięcia, już dawno uderzył w kimono — można mnie bezpiecznie słoneczkować, księżyckować, co kto lubi… 😉 😀

    Łykać też można, używając w miarę (aurea mediocritaś!) 😉 😀

    Tylko nie straszyć świata… Ani koni… Ani lwich paszczy😉 😀

    PS, dzięęęęki, Panowie! 😀 😀 😀
    Zdrówko Miłych Gości! 😎

  45. mru Says:

    tyn, co kliknoł
    juz se kimnoł.
    mru tyz by sie
    troszku zdrzymnoł.
    ale mus to mus
    – śpiwać, pić i ślus!😛

  46. basia Says:

    😀

    …Czyli kontynuujemy śpiew… na razie murmurando bo cisza nocna…😎

    ( Jurę też można cichutko – by nie de-kamuflować😉 – https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/OkoOurodzinowo😀 )

  47. Jankora Says:

    „Już od rana rozśpiewana”:D
    Basiu,co to za pora? :shok:

  48. basia Says:

    Bardzo dobra pora na pracę własną zanim inna praca przyjdzie z zewnątrz (właśnie się trochę spóźnia… o, już parkuje😀 )😎

  49. basia Says:

    Zwycięzca 71. Tour de Pologne, Rafał Majka i jego entourage w drodze do Wieliczki (ul. Konopnickiej, przed wjazdem do tunelu p. Rondem Grunwaldzkim):
    https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/WMiescieKrakowCoWidacSYchacICzuc#6045624576645995314

  50. pak4 Says:

    A mi sie pokazuje pod tą stroną: „Trust Rating 87%”. Tylko? I jak tu wierzyć internetom?

  51. basia Says:

    Może do 13% 13 miejsce i tryumf w generalce dochodzi nieco później… – np po mniejszej bądź większej ilości czegoś trzynastoprocentowego? 🙄 🙄 😎

  52. TesTeq Says:

    Fotoreporterka pisze: dwa zapasowe rowery (lupa+suwaczek)

    Zapasowe rowery – to rozumiem, ale lupa? (trasa oznaczona mikroskopijnymi literkami?) Suwaczek? Do ubranka czy do obliczania odległości – logarytmiczny?😀

  53. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Jak widzę rowerzystów na wyścigu, to oni zwykle suwaczki jakieś mają i odpowiednio negliżują się do temperatury wokół.
    Z lupą sprawa ma się gorzej, w końcu żadnego wilka w pobliżu nie widziałem…

  54. basia Says:

    Ten suwaczek, o który mniesie rozchodzi, można też nazwać przesuwaczkiem🙄 😀 😀

  55. TesTeq Says:

    Sie prze na suwaczek, Psze Pani, to sie zacina. Lepiej cionc.😀

  56. Tom Says:

    Jeżeli się rozchodzi, to trzeba, niestety, wszyć nowy zamek! 🙂

  57. basia Says:

    Ciońć aby nie przeciońć, wszywać nowy godzinami i bez gwarancji sukcesu… — same mega-wyzwania, Psze Panów!😮
    😀 😀

    PS, Pro-fanie – tu mówią, że Agnieszka coś wygrała…🙄 😎

  58. pak4 Says:

    Nowy zamek? Można się w tej sprawie kontaktować z panem senatorem Lasockim😉

  59. basia Says:

    Można też z Laseckim, ma pewne doświadczenie:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jaros%C5%82aw_Lasecki 🙂

  60. TesTeq Says:

    Jeśli się rozchodzi o zamek, to Zamek Królewski jest w Warszawie. A w Krakowie jest Wawel – budowla sponsorowana przez producenta słodyczy.

  61. pak4 Says:

    W Warszawie? Piastowie i Wazowie, czyli lobby biegów narciarskich😛

  62. TesTeq Says:

    Nie w Piastowie, tylko w Warszawie. A Wazowa nie mogłem nigdzie znaleźć. Może to w Anglii jest – tak jak i Londyn!?

  63. pak4 Says:

    Wazowo? W północnej Bułgarii😛

  64. TesTeq Says:

    Mapy Google nie znajdują żadnego Wazowa w Bułgarii. Jest tylko Vazovo. A przecież Varszava to nie Warszawa, a Krakuv to nie Kraków, nie mówiąc już o Vroclove’iu!😛

  65. basia Says:

    A gdyby tak wprowadzić „v” i „x” do polszczyzny naszej umiłowanej? 🙄 — Przednimi drzwiami wprowadzić, ma się rozumieć 😀

    😀 😀

  66. TesTeq Says:

    „V”? „X”? A o najważniejszej, nieobecnej zapomniała, qrza twarz!👿

  67. pak4 Says:

    Jak to było? „Po oświadczeniu gen. Jaruzelskiego, że w języku polskim nie ma litery ‚V’ jego zwolennicy zebrali się w Hotelu Ictoria.”

  68. nietoperek Says:

    ;D

    ///

    lobby biegów niby popieramy

    tylko efekty
    /pyt/

    zbiegli co
    albo
    chociaz
    ubiegli
    /pyt/

  69. basia Says:

    Tak, jest, już mi przypomniano – wszystkie brakujące biegi (rzeczy, rzek, historii, … ) przywracamy lub wprowadzamy do obiegów!
    😀 😀 😀

  70. pak4 Says:

    Za to biegli mają zatrudnienie i gospodarka się kręci😉 Znaczy się — pedałuje do przodu.

  71. kij włóczy Says:

    ladnie gospodyni wyprorokowala;)
    slowacja – jest zwyciestwo etapu
    miasto rowerow – jest sukces w generalce

    wrozka:)

  72. basia Says:

    Nam, rowerzyst(k)om wiatr świszcze w uszy różne proroctwa i co po nocnej rosie w trawie piszczy.
    Ale mamy umowę, że ujawniamy tylko raz na dekadę – żeby gorsi eksperci też mieli zatrudnienie 😀 😀

  73. TesTeq Says:

    Dzięki rowerzystk(k)om zatrudnienie znajdują lekarze. Moja znajoma ma właśnie rękę na temblaku.

    Chcesz mieć całe kości?
    Stop rowerowości!

  74. zawada Says:

    Testeq,
    a gdzie miał miejsce wypadeq – bo jeźliby na ścieżce rowerowej..🙂

  75. basia Says:

    Ja tam nie mam sobie nic do zarzucenia: poważniejsze zdarzenia miałam na rowerze dwa (gdy leciałam przez kierownicę… choć nie na kolana ani łopatki😎 ), oba na szerokich, przelotowych ścieżkach rowerowych typu „autostrada”, gdzie byłam w prawie jechać szybko (i jechałam), bo na obu taka właśnie jest praktyka.
    W Londynie na Serpentine (sam mostek) wtargnęła mi pod koła roztargniona młoda Hiszpanka pragnąca się ładniej uwiecznić na tle Ken Gdns (lipiec ’97).
    W Krakowie (na Bursztynowej tynieckiej) na początku listopada 2004 dzieciak na pozór daleko i mocno trzymany przez rodziców (wszyscy spacerowicze) wyrwał się nagle niczym psiak.

    W obu przypadkach wyhamowałam kosztem obrażeń własnych. I nawet nie ochrzaniłam sprawców/opiekunów. (Człowiek sam bywa w lekkim szoku).
    Sińce znikły w normalnym trybie😀

  76. TesTeq Says:

    Wypadek był na szosie. Podejrzewam, że tylko temu nieszczęściu kolega Majka zawdzięcza zwycięstwo w turdepoloń.😀

  77. basia Says:

    😯

    …niemożebne… O_O

  78. TesTeq Says:

    Tym stwierdzeniem podważa Szanowna Gospodyni wiarygodność moich słów, mnie w całokształcie i niewzruszony monolit mojej partii. To jest atak polityczny i ja niezwłocznie wychodzę ze studia telewizyjnego!😀

  79. basia Says:

    Taaak?
    Znów ktoś wyszedł ze studia?
    Aaaatammm – ktoś musi wyjść by wejść mógł ktoś😈

    (Zaniepokojonych uspokajam, że gdy mnie nie było tu, byłam gdzieś indziej😎 )

  80. TesTeq Says:

    Widziałem, widziałem – w szyku defiladowym przejechała Szanowna Gospodyni na swoim rowerku pomiędzy Leopardami i Krabami przed Prezydentem i Belwederem!😀

  81. basia Says:

    Krabów w menu nie pomnę😕
    Za to grzybów było w bród😎
    Kozic też trochę😀
    I kamoli na ścieżkach😀
    Leopardy, jeśli się czaiły, to dyskretnie w kosówce.
    …Albo pokrzywach😀

    (Z przejeżdżań defiladowych a nawet zawiśnięć w-wiatrowych – kanapa czteroosobowa (na dwie) i gondolka chyba sześcioosobowa, choć upchać można więcej, ale nie pierwszym kursem, bo wtedy tylko cztery się zebrały🙄 )

  82. nietoperek Says:

    e leotardy

    e kraby

    e kozice

    nietoperki byli
    /pyt/

  83. basia Says:

    Mogły być…😐
    (Wyczuwaliśmy je raczej, niż widzieli – choć rozglądaliśmy się pilnie, na co są dowody, które będą wkrótce udostępnione SzP Niecierpliwej Publiczności 😎 )

    Przez późniejszą wegetację
    taką mamy dziś setację:
    I w N. Tatrach, i w W. Fatrze
    wiosna! kwiecie! Patrzę, patrzę…

    Choć nafatrzeć się nie mogę
    ruszyć czas w powrotną drogę.
    Sny odżywień i napojeń
    chrońcie przed nizinnym znojem!!!

    (…jak zawsze!😉 )

  84. TesTeq Says:

    Kanapa czteroosobowa na dwie? Nieodciążona!

    Hej bujała bujała
    Hej kanapa na wietrze
    Kanapa na wietrze, kanapa na wietrze,
    Hej dwie dziewki we swetrze,
    Kanapa na wietrze, kanapa na wietrze,
    Hej dwie dziewki we swetrze…😛

  85. basia Says:

    Z tymi dociążeniami było (doprawdy) coś na rzeczy…😉 …Ale cóż poradzić – w dobrych towarzystwach każdy dziś chce chuść a nikt tyć…🙄

  86. nietoperek Says:

    thumbs up
    hej

    bottoms up
    hej
    /;p/

  87. basia Says:

    Nietoperku, absolutnie po linii i na bazie wymowy ideowej i przesłania Twego komentarza:
    https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/KriznaOstredokPloska – 14 sierpnia czyli zeszły czwartek, pierwszy z pięciu bardzo, nieprzerwanie i niezmordowanie aktywnych dni „zielnych” w słowackiej Wielkiej Fatrze, potem Niżnych Tatrach, na koniec znów w Wielkiej Fatrze… —
    — hale, obłoki, klimaty, tajemniczość, widoki (choć nie całe), grzyby, jagody, nowe panoramy, nowi i starsi znajomi… cuuuuudnie było!!!!

    Cdn wkrótce😀

  88. TesTeq Says:

    Strasznie nierówne i miejscami zadymione te góry. Można się potknąć i wybić ząb. Sobie albo komuś.😀

  89. pro-fan Says:

    @TesTeq, Ty też widzisz dymy?
    zawsze mówiłem, że ‚dobre’ górskie powietrze to jakaś wierutna ściema! 😉

  90. basia Says:

    Nie podobasie?
    To może dzień drugi i trzeci…
    https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/VelkaVapenicaChopokDumbierChataStefanikaBreznoWioseczki
    Słoneczko, kolorki, grzybki, jagódki, gondoleczka, wioseczki, miasteczka.
    Do wywijania/wybijania ciupazeczka, do odpokutowania wywijań zaniedbane kościółki a nawet cmentarzyk mały…😀 😀

    Żeby komu górskie powietrze służyło to trzeba być ale oryginalnie zdrowym. Chorsi to na OIOM czy inny inkubator😈

  91. TesTeq Says:

    Proponuję inkubator przedsiębiorczości. W Krakowie podobno takie mają…😛

  92. basia Says:

    W Krakowie pewnie że mają. Wszystko.
    Tylko czy mają tam, gdzie rezyduje Pro-fan?
    Albo na dalekiej północy czy mają – tam strasznie zimno, prawda? I wszystkie mogą być zajęte (no cheba zeby sie jaki jeden uchowoł we klinice rzondowy na Banacha cy tam gdzie❓ )
    😀

  93. TesTeq Says:

    A może w celebryckim medikawerze, gdzie rodzą Muchy i Sochy?

  94. basia Says:

    Oj, jak ja muszę być daleko mentalnie od tych celebryckich kawerów – „socha” skojarzyło misie z „rzeźba” (narzecza południowych sąsiadów), a dopiero po półtorej sekundy zaczaiłam, że to musi być ktoś, kogo nie znam🙄

  95. TesTeq Says:

    Nie wiemy, kto to jest Małgorzata Socha?

    Oj cienko z dostępem do kultury pod Wawelem!😛

    Ale wystarczy zaguglać i już wiadomo, że tej znanej aktorce popularność przyniosła rola Violetty Kubasińskiej, oczywiście!😀

  96. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Mucha to taki czeski malarz. Dobrze kojarzę?😉

  97. basia Says:

    Dobrze nie znaczy, że BARDZO dobrze…😛 🙄 😀

    A czy one, te celebrytki, byłyby usatysfakcjonowane guglaniem? One chyba chcą (a przynajmniej chcą ich reklamodawcy i inni pieniądzodawcy), by je znać a vista z pamięci?…🙄 😀

  98. pak4 Says:

    Dobrze, dobrze, żartowałem — o byłej ministrze sportu też słyszałem😛

  99. pak4 Says:

    OK, przyznam że skruchą, że się domyślam, iż TesTekowi szło o jeszcze inną Muchę, znaną z tego, że jest ambasadorkę marki Mercedes…

  100. basia Says:

    TesTeq, jak wiemy, jest Ambasadorem Marki Jabłko… Wietrzę pewien konflikt interesów (na zimne dmuchać, na ambasadory też), choć nie frontalną konfrontację (a, oczywiście, Brand TesTeq znam bez guglania😎 )😀

  101. TesTeq Says:

    Nie tylko jabłko. Jako celebryta miałem pewne przyjemności w szpitalu medikawera (nie, nie rodziłem tam dzieci😀 ) i muszę przyznać, że robi znakomite wrażenie. Za wyjątkiem piętrowego parkingu, w którym swoją limuzyną marki Toyota musiałem zakręcać na rogach na dwa razy!

  102. basia Says:

    O, to na niektórych lokalnych drogach słowackich można z powodzeniem zawrócić na raz (limuzyną ROI PAKa)😀
    Wniosek – dbaj o zdrowie w górach Małego Wielkiego Kraju! 😎

    Dzień czwarty. Cały. Wspaniały:
    https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/SkaKaNizneTatry

  103. TesTeq Says:

    Kijek oczywiście dla proporcji rączka – średnica kapelusza :))

    Co to za rączek, dla którego proporcji jest kijek?😛

    Kapelusz całkiem, całkiem, ale nadgryziony muchomor dalej jeszcze lepszy!🙂

  104. basia Says:

    Oczywiście, że muchomory najpiękniejsze. Dlatego zbierał je Natenczas Wojski😀
    Poprawiłam podpis; dwukropek się nie dobił😛
    https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/SkaKaNizneTatry#6049282099053189698

    *** * ***

    Piąty dzionek, znów w Wielkiej Fatrze, tym razem skałkowej:
    https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/TlstaOstra02

  105. TesTeq Says:

    Dwukropek się nie dobił
    I dziś powłóczy kropką.
    „Średniku! Cóżeś zrobił?” –
    Pytają. Nie jest słodko…😦

  106. basia Says:

    Kto pyta – nie błądzi.
    Czyli słodko właśnie😛 😀

  107. TesTeq Says:

    Słodko właśnie?
    Będzie kwaśniej!😛

  108. mru Says:

    fajne fotki, hej!😀
    ale bicyklów nie widzę…😦
    /kwaśno/

  109. basia Says:

    Nie da nic przedgróżka ta –
    – Kwaśne jabłka lubię ja! 😛

    Kwaśnych mruczków nieco mniej
    Więc niech nie udają, hej! 😛
    😀 😀

  110. kij włóczy Says:

    hej!:D

  111. TesTeq Says:

    To straszne, Panie Freud! mru napisał:

    ale bicyklów nie widzę

    A ja w „bicyklów” zamiast ‚k’ zobaczyłem ‚c’, a zamiast ‚l’ literę ‚k’.

    Ki czort? Szyfr jakiś?😉

  112. basia Says:

    Zawsze można się pocieszyć, psze Maestra, że skoro tylko w wypowiedzi Mru – to pół biedy (albo czort mniejszy)😈 😀

    Hej, Kiju Włóczy, pozdrawiam! (Czy to przed wyruszeniem, czy na szlaku) 😀

  113. Joszko Says:

    Pozdrowienia dla pieszych i cyklistów.🙂

    Ja myślicie, będzie jeszcze lato?

  114. TesTeq Says:

    Lato? Oczywiście, że będzie! Najpierw na półkuli południowej, a u nas za niecały rok!😛

  115. pak4 Says:

    A ja już myślałem, że Latę odsunięto i jest Boniek…😛

  116. basia Says:

    Pamiętam takie mezozoiczne czasy, gdy komentator (może Jan Ciszewski, może następca) powtarzał co i rusz „…wraca Lato…”
    Grzegorz Lato był bodaj najstarszym, łysiejącym zawodnikiem na boisku, ale i tak my przed telewizorem zawsze mieliśmy nadzieję, iż coś będzie z tego jego powrotu „w strefę pola karnego”. Tak lub owak, bardzo go lubiliśmy… wtedy…

    Dziś, patrząc za okno, moglibyśmy tu zaśpiewać (równie antyczny szlagier) „wraca lato, nasze lato, dziękujemy niebu za to” http://www.tekstowo.pl/piosenka,emilia_czerwi_ska,wraca_lato.html
    Patrząc na zaokienny termometr – zmodyfikujemy ‚not just yet, perhaps’😈 A patrząc na słupki meteo.pl – popędzimy co prędzej pozałatwiać multum spraw dziś a nie jutro😉

    …Pewnie, ze wróci. Jeszcze miesiąc kalendarzowego. Już w lutym czytałam, że w 2014 najbardziej „na korzyść” wyróżniać się będzie początek wiosny (i tak było). Dalej zarysowali z grubsza to, co mamy (nie aż tak trudne, po łagodnej zimie i cyklach prądów); jesień miałaby znów być piękna –
    – Wedle tych lutowych wróżb, nowszych nie znam, lecz pamiętam 2011, z bardzo deszczowym lipcem, znacznie „gorszym”, niż 2014, i prawie równie dżdżystą pierwszą połową sierpnia… oraz doskonałą dalszą częścią lata i naprawdę letnią jesienią. Dla aktywnych to doskonały deal – nie trzeba się obawiać zdradzieckiego, mocnego słońca, niektórym ludziom „chce się mniej”, więc jest luźniej.
    Choć w ostatnich latach skokowo przybyło tych, którym po wakacjach chce się naprawdę wiele – i rowerowo, i górsko. (Zresztą od dekad dostanie się bez „rezerwacji mca w drodze przedsprzedaży” w październikową sobotę do zakopiańskiego autobusu graniczyło z cudem. Zatem nihil novi… w sumie🙂 )
    😀 😀 😀

  117. Joszko Says:

    Urlopowicze z drugiej połowy sierpnia nie dostali najlepszej pogody,😦

    Oby lato wróciło. oby Lato nie wrócił.🙂

  118. TesTeq Says:

    Widocznie zasłużyli (ci zmarznięci urlopowicze) na cierpienie, które ich ubogaci!😛

  119. basia Says:

    Naturalnie, że ubogaci. Dowiedzą się, że mają plany B (albo nie mają a powinni!)
    i jak przyjemnie jest też czasem poczytać na urlopie książkę z papieru albo z tabletki,
    pozwiedzać zamiast ganiać po pagórach od świtu do nocy (i potem żałować, jak jedna taka, że jednego deszczowego dzionka 2 latka temu byli tak blisko Haczowa*, i nie zajechali, bo brakło czasu/determinacji/przytomności (w niżu mózg pracuje inaczej😉 ))

    Ośmielę się również zauważyć, że nasz super-udany wyskok Bystrzański miał częściowo miejsce w 2 połowie sierpnia. (Ponadto w górach jest zawsze więcej opadów). Po powrocie odnotowałam wiele pięknych chwil w Krk (stanowczo piękną sobotę 23.8 i równie piękny wtoreczek poniedziałeczek wczorajszy). Gdy pada – można nadgonić tyle rzeczy, na które nie ma czasu w ładną pogodę… grzech byłoby czas marnować w ładną lub „tylko” przyzwoitą pogodę…
    A małą chwilę temu niektórzy narzekali na upały… I odgrażąli się, czego to nie dokonają, gdy tylko skończy się ten skwar😉

    NIE MA ZŁEJ POGODY, SĄ TYLKO NiEPRZYSTOSOWANE NIBY-SAPIENSY!!!😈 😈 😈

    Poza wszystkim mamy dopiero 26.8. Tu faktycznie ma lać dziś i jutro (teraz mocniej kapuśniaczy – żadna tam zlewa – i jest faktycznie chłodnawo, dziesięć gradusów), ale kto wie, co przyniesie pojutrze…
    (ten niech powie, bo sama nie mam czasu sprawdzić, tyle mam planów na ten deszcz😎 )😀 😀 😀

    ________
    * https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/KomanczaIOkoliczneCerkwieRymanowDuklaBodruzalLadomirovaBardejov – tylko skok Miejsce Piastowe – Haczów

  120. Joszko Says:

    A jeżeli planem A, B, C i D jest leżenie na piasku koło morza obok innych ludzi leżących na piasku koło morza?😉

  121. basia Says:

    Istnieją jeszcze w przyrodzie takie ludzinki? Nie wierzę, pachnie klimatami lat 70. …

    Jeśliby – niech polegują w pobliżu cieplejszych mórz.
    Albo spacerują wzdłuż chłodniejszych – w sztormową pogodę wydziela się ponoć mnóstwo jodu😀 I zahartować się można. W ruchu. I ubogacić ducha cierpieniem (umiarkowanem)😈

    (Raz dostały się nam opady podczas studenckiego, tuż-posesyjnego wypadu nad Bałtyk. Na obszarze plaży w Rowach normalnie czyli później* zajętym przez naturystów czytaliśmy na głos „Imię Róży” i „Borgiów” – przez „szkiełko” przeźroczystej peleryny… Nowomodne kolorowe pedeszcze nie pozwoliłyby na takie seanse, niestety.
    I dużo wędrowaliśmy – dobrze mieć w pobliżu plaży jakieś wydmy, jeziora, parki narodowe, atrakcje kulturowe… zadaszone fitnesy…🙂 )
    ______
    *bo to był sam początek czerwca…

  122. basia Says:

    Gdyby zaś kogoś dopadł deszcz w Zakopanem pomiędzy 3. a 7. września –
    http://topr.pl/organizacja-topr/archiwum/102-spotkania-z-filmem-g%C3%B3rskim
    Ach, jak bym chętnie pochodziła kiedyś na coś takiego! A w dobrą pogodę ne smisz…😉

  123. pak4 Says:

    „Wtoreczek wczorajszy”? Gdzie ja dzień zgubiłem???😉 Musi: padało…😛

  124. Joszko Says:

    Basiu, żeby oni zrobili podobne plany alternatywne, musiałoby ich to wszystko interesować, co Ciebie – cerkwie, filmy górskie, mury obronne, UNESCO, „fitnesy”.
    Zwykli ludzie są niestety inni- chcą dobrze zjeść, popić, poleżeć na słońcu, wrócić opalonym. Bo inaczej uważają wczasy za nieudane.

  125. pak4 Says:

    @Joszko,
    ale nie wszystko musi interesować. Rzeczy do zwiedzania/oglądania jest zwykle tyle różnorodnych, że każdy znajdzie coś dla siebie, o ile będzie chciał poszukać. Notuję sobie, że mogą to być kościoły, góry, ‚fitnesy’, zamki, forty, mury obronne, bunkry, ale możemy iść dalej — a parki miniatur, rozrywki, dinozaurów, parki-parki wreszcie, rezerwaty, pomniki przyrody, pomniki techniki, muzea, układy urbanistyczne, itp… Lista jest długa, a w regionach turystycznych jeszcze często mamy imprezy kulturalne dla turystów (koncerty plenerowe, festyny…). I nie znam aż tak ‚zwykłych ludzi’, by czymś się chętnie nie pochwaliliby po wakacjach, że owszem, byli, widzieli i im się podobało. Problemem jest raczej bierność w szukaniu, wynikająca z nastawienia do urlopu i braku dobrego przykładu…

  126. TesTeq Says:

    Czytać z tabletki? W taką pogodę to chyba łykać tabletki!🙂

    I proszę mi nie wmawiać narzekania na upały. Ja je uwielbiam! Bieg przy 30 stopniach w cieniu to jest to!

    A w góry to niech jeżdżą wymoczki, co się lubią moczyć w deszczu!😛

  127. basia Says:

    W góry jeżdżą ludzie wysezonowani – men and women for all seasons😛 Z tabletkami do łykania i do czytania, z czołówkami i pelerynami, kremami z filtrem, okularami, ciepłymi polarami i wszystkim co trzeba!😀
    (Gdybym musiała biegać w upalne dni – pobiegłabym o szóstej rano😎 )

    Różnych spotykamy „zwykłych ludzi”. Sami takimi jesteśmy. Mam wrażenie, że gusta/potrzeby (okołogórskie, okołoplażowe, okołojeziorne, okołopodgruszowe, przyleśne, wielkomiejskie, itd.) bardzo się ostatnio zdywersyfikowały. Ale faktycznie, jest chyba tak, jak pisze PAK – nawet najstatystyczniejsi ludzie, wracając (a nawet – już będąc tam gdzieś) lubią się pochwalić czymś ponad, że w pokoju było czysto a schabowy miękki, soczysty i duży. Poza tym mają ambicję pokazać dzieciom to i owo. Bierność i nieumiejętne przygotowanie przed wyjazdem, niepełny dostęp do informacji, równoważone są zapobiegliwością biznesów turystycznych, łapiących (per fas et nefas) znudzonych urlopowiczów. Niestety, deszcz jest czasem bardziej kosztowny dla rodzinnego wypoczynku, niż pogoda, gdy się wsiada na rowerki, tupta w góry, na plażę, etc.

    Nb, co robi na urlopie letnim statystyczny Polak AD 2014 – może leci do Tunezji, Egiptu, Turcji?
    Jedno jest pewne – rodaków spotkamy wszędzie! W mniejszych, większych albo jednostkowych liczbach😎
    😀 😀 😀

  128. pro-fan Says:

    @basia: nie wiem, czy to juz podpada pod ‚skale statystyczna’ – znajomi bywaja od lat chetnie w Chorwacji, zabieraja co raz to wiekszy krag. chyba popularne, co?

  129. TesTeq Says:

    No i wyjaśniła się tajemnica kręgów pozostawionych na polach przez nieznanych sprawców. To znajomi pro-fana!😀

  130. basia Says:

    Moje kręgi dają pełny rozrzut: Turcja, Chorwacja, Egipt, Toscania, jeziora, góry, lasy, Chiny, Nepal, Nowa Zelandia, Szkocja, podgrusza, picowanie nowej siedziby firmy, urządzanie letniego/docelowego domu, rowerem okolice Kodnia, rowerem Drawsko-Koszalin, zwiedzanie sąsiedniego makroregionu z bazą wypadową „u dziadków”… — tyle bez zastanawiania się!

    A, jeszcze parę krajowych pieszych pielgrzymek. I Camino jedno czy drugie.
    😀 😀

  131. Joszko Says:

    Moje kręgi mnie uwierają, szczególnie jeden lędźwiowy.😉

  132. TesTeq Says:

    Gdy masz kręgi rozrzucone,
    Trapią cię kłopoty z pionem…
    Gdy kręgosłup usztywniony,
    Wnet wyrastasz nad poziomy!

  133. basia Says:

    Niektórzy twierdzą twardo, że uwierają dyski. I że trzeba je wtedy defenestrować…😀 😀 (Uśmiechy do Autorów komentarzy, nie do bolesnego problemu.)

  134. TesTeq Says:

    A nie wystarczy zdefragmentować lub sformatować?

  135. pro-fan Says:

    Aga, tak nie wypada! 😥

  136. basia Says:

    Jedna Aga nie może wygrywać dzień po dniu, tydzień po tygodniu. Jeśli to takie łatwe – poproszę o dziesięć kandydatek do pomocy/zastępstwa w satysfakcjonowaniu tenisowo-wynikowych apetytów gawiedzi! 😈😀

    Moim faworytem jest patrycja-partycja… 😈 😀

  137. TesTeq Says:

    No pewnie, że nie może wygrywać! Przecież nie nazywa się Williams!

    (proszę się tylko nie czepiać – mówię o okresie totalnej dominacji Williams, ale nawet i teraz to Aga boi się Sereny, a nie na odwrót)

  138. basia Says:

    W 2012 (Wimby) Aga urwała seta tej wielkiej i naprawdę niesamowitej, budzącej grozę, Serenie (z Venus Williams wygrała ostatnio finał WTA). Na kolejnych dwu wimbledonach mieliśmy damskie finały – dwusetowe – tak jednostronne, że aż strach i wstyd (choć żadna z finalistek nie grała przeciwko Niekwestionowanej Nr 1 ostatniej dekady)…

  139. TesTeq Says:

    Urwała seta… A w 1939 zniszczyliśmy Niemcom czołg…

    Oczywiście jej osiągnięcia są bezprecedensowe, ale instynktu zabójczyni/zwyciężczyni to ona nie ma.

  140. basia Says:

    Śmy? Nie przypominam sobie😮

    Co do instynktów – szkoda że nie ma dziesięciu zastępczyń wyposażonych perfekcyjnie we wszystkie krzyki, kwiki, pomruki, instynkty, wzrost, siłę, odporność psychiczną… wówczas bylibyŚMY potęgą…🙄 😀

  141. pak4 Says:

    Gospodyni chyba nie chce płacić odszkodowania z OC…😛

  142. basia Says:

    Ach te płatności! Elektrowni płać, gazowni płać, telefon doładuj, czasowi oddaj, co należne…
    …Np, że monitoring tatrzański cuuuuudnie dziś oświetlony i przez to widać, jak bardzo zrudziały trawy na Gąsienicowej.,. No jak mogły! Tak szybko!
    http://kamery.topr.pl/
    Lecz pogódka cudo! Wczoraj też była! 😀

  143. TesTeq Says:

    Dobrze, że Williams ma te wszystkie asystentki/zastępczynie. Wbudowane.

    Okazuje się, że w 1939 zniszczyliśmy więcej niż jeden czołg:

    Armia niemiecka straciła ok. 1000 czołgów i samochodów pancernych (ok. 30% stanu), według Rajmunda Szubańskiego w „Początek pancernego szlaku” straty wyniosły 675 czołgów i 319 samochodów pancernych z czego zniszczonych zostało 217 czołgów (reszta wymagała remontów),

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kampania_wrze%C5%9Bniowa

    Mam nadzieję, że zniszczyliśmy także wiele rowerów, ale o tym już nie piszą…😀

  144. basia Says:

    http://www.bbc.com/news/world-europe-28989875 ‚Italian and Pole get top EU jobs’

    Słowem – świat siatkarzy (za chwilę), Europa nasza, co tam kilka szlemów, czołgów czy nawet jakiś zawieruszony rower! 🙄 — 😀 😀 😀

  145. basia Says:

    …Żeby „Kochajmy się!”, „Szampany otwierać!” nie było za długie, zbyt infantylne –
    – tuż obok ‚Ukraine ‚near point of no return” http://www.bbc.com/news/world-europe-28997946
    … … …

  146. mru Says:

    nieźle. hej! 🙂

  147. basia Says:

    Hej, uhmmmm😉 😀

    Nb, wchodzę ja na Gazetę (wyłącznie dla siatki i Tuska😉 ) – i widzę na samej górze: „Jesteś patriotą – biegaj” zaleca lokalny telecelebryta. http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,16532131,Piotr_Krasko__Jestes_patriota__Biegaj__Nie_bedziesz.html#TRwknd

    Widziałam parę fal mody na dżoging/poważniejsze bieganie (obecna byłaby trzecią, zdecydowanie największą), lecz przecież wśród rozumnych-poinformowanych aktywnych „odciążanie ZUSu i szpitali” (a zwłaszcza siebie samego od kontaktów z w/w instytucjami) odbywa się na wieeeele sposobów, idzie różnymi torami. Sportowymi i uzupełniającymi.

    Niestety, tego lata odciążeń toru tynieckiego* nie zanotowano. A wczoraj i przedwczoraj to już masakra – wszyscy rodzice wywlekli dzieci, wszyscy chłopacy – swe małozaprzyjaźnione z jednośladami sympatie, wszyscy dziadziowie – swe babcie…😈 😀
    ______
    *mowa o rowerowym, choć i na kajakowym wiele się działo

  148. TesTeq Says:

    Moje obserwacje? Prawdziwa moda na bieganie wybuchła w mojej okolicy jesienią 2013. Podczas jednej przebieżki zacząłem spotykać od 1 do 5 biegaczek/biegaczy.

  149. basia Says:

    A może był to stale-jeden-i-ten-sam Mr Kraśko, promujący patriotys w wielu przebraniach?😀

  150. TesTeq Says:

    Skoro Robin Williams mógł przeistoczyć się w babsztyla, Dustin Hoffman też, to może i Kraśko mógł wdziać powłokę powabnej nastolatki…

  151. basia Says:

    …Np. wiecznie młodej Sereny Williams?…😀
    O, pardonsik, Serena pracuje wszak dla patriotysa Jankesów!😦

    (Chociaż… nigdy nie wiadomo. Wczoraj na Zakrzówku widzę, jak dwóch 12-13 letnich rowerzystów oczekuje na trzeciego. Ten podjeżdża – rysy arabskie. I „zaskoczenie”, bo odpowiada kolegom najczystszą polszczyzną, nie najczystszą „sory, lakjuję cię normal ale jak cię hejtnę to będziesz dałn total”, lecz najczystszą klasycznie… i ten akcent! Czy w ogóle możliwe, by mały Arab mówił z tak arcypolskim akcentem?!
    „Zaskoczenia” mogą dopaść i potarmosić człowieka, który zbyt długo nie wychyla łebka z głębokiej prowincji…😀 )

  152. TesTeq Says:

    Nie żadnej Sereny, tylko „dziewczyny z sąsiedztwa”…

  153. basia Says:

    😎

    Co do zastępczyń Sereny (nie wbudowanych w nią samą) — prócz licznych wielkich poprzedniczek spod znaku stars’n’stripes (czy na odwrót😉 ), które w razie czego można powspominać… i starszej siostry – Serena ma stale kogoś, kto tu-i-teraz odwróci uwagę gdy mistrzyni zdarzy się odpaść: a to Sloane Stephens, a to piętnastolatka CiCi, a to któraś z imigrantek na Florydę czy gdziekolwiek indziej (co z tego, że gra dla Rosji, Białorusi, Chorwacji… – jest tak czy owak nasza).
    A Aga? — Jedno ma jak w banku: gdy Wybiórcza napisała „Isia wygrała” to z pewnością za kilka dni napisze „Radwańska przegrała”… Albo „nie ma już Radwańskiej, obłowiła się, zarobiła, nie chce się jej, nie ma tego, tamtego, siamtego, by byc mistrzynią…”

    (Nb, ja też sobie adoptuję/inkorporuję pupilki na wzór brytyjsko-amerykański: może być Aga, albo Wozniacki, albo Kerber, albo Lisicki…😀 )

  154. pro-fan Says:

    Andy jest dla bbc często ‚Scot’. ostatnio.😉

  155. basia Says:

    Bo Anglik, zdobywszy dwa szlemy, nie spadłby na dół dziesiątki, no way!

  156. TesTeq Says:

    Wyobraźmy sobie za 2 i pół roku porażkę Tuska, kiedy będzie się żegnał ze stanowiskiem Prezydenta czegośtam. Bez walki, jak mniemam!😀

  157. basia Says:

    Może choć jego protektorka zawalczy? Ta cary… kanclerzyca jedna…🙄

  158. TesTeq Says:

    Miałaby zająć fotel wysiedziany przez Kaszuba?

  159. basia Says:

    Nie-no – wprowadzić go w drugą kadencję…

  160. nietoperek Says:

    nietoperkom
    podoba
    sie
    tusek

    przyszla
    pensja
    tuska

  161. TesTeq Says:

    Nie to perek, nie to brzózka,
    Przypomina toto Tuska!

  162. basia Says:

    Uhmmm… ale płochliwsze… 😈
    😀 😀

  163. Joszko Says:

    Wrzesień, dzieci wracają do szkół, tymczasem u Basi wakacje? 🙂

  164. TesTeq Says:

    Nie, wróciła do szkoły!😀

  165. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Chyba bez przecinka lepiej😛

  166. TesTeq Says:

    Wagaruje? Pewnie jest w galerii handlowej!😛

  167. basia Says:

    bycykiel bardzo się sprawdza w szkole na wagarach na wakacjach tym bardziej że wróciła pogoda a przecinki dalej wagarują😎
    😀 😀 😀

  168. pak4 Says:

    Świadomość sportowa rośnie. Wczoraj, najpierw byłem świadkiem, jak mama uczyła córkę, co to znaczy i jak używać przerzutek.
    A potem byłem świadkiem takiej sceny tacierzyńskiej:
    — A cio pan robi?
    — Pan rozciąga sobie mięsień dwugłowy uda… albo achillesa… cholera wie…

  169. TesTeq Says:

    Taka mama od przerzutek to nie przeżytek!🙂

  170. basia Says:

    Świadomość rośnie, po niej czyny a nawet WY-
    Dystanse sobie rozciągają, pół-maratończykami zostają nie tylko faktycznymi ale i dyplomowanymi, a może i na medal… jak jeden taki ROI PAKa parę kwadransów temu… Gratulacje! 😎

    Taaaakkk, to nie przelewki… I co ja mam teraz zrobić z moimi kompleksami… w turdepoloń amatorów wystartować? O_O

    Cud pogoda, ale nie na maratony* – oceniłabym (amatorsko)…
    Na inne aktywności może być
    😀 😀

    _____
    *dziś przed szóstą spotkałam stado rowerzystów licytujących się osiągami biegowymi… a gdyby tak startować biegi masowe o wczesnym poranku?…🙄

  171. TesTeq Says:

    Nie wiem, co ROI PAK zrobił, ale gratuluję i życzę szybkiego powrotu do zdrowia…😉

  172. TesTeq Says:

    Gdzie poszliście? Wszyscy?

  173. basia Says:

    Wróciliśmy. Niektórzy🙂

  174. basia Says:

    A, i strrrrrrasznieeee fajnie było… … …😀
    (Tam, gdzie bywaliśmy😎 )

  175. TesTeq Says:

    A my się już zaczęliśmy martwić…

  176. basia Says:

    Hmmm, zazwyczaj wojażujemy właśnie we wrześniu. Poza tym nawet dawaliśmy (chyba) sygnaliki chorągiewkami na-pół-egzotycznych krajów nieodległych…🙂

  177. TesTeq Says:

    nietoperka
    tyż
    ze sobą
    zabraliśta
    /pyt/

  178. basia Says:

    nie
    ale co rusz
    natykalismy sie
    na interesujace go tematy
    /kro/

    moze tyz
    ma urlopik
    we wrzesniu
    /pyt/

  179. zawada Says:

    możeby tak wreszcie nowy wpis?🙂

  180. zawada Says:

    zerkam na foty, popieram kierunek i widzę, że pogoda była tego samego zdania.😉

  181. basia Says:

    Wpis będzie😀
    Cudnie było😀

  182. TesTeq Says:

    Odwiązałem się od nowych wpisów…

  183. basia Says:

    Znaczy będzie potrzebna wyjątkowa zanęta…😎

  184. TesTeq Says:

    Myślę, że piątek, 26 września 2014 roku będzie najlepszym terminem opublikowania nowych wieści z gór, rowerów i krakowskich skwerów!

  185. basia Says:

    Ach, z przyjemnością spełniam żądania Maestra:
    – rower nieporuszony od przed-urlopu bo zimno i często pada a gdy ładnie, jak przedwczoraj i wczoraj, to akurat wypada przejść tu i ówdzie pieszo
    – krakowskie skwery mają się doskonale, lecz nie tak cudne są, jak niektóre lillafuredzkie, marmaroskie, bukowińskie, oradejskie, debreczyńskie, koszyckie, …, …, …
    – góry mają się wspaniale i nawet niektóre nowe zległy pod naszemi stopami, na przykład taki jeden Król Karpat Wschodnich

    Szczegóły ostatniej podróży (bardzo bogatej wędrowniczo) do dooglądania (bieżącego dooglądywania) tu
    https://picasaweb.google.com/100017103147766566592
    Kolejne dni w przygotowywaniu w miarę wolnego czasu; notka blogowa powinna się pojawić lada moment, ale spokojnie…😀

    Na razie serdecznie zapraszam do zdjęć! 😀 😀 😀

  186. basia Says:

    PS, pod Politykowym blogiem kulinarnym* napisało mi się troszkę o naszym wyjeździe http://adamczewski.blog.polityka.pl/2014/09/26/robert-smacznie-mowi/#comment-517785 – przekopiuję😎

    Miło jest podsłuchiwać wprawnych użytkowników języka węgierskiego czy rumuńskiego. Albo Niemców, albo wycieczkę polskich wytwornych starszych państwa, śmigających kompetentnie po Sigisoarze czy innych szlakach Sasów siedmiogrodzkich…

    Sighi?oara (jej dzień) właśnie w opracowywaniu, lecz 8 wcześniejszych (na 13… i pół) czeka na Zainteresowanych, serdecznie zapraszam!!!😀

    Pogoda była bezbłędna, wyjazd bogaty w program kulturowy. Co ważniejsze – udało się zrealizować wszystkie siedem pełnoprawnych wędrówek, i to na ogół w wersji “A”: Zadielska, Hajska w Słowackim Krasie; Pietrosul, najwyższy szczyt Karpat Wschodnich; Gargalau, także w Alpach Rodnieńskich (jak P.); z Prislopu Górami Marmaroskimi ku Czeremoszowi czyli krańcom II RP; Rarau nad Kimpulungiem Mołdawskim; Cheille Turzii (taki spektakularny wąwóz w szeroko rozumianym Siedmiogrodzie); Krzemieniec – trójstyk słow.-pol.-ukr. od strony słowackiej z Wielką Rawką na przycynek.
    Do tego wieeele kilkukilometrowych spacerów: w Krasie nad Krasną Horką, po węgierskich Górach Bukowych, na obronne zamki chłopskie (saskie) w Siedmiogrodzie, wokół cerkiewek marmaroskich, bukowińskich i słowacko-połonińskich, w Małopolsce poranno-burzowej (tak się dać zaskoczyć na koniec!😉 )
    Kolejne dziesiątki kilometrów — po urokliwych miastach, miasteczkach i wioskach: Dvornikach, Rożniawie, Egerze, Bükkszentkereszt, Lillafüred, Săpâncie, Borszy, Suczawie, Târgu Mures, Sigisoarze, Saschiz, Viscri, Oradii, Debreczynie, Tokaju, Sarospatak, Koszycach, Preszowie, Starym Sączu, Czchowie, Bochni…
    I jeszcze liczne się-zatrzymania w pięknych, ważnych miejscach, na 5-10 minut. Ot, zwyczajnie, jak to w podróży.

    W drodze byliśmy nieco ponad 3000 km (licząc całość; z Krk do Krk o 200 mniej), co – przy zaliczeniu aż tylu atrakcji rozciągliwie rozumianej Europy Centralnej, kapryśnych odskokach, np. z Koszyc w Bieszczady o nocnym poranku tydzień temu, po czym objazd cerkiewek ruskich i powrót do Preszowa – daje doskonały wynik: super-ekologiczne ratio “siedzę w pudełku na kółkach, kręcę kółeczkiem wspinając się na niezliczone przełęcze i zjeżdżając z nich” do “wędruję, wącham, zwiedzam, przesiąkam, jestem TAM”.
    Ile byliśmy na szlakach (godzinowo, kilometrowo) – nie da się dokładnie określić (choć Kompan monitorował dżipiesowo większe eskapady).
    Dzięki jego detalicznemu planowaniu (co nie wykluczało spontanów, nawet kilkugodzinowych, jak odskok na Wielką Rawkę) oraz super-nawigacji szosowej i terenowej – intensywny wyjazd był praktycznie bezstresowy… Jeśli nie liczyć slalomowania pomiędzy potężnymi dziurami podczas wieczornego, powędrówkowego zjazdu z przełęczy Prislop na bukowińską stronę i kilku “atrakcji” drogowych 3 dni wcześniej, w Maramureszu.
    Generalnie główne rumuńskie drogi są ok a kilku górskich można pozazdrościć, gdy się ma natychmiastowe porównania w postaci zniszczonych serpentynek nad Jeziorem Rożnowskim, w podjeździe na Św. Just…
    Niektóre nie-główne, np. ta na Rarau, 1500 m npm z hakiem, wzbudziły entuzjazm, zwłaszcza iż były taaaaak puste w poniedziałkowy poranek!

    I tak dalej, można długo. Więcej znajdzie Czytelnik/Oglądacz pod fotkami. Wszystkie zepnie wcześniej lub później wpisik blogowy.

    Album zdjęciowy jest pod moim nickiem.
    Tu początek owych niespełna dwóch tygodni na szlaku i w drodze: https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/SOwackiKrasZadielskaHajskaRozniawa
    Kto ciekaw – miłego oglądania!😀😀😀

    ____
    *wielu jego Czytelników ogląda dokumentację moich wędrówek, dopomina się niecierpliwie o więcej, podsyła czasem listowne wzmacniające feedbacks

  187. TesTeq Says:

    basia Says: – krakowskie skwery mają się doskonale, lecz nie tak cudne są, jak niektóre lillafuredzkie, marmaroskie, bukowińskie, oradejskie, debreczyńskie, koszyckie,

    A przede wszystkim warszawskie!

    Krakowskie Przedmieście zalane jest słońcem
    Wirujesz jak obłok, wynurzasz się z bramy
    A ja jestem głodny, tak bardzo głodny
    Kochanie, nakarmisz mnie snami
    Zielony Żoliborz, pieprzony Żoliborz
    Rozkwita na drzewach, na krzewach
    Ściekami z rzeki kompletnie pijany
    Chcę krzyczeć, chcę ryczeć, chcę śpiewać

    Po tej korekcie dziękuję za spełnienie żądań!🙂

  188. nietoperek Says:

    wciaz wisze

    na ramie
    pod rama

    na ramie
    pod rama

    ile jeszcze
    /pyt/

  189. Anonimowa Celebrytka Says:

    Wybrałam się za Wami w podróż i na szlak. Jadę moim tempem, przystaję często, tchu brak. I podziwiam, i zazdroszczę.
    Wy Młodzi nie wiecie, jak macie dobrze: Europa bez granic, wsiadasz, jedziesz gdzie chcesz.

    To dobrze, że nie mają pojęcia. Tak, jak teraz jest normalnie – mówię sobie, i znów zazdroszczę (że aż tyle zobaczyli, „zaliczyli”).

    Dziękuję za podzielenie się wrażeniami.
    Pozdrawiam.
    Babcia Zosia

  190. Anonimowa Celebrytka Says:

    Wjeżdżam również za wami ma wszystkie wycieczki górskie. – Kolejką linową marzeń.🙂

  191. Ja Says:

    Dziadzio Januszek podpisuje się „obiema rękami” pod refleksją Babci Zosi.🙂

    – Oglądałem i czytałem Wasze podboje gdy tylko padał deszcz, dziś poszedłem do „Picasa”, choć słonko ładnie świeciło od rana.🙂
    Przy okazji „odkryłem”, ile dodaje fotografii naciśniecie „full screen” a potem jeszcze „F-11”. Podziwiajcie dziadzia-odkrywcę.😀

    Gratuluję ogromu doznań przez te dwa tygodnie, bystrego oka na różne aspekty rzeczywistości i braku trwogi przed mniej apetycznymi kadrami.
    Dziękuję i pozdrawiam jesiennie lecz pogodnie.
    Czekam na nowy felieton.🙂

  192. basia Says:

    U nas też wczoraj słonko ładnie się zachowywało… I dalej zachowuje. Korzystajmy, kto może! 😀

    Dzięki za liczne wizyty w ostatnich albumach zdjęciowych (mimo słonka i weekendu), dzięki za opinie tutaj i w listach, bardzo mi miło!😀 😀 😀
    Śpieszę wyjaśnić, że sama impreza była spokojna, relaksująca, radosna — bynajmniej nie zagoniona. „Przygniatające wrażenie”, jakie daje ogrom atrakcji, uwieczniony fotkowo, jest mylne – to się da zrobić! W w niektóre dni dałoby się „zaliczyć” gładko i radośnie ciut więcej, ale… luz i relaks od wysokooktanowego relaksu😈 też są potrzebne raz na tydzień😀

    Ja, bystre oko na różne aspekty rzeczywistości i brak trwogi przed mniej apetycznymi kadrami.
    Dość mi to, przyznam się Waćpanu, pochlebiło. Bo faktycznie, choć umiem (od dekad!) wyłuskać z rzeczywistości klasycznie-fotogeniczne kadry, które będą miały branie i wzdychanie – uważam takie fotonotatkowanie za łatwiznę, w wielu przypadkach zafałszowującą obraz (jeśli aspirujemy do jakiegoś typu realizmu w naszych sekwencjach plam barwnych).
    Innym aspektem tegoż realizmu jest nieprzejmowanie się „oporem materii” i niedociągnięciami technicznymi – ba, uwypuklanie ich, zwracanie na nie uwagi. => Semantyka łatwa do rozklepania, i nie tylko dla odbiorców z podstawami teoretycznoliterackimi, teoretycznosztucznymi, (por. mój niedawny wpis „Dużo!”) 😀

    Anonimowa Celebrytko, tak, dobrze mają. I owszem, oczywiście, niektórzy młodzi😉 zdają sobie doskonale sprawę z tego, co mają! I korzystają – nie gorączkowo, nie zachłannie, a spokojnie – naturalnie-normalnie.
    Dzięki za miłe słowa! 😀

    Nietoperku, stale tam spotykaliśmy Twoich bratanków i dalszych krewniaków, przy okazji wspominając Ciebie… raz czy dwa (żebyś nie urósł w pychę😈 )😀

    TesTequ, się zastanawiam, czemu my tu nie mamy Warszawskiego Przedmieścia? Czy ktoś nie mógłby (z kolei) spełnić takich żądań? Z góry dziękuję, (czyli from the mountain)😀

  193. Joszko Says:

    Widać już nie będzie nic przed pierwszym. Posucha.😉

    Chociaż przeczytałbym i długi artykuł i notatkę na blogu, w sumie nie krzywduję sobie.😉 Robię to, co Celebrytka Zosia🙂 i Dziadek Janusz🙂, czyli oglądam i czytam reportaże Basi i Przemysława z wojaży – gratulacje, co-nieco państwo przewędrowali, pozazdrościć wiedzy, planów i komdycji!😀

  194. basia Says:

    Jaka tam posucha – nocką znów padnęło (po cudnych trzech-czterech dniach z temperaturami, że i w lecie daj PB – rowerowaliśmy ile tylko czas pozwolił!)
    Poza tym wpisik czy „tylko” komentarzyk to sprawa-forma umowna… wymienna😎
    Za wszystkie komplementy oczywiście dzięki. Obsypani (nimi) będą się dalej starać. Chyba…😉 😀

  195. Jankora Says:

    W tym roku nie mieliśmy urlopu,a raczej mueliśmy- pod własną gruszą. Mimo tego jakoś nie moge na nic znaleźć czasu! Obowiązki domowe, zawodowe,rodzinne pochłaniają mnie!
    Opowieści węgiersko-rumuńsko-słowackie oglądam i czytam po kawałeczku.
    Joszko słusznie wspomniał o wiedzy- erudycja innych mobilizuje mnie do lektury,a przy tym mnóstwo ludzi z naszych stron jeździ ostatnio na Węgry i Rumunię, może spróbować w przyszłym roku?
    Wędrówki kuszą, lecz skromniejsze,niż Basi i Paka.

    Dziękuję Wam za zdjęcia i opowieści-komentarze!😀

  196. basia Says:

    Z tą erudycją to zabawna i pokręcona sprawa…😉

    Bo jak kogo zaczęli przezywać „chodzącą encyklopedią” w drugiej klasie podstawówki (gdzieś tak w okolicach I komunii🙄 )
    A potem ktoś miał szczęście trafić na ludzi, którzy (choć napakowani wiedzą, że daj PB) popisy erudycyjne „same dla siebie” kwitowali częstym cytowaniem nauczyciela licealnego zwracającego się do klasowej prymuski: „Iksińska” nie pluj wiedzą!”… naprzemiennie z przywoływaniem akademickiego kolegi, który (jakikolwiek obrót rozmowa by przybrała) wiedział wszystko o wszystkim: „A bo w Chinach…”

    No, nie da rady, teraz, w epoce wujcia Gugla realowe popisy są bajecznie proste, zaś internetowe – pusty śmiech na (akustycznej) sali. Dlatego tak bardo lubię cytować pod obrazkami podpisy ze źródeł, zamiast wklepywać mozolnie sama, co wiem od lat albo dekad. Niektórzy może się złapią na to i będą mieć satysfakcję „kolejny casus wiedzy z wiki…” 😈

    Aliści z drugiej strony, hasła i omówienia internetowe są coraz lepsze, bogatsze (choć np. Wikipedia baardzo nierówna!), ludzka wiedza (i samowiedza) to także ciągłe obnażanie braków i wyrw, pamięć domaga się pobudzeń, gimnastyki, odświeżeń.
    Podróże są doskonałym pretekstem do uprawy czyli kultywatorowania tego bagażu albo balastu😀

  197. zawada Says:

    Próba mikrofonu.😀

  198. zawada Says:

    😎 .

  199. basia Says:

    Mikrofony w dzisiejszych czasach dobre i coraz lepsze – tylko użyć!
    (Do czegoś pożytecznego, przyjemnego, estetycznego…)

  200. TesTeq Says:

    Mikrofon dla Prezesa może być za mały o kilka rzędów wielkości. Makrofonu nam trzeba, proszę Pani.

  201. basia Says:

    Ach, znów coś wielkiego umkło mej uwadze?
    Ale jeśli to ten Prezes, co podejrzewam, to on zdajsie nie ma prawka, więc, jako że przedłużenia i wyolbrzymienia i inne motoryzacyjne satysfakcje odpadają – dałabym mu największy Makrofon świata!
    Tak lubię uszczęśliwiać ludzi…🙄 😀

  202. mru Says:

    kompromisowo – Majkrofon.

    (poważam kocią obsługę, ale nie wszystką!)😈

  203. basia Says:

    😀 !

  204. Terapia uzależnień Kraków Says:

    Ciekawie opisane i w łatwej formie. Lubię czytać takie artykuły

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: