Codziennie

Piotr Kamiński ubolewał rok temu, iż

Codziennie rodzi się ktoś, kto nigdy nie słyszał Czarodziejskiego fletu.

Bo mu mama (ktosiowi) techno aplikowała albo co gorsze jakiego rubika.
Codziennie rodzi się ktoś, kto nigdy nie czytał ni powąchał Czarodziejskiej góry (bo mu mama plotka albo gorzej fakt).
Codziennie rodzi się ktoś, kto nie doświadczył wyprawy po kwiat paproci… tylko do galerii (ale nie takiej…) albo do świątyni… włosa.

Codziennie jedni chcą uszczęśliwiać innych… Natychmiast, prenatalnie a nawet na siłę.
I to jedni, co nie urodzili się wczoraj… ;]

Odpowiedzi: 63 to “Codziennie”

  1. TesTeq Says:

    „Codziennie rodzi się ktoś, kto nigdy nie słyszał Czarodziejskiego fletu.”

    Na szczęście „grupa kelnerów” dba o to, żeby wszystko zostało utrwalone na taśmach, więc nie wątpię, że i ten flet wprosty nagrano i wkrótce przeczytamy jego transkrypcję.😉

  2. pak4 Says:

    Ba! Gdybyż tylko jeden!
    I tylko nie słuchał Czarodziejskiego… Bo co lekturze „Przelotnie-pobieżnie-przejściowo” wśród noworodków powiedzieć?

  3. Joszko Says:

    Jako dziecku zawsze było mi żal ludzi trudniących się zawodowo słuchaniem. Począwszy od nauczycielki śpiewu, skończywszy na… 🙂

  4. GK Says:

    Inwestycje prenatalne mają przyszłość! 🙂

  5. pro-fan Says:

    prenatalnie patrząc, dźwięk piłki tenisowej jest korzystniejszy, aniżeli wuwuzeli.😉

  6. Tom Says:

    Słuchając.🙂

  7. pro-fan Says:

    słuchając. 🙂

  8. zawada Says:

    Z tą całą „prenatalnością” jest jeszcze gorzej, niż myślicie. Dopiero od niedawna uświadamiam sobie, ile mi dają rozmaite „głębsze” historie rodzinne, przykłady dziadków, pradziadków. Mówię sobie: im nie było za ciężko, to i ja dam radę, oni umieli się cieszyć tym czyowym, spróbuję też.

    Jednak to może działać również w drugą stronę. Powiedzmy, dołującą.

  9. basia Says:

    TesTequ, a może w dzisiejszych czasach zaczarować można wyłącznie poprzeczny? Wędrowcy wertepiaści by się może i ucieszyli – oni lubią trawersy…🙄 😀

    PAKu, wszystko w swoim czasie…😉 😀

    Joszko, nauczycielki śpiewu nigdy nie miały cudów nad Wisłą… o rajach nawet nie wspominając…🙄 😀

    GK, przyszłość, lecz czy i teraźniejszość? 😮 😀

    Pro-fanie, Tom, czym kto grywa i wygrywa przesądzałożbyż😉 na pokolenia o zawodach ludzkości?😯 😀 😀

    Zawado, tak,jak piszesz bywa, lecz wymaga dalszych refleksów, refleksji, dociekań… słowem środków unijnych i innych 😎😀

  10. Jankora Says:

    Do „uszczęśliwiania innych na siłę” młodzi mają mniejsze skłonności, niż starsi. Takie są moje obserwacje.
    Są dobre ale i złe rezultaty takiej postawy -co prawda większa wolność osobista, lecz postawa „co mi zależy” nie służy poprawie Rzeczypospolitej,tak sądzę.

  11. nietoperek Says:

    najnowsza
    czarodziejska gora

    dla nietoperka
    jest
    ok

  12. basia Says:

    Hmmm, Jankoro, poprawianie Rzeczypospolitej ostatnio nie na moje nerwy nawet w teorii. W praktyce pospolitość nie skrzeczy już, a momentami bluzga…🙄

    Nietoperku, czy chodzi Ci o górę Śl…? – Owszem, bardzo OK 🙂

  13. kij włóczy Says:

    prenatalnie się da, permamentnie nie bardzo;)

    zaglądam na ogół, przy okazji, kiedy wrzucasz górki. teraz czekam z apetytem na kolejne dni z dowcipnymi podpisami i komentarzami:)

  14. TesTeq Says:

    Dam sobie uciąć, że ktoś wyciął mój genialny komentarz o Rzeczypospolitej. A drugi raz powtarzać nie będę!👿

  15. basia Says:

    W spamie nie ma, w oczekujących nie ma – musiała jakaś murzyńskość przyjść, i…🙄

    I dziękuję też za miłe słowa i obrazkowe antycypacje. Będą mobilizowały😎

  16. TesTeq Says:

    No to powiem – dziś Rzeczpospolita jest zbyt pospolita. Musi być Rzeczniezwykła lub wręcz Rzeczekstremalna!

  17. basia Says:

    Rzeczekstremalna się kojarzy…🙄 Mogłoby nie dojść do konsensusa czy innej preambuły…

  18. Asia Says:

    Nie tylko w Polsce słucha się codziennie i ekstremalnie:
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2669077/Jury-fails-reach-verdicts-Andy-Coulson-paid-police-royal-phone-books.html

  19. Asia Says:

    I coś na rozweselenie:
    http://www.dailymail.co.uk/health/article-2668720/Study-proves-gorging-fruit-vegetables-key-preventing-chronic-diseases-like-diabetes-asthma.html
    Chyba, że nie lubicie „zielenizny i surowizny”, bo wtedy kolejna załamka.😉

  20. basia Says:

    Ha! – I tu, i tam „figuruje” brytyjski premier!😀
    (Lecz w owocach to już nie… ani w warzywach… chyba żeby poprzez propagowanie słynnych pięciu porcji dziennie?🙄 )

  21. TesTeq Says:

    Figurant?

  22. basia Says:

    …i niekompetentny! 😐

  23. Joszko Says:

    Premier brytyjski..?

  24. pak4 Says:

    I znowu ktoś będzie narzekał, że wszystkie badania robią na Chińczykach? I nawet dbają o to, by zaaplikować każdemu „Czarodziejski flet” wcześniej?

  25. GK Says:

    Flet przed badaniem, filet po badaniu – i można żyć! 🙂

  26. Jankora Says:

    Cieszę się, że relacji z ostatniego wyskoku B&P przybywa stopniowo, i że nadążam oglądać i się nimi delektowac.🙂

  27. Jankora Says:

    P.S. Tak trzymać -codziennie jeden dzień!😀

  28. Asia Says:

    Paku,😉

    Jankoro, mój mąż jęczy ostatnio: „Nie mogę, nie mogę, jeden mecz dziennie, nie więcej!”🙄
    Na zdjęcia Basi znajdujemy jakoś czas ponieważ są z Polski i często dotyczą miejsc, które znamy i lubimy.🙂

  29. pro-fan Says:

    @Asia:
    u mnie
    – robota
    – rodzina
    – blog @basi
    – foty B & P
    – mecze
    – Wimbledon

    urwanie głowy!😆

  30. Asia Says:

    Pro-fanie, u nas prawie tak samo. (Gdy braknie czasu na sporty – czytamy tylko wyniki. Bo ruszać się trzeba nade wszystko samemu – żeby nadążyć za latoroślami :D)

  31. basia Says:

    Czarodziejski filet kupuję, jak najbardziej, chińszczyznę też, choć na mecze tenisa na trawie najlepszy jest od zawsze szampan plus truskawki z bitą śmietaną :mniammm: Nie wiem, czy premier brytyjski się z tym zgodzi, ale to byłaby skrajna murzyńskość, gdyby nie (wiem, monomotywizm mnie dopadł ;/). Do akompaniamentu piłkarskiego najlepsze jest piwo (niekoniecznie prowadzić musi ono do słów, które puryści i purytanie do niedawna wykropkowywali).
    Poza tym już nic nie powiem – idę opisywać czwarty dzień zerkając na mecze – za wszystkie miłe słowa pod adresem obrazków swoich i Cudzych serdeczne dzięki!😀 😀 😀 😀 😀 😀

  32. TesTeq Says:

    Krakowskim targiem – piwo z truskawkami!😀

  33. basia Says:

    Ha, może wręcz piwo truskawkowe?!😀
    (Wino już było…🙄 )

  34. pak4 Says:

    Podobno coraz popularniejsze są zestawy do samodzielnego warzenia piwa. Można więc* i piwo truskawkowe sobie zrobić😉

    *) Bo piłem tylko wiśniowe, śliwkowe (pycha!), jabłkowe i „czekoladowe”. Podobno bywają pomarańczowe. Ale truskawkowe trzeba sobie zrobić.

  35. basia Says:

    Do jednokrotnej degustacji się chyba nie opłaca (nabycie zestawu)… — A skąd mam wiedzieć, że polubię?…😮 😀

    Nb, uświadomiłam sobie, że pszesz nie dałam tu linków do fotek, które SzPaństwo tak łaskawie chwalą.
    Niby każdy wie, jak trafić do moich plam barwnych, lecz gdyby nie…🙄 😛 – dzień pierwszy, po nim nastąpią następne😀
    :
    https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/SlezaSobotkaBolkowJeleniaGoraCiepliceZdroj?noredirect=1

    Codziennie dużo się działo. Nie możemy się, niestety, podzielić z SzP Oglądającymi aromatem piwa wiśniowego czy czekoladowego/truskawkowego… Ani kapuśniaczkowym wiatrem-wichrem na Śnieżce. Lecz tradycyjnie Goście są przy okazji zachęcani do korzystania z chwil na własną rękę, odpowiedzialność i twórczą kompozycję powiewów tudzież smako-zapachów —😎
    (Ekstremalnie długodzienne te chwile obecne! Można się wykazać! 😀 )

  36. Ja Says:

    Właśnie, dzięki odnośnikowi Gospodyni, przeszedłem ze wzruszeniem Śnieżne Kotły i okolice, kędy wędrowałem późną wiosną 1971 albo 72. Towarzyszka tamtej włucxzęgi nie żyje już, niestety, pogoda była bardzo podobna do Twojej, również zimno, przy tym bardzo pięknie.

    Serdecznie dziękuję. Dobrą robotę dajesz ludziom, Basiu.

  37. zawada Says:

    Do jasnej murzyńskości! -bedziesz mi się, Baśko, wyrażać jak na grzeczną dziewczynkę przystało, czy nie!??

    Facetowi przykląć wolno..😀

    [basia Says:
    24 Czerwiec 2014 o 8:56 pm
    basia Says:
    26 Czerwiec 2014 o 7:41 pm]

  38. mru Says:

    puk, puk!
    dawno mnie tu nie było.
    czy zastałem komitet powitalny? 😀

  39. basia Says:

    Ja, dzięki!
    Właśnie po to szufluję i opisuję te plamy, by ktoś się inspirował, zorientował w szczegółach swojej własnej wędrówki, dowiedział czegoś „bezinteresownie”, powspominał czasy, gdy robiło się mniej fotek…😀

    Zawado, Pierwszy Dyplomata (jego zdrowie, i oby słowotwo/żył wiecznie!) dał mi imprimatur! 😀

    Mru, tak, komitet powitalny wstał dziś wcześnie… Jak zresztą często wiosną/latem/jesienią i przy pogodzie względnie wyzwaniach…😀

  40. mru Says:

    😀😀😀

  41. basia Says:

    aleszszsz –😀 😀 😀 !

  42. Jankora Says:

    Uśmiecham się do Was w deszczowy poniedziałek-😀

  43. basia Says:

    W (m)nie(j) deszczowy poranek uśmiech również najlepszą, najkrótszą jest drogą do szczęścia, do ludzkich serc…😉

    — 😀 —

  44. pak4 Says:

    😀😀😀😀😀

  45. basia Says:

    …a jego imię czterdzieści i cztery… było… komcia roześmianego😎

  46. Ja Says:

    😀

  47. GK Says:

    Ja też!

    „—😀 —„

  48. GK Says:

    I powiem wam, jest super. Nie ma nic gorszego, niż upały w mieście.❗

  49. GK Says:

    „Uśmiechaj się rano, uśmiechaj wieczorem, uśmiechaj przez cały dzień!”😉

    http://www.niedziela.pl/artykul/80961/nd/Smiech-uzdrawia-czlowieka😉

  50. TesTeq Says:

    Uśmiech najlepszą, najkrótszą drogą do serca? A nie nóż kuchenny?😛

  51. basia Says:

    Maestro, komplet noży kuchennych w ręku artysty albo choć dobrego rzemieślnika to cudowna rzecz w połączeniu z kilkoma innymi narzędziami i produktami. Dla serca lepsze są noże do jarzyn niż do miąs, powiedziałabym (z uśmiechem)😀

    GK, uzdrawiająco/hartująco proponuję też uśmiechnięte przejazdy rowerowe w lekkim przyodziewku przez chłodnawy, późnowieczorny, pierwszolipcowy Kraków… Cuuuuudoooooo!!!…*😀
    (Kocham taką pogodę, jaka aktualnie panuje… może z wyjątkiem powodzi, jak 1997 (znam tylko ze słyszenia) albo 2010…)

    Ja,😀

    ______
    * https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/WMiescieKrakowCoWidacSYchacICzuc#6031192201944680770

  52. Jankora Says:

    Uśmiech na środę!
    „—😀 —”
    Spróbuję zrobić aniołka/pływaka,jaki nam utworzył GK,może i mi się uda..

  53. basia Says:

  54. basia Says:

    …Jedna z najulubieńszych piosenek dzieciństwa. Przypomniałam ją sobie wczoraj, podczas rodzinnego wieczoru, m.in. z dwoma Przedszkolakami płci bardzo pięknej tudzież utalentowanej.

    *** * ***

    SŁONECZKO (sł.: M. Dehnel muz.: M. Bąk)
    Słoneczko późno dzisiaj wstało
    I w takim bardzo złym humorze.
    Że świecić też mu się nie chciało,
    Bo mówi, że zimno na dworze.
    Lecz gdy piosenkę usłyszało,
    To się tak bardzo ucieszyło,
    Zza wielkiej chmury zaraz wyszło
    I nam radośnie zaświeciło.

    Ref:
    Słoneczko nasze, rozchmurz buzię,
    Bo nie do twarzy ci w tej chmurze,
    Słoneczko nasze, rozchmurz się,
    Maszerować z tobą będzie lżej.
    Oj! Słoneczko nasze, rozchmurz pyska,
    Bo nie do twarzy ci w chmurzyskach,
    Słoneczko nasze, rozchmurz się,
    Maszerować z tobą będzie lżej!

    A kiedy ktoś z naszej gromady
    Na wszystko dąsa się i chmurzy,
    Możecie go ze słonkiem równać
    I tę piosenkę mu powtórzyć.
    A zaraz mu się zmieni mina
    I uśmiech jego twarz rozjaśni,
    Nawet w wesołka się przemieni
    I zaraz wszystkim będzie raźniej.

    Słoneczko nasze, rozchmurz buzię…

    *** * ***

    Od przedszkolnych czasów wciąż i uporczywie nazywano/przezywano mnie „śmiejącą Basią”, „Słoneczkiem”, itp. Potem się to zaskakująco przewlekło na pewną wyspę (‚radiant personality’, ‚sunny personality’, etc.)

    Albo „to” było najpierw i gust do piosenek typu „Słoneczko” wynikał z wrodzonych upodobań, albo na odwrót – określone pioseneczki wdrukowały się i dyktowały postawy. Nie dociekam. Tuż po letnim przesileniu, po solarnej Ślęzy i w bliskości innych mitów świetlanych — nie zawadzi wrócić do źródeł, do (ciągłego doskonalenia) umiejętności wyłapywania jasnej strony rzeczywistości…
    …a choćby i do Nocy i dni naszej poczciwej (choć niezupełnie😎 ) Marii Dąbrowskiej…🙂 🙂 🙂

  55. GK Says:

    Jankoro –
    – pływanie synchroniczne:

    „—😀 —” „—😀 —” „—😀 —” „—😀 —” „—😀 —„

  56. GK Says:

    😎

  57. basia Says:

    …Jak polonista (nawet niepraktykujący) widzi „anioł + pływak” to mu się natychmiast kojarzy „o białoskrzydła morska pławaczko…🙄

    O dear, o dear… codziennie szok, przedwczoraj Serena, wczoraj Maria i Rafa, teraz, widzę, Andy… nic już nie ma pewnego na tym najlepszym ze światów… teraz tylko Djok albo King Roger pozostali (do gryzienia trawy🙄 )

    Młodzi (albo i nie tak bardzo młodsi, lecz głodniejsi sukcesu 😎 ) ładnie się prezentują na zielonym…

  58. TesTeq Says:

    I młode takie muskularne…

  59. basia Says:

    muskuły od pewnego czasu są w m(ł)odzie…🙂

  60. kij włóczy Says:

    pływacki usmiech na czwartek:)
    ~~😀 ~~

    dzis wstałem sporo pozniej,niz slonko, nie wiem, czy ono wstalo w humorze czy bez,aktualnie jest ok;)

  61. basia Says:

    😀

    Codziennie taka lub inna forma uśmiechu, codziennie małe lub duże zaskoczenia…
    Jadę ja sobie ścieżką rowerową wzdłuż „nowej” (tylko nieco ponad dziesięcioletniej) dwupasmówki wiodącej od R. Grunwaldzkiego w kierunku Mostu Zwierzynieckiego (Balic, autostrady, etc.), zatrzymuję się „na” przejściu i przejeździe rowerowym, by przedostać się na moją stronę (bo do domu wracam). Akurat jest „fala” pojazdów… Odkąd pamiętam – jadą szybko (mogą 70) albo zwalniają gdy na horyzoncie czerwone, nigdy nie przejmując się rowerzystami i pieszymi – trzeba po prostu przeczekać tę falę. A dziś – zdumienie trwało chyba sekundę – na prawym pasie zatrzymuje się osobowy dostawczak, za moment ten na szybszym też – DTR… (Trzebnica?) – aż się obejrzałam.

    …Może są jakieś internetowe annały na takie WIELKIE WYDARZENIA…🙄 😀 😐

  62. TesTeq Says:

    To byli imigranci z USA. Tam nie można spokojnie zatoczyć się na chodniku w kierunku jezdni, bo już wszyscy się zatrzymują…

  63. basia Says:

    W Jukeju podobnie🙂

    Zresztą i w Krk coraz lepiej* Lecz szybsze przelotówki i inne „arterie” rządzą się swoimi prawami.

    ___
    *Np. chwilę temu doświadczałam seryjnych dowodów kurtuazji ze strony kierowców przedzierających się po czasowych betonowych płytach i innych paskudztwach rozłożonych na ważnych trasach centralno-wschodnich (miasto w rozkopie!!!). Ja z moim rumakiem usiłowałam się przedrzeć tu i ówdzie w poprzek… najchętniej przefrunąć ponad tymi straszliwymi wykopami…🙄

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: