W czasach natychmiastowej informacji

I think this incident may go down as the moment when the limitations of „the 24 hour News Cycle,” „Social Media” and „Big Data” were systematically dismissed. We have all been conditioned over the last 10 to 15 years to have information, whether accurate or not, instantly. The anguish and pain of the families of the flight is heightened by this new aspect of our society. Certainly, in an era where both the mundane moments of our individual lives and world changing events are instaneously available to nearly each and every one of us the paucity of information available about a Boeing 777 vanishing in the night is maddening. However, I think many of us fail to recognize the incredible complexity of the world we have created. Consider that man made flight is barely a century old. The ablity to transport hundreds of people thousands of miles around the globe in a matter of hours is a feat that we all take for granted and is the culmination of incredibly complex systems and engineering. Technology typically works so well that our lives can seem effortless however technology is not magic and can and will fail intermittently. The reality is that a airline disaster (which by logic this most certainly is) is a series of complex mistakes culminating in catastrophic failure. Analysis of something this complex takes time. Our expectation to have data instaneously does not translate into the reality of the complex and often lengthy processes necessary to retrieve that data.

Sean, Portland, OR – wczorajszy komentarz pod tekstem NYT Malaysia Turns to F.B.I. for Help in Plane Inquiry

Reklamy

Komentarzy 49 to “W czasach natychmiastowej informacji”

  1. TesTeq Says:

    Wiem z dobrze poinformowanych źródeł, że samolot porwali Kosmici szukający Galaktyki.

  2. basia Says:

    Nie trzeba koniecznie dodawać, że z dobrze poinformowanych… — z jakichkolwiek*, byle często i „ciekawie”…
    ____
    *nawet sprzecznych albo wczoraj zanegowanych

  3. basia Says:

    …często i „ciekawie” tryskających krynicami swemi – ma się rozumieć…

    nb, one, te krynice, często muszą zachować anonimowość – ze względu na dobro śledztwa i jego sensytywność, rzecz jasna…

  4. pak4 Says:

    Tak… portaloza zaowocowała już ślicznie wysypem „tajemniczych zaginięć samolotów”, jak i historiami o Trójkącie Bermudzkim…
    ***
    Ale obok pośpiechu jest jeszcze kwestia finansów. Mało które media mają pieniądze i wyrobione kompetencje na poważne badanie sprawy.

  5. basia Says:

    Gorzej – czasem wygląda na to, że mało które państwa…

  6. Anonimowa Celebrytka Says:

    Ani się nie obejrzeliśmy, i informacja stała się.. towarem rozrywkowym. 😦
    W momentach, jak niniejszy to boli najbardziej: z jednej strony rodziny pasażerów i załogi, z drugiej strony „świat”, który „chce” wiedzieć. Pobudki jednostek mogą być szczytne (uczenie się, rozumienie), naturalne (emocje – my latamy albo ludzie nam bliscy), jednak gdy dostrzeżemy skalę masową – wrażenie jest dość nieprzyjemne. 😦

  7. pro-fan Says:

    @temat; @Anonimowa Celebrytka:
    i know & i can’t help – czytam, oglądam, słucham ile czas pozwala. zawsze interesowałem się awiacją, latam jako pasażer, a jest to bardzo wyjątkowy wypadek, wiedziałem już na początku zeszłego tygodnia.

    dobrze, że pasażerowie sobie uświadomią to czy owo. o to chyba chodziło autorowi komentarza zacytowanego tu przez @basię.

  8. TesTeq Says:

    Ja już miesiąc temu wiedziałem, że coś takiego się zdarzy. Telepatycznie. Oni niebawem wylądują w Modlinie, z implantami w zębach.

  9. pro-fan Says:

    @TesTeq:
    z implantami? dlaczego?

  10. zawada Says:

    Implanty, które pozwolą wszystkim i każdemu funkcjonować na własnym autopilocie? 🙂

  11. TesTeq Says:

    Za pomocą tych implantów kosmici komunikują się z nimi – telepatycznie. Albo raczej stomatologicznie. 🙂
    Tego też dowiedziałem się telepaaaaaaaaaaaaaaaa………..

  12. WitKun Says:

    Tu się zawęźla kilka problemów:
    – masowość pozyskiwania wiedzy (solidnej czy pozornej), co nas napawa dyzgustem
    – masowość komunikacji lotniczej (wciąż najbezpieczniejszej o niebo albo o kilka nieb), co każe się empatycznie przestraszyć
    – masowość „infotainment”, co kazałoby się zawstydzić nam, osobnikom, które czasem ulegamy pokusie „łatwych wiadomości”, złudzeniom, że coś wiemy o świecie.

  13. WitKun Says:

    Podczas, gdy nie wiemy nic.

    Wypadek tylko uzmysłowił nam obszary niewiedzy i niepewności.
    Dowiadujemy się o nieszczelnych systemach obronnych w tamtym regionie. Może nawet nieszczelnych bliżej, w India, Pakistanie, Afganistanie. Może i w Chinach.
    Ile musiano ukryć, zamieść pod dywan, opóźnić w tych dniach, by nie wyszła na jaw ta większa rzecz?

  14. basia Says:

    Anonimowa Celebrytko, myślę, że powinniśmy przejść co prędzej do porządku (dziennego i nocnego) nad wspomnianą masowością (umasowieniem) się-edukowania, się-edukowania. Owszem, w przypadku zniknięcia wielkiego statku powietrznego, pełnego pasażerów nasze zniesmaczenie z powodu obiegu teorii, domysłów, ukrywania/utajniania prawdy, gier nią, etc., etc. – jest szczególnie duże. Lecz zauważmy też i doceńmy, ileż prostsze i dostępniejsze są i będą źródła oraz narzędzia weryfikacji!
    W dawniejszych czasach różni mędrcy i mędrkowie siedzieli w swoich elitarnie-ekskluzywnych bibliotekach pełnych książek mądrych, zweryfikowanych… lecz może niekoniecznie. Wydyskutowanie punktu widzenia zależało od kręgu rozmówców, który nawet w oksfordach i harwardach pozostawiało do życzenia (jeśli nie jakością, to dostępnością „na żądanie”). Lud prosty powtarzał z ust do ust i całymi latami-dekadami-stuleciami przekręcał niestworzone historie, jakie miały miejsce za trzecią rzeką a czasem tylko w trzeciej wiosce. Bez jakiejkolwiek potrzeby ich weryfikacji… ludzie mówili, znaczy, że tak było… 🙂

    Pro-fanie, w niedzielę (9 marca), po powrocie z pagórków zajrzałam na BBC i zoczywszy wypadek oraz niekonkluzywność akcji poszukiwawczej na Morzu Południowochińskim, powiedziałam do znajomej (która zadzwoniła gdyż ma bliskiego znajomego w Malezji): Coś czuję, że ten przypadek przejdzie mocno do historii. lecz to była raczej intuicja (po pobieżnym oglądzie), nie wiedza 🙂

    TesTequ, ostatnio, gdy czytałam o Modlinie (pewnie z dekadę temu), pas startowy miał (mieć) bardzo nieciekawą nawierzchnię. Nie zadawajmy (telepatycznie) kosmitom zadań ponad siły – nie wiadomo, jak u nich wygląda wyszkolenie w zakresie touching down… 🙂

    …A! 💡 – chodzi o ziemian będących pod presją bądź pod urokiem kosmitów… (pogubiłam się, kto jest kto) – tu z wyszkoleniem i procedurami czasem dobrze, czasem nierówno… 😕

    Zawado, na bezimplantowym autopilocie to niektórzy mówią, że funkcjonują przez większość swych dni roboczych… 🙂

    WitKunie, witam Cię serdecznie! 🙂
    Zwróciłeś uwagę na kilka punktów węzłowych. Tak, jak napisałam wyżej Anonimowej Celebrytce, można uwypuklać nasze zniesmaczenia, niedosyty, obawy, trwogi. Można też podejść do sprawy wyzwaniowo-zadaniowo: żyjemy tu i teraz, z technologiami, z zagrożeniami — jakie wnioski wyciągniemy, czego się nauczymy, co da się poprawić (w skali jednostkowej, szerszej, globalnej)… przy wszystkich szansach, jakie daje tak zwany „obecny etap rozwoju”, a które warto przy okazji dostrzec a nawet „wypunktować”… 🙂

  15. pak4 Says:

    @WitKun:
    Wczoraj sprawdzałem definicję infotainment — to trochę coś innego, w guście raczej (by pozostać przy katastrofach lotniczych) kanadyjskiego serialu „Katastrofa w przestworzach”. (I dlatego infotainment się broni, że bawiąc-uczy).
    Ale to oznacza, że na ten pęd trzeba znaleźć inne słowo.

    Ale, do ‚punktów węzłowych’ — zastanawiam się nad jeszcze jednym — wygląda mi na to, że ludzie przywykli, że wiedza jest, istnieje gdzieś, tylko dziennikarz, jak kelner, ma ją im podać do wieczornych informacji. Nie przyjęto do wiadomości, że tej wiedzy może brakować, że trzeba jej dopiero szukać, a i to, bez gwarancji sukcesu.

  16. Joszko Says:

    Widz, słuchacz, czytacz masowy (czyli też ja i ty) chce nie tyle wiedzy, co ROZWIĄZAŃ szybkich i prostych, a najlepiej „katechizmowych”.
    Gdy rzeczywistość wokół nas bywa zagmatwana i nie logiczna.

  17. Tom Says:

    http://www.nytimes.com/2014/03/21/technology/though-high-tech-tools-exist-satellites-dont-track-planes.html?hp&_r=0 😦

  18. basia Says:

    Szczątki informacji, podane na tacy z okazji wieczorno-njusowej rozrywki, to jeszcze nie żadna wiedza. To ostatnie zakłada ustawiczne „omapowania” pól naszej niewiedzy i życie z tym.

    To jedno. Drugie to aura wokół dociekań – poważna, cierpliwa, pokorna, czy „dajcie mi kompletne wyjaśnienie, a już, bo inaczej sobie wymyślę dwadzieścia dwa spiski!”

    Pojęcie „infotainment” jest używane (także po polsku, od około dekady) i w tym szerszym, potocznym sensie.
    Owszem, dobre docu-soaps, etc. mogą być kształcące, prorozwojowe, ale…

  19. TesTeq Says:

    Ważne, że nowoczesna technologia pozwala nam wychwytywać wszelkie wycięcia, wcięcia i podkasania w ubiorach gwiazd tańczących dla szacownego jury pod przewodnictwem Ferdynanda Kiepskiego! Czyż nie jest to esencja świata, w którym przyszło nam żyć?

  20. basia Says:

    Mówią, że wychwycić dowolnego ajpada i ajfona w dowolnym punkcie ziemi też pozwala…

  21. nietoperek Says:

    samolot tymczasem
    schowany
    w pakistanskim hangarze

  22. zawada Says:

    Obstawiam hangary wietnamskie.

  23. pak4 Says:

    Prędzej Hana Solo bym obstawił niż Hana Gara 😛
    Ale już się poprawiam, bo sprawa smutna jak na dowcipkowanie…

  24. basia Says:

    …A Panowie obstawiają każdy-solo czy też firmami ochroniarskimi (własnymi bądź cudzymi)?… 🙂

    Żarty powstają także o sprawach smutnych i bardzo smutnych… choćby w ramach „oswajania” ich…

  25. TesTeq Says:

    Panowie starają się obstawiać Panie solo, ale czasami muszą skrzyżować rogi, gdy się przetną do wybranki drogi…

  26. basia Says:

    Lepiej (z punktu widzenia pierwszych wrażeń pań), gdy umieją dobrze skrzyżować nogi (np. w lewych obrotach walca wiedeńskiego)… 🙄

  27. nietoperek Says:

    natychmiastowo informuje
    ze pilota
    porzucila wybranka
    znaczy zona
    ktora on wczesniej porzucil
    dla innej wybranki

    nogow krzyzowac nie umiem
    a czasem
    umiem
    albo

  28. Ja Says:

    Ciekawe, ile jeszcze nas czeka „obrotów” w historii z samolotem?..

  29. Tom Says:

    Może obrót definitywny tym razem?
    http://www.bbc.com/news/world-asia-26748146

    Chociaż… Satelita to jedno, ludzkie działania – to drugie. Chyba, że istnieją jakieś drony pracujące na powierzchniach morskich, a ja o tym nie wiem.

  30. pak4 Says:

    Zobaczymy… Tancerze mogą chcieć się obracać, póki muzyka gra…

  31. TesTeq Says:

    @Tom: Chodzi Ci o takie http://www.navy.mil/view_image.asp?id=114818 czy większe?

  32. Tom Says:

    TesTeq,
    chętniej o większe – aby coś umiały i potrafiły na pełnym oceanie o tej porze roku. 🙂

    Tymczasem:
    ‚Malaysia plane: 10 questions that are still unresolved’
    http://www.bbc.com/news/magazine-26671224

  33. WitKun Says:

    @basia (basia mówi:
    21 Marzec 2014 o 6:01 am)
    W zasadzie się zgadzam, tak, jak widzę też słuszność w postulatach @pak4.
    Pozwólcie, że teraz podziękuję za przywitanie, a szerzej naklepię gdy czas pozwoli. Na razie!

  34. basia Says:

    Nietoperku, z jednej strony przerażająco niesmaczne te natychmiastowe donosy plotek, pomówień i insynuacji, uskuteczniane przez brukowce. Lecz z drugiej strony już nie raz było tak, że skoro tabloidom wolno znacznie więcej – pierwsze publikują coś, co za chwilę… Czasem więc zaglądam do DM i amerykańskich ekwiwalentów… choć z odrazą gdy w grę wchodzą zdarzenia tragiczne…

    Ja, któż to może wiedzieć…

    Tom, te odległości od lądu są zatrważające. Gdy „kierunek południowy” wypłynął jako właściwy tor poszukiwań, pomyślałam o największym lotniskowcu, jaki jest w posiadaniu kogokolwiek, gdziekolwiek… Lecz tu też czas pracuje na niekorzyść…

    PAKu, znaczy, póki baterie jako-tako żywe?…

    TesTequ, ten twój egzemplarz, choć śliczny, przydatny byłby może na Śniardwach… bezburzowych… Ocenia ta, która się nie zna…

    WitKunie, bez obaw, Towarzystwo cierpliwie poczeka gdyż wie doskonale, co to zajętość i skrajna zajętość. Na razie zatem!

  35. basia Says:

    …I znów zła pogoda:
    http://www.bbc.com/news/world-asia-26761698

    Jak napomknął Tom, tam teraz jesień…

  36. nietoperek Says:

    w
    smacznych czasach
    niesmaczne
    sie pamieta

    dluzej

  37. TesTeq Says:

    @Gospodyni: Za mały? Więc jednak liczy się rozmiar, a nie zwinność. Może – w takim razie – taki by Szanownej Pani odpowiadał:
    http://www.bbc.com/news/technology-26438661 ?

  38. nietoperek Says:

    TT
    fajne
    tylko
    ono
    jeszcze nie jest

    wiec
    nie pisze sie
    w
    rej
    s

  39. basia Says:

    Nietoperek na szczytach sarkazmu swego…

    No wie, Maestro, zwinność i pomysłowość przede i nade. Lecz on powinien też potrafić podnieść i dokądś dotransportować kawałek ogona (samolociego) a może nawet i kadłuba…
    (Na przykład niesiotry słowackotatrzańskie są zazwyczaj szczupłe a bardzo często też drobne… zdecydowanie gimnastycy, nie strongmeni… ale nawet oni* nie mogą zabrać znacznie więcej (oraz szerzej/wyżej), niż…

    _____
    *ponoć w zawodach nosiłkowych padają jakieś niesamowite rekordy ładunków (znacznie większych, niż masa ciała!)

  40. basia Says:

    Tymczasem coś zwinnego – jako, iż szybkimi krokami zbliża się ćwierćwiecze mojej grackiej wyprawy – uwagę przykuły właśnie fotki przelotu Kanałem Korynckim…

    http://www.telegraph.co.uk/news/picturegalleries/howaboutthat/10726873/In-pictures-Red-Bull-pilot-Peter-Besenyei-flies-through-the-narrow-Corinth-Canal.html

  41. mru Says:

    wczoraj poczciwy człowiek z głębokiej prowincji powiedział:
    naszukajo sie, majo gdzie.
    nie przekazałem wam jego opinii natychmiastowo, bowiem są mądrości chwilowe, są i wiecznotrwałe. 😛

  42. mru Says:

    co to za kufy-niekufy! ;]

  43. basia Says:

    Kufy? – typowe „lepsze wrogiem dobrego”.
    Wyłączę je chyba całkiem ze szczętem… ;/

    A propos tej przestrzeni, to nie wszyscy spośród Państwa mogą/muszą wiedzieć, że akuracik w tych dniach British Airways dały reklamę ‚Discover the Indian Ocean’ – i apolodżajsować muszą ;]]]
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2591620/Embarrassment-British-Airways-ill-timed-advert-encouraging-holidaymakers.html

  44. basia Says:

    Piękny weekend trwa
    https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/BicyklemWPewnymPromieniu#slideshow/5996251842853616034
    …Jutro będzie nawet cieplej… — Chwytajmy chwile! 😀

  45. pro-fan Says:

    @ basia mówi:
    29 Marzec 2014 o 7:35 pm:
    pozdrawiam i gratuluję wczesnej wiosny.

  46. basia Says:

    Dzięki!

    Wiosna faktycznie wyśmienita… 😀

  47. pak4 Says:

    Wiosna cud-miód! Gratuluję kilometrowidoków 🙂

  48. basia Says:

    Dzięki! 😀
    Wczoraj było jeszcze bardziej cud-mnjut – nożne kilometrowidoki wertepiaste… Nieopisane jeszcze, ale w czasach natychmiastowej informacji nie mogę Państwa narażać na zwłokę – te sto upalnych ujątek wytrzymają jakoś 😉
    https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/LubogoszczSnieznica?authkey=Gv1sRgCIHmiLnL3fykyAE# (pardon, jest kilka podpisów)

  49. sbo128 Says:

    Wonderful blog! Do you have any helpful hints for aspiring writers?

    I’m planning to start my own website soon but I’m a
    little lost on everything. Would you recommend starting with a
    free platform like WordPress or go for a paid option? There are so many options
    out there that I’m completely overwhelmed .. Any ideas?
    Thanks!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: