Historycy!…

Great player! We moan because he was never in a great England team and that was not his fault. And he is partly responsible for one of the best jokes ever – the morning after his sending off in France ’98 with all of those „Historians – it’s B-E-C-K-H-A-M” billboards.

Pod tekstami o wycofaniu się Davida Beckhama z zawodowego kopania piłki trwa gorąca debata…
(Achchch, pamiętam doskonale ten mecz, te bilbordy, to uczucie gdy je mijałam – na rowerze zresztą ;/ – the morning after… ;D)

Odpowiedzi: 33 to “Historycy!…”

  1. TesTeq Says:

    Historycy! Wando! L-E-W-A-N-D-O-W-S-K-I chciał Niemca!

  2. mru Says:

    😉

  3. pak4 Says:

    Ale czy historycy zapamiętali? Czy może będą pisać kto był premierem Zjednoczonego Królestwa, zamiast pisać kto był kapitanem Anglii…

  4. pak4 Says:

  5. basia Says:

    Taaaakkkk… a propos zasobów – muszę wreszcie obejrzeć ten mecz z Grecją… ten ichni mecz z Grecją; ten nasz widziałam…🙄

    Lecz teraz inny mecz… historians…😛
    😀 😀 😀

    …Co za MAJ!!!…😉

  6. TesTeq Says:

    Czy Historycy to czwarty Zimny ogrodnik?

  7. pro-fan Says:

    @basia:
    yes, madam!🙂

  8. pro-fan Says:

    @TesTeq:
    no, sir! 🙂

  9. basia Says:

    Hmmm, ciekawą dla Historyków rzeczą będzie np. czy Maestro obejrzy ten mecz tak doniosły jednak na żywo, czy też niestety z puszki…
    …ja tęsknię już co nieco do poduszki więc JJ i Król Roger będą się musieli bardzo postarać w pierwszych wymianach o entertainment mój…🙄

  10. basia Says:

    2:3
    Z trybun słychać mądre rady polskich kibiców. Brzmi to mniej więcej tak: Dawaj! Jedziesz! Mamy nadzieję, że Jerzy to słyszy i się zastosuje.

  11. TesTeq Says:

    Maestro nie dysponuje takimi telewizjami, potem pozna wynik i dojdzie do wniosku, że słusznie robi.

  12. pro-fan Says:

    @TesTeq:
    ten mecz był osiągalny w kilku transmisjach internetowych.

    uważam, że było warto.
    choć w Polsce, faktycznie, przypadł na późną porę, na dodatek w piątek, gdy można czuć się zmęczonym.

    pozdrawiam!🙂

  13. Tom Says:

    Meczu nie oglądałem😦 ale mam coś na Temat😉

    http://www.independent.co.uk/sport/football/news-and-comment/james-lawton-david-beckham-has-taken-more-credit-for-himself-than-anyone-else-could-give-8621852.html

  14. Asia Says:

    Historycy dużo muszą zapisać i zapamiętać.
    Np, że Basia mijała bilbordy na rowerze…😉

  15. basia Says:

    Też uważam, że było warto… JJ vs Król Roger przez internet w piątkową noc, Agnieszka vs Serena, Polska vs Grecja na Błoniach w zeszłym roku, rowerem przez Londyn do swojego dalekiego Walthamstow w porze meczów latem 1998, Brazylia vs Francja z Brazylijkami stawiającymi świeczuszki na telewizorze (i moim przekornym braciszkiem droczącym się z nimi okrutnie), Steffi Graf vs ktoś tam (ćwierćfinał albo 1/8 Wimbledonu 1993, wystane całą noc… potem (ale w noc przed wyjazdem z L do Antwerpii, wiec mało zadałam szyku) mi kolega harcerz podarował nalepkę „kolejkowałem w Wimbledonie”… nnno, kolejki w strasznie dżdżystym i zimnym czerwcu ’97 były jeszcze przykrzejsze…), …, …, …

    <— tamto wszystko historycy będą musieli zapamiętać też!… albo zapisać, jeśli mają słabą pamięć…🙄 …i domyślić się będą musieli, co jest pod i poza wielokropkami!😎

  16. Ja Says:

    Uśmiecham się do Was, czytając.🙂
    Tak trzymajcie!

  17. zawada Says:

    Ziarno prawdy – czy stereotyp? –
    http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,13942070,Stolica_jedzie_nad_morze___Bo_u_nas_w_Warszawie____.html#MT

  18. basia Says:

    Zawado, both! 😀
    Choć oczywiście nadmienić trzeba, iż z punktu widzenia krakowian (często szczycących się przechowaniem „wiedeńskich” manier, ciągłością swej europejskości, tajemniczym jej mostem, przerzuconym jakimś cudem nawet ponad komuną) — niektóre „warszawskie” zachowania rażą swą „imperialną azjatyckością”, przedmiotowym traktowaniem kobiet (rażąco przedmiotowym z naszego punktu widzenia); wielu zna od lat opowieści góralek o tym, jak to trzeba chronić córki przed buractwem, afrontami dygnitarskich gości*…
    …prawie wszyscy nadstawią ucho by wpuścić jedno więcej potwierdzenie swych uprzedzeń… choćby takie, jak zalinkowane przez Ciebie…🙂

    Ja, od-uśmiecham się, pisząc. Tak trzymajmy! 😀
    _________
    *tym, co się najbardziej nie mieściło w głowie pewnej mojej krewkiej rozmówczyni (koniec lat 80, jedna z dzielnic Zakopanego gdzie wynajmowałyśmy z koleżanką) był fakt uskuteczniania owych zaczepek na oczach małżonki gościa: „i łona to widziała… to jak ja bym w pysk trzasła takigo chłopa!… łona musiała honoru ni mieć, ta babina!… no Azja, mówie pani, Azja!”

  19. basia Says:

    PS, jak nigdy (prawie nigdy!) tego nie robię w ostatnich latach – tak dziś jakoś zerknęłam na tematy przekierowań wyszukiwarek… i co mi się rzuca na oko? — jak smakuje arszenik w obiedzie!
    To oczywiście z powodu istnienia w zasobach wpisu
    https://basiaacappella.wordpress.com/2010/02/08/z-pewna-dawka-arszeniku/
    Natychmiast przypomniała się mamamadzi szukająca… (wiadomo czego) i dreszcz przeszedł zmieszany na zamieszanie… Bo gdy wiosna wdziera się intensywnie-ekspansywnie przez drzwi i okna – takie zderzenia-przeskoki wyglądają mi najbardziej złowieszczo…

  20. TesTeq Says:

    basia mówi: niektóre „warszawskie” zachowania rażą swą „imperialną azjatyckością”, przedmiotowym traktowaniem kobiet (rażąco przedmiotowym z naszego punktu widzenia);

    Też uważam, że przyprawienie gołej babie rybiego ogona i umieszczenie jej – tak zniekształconej i obnażonej – w herbie i na pomnikach to „azjatycka imperialność”.😀

  21. basia Says:

    Właśnie, i jeszcze syrenka! Wolę nie myśleć, co sądzą (twardo lecz zbożnie stąpające po ziemi) góralki o takim bezeceństwie! 🙄 😀

  22. Melo Says:

    Wnuczka (8 l.) powiedziała nam niedawno, coś w sensie,
    większość problemów ludzkości wzięło się stąd że są tylko hi-storycy, a powinni być także her-storycy.
    Więc jest nadzieja, albo obawa.:)
    Pozdrawia zaglądacz.:)

  23. basia Says:

    Melo, witam Cię serdecznie! 🙂

    A wiesz, widziałam gdzieś nick „Herstoryk” – więc w istocie jest nadzieja… i we wnukach…😀

  24. nietoperek Says:

    basia mówi:
    21 Maj 2013 o 9:17 am
    […] więc w istocie jest nadzieja… i we wnukach…

    a w skoczkiniach i pilkarzycach nie
    /pytajnik/

    rze wroce do wontku ;]

  25. pak4 Says:

    @nietoperek:
    Historia i piłkarzyce? Prosz:
    http://bleacherreport.com/articles/1199060-10-greatest-female-soccer-players-in-history

  26. Tom Says:

    Moje miłe her-storyce
    ‚Piłkarzyce’ brzmi jak ‚mszyce’!

    Dla córki? – Po moim trupie!😈

  27. basia Says:

    Właśnie, jak nie brzmi to trzeba chyba zmienić-poprawić barwę (czyli emisję)…
    A 22 lata to już historia na całego… pardon, herstoria! 😎
    😀 😀 😀
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    Co za prze-naj-cudowniejszy MAJ!…😈 😉

  28. TesTeq Says:

    Poprawić emisję?

    To się dokonuje!

    Minister Boni włącza cyfrową emisję w kolejnych regionach kraju, aż mucha nie siada – sukces za sukcesem.

    Towarzysz Gierek życzliwie spogląda z góry i się raduje, że ma takiego dziarskiego następcę, który w nowych czasach zamiast doglądać spustu surówki, dogląda spustu cyfrówki.😀

  29. basia Says:

    😀

    Aaaa💡 też mi się obiło, że kto lubi ten mebel – musi sobie w bliższym czasie sprawić nowy. Albo oddalającym się — Dziewczyny (i.e. Mama i Siostra) twierdzą, że widmo póki co zanika. Pasmo nie…😎

  30. basia Says:

    PS, ja oczywiście nie wykluczam, że sobie kiedyś toto przykręcę do ściany — żeby własne foty (idealne pod każdym względem :roll:) oglądać, filmy a nawet jakie finały w piłce kopanej raz na 2 albo 4 lata.
    Ale póki co – odnotujcie to historycy dla statystyków (futbolu) i dla min. Boniego — wystarcza mi laptop… albo okazjonalna ostentacyjna integracja w zapierających dech okolicznościach przyrody i socjo-przyrody😀 😀 😀

  31. Tom Says:

    Historycy!…

    Giro d’Italia stage 19 cancelled because of heavy snow

    http://www.bbc.co.uk/sport/0/cycling/22652522

  32. TesTeq Says:

    TVP Kultura: Das Leben der Anderen (Życie na podsłuchu)…

  33. basia Says:

    Życie na podsłuchu?
    To coś o mnie!… a przynajmniej moich ostatnich ca 36godzinach życia🙄
    Otóż! Po przyjściu do dom z czwartkowego koncertu Ensemble Peregrina dwukrotnie podsłuchałam (słuchawkowo lub tłowo) płytę będącą przedmiotem koncertu… Wczoraj kolejne dwa razy. Raz śledząc tekst – czyli też życie na podglądzie😀
    Potem chciałam śledzić drogą radiową ROI PAKa… ale przez radio dawali jakieś karnegihole z puszki… – podsłuchiwałam/podglądałam w zamian Koronacyjną i Karajana (przez tubę) a potem takoż/tegoż/ Requiem… (Amadeusz jest dobry na wszystko, nawet na obsesyjnie się trzymające ludzia średniowiecze… a już Mozart z Karajanem i Battle z San Pietro ’85!…)

    Podsłuchy jednego nie mogą jednak trwać wiecznie, niestety… Życie idzie dalej… Na kolejne… hmmm… mniammm… koncerty własne i cudze…😎

    ( —> a btw, czy się zgadzamy, że aż tak bardzo kul jest?… — maj na południu wydawał/wydaje się bardzo okej; wcale nie tak zimny* czy deszczowy, jak inni narzekają… chyba że coś przegapiliśmy, nieustannie pieszo czy na rowerku się przemieszczając, endorfiny nadprodukując… :roll:)

    _____
    *plażując w niedzielne popołudnie tydzień temu, chroniłam się do (pół)cienia i polewałam obficie wodą… niektórzy sąsiedzi wyglądają, jakby kąpieli słonecznych zażyli z 10x więcej, niż ja (choć nigdzie nie wyjeżdżali)🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: