Brniemy? – …

Przez brody, błota i bezdroża.
Albo przez kwalifikacje.
Wisła 2013 – na jedenastu podchodzących jeden wygrał, inny miał najlepszy wynik treningowy, wszystkim poszło nieźle. Ale dla stolicznego dziennikarza sportowego (znane nazwisko, nie żeby młokos) „kwalifikacje przebrnęło dziewięciu Polaków”. Tak go zaprogramowała małpiość i papuziość, tak więc paple, a po nim powtarzają dziesiątki.
Co też dziś czeka na „amatorów białego szaleństwa”? – komuś się wypsnęło, bywa trafne a nawet trafione w punkt… jednak powtarzane każdego poranka (w narciarskich serwisach stokowych) doprowadza do obłędu. Jak każde szaleństwo.
Że w Wiśle nocą przed zawodami spadło dwadzieścia nowych centymetrów „białego puchu” – nieźle. Ale po raz tysięczny dusić ludzi tym puchem? To może pył? Puder? Kocyk? Pierzynka? Alboco. Nawet spadnięte nocą białe szaleństwo odświeżyłoby o poranku bardziej, niż ta kurtkowo-kołdrowa zawartość… kurtka na wacie!

A cappella współczuje tym, których wiekopomne konstrukcje stylistyczne (ad hoc, żartobliwe, prześmiewcze, ironiczne i auto-) zostały podchwycone i są powielane solennie, sierioznie, bez wyczucia, do mdłości.
…Bo nie raz i nie dwa chce się jej samej wpaść pod biurko (zazwyczaj ze śmiechu, lecz i zażenowanie się przyplącze) na widok rozplenienia i kolejnej małpiej kalki jej własnych chwytów, konceptów, i manieryzmów stylistycznych. (Że najgorliwszymi kopistami bywają ci, co przedwczoraj a nawet wczoraj za owe cechy zaczepiali, wręcz atakowali… i to ad personam (nickam), bo żebyż jeszcze ad rem! – przydaje zjawisku dodatkowej pikanterii).

Ludzie! Polacy! Dziennikarze! Internauci! Studenci! — Słowniki etymologiczne, bliskoznaczne, każde o jakich dusza zamarzy, są już nie tylko na wyciągnięcie ręki użytkownika, ale wręcz na jedno-dwa kliknięcia. Komu nie dostaje inspiracji głównej (=już w główce rezydującej) – niech wertuje, potem szlifuje, powoli sam główkuje i koncypuje. Barwy, soczystości, odcieni, polotu z humorem oczno-przymrużonym językowi przysparzając.
Kto zaś chce (albo musi z racji roli takiej czy owakiej) wypowiadać się klasycznie… język swój kształtować i dopieszczać nie jako witraż unikatowy, lecz dobrze umytą, idealną szybę — niech dochodzi do klasycyzmu swego klasycznymi metodami: grupa podmiotu, grupa orzeczenia, szyk, fraza, proste, złożone, długie, krótkie… Plus pedantyczne sprawdzanie znaczeń słów, kontekstów, śledzenie ewolucji języka. I słuchu językowego kształcenie, dobrych wzorców poszukiwanie.

Inaczej… od brnięcia gorszy jest dryf. Pasożytniczy, bierny, wiodący na mielizny, do ścieku czy innego szaleństwa… ;|

[Tymczasem niedobitki kibiców (w proporcji do tłumów z czasów małyszomanii) brną do Zakopanego, skoczkowie brną w Zakopanem, tenisiści na Antypodach, Polacy przez mokry śnieg, politycy i pismaki przez wywiady, znudzeni przez nudne, nudzące i nużące książki (czyta ktoś jeszcze?), studenci przez najtrudniejsze części egzaminów gramatycznych… A Cywilizacja – przez Feralny Rok Prawie Nowy Dwutysięczny Trzynasty… ;|]

Odpowiedzi: 73 to “Brniemy? – …”

  1. TesTeq Says:

    A cappella to nieustraszony fajter, który daje z siebie wszystko w obronie nietuzinkowego języka! I zawsze ląduje telemarkiem na cztery łapy.😀

  2. Joszko Says:

    Nie brnom – bo duje abo bee duło!🙂

    Syćkigo nojnoworocniejsygo!🙂

  3. pak4 Says:

    Brnąłem dziś tu i ówdzie, nawet przebrnąłem jedno miasto z zachodu na wschód. Liczy się?


    Mój ulubiony przykład brnięcia dziennikarza sportowego była relacja z polonijnych mistrzostw w piłce nożnej. Polacy z USA grali z Polakami z Kanady. Dziennikarz sportowy skomentował wynik: „Polonusi zza oceanu wygrali dwa zero.”

    PS.
    Że era była telewizji gładzonej (późna przedinternetowa), to do dziś nie wiem, kto wtedy wygrał.

  4. pak4 Says:

    A ja słyszę kolejny raz, że „Agnieszka Radwańska jest w tym roku niepokonana”. No gratuluję, ale mamy dopiero styczeń. Nie za wcześnie na takie komentarze?

  5. TesTeq Says:

    Niepokonana? To ostatnia chwila na takie komentarze…😀

  6. nietoperek Says:

    jakże
    ma wygrać z tą
    Cebulkową

    do poniedziałku będzie niepokonana

    albo i dłużej

    można spłodzić 20 artykułów i 2 miliony komentarzy

  7. nietoperek Says:

    był tu taki profan co udawał zę się zna na tenisie

    przybywaj profanie i nas oświec😛

  8. nietoperek Says:

    „narciarskie serwisy stochowe”

    a💡
    Stoch ma nie tylko serwisantów
    ale i
    całe serwisy narciarskie😯

  9. nietoperek Says:

    – nietoperek brniemy dalej
    – brniemy póki kota nie ma
    to ostatnia chwila na takie komentarze
    przyjdzie weekend i mru
    to już nie będziemy niepokonani w brnięciu😀
    😛

  10. nietoperek Says:

    tam są pytajniki i różne

    których soczysty witraż unikatowy nietoperkowi nie pozwala

    to sobie dobrną sami
    😈

  11. Tom Says:

    Zachodzi stary gazda Tom.
    I rzece:

    — Ale Brno!😆

  12. basia Says:

    Ojej!…😀 😀 😀

    Niepokonana cebulkowa fajterka
    Soczysta telewizja gładzona
    Duje abo bee duło
    Brno

    Ojeeeeej…😆

  13. TesTeq Says:

    Podobno Agnieszka rozegra mecz finałowy w ramach programu telewizji śniadaniowej TVP2❗

  14. basia Says:

    …że niby zje ją w kaszce z mleczkiem, tę Cebulkową?
    i dalej będzie niepokonana? 😎

    nb, wczoraj „pod Giewontem” faktycznie nie było kwali – jak widać, Komentatorzy tego miejsca nie tylko zawsze mają rację, ale i czasem nie rozmijają się z faktami…🙄

    jeszcze raz dzięki za uśmiech i katalizowanie innych uśmiechów / uśmiechów innych!
    😀 😀 😀 😀 😀

  15. Joszko Says:

    Kubot zagra z Danielem Gimeno-Traverem. 27-letni Hiszpan jest obecnie 71. tenisistą rankingu ATP. Nigdy nie przebrnął I rundy turnieju Australian Open.

    http://www.sport.pl/tenis/1,103960,13179163,Australian_Open__I_runda__Agnieszka_Radwanska_zagra.html#BoxSlotII3img

    Niektóre kręgi brnięciem stoją!

  16. basia Says:

    …albo leżą…🙄

  17. nietoperek Says:

    buleczke z maselkiem poprosze

    nie kaszke z mleczkiem

  18. nietoperek Says:

    moze byc z cebulka to maselko

    przeciwgrypowo

    podpisano
    nietoperek niepokonany

  19. mru Says:

    cebulka coś dzisiaj słabo gryzie.🙂

    nietoperek, nie dokazuj.😉

  20. basia Says:

    nie gryzie, nie szczypie, nawet nie próbuje brnąć przez ten bystry potok…

  21. basia Says:

    Nie chcę przesądzać (ani przysądzać ;)) lecz wydaje mi się, że Szanowni Komentatorzy chcieli (lub mogli równie dobrze) umieścić swe westchnienia tu. (A zrobili to pod poprzednim wpisem „spsp”).

    TesTeq mówi:
    11 Styczeń 2013 o 12:36 pm

    Radwańska zmiażdżyła Cibulkovą (6:0, 6:0), a po wygranej: Przepraszam cię Dominiko za ten mecz…

    mru mówi:
    11 Styczeń 2013 o 3:17 pm

    a co sądzicie o walce Lisa z radarami?
    zabrnął?

    TesTequ, internauci mówią, że autor tekstu na gazeta.pl nie przebrnął dostatecznie chwalebnie przez translację. Miało być, m/in, że AR jest przykro i że DC miała tydzień bardzo dobrego tenisa🙂

    mru, my a cappella sądzimy, że Lys-Populys (i to troszkę jakby narastający… pierwsze obserwacje poczyniono ok. 2005-06) — a jeśli nie Populys to typowa alienacja establishmentu (nie wiadomo, która dżuma-cholera gorsza dla dziennikarza z ambicjami… co wciąż zakładam optymistycznie w przypadku TL).
    Środki zaradczo-poprawcze – wysłać do roboty za typową stawkę (nie-gwiazdorską) do jakiego BBC i niech się w koreczkach po Londeczku poprzemieszcza… albo po doskonałych drogach UK 30mph. Nieco pomogłoby, gdyby ten Konstancin z audi q7 był bliżej Słowacji, Czech, Niemiec (a pan red zechciał się tam (do tamtela ;)) poprzemieszczać całkowicie kołowo, a nie tylko samolocik + wysłane po czcigodnego gościa i jego dziewczyny hotelowe auto…
    Innemi słowy – jako rzekł red Balkan (obu ich – TL i JB – wciąż „lubię”, mimo zastrzeżeń): „Szczyt głupoty, a w wykonaniu dziennikarza to karygodne!”
    Dixi!

    _______
    * http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13176784,Lis_chce_walczyc_z_fotoradarami___Szczyt_glupoty_.html

    ** http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13181915,Minister_transportu__Tomaszowi_Lisowi_przydalby_sie.html#BoxSlotII3img

  22. basia Says:

    😯 😯 😯

    polscy skoczkowie na półmetku pierwsi w drużynówce!… (zakopane)

    strach pomyśleć, dokąd oni mogą zabrnąć w ten sposób! 😆

  23. mru Says:

    uuuuu… nie dobrniemy? 😉

  24. nietoperek Says:

    kocurku
    jakby co
    drugie albo trzecie tyz git😀

  25. basia Says:

    No, dobrneli my. Drudzy😀

    (Myślałam że będą piąci albo co :roll:)

    Teraz to już tylko z Anglią wygrać na wyjeździe. W piłkę kopaną, nie w skoki😀

  26. Asia Says:

    Dziennikarze brną dalej:
    http://www.sport.pl/celebrities/1,83535,13180985,Tenis__Domanski__Chwala_Radwanskiej__ale_poziom_katastrofalny.html

    Panie Domański, jeśli poziom damskiego tenisa jest tak katastrofalny, to co przeszkadza, by dziesiątki Polek już teraz zawalczyły o tą kasę (i ten poziom, przy okazji), włączając w to pana żony, córki, kochanki?!!!

  27. basia Says:

    Ja zabrnę jeszcze dalej ;):
    skoro to takie łatwe – każda polska opcja polityczna powinna się postarać o dwie radwańskie (jedna na olimpiady a druga na szlemy i inne wysokopłatne) —
    — i pomyślą państwo (w rozmarzonym rozgorączkowaniu), jak podniesie się poziom światowego tenisa damskiego gdy one wszystkie zaczną ze sobą zaciekle rywalizować!😉

    …szalejcie aorty ja też idę na korty! – hej ho!😀

    Bajdełej – kto to jest ten Doma… tego? Miał kiedykolwiek jakieś osiągnięcia sportowe (bodaj w pubowych dartsach)?😛

  28. pak4 Says:

    Doma…?
    No, ja znam paru Domańskich, nawet prywatnie cenię, ale Witolda wśród nich nie ma.
    Owszem, Witold, dziennikarz sportowy z sukcesami choć nie tenisowymi, jest w wikipedii, ale że zmarł w 2008 to chyba nie ten. Cóż, każdy ma takich ekspertów na jakich zasługuje…😛

  29. basia Says:

    ❓ Czyli – duch dla ducha (fajterki idealnej*) a nie dla ciała – kobiety jak puch marnej?… Hmmm może coś być na rzeczy… hm…🙄
    😀

    _______
    *wśród innych ideałów na dodatek🙄

  30. TesTeq Says:

    @ Asia & Basia : Gdybyście, Miłe Panie, przyjrzały się statystykom z finału, to zgodziłybyście się ze zdaniem Pana Domańskiego. Poziom gry Cibulkovej był katastrofalny jak na profesjonalistkę ze światowej czołówki.

    Co przeszkadza, żeby Polki tłumnie zawalczyły o tę kasę? To, że między początkującym a mistrzem jest wiele klas różnicy. I nawet katastrofalna Cibulkova grając lewą ręką i skacząc na jednej nodze wygrałaby z nimi do zera. Taki jest poziom tenisowy tego „tłumu Polek”.

  31. basia Says:

    Czyli jednak nie „katastrofalny” a raczej „nierówny” w obrębie sezonu…jednego turnieju… kariery zawodniczki? Coś jak skoki narciarskie na ten przykład? 😉

    Gdyby poskrobać – może udałoby się doskrobać do specyfiki tenisowych przeciążeń w wydaniu profesjonalnym damskim?
    Być może, aby opisać fenomen Cibulkovej*, eliminującej po drodze do finału choćby Kvitovą, Errani czy Kerber, należy sięgnąć po nieco bardziej wyrafinowane narzędzia, niż użyte przez tego pana krytyka (prawdziwy krytyk cnoty** się nie boi ;))

    Zresztą niby czemu punktem odniesienia mają być atletyczne i często „robocie” mecze męskie***? Jak znów się pojawią atletki równe jak szwajcarskie zegarki (wciąż zresztą są) – to tenis damski zrobi się bardziej (atletyczny i w ogóle)… — dać im jeszcze terapię hormonalną na wyrównanie „babskich huśtawek” i będzie git. Tylko znów sponsorzy, reklamodawcy i część publiczności będzie niezadowolona, bo dziś uważa, że nieprzewidywalność jest częścią uroku spektakli spod znaku WTA…

    Jak to? Nie ma Polek grających katastrofalnie+ w tenisa? O_O A ja słyszałam, że w tzw. prominenckich rodzinkach ta tradycja liczy sobie już minimum 3 pokolenia… Relata refero, bo nie znam bliżej żadnych prominenckich ani byłych prominenckich rodzinek…🙄

    Reasumując – komentator sportowy ma opisywać dokładnie i ze zrozumieniem przedmiot swej pracy, zaś oceniać a zwłaszcza deprecjonować w ostateczności. No bo jak porównać trud Janowicza i Radwańskiej włożony w przygotowanie do sezonu i wyłożony potem na korcie? Absurd!
    Nie wspominając nawet o całym potencjale populistycznym zagrywki tego Do… whatever! 😈

    ______
    *ale i Agnieszki w jej chociażby drodze do finału Wimbledonu i kontrastu tejże drogi z pierwszym setem przeciwko Serenie
    **myślenia, porównywania spraw porównywalnych, bycia fair
    ***ktoś mi powiedział jesienią, że nie ogląda męskiego tenisa bo piłka leci za szybko i on za nią nie nadąża więc się nie może napawać precyzją, rafinadą zagrań — tak też można podchodzić do sprawy – ostateczną instancją jest obecność lub nie widowni w tym całym cyrku😀

  32. basia Says:

    http://www.krakow.sport.pl/sport-krakow/1,115698,13187052,Kamil_Kosowski_wrocil_do_Wisly_Krakow___Co_pol_roku.html#BoxSportTxt

    „Wisła zaprezentowała Kamila Kosowskiego: Wpadam tu co 5 lat zrobić porządek” —
    — i to się nazywa constans i równy męski poziom… tudzież profesjonalne podejście do zadania… co można prawdopodobnie🙄 szczodrze uogólnić na wszystkie gwiazdy krajowe i zagraniczne naszej najulubieńszej piłeczki kopanej😎

    /byłby ze mnie rewelacyjny komentator sportowy, co nie? :P/

  33. TesTeq Says:

    No bo jak porównać trud Janowicza i Radwańskiej włożony w przygotowanie do sezonu i wyłożony potem na korcie? Absurd!

    W korto-halo-baseno-stadiono-masażo-godzinach na przykład.

    Cibulkova zagrała fatalnie, ale usprawiedliwia ją, że ma swoje hormony. Dobrze w takim razie, że nie konstruuje samolotów, nie buduje mostów i nie gotuje dla mnie placków z jabłkami. Jeszcze by jej hormon wyskoczył i pomyliłaby jabłko z cebulą!😯

  34. basia Says:

    😮 Oj, brniemy, brniemy… (w populizm i demagogię) —
    bo jaka jest część wspólna wymagającego turnieju, stawiającego organizmowi wyśrubowane wyzwania i obciążenia —
    oraz smażenia placków nawet dla najbardziej wymagającego (jakościowo, bo od pochłaniania w ilościach się zawsze odżegnywał) Podniebienia Cesarza TesTeqa? 🙄

    /a dopiero był apel, aby porównywać porównywalne… ;)/

  35. TesTeq Says:

    Oczywiście moje placki są ważniejsze, dlatego smaży je niezawodna, zawsze w wysokiej formie Pani TesTeqowa, a nie niestabilna Cibulkova.

    Może inny przykład: czyż nie oczekujemy od Krystyny Jandy, że nie zapomni tekstu podczas przedstawienia, że nie będzie się jąkać i czerwienić, jeśli nie przewiduje tego rola? Oczekujemy, bo jest profesjonalistką i za to płacimy. A Cibulkova właśnie zapomniała tekstu, bo jak inaczej nazwać 0:6 0:6 w finale w żenującym stylu?

  36. basia Says:

    …I dlatego nie tylko polski, kółka dramatyczno-teatralne, a też kursy tłumaczenia kabinowego* mamy bez podziału na płeć a wuef jednak tak… ogólnorozwojowy, nie mówiąc o jego wyśrubowanych wykwitach…

    Ale ja o czymś innym – z tekstu (składnia, frazeologia, etc.) wynika, że ten pożal się boże ekspert kanapowy nie tyle chciał dokopać Słowaczce, co użyć ją do umniejszenia sukcesu Agnieszki – pokupne na forum gazetki.pl (sympatie tatusia AR nie są po linii i na bazie a i ogólna nieżyczliwość tłumu wobec ludzi sukcesu daje się tam zaobserwować we wcale nie mniejszym natężeniu, niż… gdziekolwiek indziej w sieci).
    To niby co miała albo ma robić AR, by być w swoim kraju bezzastrzeżeniowo fetowana jako wybitna tenisistka początku XXI wieku? (przypominam, dwa turnieje WTA pod rząd bez straty seta) — Trenować z cyborgiem, wygrywać z każdą rywalką w 20 minut, z atletyczną i nie ustępującą facetom Sereną także?
    Pewnie i po osiągnięciu tych szczytów (absurdu) krytykanci mieliby swoje zastrzeżenia do szczegółów tudzież ogólnego kierunku, w jakim zmierza świat (tenisowy i każdy inny)… 😀

    ________
    *gdzie już różnice w psychicznej odporności męskiej versus damskiej zaczynają grać rolę – twierdzą wtajemniczeni

  37. TesTeq Says:

    Zgadzam się, że Polka wygrywająca turnieje to dziwoląg. Należy ją sprowadzić do parteru. Czy to akcja antyradwańska? Chyba nie – czysta zawiść i głupota.

    Dlaczego tak sądzę?

    Dlatego, że ostatnio GW bez sensu zaatakowała eWUŚ – polecam list Boniego do GW punktujący niekompetencję ataku. Zauważam, że media w Polsce stają się coraz bardziej wolne i niezależne – głupota nie poddaje się politycznemu sterowaniu…

    A Cibulkovej nie wpuszczę do mojej kuchni. Nie ma szans!

  38. TesTeq Says:

    Stoch na razie bezpieczny – nie wygrał!

  39. basia Says:

    Czy Stoch bezpieczny? Ależ skądże! Gdyś już wżdy wśród tych co jak gęsi – szczypią i gęgają ;)) postrzegan jako ten, co osiągnął pewien stopień rozpoznania, sukcesu finansowego, radości życia i stabilnej samooceny — możesz oberwać i będziesz obrywać zawsze lub prawie. Tym razem da się jednocześnie za to że zmarnował 1 miejsce (por. Miętus wczoraj) i za to, że jednak coś tam zarobił, dom urządza/ -ił, gwiazdorzy, etc. (tu też jednocześnie że mu się zdaje iż jest małyszem, choć kuda mu, a z drugiej strony, że defensywny, zawsze się asekurancko wypowiada, Kot to ma gadane, ale nie Stoch!)😆

    Co do wpuszczania Cibulkovej do kuchni – radzę się nie zarzekać. Z biznesowego pktu widz warto zmarnować kostkę masła, kilo renet, szklankę cukru i dwie mąki oraz cztery jajka gdyby w zamian uzyskać nie tylko autograf, lecz może również pozyskanie autografodawczyni do wiary Mistera Allena… Co więcej, i ona, i Mister, i Maestro mogliby na tym skorzystać… a nawet poziom kobiecego tenisa się trochę podnieść… mógłby… czyli zwycięstwa Aggie osadzić się w lepszym kontekście… mogłyby… – chyba warto zaryzykować! 😛 😀

  40. Asia Says:

    Dziękuję Dyskutantom za ciekawe wypowiedzi.🙂 🙂🙂

  41. Asia Says:

    Oraz dziękuję Autorce za tekst inspirujący i na czasie.🙂

  42. basia Says:

    O, jakżeż mi miło… za te 2x ” :)”, jak rozumiem! 😎

    *** * *** * ***

    Nb.
    http://www.sport.pl/skoki/1,65074,13188185,PS_w_skokach__Zakopane_znow_bylo_bialo_czerwone__Gdyby.html
    co wy tępaki piszecie i komentujecie o jakimś spieprzonym skoku??? kilka metrów bliżej i już zepsuty skok? nie ośmieszajcie się debile, zepsuty byłby skok jakby skoczył 100m a nie 127, wiecznie niepocieszone polactwo, pluje na was karaluchy, tfu!

    Tak, tak, na wyważone komentowanie i ogólnie-pozytywne podejście do życia będziem nawracać ogniem i mieczem… znaczy wodą i epitetem… Jak się nie da inaczej…🙄 😆

  43. TesTeq Says:

    Tylko nie autograf! Zbieranie autografów to jedna z najbardziej niedorzecznych pasji, jaką znam!

  44. basia Says:

    Eeetam „pasji” — cóż za pensjonarskie podejście!😈 — INWESTYCJI, psze Pana: papierek leży, czeka, rośnie w cenę…😎

    I tak, jak „imperatyw”, by Isia wygrywała z jakimiś przeciwniczkami wydumanymi, innymi. niż realnie funkcjonujące ‚tu i teraz’ jest niedorzeczny z punktu widzenia biznesowego (optymalizacja nakładów finansowych, energetycznych, etc.) – również zaniedbanie pozyskania przyszłych korzyści tam, gdzie jest na to szansa, uważam za not-business-like approach…🙄 😀

  45. Joszko Says:

    😆

    Ad wczoraj 9:04 wieczorem:

    Cały Internet wodą i epitetem stoi. Dlatego czasem można tak malowniczo zabrnąć! ;shock:

  46. pro-fan Says:

    @nietoperek:
    prawda, znam się trochę na tenisie, tak.

  47. TesTeq Says:

    basia mówi: INWESTYCJI, psze Pana: papierek leży, czeka, rośnie w cenę…

    To jest właśnie przykład myślenia zakorzenionego w przeszłości. Machina medialno-marketingowa sprawia, że autografy rozdawane są na lewo i prawo. Podaż zeruje cenę.

    Miałem w swoim dzienniczku szkolnym autograf Kazimierza Górskiego, a w książce – Mirosława Hermaszewskiego. Ile one byłyby warte, gdybym ich nie wyrzucił? 10 złociszy? To jest bez sensu.

    Bardzo cenię wspomnienie osobistych rozmów z Davidem Allenem, ale jaki jest sens proszenia go o dedykację dla TesTeqa w jego książce? Czy nie przyjemniej jest usłyszeć w oficjalnym podcaście David Allen Company, że aktywność TesTeqa na forach GTD Connect świadczy o sile tej społeczności.

  48. Jankora Says:

    Jak media szukają sensacji, nawet te lepsze!-

    Oglądając telewizję i czytając portale mieliśmy jasne i jednoznaczne wrażenie, że młody skoczek Kot dąsał się, miał pretensje do kolegi z drużyny, któremu mniej wyszło.
    Teraz czytam wywiad z tym Kotem, i co widzę?
    „Ale na pewno nie można osądzać Krzyśka. Wręcz przeciwnie: można go nazwać cichym bohaterem, bo w tych warunkach zrobił, co mógł. Wylądował telemarkiem, nie odpuścił. Szkoda go. Można go tylko pocieszyć, bo to nie jego wina. ”

    I to nam nie wygląda na jakieś post factum, tylko zrobione tam na miejscu i na gorąco. Smutne.😦

    http://www.sport.pl/zimowe/1,64996,13186451,Maciej_Kot_o_frekwencji_w_Zakopanem__Lezka_sie_w_oku.html

    SErdecznie pozdrawiam. Zima jak marzenie.🙂

  49. TesTeq Says:

    @Jankora: Co to są „lepsze media”? Moim zdaniem nie ma już lepszych mediów. Wszyscy gonią za tanią sensacją, krwią i nieszczęściami.

  50. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Ale ja mógłbym paluchem wskazać gorsze media. Skoro są gorsze, to są i lepsze. (O ile nie stosować telewizyjnej logiki.)

  51. TesTeq Says:

    @pak4: Gdybyś mógł, to byś wskazał. A tak to są – przykro mi – tylko czcze przechwałki bez pokrycia

  52. basia Says:

    Joszko, Cały Internet wodą i epitetem stoi. Dlatego czasem można tak malowniczo zabrnąć! — Gorzej, gdy nagle lodem ściśnie!😮

    Pro-fanie, zatem czekamy na ekspertyzy z Australian Open… np jak by to było dostać najszybszą piłką dzisiejszego dnia? (Poland’s Jerzy Janowicz 228km/h – podaje portal tenisowy BBC)😀

    TesTequ, inwestycję w autografy trzeba oczywiście obudować… Np cyklem wywiadów (kolejne piękne i waleczne tenisistki ruszają (bezstresowo) do szturmu na kuchnię i kubki smakowe TesTeqa), wyjść na rynek w jedynie słusznym momencie (zob. np. listy Micka Jaggera do różnych pań swawolnych… sześciocyfrowe wartości ponoć osiągają)… a i self-sprokurowany skandalik nie zawadzi… No, nie będę pszesz uczyć wyjadacza abecadła biznesowego!😉 😀

    Jankoro, tak, wywiad Kota znacząco inny wydźwięk ma, niż to, co poszło w lud…😦
    A zima? Hmmm, chwilowo mam fazę na tęsknotę do wiosny😉 Ale to przejdzie🙄

    PAKu & TesTequ, od Radia Maryja, które nie zaprasza niewygodnych opcji politycznych TOK jest nieco lepszy, bo twierdzi, iż usiłuje, ale oni nie chcom chcieć…😕

  53. basia Says:

    PS, pendant do naszej rozmowy o poziomie damskiego tenisa:
    od kilku dni na BBC wisi tekścik http://www.bbc.co.uk/sport/0/tennis/21002725 , w którym Martina Hingis uparcie powtarza, iż dzisiejszy tenis jest ‚more physical’, niż w jej czasach. Co nie znaczy ‚równy’, ‚techniczny’, etc, — lecz jednak jest pewnym kontrapunktem dla elkuberacji ‚naszego’ eksperta…

    A, i jeszcze czytam jak Venus mówi ‚a win is a win’ – nic dodać, nic ująć…🙂

  54. TesTeq Says:

    Nie sądzę, żeby podstawą twierdzeń Martiny Hingis był styl Agnieszki Radwańskiej, która raczej jest wyjątkiem w dzisiejszym tenisie.

  55. basia Says:

    Naturalnie że nie sądzę🙂 — chodzi o to, że grywa z ‚atletycznymi’ a nawet czasem udaje się jej więcej ugrać, niż innym atletycznym — np. z Sereną na Wimbledonie-Wimbledonie (por. występ przeciwko tejże Serenie (na Wimbledonie-Olimpiadzie) niejakiej M. Sharapowej, jednej z trzech „wielkich”, bądź co bądź).

    Ale ekspert fotelowy – zamiast wynosić pod niebiosa styl AR i podkreślać, że, mimo swych warunków fizycznych*, wypracowała sobie niszę na samych szczytach – woli zdewaluować sprawę aroganckim uogólnieniem, jaki to niski jest obecnie poziom damskiego tenisa!😮 … Ignorancja+małostkowość – odwieczny debel arcypolski!😦

    _______
    *jakżeż inspirujące dla setek respirujących codziennie aspirantów i aspirantek!😀

  56. Nixon player gold Says:

    Nixon player gold…

    […]Brniemy? – … « przelotnie-pobieżnie-przejściowo[…]…

  57. pak4 Says:

    No przepraszam, damski tenis jest obecnie na poziomie 31 metrów nad poziomem morza. Zresztą męski też😛 Jak na tenis to wcale dużo😀

  58. Jankora Says:

    Pak, a dlaczego akurat tyle?

  59. pak4 Says:

    Tyle Wikipedia podaje dla Melbourne*. Wśród wielkiego szlema to i tak jeden z wyższych poziomów😛


    *) Zdaję sobie sprawę, że to pomiar błędny, bo Melbourne Park znajduje się tuż nad brzegiem rzeki, a więc nisko nad poziomem morza… Ale to sprawdziłem dopiero po wcześniejszej notce…😳

  60. Jankora Says:

    Aha.

    To, skoro trzeba podnosić poziom, zróbmy turniej tenisowy w Białce Tatrzańskiej!-🙂

  61. basia Says:

    a gdyby tak na Hali Gąsienicowej?💡 — byłaby wykorzystywana zima-lato…🙄

  62. TesTeq Says:

    Gąsienicowa mogłaby wystąpić w deblu z Goryczkową!

  63. basia Says:

    Być może mogłaby. K. Burnetko w ostatnią sobotę napisał:
    Być może w najbliższych dniach będzie można otworzyć również wyciąg na Goryczkowej (a warto przypomnieć, że w minionych latach zdarzały się sezony, że nie działał on ani godziny!).

    …i przyznam, że nawet się nie pofatyguję sprawdzić, czy istotnie ruszyły. Bo bez Kasprowego można się doskonale obyć:
    1. Dla początkujących lub się-rozjeżdżających, lub relaksowiczów (jak ostatnio B*) Białka (dziś przez tegoż Burnetkę okrutnie i chyba niesprawiedliwie spostponowana… – co? bonusów dziennikarzom i ich blogom nie dają? :twisted:)
    2. Solidny trening przedalpejski – Chopok i okolice: stacja reklamuje się u nas b. intensywnie od jesieni jako Alpy o dwie godziny drogi; Najmłodszy (był w weekend) mówi, że rzeczywiście… dobry doskok i robiący wrażenie ośrodek (ha, taki był już 20 lat temu!)… kamole też wciąż sterczą tu i ówdzie, zwłaszcza jak się aspiruje do free-ride’u to się deseczkę porysuje… ceny momentami więcej niż alpejskie (np. dzienny karnet – 35 euro)…
    3. ..A potem Alpy — kto raz zakosztował, PrezEdenta nie posłucha, o nie…

    _______
    *wszystkie moje ambicje wyczynowe zaspokajam latem?… hmmmm…🙂

  64. nietoperek Says:

    helikopter w ogniu
    widzieli

    to nie zarty

  65. basia Says:

    widzieli…
    nb, to są – od 20 lat – ich ulubione nadrzeczne okolice spacerowe…
    https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/StPatrickSParadeLondon2012?noredirect=1#5722656725922287842

  66. TesTeq Says:

    Okolice spacerowe helikopterów? W głowach się poprzewracało! Chociaż w Las Vegas rzeczywiście są okolice, gdzie helikoptery wędrują stadami…

  67. basia Says:

    Helikopterów też (Battersea Helipad nieopodal)… a bezpośrednio powyżej wędrują nieprzerwanymi stadami większe maszyny – na Heathrow wędrują…

    ***********

    Nb,
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2263632/Flaming-hot-metal-rained-people-ran-lives-screaming-fear-The-moment-seconds-terror-descended-London.html

    http://www.independent.co.uk/news/uk/home-news/shuttling-film-stars-and-politicians-across-london-pete-barnes-was-one-of-britains-most-experienced-helicopter-aviators-8453948.html

    http://www.standard.co.uk/news/london/helicopter-crash-in-london-two-killed-15-injured-in-scenes-of-panic-blazing-debris-and-absolute-madness-8453239.html
    a zwłaszcza
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2263615/Vauxhall-helicopter-crash-Lucky-Richard-Moule-Nicki-Biagioni-overslept-missed-death-minutes.html

  68. TesTeq Says:

    Co tam będziemy cytować Angoli.

    Siedzę sobie w Warszawie przed komputerem, a tu nagle huk straszliwy, płomienie i dym widoczny na kierunku Londyn. Ufff… Kamień z serca, że akurat tego dnia nie przyszło mi do głowy polecieć do stolicy Wielkiej Brytanii, żeby powłóczyć się po ulubionych nadrzecznych okolicach spacerowych…

    Kolejny raz cudem ocalałem, a nieszczęście było tak blisko!😀

  69. basia Says:

    W styczniu można się ocalać spokojnie i codziennie😀 — nawet w Londku zima.

    Ale tak za dwa miesiące…
    u nas burość, psie kupy i długo-marcowy blues
    a tam
    parki… wszystkie, ogromne – całe w żonkilach, prymulkach, etc
    na ulicach powiew najnowszych perfum
    w oknach wystaw nowe wzornictwo i ciuchy, które u nas pokażą się za 5 lat… albo wcale…
    …i cieplej… cieplej… świetliściej (po części przez te wypolerowane klamki mosiężne…🙄 )

  70. basia Says:

    Skoro już o nagłych zdarzeniach z udziałem ognia – właśnie czytam na portalu Beskid Niski, że był groźny pożar drewnianego kościoła w Ptaszkowej k. Grybowa… Na szczęście spaliła się częściowo „tylko” boczna ściana i nieduży fragment bocznych malowideł…

    http://www.beskidniski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1504

    Miałam ten obiekt na radarach w 2011; nie zdążyłam i przeniosłam na 2012 (stosunkowo blisko – ‚doskoczy się’ w dowolnym momencie – myśli człowiek)… no i tak to zeszło…

    A, dużo wskazuje na podpalenie…

  71. gradus Says:

    😦
    Zaskakująco dużo tych pożarów dzieje się w zimie, wręcz podczas opadów śniegu.😦

  72. zawada Says:

    Coś jest na rzeczy, z tym Gospodyniowym kocykiem:
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2263837/UK-weather-Snow-forecast-UK-motorists-told-travel-avoid-it.html
    „nearly all Britain will be blanketed tomorrow”

    Wypada wyrazić nadzieję, że kocyk bialusieńki i cieplusieńki. (Jak mawiają gdzieniegdzie na Podtatrzu. ;-))

  73. basia Says:

    Gradusie, kojarzę, rzeczywiście, co najmniej jeden zimowy pożar drewnianej świątyni – w Krakowie, na Woli Justowskiej. Stało się to podczas kwietniowego ataku zimy (2002)…

    Zawado, wypada pozdrowić bialusieńkie Podtatrze i życzyć cieplutkości… Brytyjczykom też, rzecz jasna, co im będziemy żałować! 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: