Szczęście przychodzi inaczej

4 grudnia: podczas porannej pogawędki ze starszym z Braci prawie zgadzamy się na frustracyjkę małą – życia nie starczy na oczekiwania na autostrady, a zwłaszcza tę jedną, najważniejszą!
– Wiesz coś, kiedy ją wreszcie otworzą?
– Nie, przestało mnie to interesować (miała być wszak gotowa dobrze przed Euro, potem we wrześniu, a skoro i na Wszystkich Świętych nie – szkoda fatygi na sprawdzanie-klikanie).

Po dwóch kwadransach już wiem – znaczy Młodszy wie a nawet przejechał był. Do samego Tarnowa. Co prawda zjazdów nie ma, gdzie być powinny, roboty trwają, ale jazda jednym pasem i tak pozwala (przy suchej nawierzchni, etc.) nie schodzić wiele poniżej 90km/h.

I tak to czekaliśmy długo, dzielnie, żarliwie… A otrzymaliśmy – niespektakularnie, bez fanfar, ścichapęk, mocno na raty*, gdy już nam przestało zależeć nawet na wyobrażaniu sobie tego raju (bajeczki roiły się najlepiej podczas stania w korkach przed Wieliczką, w Moszczenicy, Łapczycy, przed rondkiem w Brzesku… albo kombinowania w skrajnej frustracji zwariowanych objazdów – po ciemku, ślisku, stromych górkach, wąskimi asfalcikami, czasem poobsuwanymi z górskich zboczy.

Szczęście zakradło się niepostrzeżenie, niespodziankowo, poprzez spóźnienie a następnie rzekome zwcześnienie spóźnienia owego (taki feler można sprytnie wygrać PRowo…)
Może nawet spadło na nasze spore zniechęcenie, częściową niegotowość (przejściową… trwalszą…) do łakomego i delektacyjnego skonsumowania go.

Jeśli przyjmiemy autostradę jako (bardzo już wyświechtaną, ale wciąż przemawiającą do wyobraźni) metaforę wygodnych i fortunnych bezpośredniości – w konsekwencji doskoczymy szybko do łatwych eskapizmów, gdy od powinności i problemów zwiewamy ku ukojeniu i bezpieczeństwu relaksu, egzotyki… albo krajobrazów i miejsc sakramentalnych czy fundamentalnych, scen tryumfów naszych (pozornych i domniemanych też)… ale i powinności wobec dziedzictwa czy przeznaczenia doskoczymy… tudzież bezsensu cywilizacji jako takiej – wciąż przyspieszającej, ganiającej coraz bardziej w piętkę i wokół własnego ogona, gdy gładkie nawierzchnie, tani a nawet prywatny transport powietrzny, światłowody, etc. są wątpliwą wyręką w sytuacji braku umiejętności i woli pielęgnowania relacji osobistych z Osobą (mniemana tautologia zamierzona!;/)

A szczęście przyszło pieszo, już łąki nim się cieszą i stoją całe w kwiatach na pożegnanie lata ;p — Akurat za opóźnienia w budowie dróg szybkiego ruchu (ani za mało-efektowny współczynnik szczęśliwości i harmonii ogólnej) pana Lato obwiniać nie zamierzamy… do kwietnia.

_____________
*”jak trzeba” będzie w marcu, może kwietniu, może

Odpowiedzi: 44 to “Szczęście przychodzi inaczej”

  1. nietoperek Says:

    lato w zimie
    o szczesciu 13 grudnia

    hm

  2. basia Says:

    Podejrzewa Szanowny jakoweś eskapizmy? Riplejsmenty?…😀

    Nb, o wejściu do osiemnastokilometrowego* przedsionka raju pisałam aż ponad 3 lata temu… https://basiaacappella.wordpress.com/2009/11/09/malo-polskie-drogi-bardzo-polskie-drogi-i-przyspieszenia/ — strach pomyśleć: przedwczoraj, a 3 lata temu… — czas pędzi z szybkością znacznie-ponad-autostradową!😕

    _______
    *mówili, że 22 km (Kraków – Szarów) – lecz ja zawsze jakoś wymierzałam 18…

  3. Joszko Says:

    Brzechwa? Wypaczony?
    Prowokacja!😉

    Gratuluję autostrady. Do siebie się nie doczekam.🙂

  4. Joszko Says:

    „Podoba” mi się” bajeczka z Podkarpacia podlinkowana przez Basię: mogliby otworzyć, lecz GDDKiA „się nie śpieszy” bo „nie ma politycznego ciśnienia” a utrzymanie kosztuje.
    http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,12960010,Autostrada_gotowa__ale_jezdzic_nie_mozna__Dlaczego_.html

    Pytam – a kiedy już na dobre otworzą i utrzymanie też będzie kosztować, to co, będą zamykać na zimę?🙂
    I jeszcze pytam, czy ten nieużywany gładki asfalt się zimą nie zniszczy? Może go chociaż przykryć kocykiem? Pożyczę. 😉

  5. pak4 Says:

    Spieszmy się jeździć autostradami,
    tak szybko stają się płatne…

    Coś mnie ugryzło😉 a to raczej wspomnienie łapczywego wykradania kilometrów autostradowych Drogom Krajowym przed rokiem, gdy to nieudolny zarządca nie potrafił na czas wprowadzić poboru opłat😉😀

    A autostrady gratuluj!!!

    @Basia:
    Z 18 da się zawsze zrobić 22 jadąc wężykiem😉

  6. TesTeq Says:

    @Joszko: Zawsze można szukać dziury w całym. Znacznie trudniej jest się po prostu ucieszyć i poczuć wdzięczność.

    Wszystkiego najlepszego w Dniu Księgarza!

    (http://biz.blox.pl/2012/12/Dzien-Ksiegarza.html)

  7. Pol-Szwed Says:

    Dzis skojarzenia i powody do swietowania moga byc tylko takie! –
    http://www.swedenabroad.com/pl-PL/Embassies/Warsaw/O-Szwecji/Szwedzkie-obyczaje-witeczne/wito-ucji/

    Ksiegarzom, uzytkownikom autostrad i innym – gratuluje.
    Pozdrawiam!
    Szwed z polskim sercem:)

  8. pak4 Says:

    Pozostaje mi tylko życzyć Malcie, by się cieszyła swą republiką!🙂
    Oraz 100 lat Otylii Jędrzejczak🙂

  9. Tom Says:

    Widzisz, to są właśnie klimaty ‚lost in translation’.

    Kolo zza sąsiedniego biurka pyta co czytam.
    Mówię, że laska pisze o kilku kilometrach hajłeja, który miał być oddany 5 lat temu a mógł być – 15.
    On najpierw robi wielkie oczy: kilka znaczy 200 czy 500 – pyta. Bo wie, że Polska to bardzo mały kraj.
    A potem tłumacz takiemu Basiowe ambiwalencje.😈 Spasował żem i poszliśmy na pizze.🙂

  10. basia Says:

    Może się Joszko jednak doczeka (dokończenia modernizacji)… po owej zimowej olimpiadzie, co to o nią niby ma (wolne i zadłużone miasto) Kraków ze Słowacją aplikować…🙄
    Historia podkarpackich udostępnień w istocie ‚smakowita’!😮

    PAKu, akurat ta część A4 z któej Szanowny wykradał łapczywie, nie jest aż taka droga. Popatrz na wschód – 18PLN za 62 km… i znów atrakcyjki-modernizacyjki aż do lipca… za tę samą cenę, taniocha!😀

    TesTequ, „poczuć wdzięczność” za co? – Że autostrada gotowa (oba pasy, nie jeden jak z Bochni do Wierzchosławic) ale nie otwierają na razie bo komuś nie po drodze?…
    Chyba też pożyczę im swój kocyk, aby się ładniej do wiosny przechował ten asfalt – gładki ponoć jak malowanie…😎

    Pol-Szwedzie, Witam Cię serdecznie! 🙂
    Dzięki za przeciekawe info! W moim mieście studenci filologii szwedzkiej znają te klimaty doskonale. I kultywują-upowszechniają. Hasło dnia: Święta Łuca dnia przyrzuca (choć o poranku jeszcze go ubywa… gdyby ktoś miał czas i skupienie potrzebne do zauważenia tego faktu😀

    Tom, dzięki za translację międzykulturową i takąż komunikację (dla dzisiejszych małolatów – przedmiot wykładany na studiach… nie na każdych, niestety!)
    Pizza mała to bardzo pyszna rzecz a Polska to kraj (zaryzykuję tezę) jeszcze troszkę ciekawszy, niż niektóre Basiowe ambiwalencje…😉 😀

  11. TesTeq Says:

    Za co poczuć wdzięczność? Choćby za to, że dostaliśmy ten kolejny dzień i możemy go spożytkować na narzekanie. Bo cieszyć się w Polsce nie wypada…

  12. basia Says:

    Tak ogólnie to wypada, a nawet bardzo —
    — lecz w tym szczególnym przypadku wypada też zauważyć oczywisty nonsens (tam, na Podkarpackim odcinku A4…)
    Może zresztą Joszko zajrzy i się wypowie od siebie, za siebie…😀

  13. nietoperek Says:

    ???

  14. basia Says:

    Wdzięczność? — Mówisz i masz (powody do szczenścia)😎

    http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,13048645,Autostrada_do_Tarnowa___dwa_pasy_jeszcze_w_tym_roku_.html

    Z tego dźwięcznego zwruszenia przekopiuję cały świeżutki tekst, comitam! 😀

    Kierowcy cieszą się już nowo otwartym odcinkiem autostrady A4 z Szarowa do Tarnowa. Na dwóch fragmentach nadal napotykają utrudnienia, ale jest szansa, że jeszcze w tym roku pojadą dwoma pasami między węzłami bocheńskim i brzeskim.
    Na autostradę z Krakowa do Tarnowa kierowcy czekali od lat, więc oddanie do ich dyspozycji 57-kilometrowego odcinka z Szarowa wzbudziło wielką ulgę. Komunikacja między miastami na tej trasie znacznie się poprawiła, mimo że na 25 kilometrach budowa jeszcze trwa.

    Między węzłami Bochnia i Brzesko oraz Brzesko i Wierzchosławice obowiązuje tymczasowa organizacja ruchu, która wzbudziła mieszane uczucia wśród użytkowników drogi. Dyskusję wzbudził przede wszystkim brak oddzielenia pasów w miejscach, gdzie na jednej nitce ruch odbywa się w dwóch kierunkach. W tym rejonie obowiązują ograniczenia do 90, 70 i 50 km/godz. i można wyprzedzać.

    Znaki i słupki

    „Jestem zszokowany, że na wspomnianym odcinku nie postawiono znaku zakaz wyprzedzania i pomiędzy nitkami nie postawiono tzw. sierżantów – separatorów. Kierowcy wyprzedzają na trzeciego, mogą doprowadzić do tragedii – w porównaniu z DK4 nie ma pobocza, a kierowcy rozwijają znacznie wyższą prędkość, niż pozwalają na to znaki” – pisze jeden z naszych czytelników. Na forum Skyscrapercity.com internauci porównują: „W tym przypadku dużo bezpieczniej będzie się przemęczyć. Przez pewien czas w zasadzie niemal połowa A2 do Łodzi była zwężona i stały tam słupki, ale z tym da się żyć przez kilka miesięcy” – pisze topjes. Na naszym forum czytelnicy nie pozostawiają natomiast suchej nitki na zwolennikach separatorów: „Bardzo dobrze, że nie ma sierżantów! Wystarczy jeden zawalidroga i będzie jazda 50 km/godz. przez 27 km” – przekonuje Leon.

    O rozstrzygnięcie poprosiliśmy organizatora ruchu i policję. Dariusz Góra, dyrektor generalny firmy TM Via odpowiedzialnej za oznakowanie, przekonuje, że wprowadzone na tym odcinku A4 rozwiązania są powszechnie stosowane. – Tylko w okolicy Krakowa to na przykład drogi krajowe nr 4, 7, 52, 79 czy 94 – wylicza. – O ruchu dwukierunkowym kierowcy są informowani tablicami umieszczonymi przed każdym takim odcinkiem oraz po każdym wyjeździe z budowy – dodaje.

    Wszystko zależy od pogody

    Janusz Nowobilski z małopolskiej drogówki twierdzi, że bieżące oznakowanie zapewnia bezpieczeństwo i przekonuje, że policjanci codziennie obserwują ruch na autostradzie. – Na razie nie trzeba rozdzielać pasów ruchu, nie było żadnych niebezpiecznych zdarzeń. Jedynym problemem są tiry, które mkną tym odcinkiem, choć obowiązuje ograniczenie tonażu – mówi i apeluje o stosowanie się do ograniczeń prędkości. – Na trasie funkcjonują wjazdy na budowę, między którymi poruszają się pojazdy budowy, dlatego ograniczenia są niezbędne. Na bezpieczeństwo przejazdu wpływ mają jednak głównie sami kierowcy – zauważa Góra.

    Być może już niedługo uda się otworzyć drugą nitkę między Bochnią a Brzeskiem i upłynnić ruch. Wszystko zależy od pogody. – Asfalt został już położony, ale nie ma poziomego oznakowania. Jeśli przez kilka dni będzie się utrzymywać dodatnia temperatura i nie będzie opadów, to jest szansa na ukończenie robót drogowych jeszcze w tym roku – informuje Iwona Mikrut, rzeczniczka krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Pierwszą zmianę tymczasowej organizacji ruchu przewidujemy prawdopodobnie jeszcze w tym roku, jeżeli prace się zakończą – usłyszeliśmy także od dyrektora TM Via.

  15. Asia Says:

    „nie postawiono tzw. sierżantów”

    Co to takiego? Dawne pachołki?😮

  16. pak4 Says:

    Basia:
    Ja patrzę sprawiedliwie, po równo na wschód (w pracy) i na zachód (w domu — tak ustawiony komputer i laptop, nic nie poradzę, że północ i południe są dyskryminowane…). I zauważam, że drożej-taniej, to jednak słabsze przeciwstawienie niż płatnie-darmo😉

  17. basia Says:

    Asiu, wujcio Gugiel dobra rada http://www.giera.pl/1009/8/oznakowanie-robot-drogowych (strona 8, na dole) — moja wiedza o oznakowaniu robót drogowych poszerzyła się znakomicie… Może powinni tego uczyć podczas kursów na prawo jazdy?… Jako zachwycona, lecz czasem i nieco onieśmielona autostopowiczka po Europie, chwilami „nie wyobrażałam sobie”, jak można się połapać, kierując pojazdem w gęstwinach i labiryntach remontowych; teraz (znacznie mniej onieśmielona) też bywa, że postępuję raczej intuicyjnie, niż „wiedzowo” (a wcześnie rano nie zawsze można polegać na „holowniku” jadącym przed tobą) — zatem stronka jak znalazł!
    …I to nazewnictwo!!! 😀

    PAKu, patrząc sprawiedliwie, do Szarowa jeżdżę lub mogę jeździć (te 18 albo 22km) za darmo już 37 miesięcy. Czasem mam fanaberię wracać „starą czwórką” – pustą „tam”* przeraźliwie w porównaniu z tym, co było :)… I może jeszcze chwilkę tak pojeżdżę, zanim zainstalują i przetestują co nieuchronne…😦 A potem będzie tak i owak: czasem za darmo, wolniej i zatrzymując się na światłach, czasem z „uiszczaniem”…😀

    __________
    *Targowisko-Wieliczka

  18. TesTeq Says:

    W ramach rewanżu – narzekanie:

    Czy wiesz, że budowę warszawskiej obwodnicy ekspresowej zablokowała strzebla błotna?

  19. mru Says:

    kupiłbym sobie sierżanta albo dwóch, a tam nie piszą, po czemu.😦

    kota w worku nie będę, nie mówiąc o dwóch kotach, boby się pogryźli.😈

  20. mru Says:

    gospo robi wrażenie w tym wpisie, jakby korzystała z dróg głównie dla przyjemności.😛
    a dla ludzi to jest jedno z najważniejszych narzędzi pracy. krwio-obieg jak kto woli.🙂

  21. TesTeq Says:

    mru pisze:
    gospo robi wrażenie w tym wpisie, jakby korzystała z dróg głównie dla przyjemności.
    a dla ludzi to jest jedno z najważniejszych narzędzi pracy.

    Jak długo jeszcze? Niebawem wszyscy za wyjątkiem drogowców będą telepracować (jeździć wirtualnymi drogami)…

  22. basia Says:

    TesTequ, kochamy wszystkie stworzenia duże i małe, nieprawdaż? 😉 😀
    A co do tele – gdy nas zjadaczy chleba elektronika w anioły przerobi (ze szczętem) — wówczas prawdopodobnie drogi opustoszeją trochę…😀

    Mru, dziś już nie ‚dla pracy versus dla przyjemności’ — jest za to pkb i aktywność: zrównoważona, rozwijająca osobowość oraz społeczeństwa i ‚regiony’ (bo nie wszyscy lubią opisywanie świata za pomocą pkb, i ja się z nimi zgadzam…)😐
    Dwa koty w worku plus Mru (poza workiem, jak domniemywam) — nnno, fffaktttycznieee…😛 😀

  23. mru Says:

    tak, czuję się powalony.😆
    pardon – szczęśliwy inaczej😈

  24. basia Says:

    Bardziej stylowo byłoby „Mru czuje się powalony” — I beg your pardon… ;p

  25. TesTeq Says:

    Duże zwierzęta zżerają mniejsze. Za to je kochamy!

  26. basia Says:

    Te mniejsze czy te większe? 🙂

  27. pak4 Says:

    Jedne i drugie😉

  28. mru Says:

    kupuje ten styl:
    mru by się chętnie poczuł powalony❗
    💡

  29. basia Says:

    PAKu, właśnie sobie uświadomiłam, że książeczka Herriot Country. The Best of Britain Heritage Series zalega na mojej półce już od 14 lat (prezencik bożonarodzeniowy po pierwszym kontakcie z Yorkshire) — i wciąż jeszcze nie powędrowałam po śladach jej, czyli słynnego weterynarza…😀

    Mru, tak tak, psze kupować, sie nie targować – po Nowym Roku będzie drożej i w mniejszych porcjach 😀

  30. TesTeq Says:

    Po Nowym Roku będzie drożej i w mniejszych porcjach? To klienci pójdą do konkurencji!

  31. nietoperek Says:

    which un d’ya lika betta
    this un

  32. nietoperek Says:

    o this un

  33. basia Says:

    Czy klienci pójdą? — Zawsze chodzą gdy jest po co😀

    Która z partnerek Micka lepsza? — Hmmm najlepszy jest on sam! Już nie mogę się doczekać jak będzie wykonywał te swe energetyczne rutyny taneczne za 20 lat (dziewięćdziesięciolatkiem wówczas będąc :))
    Poza tym Lady Gaga ma niesłychaną fantazję do scenicznego emploi swego (pozascenicznego też)… a tamta druga pani chyba nieco lepiej śpiewa… — słowem trudna rada😀

    A propos różnych mamb(ów) nr 5 (i więcej) — podobno Prezes też chce mieć i rozgrywać (w mediach publicznych)
    A little bit of Monica in my life,
    A little bit of Erica by my side.
    A little bit of Rita’s all I need,
    A little bit of Tina’s all I see.
    , etc.

    …Tyle szczęść, ilu szczęśliwców. Co najmniej…
    😎

  34. basia Says:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13069152,Warszawa_pod_sniegiem___Warunki_drogowe_sa_trudne_.html#BoxSlotIIMT#BoxWiadTxt

    „Polska zasypana śniegiem” – wieści tytuł (choć już w linku jest „Warszawa pod śniegiem” – bardziej adekwatnie ;))… za oknem zaś jest… coraz mniej tego szaro-czarnego, co spadło ileś tam dni a może i tygodni temu — słowem szaro buro i ponuro + dwa stopnie C…🙄

  35. nietoperek Says:

    w nocy im napadało… 10 cm😆
    😆

  36. TesTeq Says:

    Potwierdzam. W Polsce napadało 10 cm. Jest pięknie i biało.

    A w Krakowie? No cóż – Gospodyni pisze, że jak zwykle!👿

  37. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Nie wiedziałem, że Gorzelikowi się udało i już jesteśmy autonomią😛 Z Tuskiem nie wynegocjował, za to z panią Aurą mu się udało😀 I że pani Aura nawet nam Kraków przyłączyła😉😀

    PS.
    Sytuacja za oknem wygląda wczesnowiosennie: brązowo-zielono, niemal bez bieli.

  38. basia Says:

    Widzę też, że uprzątnięcie owych 10 cm z dróg zajmie in (zajęło?) 4 godziny – to dopiero muszą być wysokie standardy zimowego utrzymania… w tej stolicy… Nie do utrzymania gdzie indziej, i nie tylko w górach…😀

    I że niby co – Miasto Kraków Wolne „jak zwykle👿 ” i na dobitkę przyłączone do Śląska?😮 —

    — O💡 to niech choć wolne i zakorkowane* zaaplikuje o dotację-(re)kompensację:
    …Wydało na dekoracje świąteczne niecałe 200K — w zeszłym roku ponad 900K (tak to jest musieć drastycznie zreformować popuszczanie pasa! :twisted:)… zaczem aplikujemy pokornie żeby jakieś kuszyn… choinka w Najgłówniejszym taka mała, aż łezki się sopelkują (choć Pani Aura taka, jak powiedziano)…😥 — więc żeby chociaż sylwester nam minął super-wystrzałowo… :bang: …jak się już ten cały świat skończy i od nowa zacznie…😎
    _____________
    *lokalne radio zapowiada właśnie, że da „kojące” wiadomości drogowe… a potem przez minutę wylicza (tempem pepeszy) rejony gdzie są korki…😀

  39. pak4 Says:

    @Basia:
    O przyłączeniu do Śląska to ja tylko wnioskuje z notek o ‚zasypaniu całej Polski’… Bo przecież, jak dotąd zasypywanie szło kiepsko i nikogo do niczego nie przyłączyło… A tu Pani Aura w akcji i :bang: …

    PS.
    Może dlatego, że pepesza to góra 1000 strzałów na minutę (i to w teorii tylko), a taki M134 dochodzi do 6000😛

  40. basia Says:

    Hi, hi, Macierz apeluje, wierne syny Macierzy wykonują… – tomisie podoba!🙄

    Tu na razie nic nie zasypało ani nawet nie dosypało na tyle, żeby było pięknie i biało jak u Maestra. Choć w nocy miało… (wieszczyli spece od Pani Aury)…😀

    Nb, co do adremu – wczoraj (pepeszowcy) mówili, że oddanie obu kierunków odcinka Bochnia-Brzesko możliwe nawet przed świątami – trzeba tylko 2 (dwóch) dni suchej nawierzchni, aby pasy zmalować… Pani Auro, daj dwa dni suchego (i trzeci na dosuszenie), pliiiiizzz😀

  41. TesTeq Says:

    Pasy? Wszak je skryje błoto!
    Niech postawią radarfoto!
    Przekroczenia niech uwieczni
    Wtedy cali i bezpieczni
    Będziem w święta i wesela –
    Skończy szaleć A Cappella;
    Zacznie się przemieszczać w chórze –
    Trochę wolniej, trochę dłużej…

  42. basia Says:

    Wolniej już było😛

    Teraz to możemy nawet przemianować Wolne Miasto Kraków na Szybkie Miasto Kraków… zwłaszcza możemy ci, co po nim chodzimy pieszo – nie stojąc przez to w korkach…😀

    (I obwodnice mamy… prawie — wczoraj pepeszowcy – ci sami – mówili, że nawet na brakującą część S7 (pn-wsch) jest już wszystko oprócz pieniędzy…🙄

    …A znów taki Nowy Sącz to ma super-fajnie — obwodnica północna (pn-wsch) robiona przez miasto czyli prezydenta (PiS) ma zaklepane warunki środowiskowe (mieszkańcy… może i zwierzątka :roll:) ale nima piniędzy… Zaś obwodnica zachodnia, realizowana przez województwo czyli PO ma piniądze (no, śmiałaby nie mieć :twisted:) ale nie ma pełnej zgody ‚terenu’… Obie, zwł. ta północna b.b.b potrzebne i opóźnione o kilka pięciolatek… Ratusz mówi, żeby wojewoda przesunął kasę ale tamten – no way… Przejeżdżałam przez wąskie gardła NS – np. w pogodne poniedziałkowe popołudnie 23 lipca ’12… nnnno, przynajmniej można dokumentnie popodziwiać urodę i ostatnie skokowe pięknienie i nowocześnienie jego… :cool:)

  43. wolny Says:

    Wolne miasta sprzyjają wolnomyślicielstwu.
    Szybkie – szybkomyślicielstwu.
    Czy na odwrót?

    Basiu, Basiu, Baś – pozdrawiam z zakorkowanego Budapesztu.:)

  44. basia Says:

    Voila – w dom wracam, radio lokalne nastrajam – i od razu w nastrój euforyczny się wkręcam: drogowcy pasy malują, na piątek mi kompletną autostradę (Bo-Brze) obiecują… — pojadę później nieco, lecz piątek tuż po końcu świata albo nawet w trakcie* – to brzmi nieźle, nesepa?… 😀

    Wolny, witam Cię serdecznie! 🙂
    I dziękuję za pozdrowienia!🙂

    Co do wolno- i szybkomyślicielstwa – wszystko zależy od bazy: masz ją zapewnioną to sobie możesz nadbudowę dowolnie realizować (towarzysze Marks, Lenin i ich pobyty w Londku (Zdr.) są tu znamienną ilustracją)… Lecz gdy musisz sobie w jakimś momencie twej historii osobniczej ową bazę zapewnić — wówczas tak się rozpędzisz, wkręcisz na obroty, że potem już nie tylko szybkomyślicielstwo, ale i przyzwoicie szybkie działanie… ci nieuchronnie pisane😉 😀

    _______
    *a na Jóżefińskiej (gdzie nb jest pewna znacząca szkoła muzyczna) zmalowano właśnie (i odsłonięto przed minutami) Mural Na Koniec Świata – inspirowany oryginalną inskrypcją Majów „w temacie” – http://www.radiokrakow.pl/www/index.nsf/ID/MJAK-92UJ44 …lecz to jest malarstwo znaków pionowych a nie poziomych – zatem nieco łatwiejsze do skompletowania w warunkach malarsko-ekstremalnych😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: