Są formy bardziej pojemne

pierkwadrat

A co, jeśli treść podzielisz przez dwa a potem włożysz do formy pierwotnej… albo większej… albo mniejszej — rozsądzą państwo w miejscu, które samo jest tęsknotą nieustającą (choć wirtualną) do formy jeszcze bardziej pojemnej. Powierzchniowo, a może i trójwymiarowo… ;]

Odpowiedzi: 32 to “Są formy bardziej pojemne”

  1. mru Says:

    zanim włożysz do formy pierwotnej to trzeba przemnożyć.
    jednak.
    albo mocno ubić pianę.
    bo inaczej będzie klapnięte jak uszko misia uszatka.
    a z misiami to wiadomo jak to bywa – horyzontalnie.😦 😛

  2. pak4 Says:

    Trzeba mieć wielu odbiorców treści, bo inaczej żołądek, czy inny organ, także przyjmie formę bardziej pojemną*,

    *) Kochany Święty Mikołaju,
    proszę Cię, by w przyszłym roku zapisy na koncie stały się bardziej pojemne, a formy mniej; tylko proszę, uważa i się nie pomyl, jak w tym roku**…

    **) Przeczytałem i dostosowałem do formy.

  3. TesTeq Says:

    Dla dobrej formy
    Spacer wieczorny!

  4. pro-fan Says:

    @Basia
    @temat
    jutro upiekę takie ciastko! serio!🙂

  5. nietoperek Says:

    i co z tym fi w koncu
    albo pi
    albo co

    bo mnie sie liczyc nie chce

  6. basia Says:

    Mru, a z misiami to najczęściej „oczko się temu misiu”… — i dlatego nie widzi, że przepołowiona treść jest w sam raz – nadal!😛
    Pianę trzeba zawsze bić gorliwie; takie czasy😕 😀

    PAKu, gdyby nie było częstych odbiorców treści, wówczas nie byłoby sensu napełniania formy/forem… Tą delikatną aluzją zwróciłam uwagę SzPana i wszystkich SzPaństwa, że od lat sześćdziesiątych (najpóźniej) teoria literatury i sztuki odradza stanowczo podział na treść i formę — nie ma czegoś takiego, bo to (ten podział) niewiele nam kiedykolwiek objaśniał — jest tylko sens, skonstruowany w złożony sposób sens…😀

    TesTequ, ja będę miała za kilka kwadransów półgodzinny spacer poranny – śpiewamy dziś już o 10, zatem spotkanie 9:15😯 – wyjść trzeba kwadrans przed… Kusi podjechanie, lecz za często ostatnio ulegałam takiej pokusie… Poza tym piękno poranne… i rozgrzewanie samochodu, które też przecież zabiera czas… — pójdę dzielnie-niedzielnie 😀 [około minus piętnaście, jak wczoraj]

    Pro-fanie, jak serio to serio!😀 Pół-żartem proszę donieść jak wyszło a nawet zdokumentować i donieść dokumenty. Gdyby to nie wyglądało na oczywiste – bazę czyli kruchy spód zagniatamy z żółtkami id tych białek, co na bezę idą😎

    Nietoperku, nie będzie łatwo, niestety!😛 Leniuszkowi, który nie odrobił poprzedniej pracy domowej, zadamy dodatkowo do policzenia obwody – boć tu są brzegi dwóch krążków, zawinięte w górę powiedzmy na około 2 cm, tam zaś zawinięcie po obwodzie prostokąta. Fakt, że nad okrągłą powierzchnią brzeg zawija się nieco „falbankowo” (i konsekwencje dla pola tak wywałkowanego ciasta) pozwalamy łaskawie zaniedbać… bo gdyby przyszło do całek, nie jesteśmy stuprocentowo pewni, czy potrafilibyśmy sprawdzić poprawność uczniowskich obliczeń😛😀

  7. jk rowling Says:

    It’s awesome for me to have a web site, which is helpful in favor of my know-how. thanks admin

  8. basia Says:

    …O 11:14 termometr umieszczony na DH Jubilat wskazywał wciąż -15C… — a przecież to tuż nad Wisłą woda powinna oddawać ciepło czyli ogrzewać okolicę… tak uczyli (chyba :roll) w tej szkole i klasie scjencjalnej, cośmy to wciąż, etc. … 😉 😀

    Cieplutkości dla Wszystkich znad rosołku przewspaniałego!😀 😀 😀

    P.S. Pro-fan powinien już powoli wstawać… może nawet zaczynać nagrzewanie piekarnika…😎 💡

  9. pro-fan Says:

    @basia
    otwiera właśnie pierwsze oko.😉

  10. basia Says:

    …oczekiwanie narasta…😉

  11. zawada Says:

    OTT:
    W Krakowie kończy się 10. Krakowski Festiwal Górski. Był ktoś?🙂

  12. TesTeq Says:

    @basia: Poranne rozgrzewanie samochodu… Czasami marzyło mi się, że jestem samochodem. Teraz już wiem, dlaczego!

  13. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Że jak nas leją, to tylko paliwo?😉

    PS.
    No dobrze, wiem, że nie chodzi o szronienie od środka w mroźne dni, ale kontakty z miłymi pasażerami i kierowcami😉

  14. basia Says:

    @Zawada, Krakow Mountain Festival?💡 — tak, słyszeliśmy http://www.youtube.com/watch?v=_2ALOKlEoLI
    …lecz nie doszliśmy😦
    Za to obejrzeliśmy kilka tygodni temu „Krzyk kamienia” Wernera Herzoga… Zdumiewające, że świadomie i w całości po raz pierwszy!!! (Boć powstał w czasach, gdy wszystko co górskie pochłanialiśmy hurtem)😮
    Przy okazji przypominamy:
    http://www.polskieradio.pl/8/478/Artykul/741018,W-holdzie-najwybitniejszemu-prymiscie-Podhala (i podobne)
    oraz (dziś):
    http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,13006794,Urodziny_Redaktora__W_poniedzialek_Turowicz_skonczylby.html

    @ TesTeq, też mi się to czasem śni… ale nie dziś – musiał stać na takim chłodzie, że pewnie mu nawet łezki zamarzły…😮

    @PAK, samochód jako podręczne urządzenie dośnieżające? — mój też to potrafi (tylko czasem, bardzo czasem, lecz potrafi! :|)

  15. Joszko Says:

    Przeczytałem tu i tam.🙂

  16. John Says:

    Witam Gospodynię🙂
    Smakowicie wyglądają te wypieki ‚hand made’
    Jest możliwość podglądu innych?

  17. TesTeq Says:

    Nic nie smakuje tak, jak dobrze zmierzone ciasto!

  18. Tom Says:

    Powiem krótko – mniam!🙂

  19. basia Says:

    Mierzenie, focenie i inne zanęty swoją drogą – lecz the proof of the pudding is in the eating (mawiają anglofoni) — w długawe i chłodnawe wieczory polecam spróbowanie sił w (zbożnym ;)) dziele osładzania życia sobie i innym!
    😀 😀 😀 😀

    A obrazki innych wypieków? — Hmm – jest ich troszkę, porozrzucanych po albumach zdjęciowych. W ‚basia przelotnie’ także są🙂
    Ale nie za dużo.
    Najintensywaniejsza aktywność na tym polu (zob. choćby wspomnienia w tym wpisie) to dla mnie liceum i drugą część studiów (gdy w świeżo odremontowanym akademiku „okazały się” wspaniałe kuchenki z piekarnikami… :roll:)… Zatem dawno — teraz brak czasu i obawa, by się nie przyzwyczaić do tego typu żywności są barierą; i dobrze, bo bez słodyczy można znakomicie funkcjonować przez tygodnie i miesiące, zwłaszcza latem🙂

  20. pak4 Says:

    @Basia:
    Bo potrzebna jest temperatura wyraźnie ujemna, oraz czas do nagrzania wnętrza. A to, szczęśliwie, nie jest u nas normą.
    (Którego to ciepła życzę!)

    @TesTeq:
    Dopiero teraz kojarzę, że mogłeś to mieć na myśli:

  21. basia Says:

    Hmmm — mi radość sprawi nawet żółta wyścigówka-resorówka*… na dobry początek…🙄 😀

    ______
    *Właśnie pisałam do niemieckiej koleżanki, która od roku jest szczęśliwą ciocią prześlicznych bliźniaków… i przypomniałam sobie, jak monachijscy rodzice często podkreślali, żeby (jeśli już) obdarowywać chłopców też lalkami i wózkami a dziewczynki – pojazdami wszelakimi… no, a ja nigdy nie dostałam samochodzika…😥 😉

  22. John Says:

    Same smakowitości jak widzę🙂 dlaczego nie smakuję ? 😦

  23. basia Says:

    Może brak jakiejś aplikacji?… Wtyczki?…
    Np Owczarek potrafi(ł) zjeść pasztet z wszystkich foremek i jeszcze jakoś tak zamanewrować, że natychmiast zapełniały się na nowo…😉 😀

  24. Asia Says:

    W danym przypadku, polemizowałabym z tym ‚natychmiast’. Choć na ogół Owcarek potrafi, wiadomo.🙂

  25. Ja Says:

    Ja będę zadowolony gdy wymyślą przesyłanie zapachów na odległość /generowanie ich/.

  26. can't get no satisfaction Says:

    Jedyne co mnie tak naprawde interesuje sa formy i reformy PRZY-JEMNE!

  27. pak4 Says:

    @Ja:
    Prace już trwają:
    http://www.igi-global.com/book/human-olfactory-displays-interfaces/68198

  28. Ja Says:

    Ja czekam zatem z wytęsknieniem.😉

  29. basia Says:

    Asiu, wiadomo! 😀

    Ja, ja też, pod warunkiem, że będzie opcja wyłączania😀

    Can’t Get No Satisfaction, tylko nie które reformy bywają przyjemne od samego początku…😀
    Witam Cię serdecznie! 🙂

    PAKu, zapytam więc – antycypując następny wpisik – wiesz może, jak długo jeszcze potrwają (te prace)? 😀

  30. pak4 Says:

    @Basiu:
    O sprawie słyszałem już wiele lat temu i widzę, że prace niewiele od tego czasu postąpiły. Do komercjalizacji wyników droga jeszcze daleka — liczę to na dużo ponad dekadę.

  31. can't get no satisfaction Says:

    Zgadza się…:)
    Dzięki za przywitanie.

  32. basia Says:

    PAKu, ha, czyli wciąż pozostaje wyobraźnia i jednokrotnie-zorientowana twórczość własna… (z imperatywem jedności miejsca-czasu-akcji w tle) 🙂

    Can’t Get No Satisfaction, czyli jednak czasami zdarzają się satysfakcyjki małe…🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: