Pierwsze chwile z czasem zimowym 2012

A tylko tydzień temu było… patrz dwa wpisy wstecz… – Pozwolą państwo, że się dziecięco pozdumiewam nad tym faktem ;/

Odpowiedzi: 26 to “Pierwsze chwile z czasem zimowym 2012”

  1. pak4 Says:

    Wpadam właśnie na kolegę, a ten jak nie zacznie:
    — Jak dzisiaj pięknie! Jak dzisiaj pięknie!!!
    No i fakt — ta i poprzednia niedziela mają wspólne piękno i różne prawie wszystko inne ;/

  2. basia Says:

    Uhmmm… Choć mój sąsiad, kierowca zawodowy, pewnie by z tym wspólnym pięknem popolemizował… maleńką troszeńkę…😉 😀

  3. pak4 Says:

    Nawet ów kolega z komentarza wyżej wyznał, że pięęknie jest, tylko chodzi się mniej przyjemnie😉

  4. basia Says:

    jeszcze nie próbowałam chodzić…😉

    *** *** ***

    Nb,
    http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,12750871,Rynek_to_nie_Starowka__Jagoda_to_nie_borowka__Jak.html😉 😀

    …no pewnie że w kraku nie ma żadnej starówki!

  5. basia Says:

    A propos chodzenia – mimo „posiadania w dużym stopniu”😉 wędrowniczej pasji, od zawsze zdumiewam się imperatywem wyjścia na szlak przy każdej pogodzie, za wszelką cenę… własną i cudzą… fanatyzmem „realizowania planów, przywiezienia w doliny ‚zdobyczy’, ‚wyniku'”…

    Kolejny kwiatuszek z tego ogródeczka:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12752285,GOPR_odnalazl_turystow_zaginionych_w_zamieci_w_Gorach.html

  6. TesTeq Says:

    Napada, stopi się, bez żadnego pożytku.

  7. basia Says:

    💡 „Napad śniegu” – Kupuję! 😀

  8. Joszko Says:

    Właśnie żem uwidział na „Wyborczej” reportaż z „napadu”: CAŁA TREŚĆ FILMU polegała na pokazaniu od kabiny jazdy samochodem z prędkością 48.75 km/h.
    Niech żyje zima!:lol:

  9. basia Says:

    Też dziś kliknęłam na wspomniany przez Cię (chyba ten sam?…), zapierający dech w piersiach filmik: „Śnieg paraliżuje jazdę w Warszawie” pod tym tekstem
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12753406,Zima_trzyma__70_tysiecy_ludzi_na_Mazowszu_bez_pradu.html

    — Istotnie nius a nawet njus: jazda w terenie zabudowanym w błocie pośniegowym z małą prędkością (i może na letnich oponach… :roll:)

    Trzeba lojalnie zaznaczyć, że w Krakowie wczoraj było ‚tylko’ dżdżyście i aż 8C. Białość i jasność wielką zobaczyliśmy dopiero o poranku niedzielnym. A w Stolicy padało już od soboty, co mogło (dodatkowo :P) osłabić koncentrację uwagi redaktorów gazeta.pl…

  10. pak4 Says:

    Ja wczoraj bardziej sensacyjną wieść słyszałem — widywano w Polsce piaskarki czekające na śnieg!😀

    A tak poza tym, zestawiłem sobie iglaki z balkonu, by im doniczki zaizolować. I teraz ciągle wydaje mi się, że mamy Boże Narodzenie. (Dobrze, że żółte liście za oknem nie bardzo wyglądają na lampki bożonarodzeniowe😉 )

  11. basia Says:

    Piaskarki czekające (w szyku bojowym?) na napad śniegu? — prawie nie do uwierzenia…🙄

  12. Asia Says:

    Dzieci lubią zimę, zima lubi dzieci!🙂

  13. TesTeq Says:

    Zimowy czas? Będę wracał z roboty do domu po zmroku. Nie lubię biegania w ciemnościach.

  14. nietoperek Says:

    dwa wpisy w czternaście godzin

    e

    za dużo czytania :p

  15. owcarek podhalański Says:

    Kiebyś Basiecko w ostatnim słowie swojego wpisu literke „k” zastąpiła literkom „n” – to tyz by było piknie. Choć nie twierdze, ze pikniej, niz jest😀

  16. basia Says:

    Asiu, zima lubi dzieci tak bardzo, że czasem je też wysyła do łóżek i do przychodni… ale bałwan i igloo fajne są… gdy tato pomoże ulepić…😈 😀

    TesTequ, można zawiesić bieganie na kołku… na biegówki się przerzucić…😎 😀

    Nietoperku, faktycznie sporo…🙄 😀

    Owczarku, dobry recenzent przed opublikowaniem wpisu to rzecz bezcenna… ale i po nie zaszkodzi…😛 😀

  17. Joszko Says:

    Piaskarki to może i widywano, ale jak słyszę chodniki po miastach furt śliskie.😦

  18. TesTeq Says:

    Tylko nie na kołku! Tylko nie na kołku! Ktoś mnie chce tutaj obrazić niemiłosiernie!

    Na paliku – OK. Na słupku – niech będzie. Ale na kołku?

  19. basia Says:

    Joszko, potwierdzam, wczoraj wieczorem u mnie było dość ślisko😉😀
    (Nb nowy adres @ = czekanie :))

    TesTequ, ok, ok, krakowskim targiem ‚na paliczku, na słupiczku’… bynajmniej nie osinowym…😉 😀

  20. mru Says:

    NIetoperek,
    teraz Gospo da sobie oddech na jakieś 3 tygodnie.😛

  21. mru Says:

    …Pozwolą państwo, że się dziecięco pozdumiewam nad tym faktem ;/

    pozwalamy sobie ile tylko możemy. tak czy siak.😛 😀

  22. Jankora Says:

    Jest coś niezwykłego w pogapieniu się rano na pierwszy śnieg: kojące uczucie, że ile byś się człowieku nie zmagał, rzucał, przyśpieszał – natura powie „a teraz sza, a teraz sen”.
    Spokój, błogość, zwłaszcza gdy nie trzeba natychmiast wychodzić na zewnątrz…🙂

    Lubię ja i moja siostra, lubią dzieci i wnuki.🙂

  23. pak4 Says:

    @Jankoro:
    Kontekst jest wszystkim!🙂 No prawie😉
    Bo… pierwszy śnieg podziwiany zza okna i spadający, gdy się nie musi wyruszyć, a wprost przeciwnie — zapowiedzi sugerowały, że na drogę i letnie opony wypadnie, a tu nie, bo spóźnił się o całą dobę — kojący, błogi, uspokajający.
    Ale śnieg spadający, gdy się wyruszyć musi, gdy jeszcze z jego opadu nie wysuszyła się kurtka, czapka, szalik, a opony wciąż letnie? Koi i w błogość wprawia jakby mniej😉😦

  24. basia Says:

    Kontekst jest taki, że czuję odwilż – ergo, idzie wiosna! 😈

    A zanim dojdzie – popozwalajmy sobie na błogość! (Oddechowo lub bez :roll:)
    😀 😀 😀

  25. pak4 Says:

    O! jak odwilż!
    Na razie nie czuję jej, zima śliczna za oknem, ale Słońce operuje i może wyciąć śnieg z krajobrazu.

    ***

    Siedzę ja sobie wczoraj, czekam na zimówki, które się montują w danej chwili, gdy pod zakład oponiarski podjeżdża pani w swym lanosie i w te pędy spieszy do kierownika:
    — Czy można wymienić mi opony na zimowe!!!
    — Mamy teraz pełne obłożenie. Najbliższy wolny termin 7 listopada.
    — Ale ja muszę…
    — Pracujemy już do 19:30* i wszystkie godziny mamy odłożone.
    — Ale jak tak pojadę jutro do pracy, to wpadnę w poślizg.
    — Proszę się nie obawiać, ocieplenie idzie, w czwartek będzie dziesięć stopni!
    — Ale może być ślisko…
    — Proszę się nie bać i poczekać…


    *) Nie pamiętam, jak pracują normalnie, chyba do siedemnastej, ale rozumiem, że wydłużyli godziny pracy, ze względu na licznych zainteresowanych.

  26. basia Says:

    Wczoraj na próbie mówili*, że lokalnie i okolicznie (kierunek Myślenice był tu przykładem) pierwsze wolne terminy u oponiarzy są na 13-15 listopada…🙄

    _____
    *pretekstem było zaskakujące nieprzybycie aż 5 z ośmiu sopranów… podejrzanych natychmiast o czasową nieużywalność wehikułów… — bezbojaźniowość niejedno ma imię, zwłaszcza gdyby termin dogłębniejszej odwilży miał się wydłużyć… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: