Druga strona

Był sobie celebryta.
Przez ostatnie pół wieku regularny „gość z ekranu” w brytyjskich domach.
Wesoły, wyczekiwany, uwielbiany, z wiekiem coraz bardziej szanowany.

Menadżer licznych popularnych tancbud, „pierwszy wielki” didżej radiowy (m.in. Radio Luxembourg, BBC1), „twórca zjawiska dyskoteka”, prezenter telewizyjny (m.in. Top of the Pops, ‚pramatki’ list przebojów, Jim’ll Fix It, adresowanego do dzieci), felietonista, compere i frontman inicjatyw społecznych, maratończyk, zawodowy zapaśnik, rowerzysta, członek Mensy, nosiciel honorów królewskich i papieskich, szpitalny wolontariusz, wielki filantrop (zebrał dziesiątki milionów funtów, sporo podarował z własnych dochodów), pilny i staranny kreator-kustosz własnej legendy…

Sir JIMMY SAVILE zmarł 29 października 2011, na dwa dni przed 85. urodzinami, pożegnany został godnie przez rodzinę, Korporację z którą był najbardziej kojarzony, rzesze wielbicieli…

Nurt główny popłynął jak zwykle: memorabilia na aukcjach; wyścig upamiętnień; mit się rozrasta; ci, co znali czy się zetknęli – przypominają szczegóły i anegdotki…

Te anegdotki, szczegóły i plotki!… Narosło ich sporo przez lata wokół aktywnej i barwnej-ekscentrycznej postaci show-biznesu. Dla niektórych składały się od dawna… w całość dość niepokojącą.
W listopadzie 2011 znów zaczęto mówić, że teraz to już na pewno – do roboty ruszył Newsnight – program informacyjno-publicystyczny BBC2. Ale wkrótce ucichło – z poszeptów wynikało, iż wyświetlenie materiałów kolidowało(by) ze świątecznymi programami BBC apologizującymi zmarłego.

Aż… Tydzień temu, 3 października, ITV1 pokazała film dokumentalny EXPOSURE – THE OTHER SIDE OF JIMMY SAVILE. Dobry i wesoły wujo-dziadzio przedstawiony w nim został jako długoletni i systematyczny deprawator i gwałciciel nieletnich – pedofil.
Swój status a nawet miejsca pracy wykorzystywał do uprawiania perwersji, które już w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych były środowiskową tajemnicą publiczną.
Ale jakoś… brakło chęci, odwagi, dowodów (gorliwości w ich poszukaniu i zestawieniu).

A Savile żerował tyleż ostentacyjnie, co umiejętnie. Ofiary – najchętniej dziewczynki (choć nie gardził chłopcami), pomiędzy 12 a 16 rokiem życia (im młodsze, tym lepiej) – garnęły się wszak do niego same, np. pragnąc być w Top of the Pops jako widownia czy tancerki, marząc o karierze gwiazdy, o autografie Elvisa czy słynnego prezentera Jimmy’ego…
— Wystarczyło wyłuskać najbezbronniejsze (we weren’t into smart girls, we were into girly girls) i rzucić ‚poczekaj tam’, ‚przyjdź po nagraniu do mojego campera’. Było to zresztą wówczas, w latach 60. i 70., podejście do fanów powszechne w kręgach light entertainment. Tyle, że, operując w okolicach age of consent, niektórzy utrzymywali pozory troski o bycie w zgodzie z prawem. Savile – nie.

Poręcznym miejscem była dlań szkoła poprawcza, dom dziecka, szpital. Mecenas-filantrop – przyjeżdżał limuzyną z furą prezentów, zabierał kilka dziewczynek na atrakcyjny wypad. Skargi poszkodowanych (pierwsza, do której się dokopano w ostatnich dniach, miała miejsce już w 1959 roku) personel przyjmował z oburzeniem… na skandaliczne wymysły małolat.
Savile miał pozycję imperatora, stajnię najlepszych prawników (także od zniesławień prasowych), opinię dobroczyńcy ludzkości – nikt nie odważyłby się z nim zadrzeć. A mediami grał jak na stradivariusie, powie młodszy kolega-didżej, Paul Gambaccini.

Gwiazdom, które znosiły dla BBC złote jaja wszystko było wolno. Nawet uprzedzano ich zachcianki, byle były ukontentowane. Dzieci przychodzące na nagrania nie miały opieki-osłony przed molestowaniem – często noszącym znamiona rutynowej, zorganizowanej obławy, włącznie z przekazywaniem sobie łupu wedle dominacji w stadzie drapieżników.

Czas, jaki płynie od zeszłośrodowej nocy niesie lawinę rewelacji: o „oczywistości” kultury ‚przywilejów w naturze‚ panującej w niektórych zespołach redakcyjnych BBC (także innych mediów), o ewolucji w podejściu do ochrony dzieci, o molestowaniu pełnoletnich pracownic mediów jako ‚naturalnej’ praktyce jeszcze w latach 80., o mocnych poszlakach rozmyślnego choć rozmydlonego ukrywania i zatajania przejawów łamania prawa – przy sąsiednim biurku, za kotarą, podczas robienia wywiadu, o feudalizmie, męskim szowinizmie, o wielodekadowych źródłach obecnego zseksualizowania wyobraźni masowej…

Pośmiertny osąd starego, obleśnego dziada (takim się wydawał wielu kontynentalnym studentom, a ‚dobre londyńskie źródła’ chętnie potwierdzały trafność naszych intuicji) staje się początkiem znacznie szerzej zakrojonego soul searching.

Dobrze.
Że dochodzenie policyjne na wysokim szczeblu, że Korporacja gorliwie współpracuje. W końcu, i pod presją.

Nawet jeśli będą ‚przegięcia w drugą stronę’, prawowierne potępienia niedawnych kadzących i chęć załapania się w poczet ofiar (z nadzieją na występ w tv albo rekompensatę z masy spadkowej czy od Korporacji). Dobrze, że wreszcie.

Przy okazji obnażono skandaliczną (ba, kryminalną!) hipokryzję tudzież konformizm panujące w świętoszkowato-zadufanej BBC… jednak jakoś nie jestem w nastoju Schadenfreude.
Raczej w „brrr – odrażająco-przerażające!”
Czyny, odreagowania też.

Odpowiedzi: 52 to “Druga strona”

  1. pro-fan Says:

    @temat:
    kontynuując wątek z ostatniego linku
    http://www.independent.co.uk/voices/comment/as-jimmy-saviles-gravestone-is-removed-at-the-request-of-his-family-we-should-question-whether-we-live-in-a-civilised-society-8204967.html
    😦 😦 😦

  2. basia Says:

    Nie znałam tego tekstu pisząc swój rano…

    A odpowiadając na pytanie tytułowe w nim zawarte – to, co dzieje się w Scarborough nie świadczy, rzecz jasna, najlepiej o poziomie ‚ucywilizowania’ społeczeństwa i jego odruchów ‚odwetowych’… Lecz często w podobnych przypadkach reakcja tłumu jest nieproporcjonalnie histeryczna, wymyka się spod kontroli.. albo jest obawa, że się wymknie i podejmowane są działania uprzedzające.
    (Z brytyjskiego gruntu przychodzi mi do głowy przypadek Freda and Rosemary West z Gloucester… i ich domu, 25 Cromwell Street zrównanego z ziemią w połowie lat 90, po tym gdy małżeństwu zostały postawione zarzuty (zbrodnie miały miejsce w latach 70).

  3. jankora Says:

    Gorzej mi się zrobiło, gdy sobie uświadomiłam nierównowagę sił:
    po jednej
    i po drugiej stronie
    .😦

  4. pak4 Says:

    Celebrytom wolno więcej. Albo mniej. W zależności od tego, po której stronie sympatii opinii publicznej są. Ale to był celebryta w starym stylu, więc jeszcze wątpliwości nie było…

    … i było wolno za dużo…

  5. TesTeq Says:

    @pak4: Celebrytom wolno więcej, ale gdyby był członkiem rodziny królewskiej, wszystko zostałoby zatuszowane na zawsze. Bo cesarz to ma klawe życie, a królowa jest jedna.

  6. basia Says:

    Jest coś na rzeczy z tymi próbami kneblowania absolutnego w sprawach ‚królewskich’, lecz nie wszystko da się zakneblować i nie do końca – niepochlebne treści wychodziły i wychodzą (np. słynna książka plotkarska Kitty Kelley, The Royals, którą pod koniec lat 90. Brytyjczycy masowo przywozili z amerykańskich wakacji). Wydaje mi się, że w sprawach ‚śliskich’ muszą po prostu uważać… Od dawna bardzo a ostatnio jeszcze bardziej.

    Czasy w istocie zmieniły się nie do poznania („Wyobraźcie sobie jurorów X Factor robiących coś takiego” – nie do wyobrażenia!): poziom wiedzy o szkodach, poziom tolerancji społecznej… absolutnie abstrahując od celebryckości przestępcy, a jeśli już, to traktując ją jako dodatkową okoliczność obciążającą.

    Gorzej się faktycznie robi, gdy sobie uświadomić charakter przestępstw, o jakich mówimy — ich rutynowość i długotrwałość. Ale chyba można zaryzykować oba człony supozycji „Gorzej już było, więcej jeszcze będzie”, tzn. co już ujawniono to wierzchołek góry lodowej, a dochodzenie jest i będzie ‚high profile’… z całym dobrodziejstwem inwentarza.

  7. TesTeq Says:

    Jurorzy X Factor? A o kogo konkretnie chodzi? Kubę Wojewódzkiego, Czesława Mozila, Maję Sablewską czy Tatianę Okupnik.

  8. basia Says:

    — Brytyjskiej wersji X Factor…🙂 W obecnej serii jest chyba Gary Barlow… zresztą sprawdzą sobie jeśli chcą…😉

    W cytowanej ‚wypowiedzi z ulicy’ chodziło o zestawienie popularności tych dwóch brytyjskich shows: Top of the Pops w latach 60. i 70. z X Factor obecnie.

  9. TesTeq Says:

    Podobno ikoniczny (nowe słowo wypierające „kultowy”) teledysk do „Bohemian Rhapsody” Queen stworzono dlatego, że był to pierwszy utwór godny „Top of the Pops”, którego nie dało się zagrać na żywo w studiu telewizyjnym.

  10. Anonimowa Celebrytka Says:

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2215910/Jimmy-Savile-What-Stoke-Mandeville-nurses-told-patients-Jimll-Fix-It-star-came-calling.html

    „Wierzchołek góry lodowej”, w istocie, ohyda, brrr!

  11. Anonimowa Celebrytka Says:

    „Był sobie celebryta”.

    Według mnie: „Była sobie osoba publiczna”.

  12. TesTeq Says:

    Anonimowa Celebrytka mówi:

    “Był sobie celebryta”.

    Według mnie: “Była sobie osoba publiczna”.

    A według mnie:
    ta celebryta — ta osoba publiczna
    ten celebryt — ten osobnik publiczny

  13. Anonimowa Celebrytka Says:

    Przy obecnej wiedzy najstosowniejsze wydaje się określenie „odrażający osobnik”.😦

  14. TesTeq Says:

    @Anonimowa Celebrytka: Rozumiem, że całe otoczenie jest bez grzechu – współpracownicy, znajomi, opiekunki dzieci, kierowcy limuzyn itp. Same anioły, a wśród nich jeden diabeł…

    Może po prostu rodzaj ludzki jest z natury odrażający, a raczej nie odrażający, ale po prostu zwierzęcy?

  15. owcarek podhalański Says:

    Wiecny odpocynek rac mu dać, Ponie Bócku, ba najpierw… i dalej ocywiście to samo, to tutok. To samo dotycy syćkik kolejnyk wered, o ftóryk pogrzebak Basiecka bedzie pisała na tym blogu w przysłości😀

  16. owcarek podhalański Says:

    Znacy sie o śmierzci, nie o pogrzebak. Bo akurat o pogrzebie bohatera powyzsego wpisu to chyba nie było tutok ani słowa😀

  17. basia Says:

    Owczarku, migawki pogrzebu JS są w źródłowym filmie ITV; ja wspomniałam o godnym pożegnaniu przez rodzinę, Korporację (i.e. BBC) i rzesze wielbicieli (na ulicach Leeds, wcześniej tamże w hotelu trumna wystawiona była na widok publiczny…)

    Testequ, Rozumiem, że całe otoczenie jest bez grzechu — Nie, grzeszki mniejsze umożliwiały temu ‚podstawowemu’ tak długą bezkarność. I teraz, gdy się wreszcie okazało, że można (przynajmniej opowiedzieć i być wysłuchanym) codziennie czytamy, JAK to było możliwe. Owo milczenie, owa bezkarność. Nie takie proste, choć w sumie zdumiewające, że… że w 2 połowie XX wieku, w kraju bądź co bądź demokratycznym, w korporacji będącej (wciąż) dla wielu Standardem Ucieleśnionym

    Anonimowa Celebrytko, postać publiczna, gloryfikowana, zręcznie tworząca sobie alibi 24/7… a też prawdopodobnie mająca ‚haki’ na podobne uczynki i zaniedbania, gdyby co… Stara mentalność patriarchalna (dorosły ma rację; dzieci i ryby głosu nie mają) została niezauważalnie zastąpiona mentalnością ‚celebryta ma rację’… do tego sponsor i niestrudzony pozyskiwacz pieniędzy dla nas, obracający się wśród rojalsów i ministrów, obsypany honorami (order a potem szlachectwo królewskie ALE I PAPIESKIE!), mający najlepszych prawników i grożący nimi najtwardszym tabloidom, gdy próbowały poruszyć sprawę (proces wytoczony The Sun w 2008)… —
    — Wydawał się ogromny, nie do ruszenia. Co nie znaczy, że niektórzy maluczcy nie próbowali przez te lata jakoś zadziałać… albo bodaj chronić ofiary, jak personel pielęgniarski z zacytowanego przez Ciebie linku…

  18. basia Says:

    …A skoro już jesteśmy przy Cioci (Babci!) Bibci — na jej podwórku jest aktualnie jeszcze jeden zarzut – o skrzywienie liberalne w relacjonowaniu faktów…

  19. pro-fan Says:

    @temat, TesTeq, Anonimowa Celebrytka, basia:

    trudne to wszystko… nie śpię, czytam.

    np. taki głos w dyskusji

    „Of course, what they really need to investigate is how come so many members of the oh-so-fearless free press knew all about this but kept quiet.- Jay , Cirencester, United Kingdom, 12/10/2012 07:06….lol you don’t need ucos to answer that one…..without EVIDENCE of a crime no newspaper worth its name would print the allegations….it wouldn’t be worth the lawyers fees….the ALLEGATIONS have only become public because the man person accused is dead…and the dead can’t sue for liable…..that’s the point you see..he has been „convicted” in the press solely on rumour….to date there is no publically accessiable proof he actualy DID what he’s accused of …..only allegations that can’t be proved or disproved”

    Read more: http://www.dailymail.co.uk/debate/article-2216381/Jimmy-Savile-Its-time-called-New-Tricks-squad.html#ixzz294P4bfQn
    Follow us: @MailOnline on Twitter | DailyMail on Facebook

  20. Anonimowa Celebrytka Says:

    http://www.independent.co.uk/news/uk/crime/why-did-nobody-stop-savile-8208092.html

    Pro-fanie, ja też podczytuję (na tyle, na ile mi czas pozwala), bo ten smutny skandal mówi nam wiele o czasach, kulturze, w jakich żyjemy. O obsesji szmirą i łatwizną i o niebywałej nietykalności niektórych ludzi, którzy tę szmirę serwują poprzez mass media…😦

  21. basia Says:

    …Podczytuję oczywiście, lecz mam wrażenie, że gdyby podejść do tego zadania sumiennie – zabrałoby „pełny etat”… Do tego polityczne bicie piany się nieuchronnie dołączyło, wielowątkowość dociekań policyjnych powala (rano czytałam o 120…)
    Dobrze, że taka pora roku, wieczory dłuższe… gdyby na kogoś SAD padło, zawsze można zwalić winę na odrażającość rodzaju ludzkiego…

  22. basia Says:

    ‚340 lines of enquiry…’
    http://www.independent.co.uk/news/uk/crime/340-lines-of-inquiry-14-police-forces-12-sex-abuse-allegations–and-one-big-mess-for-the-bbc-8209888.html

    Pewien dobrze znany cytat z ‚Heart of Darkness’ dźwięczy w uszach i nie chce przestać…

  23. Tom Says:

    Podrzucę jeszcze jedno:
    http://www.independent.co.uk/voices/comment/my-father-knew-jimmy-savile-see-the-good-in-him-he-told-me-that-was-the-mistake-we-all-made-8209640.html

    Zakończenie:

    Take the late Eric Hobsbawm who held on to his belief in the Communist system long after most other rational men had dumped it in disillusionment and shame. He saw the amelioration of humanity as the ultimate goal, no matter how many millions perished to achieve it. By this reasoning the greater good must always excuse the lesser evil, from which it follows that it’s better to keep a special school going for the many than to allow it to close to protect a few. A preference which lets not only Stalin and Savile off the hook, but also those who turned a blind eye to them.

    Savile was a cunning, brutal nincompoop scraping the barrel of a bankrupt popular culture, Hobsbawm a brilliant, subtle and courteous historian, an ornament to scholarship; but they complement each other grotesquely. In Savile we see the good that wicked men can do; in Hobsbawm the wickedness that good men can think.

  24. basia Says:

    Taaak…

    Zatem i ja dorzucam kolejny link:
    http://www.telegraph.co.uk/news/uknews/crime/jimmy-savile/9609141/Jimmy-Savile-could-be-one-of-the-most-serious-predatory-paedophiles-in-criminal-history-says-Jeremy-Vine.html

  25. TesTeq Says:

    Dorzucane hurtem linki
    Nie naprawią krzywd dziewczynki,
    Nie naprawią krzywd chłopczyka
    Wyrządzonych przez Anglika…

  26. basia Says:

    Nie naprawią, ale ważna i terapeutyczna jest też możliwość wypowiedzenia się, bycia wysłuchanym, poznania skali zjawiska. Nie mówiąc o odszkodowaniach (o których zresztą mówi się sporo – także cynicznie)…

  27. pak4 Says:

    I, przede wszystkim, wyczulenie na przyszłość. Poznanie mielizn i raf…

  28. basia Says:

    Oczywiście… ale w kontekście szkód i krzywd wyrządzonych konkretnym osobom – nieodwołalnie, w wieku gdy można ukształtować bądź zepsuć dosłownie wszystko – nie chciałam o tym wspominać… ‚Oni tam’ nie mieli mody na cierpienie za miliony… za te nasze romantyczne miliony, bo za inne – j/w…

    Zresztą dla ofiar roztrząsanie tego po tylu latach w takich dawkach ma też… może mieć posmak ‚bitter-sweet’ – nazwanie rzeczy po imieniu ale też rozdrapywanie blizn, kolejny gniew, kolejna frustracja…

  29. Asia Says:

    Czasami aż trudno uwierzyć…😦

    http://www.independent.co.uk/news/uk/crime/bbc-savile-probe-puts-entwistle-under-new-pressure-8219864.html

    The BBC’s Director-General, George Entwistle, was facing questions about his judgement last night after it emerged that he chose to broadcast a tribute to Jimmy Savile despite being warned by senior executives that it was compromised by a Newsnight investigation into the DJ’s sex abuse.

    The extent of Mr Entwistle’s knowledge of the shelved investigation is revealed in an explosive BBC Panorama documentary to be aired tonight.

  30. basia Says:

    Tak… film pewnie już na tubie… obejrzeć trzeba w pierwszej wolnej chwili, dzięki!

    I „największy kryzys w historii BBC”…

  31. zawada Says:

    http://www.guardian.co.uk/media/video/2012/oct/22/jimmy-savile-panorama-newsnight-video

  32. zawada Says:

    Na razie tyle, pewnie ktoś w końcu wrzuci całość.

    Asia!
    Powiem banał, mądrość sprzed czubka własnego nosa: gdy masz córkę w tym wieku i pomyślisz, że nie może być bezpieczna w instytucjach, gdzie byś nie podejrzewał, żeby jej się coś mogło stać, to… no właśnie!

  33. zawada Says:

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2221520/The-BBC-did-know-Panorama-reveals-corporation-suspected-Savile-abuse-nearly-FORTY-years-ago.html

  34. basia Says:

    Tak, gdy ruszyło — potrwa troszkę…
    Niesamowite wątki, przełomy akcji.
    I jeden program BBC zbierający materiały ‚na’ drugi (Panorama => Newsnight)…

    Nb, w filmie-zajawce wczorajszego programu Panoramy (link w Twoim drugim komentarzu) możemy wyabstrahować (z wypowiedzi ofiary) jeszcze jeden powód tak długiego ich milczenia…

  35. TesTeq Says:

    Widzę, że te brudy strasznie szanownych Państwa kręcą…

    A to tylko nikczemny teatr, nawóz sypany pod słupki oglądalności i czytalności, żeby dobrze rosły…

  36. basia Says:

    To nie tak — nawet jeśli sprawa jest odrażająca, trzeba się nad nią pochylić. Próbować zrozumieć a przynajmniej zidentyfikować zawęźlenia, zapętlenia. Sporo ich, niektóre bardzo ważne (‚gravely serious matter’ http://www.bbc.co.uk/news/uk-20038436 ). I przyszłościowo-zapalne…

    Nb, tu dość daleko idąca teoria spiskowa: http://www.youtube.com/watch?v=BUSmc5Tiuto — Savile-nekrofil (stąd wolontariaty w szpitalach), poza tym dostarczyciel dzieci dla czołowych postaci na świeczniku (rodz. królewska, politycy, np. T. Heath); mafia pedofilska trzęsie światem, wzajemnie patrzy sobie na ręce (i osłania – np. sprawcę masakry z Dunblane), wpycha swoich do polityki… —

    — Maestro czasem poświęca(ł) uwagę teoriom spiskowym…😉

  37. basia Says:

    …I znów — mogę być stuprocentowo odporna na teorie spiskowe, ale warto przyjąć do wiadomości, co organizuje wyobraźnie… czasem małej a kiedy indziej większej części społeczeństwa — kiedy ta grupa się powiększa, jak działa mechanizm ekstrapolacji zasady „światem trzęsie ta albo owa mafia”…

  38. TesTeq Says:

    basia mówi: mogę być stuprocentowo odporna na teorie spiskowe

    Dla zmniejszenia tej odporności polecam zatem artykuł w najnowszej Polityce: „Wielka fuzja na rynku surowców. Może być groźnie”.

    Najlepszy smaczek jest taki:

    Kartotekę kryminalną w końcu też wyczyścił sobie po znajomości – w ostatnim dniu urzędowania ułaskawił go prezydent Bill Clinton.

    To są fakty, a nie teorie spiskowe.

  39. basia Says:

    Taaak?…😯 – Klynton też ułaskawiał w ostatnim dniu?😮

    O fuzji coś słyszałam ze źródeł niepolskojęzycznych; przeczytam, dzięki! 🙂

  40. Asia Says:

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2224162/Savile-scandal-BBCs-Sally-Jones-says-presenter-groped-lift.html

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2223965/Caught-camera-Jimmy-Savile-gropes-terrified-teenage-girl-presents-Top-Of-The-Pops.html

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2223943/Saviles-nephew-admits-convinced-allegations-true-sex-abuse-scandal-snowballs.html

  41. basia Says:

    Trzy linki – przyblokowało Cię ‚aż’ w spamie (odratowałam! ;))

    Sprawy toczą się mniej więcej tak, jak przewidywałam – ‚rewelacje odreagowaniowe’ czasem w baaardzo złym smaku…
    Niejakim zaskoczeniem jest, że Korporacja nie zrobiła szybko ‚taking stock’ jak wiele ma za uszami, i teraz się miota… Choć z drugiej strony – kto niby miałby był to zrobić?

  42. zawada Says:

    Nie widać końca?
    http://www.express.co.uk/posts/view/354945/Sex-abuse-is-guilty-secret

  43. basia Says:

    Nie widać… i długo nie ujrzymy (wciąż tylko wierzchołek coraz większej góry lodowej – prawią niektórzy… )

    http://www.huffingtonpost.co.uk/2012/11/05/tory-child-sex-abuse-claims-cameron-inquiry_n_2076550.html

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2230292/Guardian-names-Tory-figurehead-centre-sex-abuse-inquiry-claiming-victim-mistaken-identity.html

    http://www.guardian.co.uk/uk/2012/nov/08/mistaken-identity-tory-abuse-claim

    …A tymczasem konwolucje kryzysowe, najnowsze machinacje bankierów i bankowców… to są zwyczajne dzieje…

  44. Asia Says:

    Z ostatniej chwili: http://www.dailymail.co.uk/news/article-2230292/BBC-Director-General-George-Entwistle-resigns-wake-Newsnight-sex-abuse-scandal.html

  45. basia Says:

    …’BBC meltdown’ is the phrase…😦 …and ‚bloodbath’…

  46. zawada Says:

    „Damnatio Memoriae”: http://www.bbc.co.uk/news/magazine-20165466

  47. basia Says:

    Tak, bo właśnie opublikowano Operation Yewtree report:

    http://www.bbc.co.uk/news/uk-20981611

    …włos się jeży na głowie od tych zestawień, choć przecież od października to i owo upubliczniono… był czas „się oswoić”…

    [ http://www.dailymail.co.uk/news/article-2260589/Jimmy-Savile-scandal-Report-reveals-raped-34-women-girls-sexually-assaulted-450.html ]

  48. Asia Says:

    Oto głos wolny, wolność ubezpieczający?
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2278409/Paxmans-scathing-attack-BBC-chiefs-handling-Savile-crisis-censored.html
    😕

  49. Asia Says:

    Dalej:
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-2282667/Lord-Patten-BBC-releases-3-000-pages-evidence-handling-Jimmy-Savile-sex-abuse-scandal.html

  50. TesTeq Says:

    Czy ktoś tu nie ma dżimisawilowej obsesji?

  51. basia Says:

    To dawno wyszło poza skandal kilkudekadowej bezkarności didżeja-celebryty — zogniskowały się w niej jak w soczewce problemy toczące bardzo ważną część brytyjskiego życia publicznego… instytucjonalnego… i to przez dłuższy czas…

    To trochę tak, jak z procesem „MamyMadzi” — prosi się o szeroką i głęboką analizę polskich postaw… płytko-katolickich, sensacyjno-medialnych, tanio-celebryckich, konsumerystyczno-wygodnickich… To się nie stało „samo” i z dnia na dzień, to tylko jest jaskrawy „wykwit” czegoś, co dojrzewało odkąd pamiętam, na pewno było dość gotowe do analizy w momencie, gdy na 1. roku studiów, na konwersatorium z lit współczesnej, późniejszy dyrektor Instytutu Książki zapytał nas prowokacyjnie, kto by się podjął zarysu „model matki-Polki wpisany w literaturę i kulturę polską”…

    …To samo ze sprawą Oscara Pistoriusa — jeszcze nie wszyscy zdają sobie sprawę, że może stać się ona… już się staje podsumowaniem, zamykać jak w pigułce te dwadzieścia-plus lat post-apartheidu w Afryce Południowej…

    Zatem bardzo dobrze, że Asia, skoro ma siły nadążać za rozwojem wątków, podrzuca tu teksty (sygnały) odnotowujące najważniejsze ‚przełomy sprawy’…

  52. TesTeq Says:

    Jakie przełomy? Ciemny lud musi dostawać coraz to silniejsze podniety medialne, żeby płacił podatki, których redystrybucja jest istotą systemu. Ale cicho-sza, bo lud usłyszy i się znarowi…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: