Apostazje… i plotki

Jeszcze jedną anegdotę mam pokusę opowiedzieć o Tetmajerze, gdyż może lepiej, niż wszelkie charakterystyki maluje tę bardzo kochaną i bardzo polską postać. Zjechały więc do Bronowic jakieś „misje”, ciągały baby do kościoła i trzymały je tam godzinami, upewniając, że „choć dzieciątko w domu zostanie bez opieki, Pan Jezus nie da mu krzywdy uczynić”. Męska ludność Bronowic była mocno niezadowolona z tej dezercji od garnków i kołysek, a może i z innych prywacji, nałożonych przez surowe praktyki religijne. Otóż Tetmajer, namontowany, kropnął list do proboszcza Panny Marii, prałata Krzemińskiego, oznajmiając, ni mniej, ni więcej, że oburzony destrukcyjną działalnością misji, postanowił wraz z dwiema córkami, Jadwigą i Anną, opuścić łono katolickiego Kościoła i przyjąć inny (nie określony bliżej) obrządek chrześcijańskiego wyznania.

Przespawszy się Tetmajer musiał mieć nieco nieczyste sumienie po tym liście i poszedł się zwierzyć przezacnej opiekunce wszystkich artystów i innych wariatów, Sewerowej Maciejowskiej, żonie głośnego pisarza Sewera.
– A cóż z trzecią, z Klimą? – spytała Sewerowa. (Tetmajer miał wówczas trzy córki).
– Wie pani – odpowiedział całkiem szczerze, choć nieco zakłopotany, pan Włodzimierz – Klima była chrzczona w kościele Na Piasku, tam jest taki zacny proboszcz, ma taką pyszną wódkę paloną na miodzie, nie chciałem mu robić przykrości i z Klimą dałem już pokój…

Oczywiście, poczciwa Sewerowa poszła do prałata Krzemińskiego i załagodziła tę apostazję; list uznano za niebyły.

Tadeusz Żeleński-Boy, Plotka o ‘Weselu’ Wyspiańskiego. [w] Stanisław Wyspiański, Wesele. Wydawnictwo Literackie 1983, s. 294-295.

*****

A te szelmy krakowianie znowu sobie łamią głowy, komu by tu wyciąć, panie, kawał jubileuszowy.
Bodaj sobie samym!
Dwa miesiące temu minęła 85. rocznica pierwszego wybrzmienia w lokalnym eterze słów „Halo-halo, tu Polskie Radio Kraków!”. Z tej okazji i z drugiej, równie doniosłej, 111 rocznicy premiery Wesela, Andrzej Seweryn przetrenował śmietankę aktorstwa tutejszego do archaicznego zadania – słuchowiska na żywo… Specjalną muzykę zamówiono (doskonałą!), miasto obficie oplakatowano
Kto bardzo chciał – mógł zdobyć wejściówkę do Studia im Romany Bobrowskiej. Inni z lampką wina, przy świecach i w rozumiejącym towarzystwie, słuchali jak PB (który jest radiowcem) przykazał – pierwszego aktu 13 lutego na żywo a w kolejne dwa dni – retransmisji dalszych części tego niezwykłego spektaklu.

Niesamowita sprawa (niby tylko oczywista!) – jak bardzo… inaczej… intensywniej, uruchamia wyobraźnię Słowo Samo. Bez bajecznej kolorowości scenografii i kostiumów, bez ruchu, mimiki, urody aktorów —
Jak wielu słuchaczy – szybko sięgnęłam po (znany wszak – niby – na pamięć) tekst. A potem – do niby równie dobrze opanowanych opracowań.

Apostazyjka przez zaniechanie i zakurzenie nie grozi, póki co, temu arcydramatowi.
Nie w mieście gestów, jubelków i plotek.

Skoro jednak zeszło na kościół Na Piasku (przy Karmelickiej ulokowany, po drodze z Bronowic do Panny Marii)… — nagabywano mnie na początku lutego do zwierzeń o zetknięciach z Noblistką.
Nie, taka decyzja publikacyjna byłaby za tania w momencie największej topicality materiału.
Ale teraz logika tekstu ;/ wymaga zacytowaania anegdoty, jaką opowiedział Bonowicz w Radio Kraków w dniu pogrzebu Poetki: w stanie wojennym, gdy literaci często czytywali byli swe utwory po kościołach, przyszła raz Szymborska z Filipowiczem do Karmelitów Na Piasku czynić swą powinność wobec spragnionego czytelnika. Siedząc w większej gromadzie na miłej ‚wstępnej’ pogawędce z przeorem (czy nalewki były – plotka milczy), Poetka w pewnym momencie zapytała: „A czy my będziemy czytać sprzed ołtarza, bo jeśli tak – trzeba przenieść najświętszy sakrament…” Przeor i inni zawstydzili się gapiostwa (i być może, że to właśnie ona przypomniała o szacunku tudzież rozdziale sacrum od profanum).

W mieście opowiastki, gawędy, dykteryjki, skeczu… (wciąż bywa, iż w odmianie ciepłej, dobrodusznej, uchylającej lufcik do samodzielnych interpretacji, finezyjniejszych niejednoznaczności), w mieście kilkuset kościołów* i niezliczonych, sympatycznych i światłych teologów, przeorów, biskupów i kardynałów… —
— mało co jest tak proste, jak z pozoru wygląda.
Nawet (zwłaszcza!) Laureatka-Agnostyczka – elegancka i konsekwentna aż po grób.

_____
*niektóre z nich często tak pełne, że małego palca nie wciśniesz…

Odpowiedzi: 21 to “Apostazje… i plotki”

  1. pak4 Says:

    Wesele ma się ukazać na sidi, czy diwidi? Bez tego trudno się weselić, gdy pierwszą okazję się ominęło (z przyczyn obiektywnych). Pozostaje mi więc polajkować* notkę😀

  2. pak4 Says:

    *) Bo opowiadają, że otwierając posiedzenie rządu wicepremier mówi:
    — To są najnowsze wpisy twitterowe premiera, proszę je polajkować na odwrocie.

  3. basia Says:

    Ha, cóż, Sławianie
    – my lubim lajkowanie!
    🙄 😕 😀

  4. nietoperek Says:

    poraża techno-zaawansowanie tej ekipy – każdego dnia z rana po dwustronnym tablecie dla ministra! ;]

  5. nietoperek Says:

    nic nie ujmując techno-zaawansowaniu wicepremiera ;]]]

  6. mru Says:

    apostazje – kogo to dzisiaj obchodzi?

    grunt, że można płynnie kontynołować dalej wątek trunkowy.😛

  7. Anonimowa Celebrytka Says:

    Mru,
    po 13.00 a więc nie płynnie lecz skokowo (a nawet wy-).🙂

    Basia,
    zgrabny tekścik.🙂

    PAK,
    nie umiem lajkować lecz cieszę się, że wnuki wiedzą, o co chodzi.🙂

  8. TesTeq Says:

    Wikipedia: Apostata nie może oczekiwać życia sakramentalnego, kościelnych urzędów, godności, przywilejów itp.

    Wyrzekać się urzędów, godności, przywilejów?

    Niepodobne to do człowieka!

  9. Tom Says:

    Niepodobne! 🙂

    Żona potwierdza – zmyślny tekścik!😉

  10. Tom Says:

    ‚Słowo Samo. Bez bajecznej kolorowości scenografii i kostiumów, bez ruchu, mimiki, urody aktorów — ‚

    Domniemywamy, że dykcja, intonacja, barwa aktorskiego głosu — jednak była.😉

  11. basia Says:

    @Nietoperek: …Lecz o techno-zaaawansowaniu wicepremiera (obecnego… chyba wciąż ten sam? :roll:) plotki kursowały od dawna… od zawsze…😀

    @Mru & Anonimowa Celebrytka: Każde z Państwa ma rację😀 😀

    @TesTeq: …I ten Pan też ma rację…😀

    @Tom i Żona: A ci Państwo to już w ogóle!…😀 😀

  12. basia Says:

    P.S. W odpowiedzi na pyt. PAKa z 6:34 – w lutym słyszałam o obu formach…🙂

  13. jankora Says:

    Wszyscy mają rację?

    -A, to ta wiosna!😀

  14. basia Says:

    Tak, Wiosna Sama jest dostatecznie dobrym pretekstem.

    Wszystkiego…😉 😀

    Znów? 😮

  15. Tom Says:

    PrzełoŻona mówi do Toma
    (cytuję na ucho ;)):
    – Albo to ja mam rację, albo my oboje!😆

  16. basia Says:

    Personally speaking, ponegocjowałabym nieco przed wejściem na to ostrze…😉 😀 😀

  17. mru Says:

    wyobraźmy sobie Toma,
    jak wchodzi na

    wspina
    wdrapuje

    na brzytwę
    😉

  18. Tom Says:

    Wizualizujemy.🙂

    Ja i dwie tuby ketchupu…😉

  19. jankora Says:

    😀

    Chłopaki, rozrabiaki!

  20. mru Says:

    nie chcę Cię martwić Jankoro, ale Tom od jakiegoś czasu nie daje znaku życia.🙄

  21. basia Says:

    Robi pizzę?… Albo jakiś sos włoski?
    Zjada?
    Zmywa po?

    Poobiednią drzemkę ucina… wciąż wizualizując?
    😀 😀 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: