Kilka myśli, co nie nowe

Co zrobić dla kondycji…
mózgu naszego przez długie lata.
Zrobić z okazji Światowego Tygodnia Mózgu – albo przez pozostałych 51 tygodni:

– zachować umiar w jedzeniu
– stawiać sobie solidne wyzwania intelektualne
– i narzucać porządny wysiłek fizyczny

Tak zrelacjonowano w TOK* stan mądrości naszej w temacie i na dzień_dzisiejszy.
Obserwacje znajomych osiemdziesięciolatków potwierdzają te światłe uogólnienia.

Znacie – to przeczytajcie. I ewentualnie się stosujcie.

_____
*wczoraj ~17:00

Odpowiedzi: 25 to “Kilka myśli, co nie nowe

  1. Tom Says:

    Umiar?
    Co dla jednego normalka, to dla innego straszliwe wyrzeczenie.

    Wyzwanie?
    Zaożyć i prowadzić firmę czy czasem rozwiązać „kryżówkę z ‚Przekroju'”?

    Porządny wysiłek?
    Gospodyni wie i bystrzaki wiedzą, co to i czym się je. Ale ilu takich? (Spytajcie Jankesów).

    Nic nie jest proste, a już zwłaszcza kultywatorowanie myśli nienowych.🙂

  2. Joszko Says:

    „Tydzień Mózgu” zacyna się dopiero w poniedziałek.🙂

    O ile mnie pamięć nie-nowa nie myli! lol:

  3. TesTeq Says:

    Porządny wysiłek❓ No to idę na basen❗

  4. TesTeq Says:

    A może na obiad warto zjeść móżdżek❓

    Od wściekłej krowy❓

  5. pak4 Says:

    @Tom:
    To Przekrój jeszcze istnieje? Hm… zapewne istnieje… Jak nie, to można znaleźć numer archiwalny w dobrej bibliotece…


    To trzeba przejść do ewentualnego stosowania. Oczywiście krokiem defiladowym z solidnym spalaniem kalorii!

  6. Asia Says:

    💡 Troskliwy wpis powstał pewnikiem z okazji Dnia Mężczyzn! 😉
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_M%C4%99%C5%BCczyzn

    PAK, „krzyżówka z Przekroju” oznaczała trudne zadanie, nie byle co. Inne krzyżówki były łatwe albo bardzo łatwe.🙂

  7. el kondor Says:

    Tym razem na szczęście pojąłem myśl przewodnią Sz. Gospodyni, ponieważ to wyjątkowo prosty tekst, bez joycowskich aspiracji, tak jak ja, prosty człowiek lasu, w którym to lesie proste i strzeliste sosny rosną🙂 Chciałem się zapytać, jak ma się dbałość o kondycję mózgu do picia złocistego trunku znanego jako piwo. Zapytowuję o to, albowiem pragnę o mój ważny organ zadbać, a niestety złocistego trunku nie jestem w stanie odstawić, nawet gdybym bardzo chciał (a nie chcę).

  8. Asia Says:

    ‚ja, prosty człowiek lasu’

    Aluzja do ‚Woodlanders’?🙂

  9. basia Says:

    @Tom: Co dla jednego normalka, to dla innego straszliwe wyrzeczenie.
    Ale zdrowy na ciele, duchu i umyśle to by chciał być każdy… A przynajmniej – zrobić, co w jej/jego mocy, by nie być ciężarem dla innych…🙂

    @Joszko: “Tydzień Mózgu” zacyna się dopiero w poniedziałek.
    Owszem, lecz nasza myśl wyprzedza zdarzenia. Póki co🙂

    @TesTeq: A może na obiad warto zjeść móżdżek?
    Od wściekłej krowy?

    Pozostałabym przy basenie – a po nim biały serek z dobrym miodem🙂 (Ale to dlatego, że nie miałam zbyt wielu (może nawet żadnych?) spotkań z móżdżkami do konsumpcji doustnej spreparowanymi… :roll:)

    @PAK: To trzeba przejść do ewentualnego stosowania. Oczywiście krokiem defiladowym z solidnym spalaniem kalorii!
    Zastanawiam się, ile godzin owego kroku defiladowego zaskutkuje „solidnym spaleniem kalorii”?…😮 🙂

    @Asia: Tak, potwierdzam, ci, którzy kupowali „Przekrój” chwalili się, że krzyżówki w nim pomieszczone są trudniejsze, niż w innych gazetach lub czasopismach🙂

    @El Kondor: Co do złocistego trunku, nie chciałabym wchodzić w kompetencje jego wielkiego zwolennika, Owczarka… Sama boję się nieco tych pustych kalorii – zatem zawyrokuję salomonowo: podchmielenie (i nie tylko guinesami :P) pomogło stworzyć liczne eksperymentatorskie, wiekopomne dzieła, aforyzmy a nawet prowokacje😉 ale gdyby nam od seryjnych podchmieleń zaczęło rosnąć jakieś brzuszydło – uważajmy (odciągnie za wiele krwi z mózgu, ograniczy mobilność – i co?!)🙂

  10. Asia Says:

    ‚A może na obiad warto zjeść móżdżek?’

    Lub lepiej – zjeść kogoś w kaszy?🙂

  11. basia Says:

    Tak, tak, po trzykroć tak! — Kasza gryczana zawiera mnóstwo magnezu, zatem zjeść w niej jakiegoś bystrzaka byłoby zabawą wielce przyjemną i pożyteczną😀

  12. basia Says:

    Nb, właśnie przeczytałam artykuł, o The American Birkebeiner, największym masowym biegu narciarskim w USA – tekst opublikowany w American Daily Herald a zalinkowany pod jedną z moich fotek przez Autora, komentatora wielu moich obrazków a także tego blogu – Chrisa/Krzysztofa —
    — Jeszcze raz (któryż to już raz?!) widać słuszność porzekadła „w zdrowym ciele zdrowy duch!”😀

    Gratulacje dla Krzysztofa!😀

  13. Joszko Says:

    Bieg Piastów* też niczego sobie – tylko trochę młodszy od Amerykańskiego, a na dodatek NASZ!🙂

    * http://www.jakuszyce.info.pl/bieg-piastow.php

  14. TesTeq Says:

    No wiedziałem, że tak będzie. Tydzień Mózgu, a ja dziś, wychodząc do pracy, zostawiłem mózg w domu…

  15. pak4 Says:

    @TesTeq:

    @Asia:
    Jadę sobie ja kiedyś pociągiem (z Krakowa zresztą, 1 stycznia zresztą), w przedziale różne sposoby spędzania wolnego czasu. Na to wchodzi mężczyzna, który spędzał wolny czas z procentami. Zerka, patrzy a tam pan wpisuje cyferki w kratki:
    — O! Rozwiązuje pan tę japońską zagadkę… jak jej tam… seppukku?
    No i kto rozwiązywał trudniejszy problem?😀

  16. Asia Says:

    Ad Basia, Joszko,
    wszędzie się tyle dzieje… nie mam wytłumaczenia dla mojej gnuśności…😉

  17. TesTeq Says:

    Paczę, paczę, paczę i nic nie słyszę. Znowu głośniki są odłączone…

  18. Asia Says:

    Ad Pak, od każdego wedle jego możliwości…🙂

  19. Asia Says:

    Ad Testeq, czas zakończyć okres błędów i wypaczeń…🙂

  20. owcarek podhalański Says:

    Po zachowaniu umiaru w jedzeniu solidne wyzwanie intelektualne ryktuje sie samo: co zrobić, coby po owym umiarze ten brzuch przestoł tak sakramencko burceć?😀

  21. basia Says:

    Owczarku, jeśli będziesz wyzywał intelektualnie ów umiar z dostateczną konsekwencją😉 to zostaniesz nagrodzony przepięknym obkurczeniem się żołądka Twego do stopnia nieburkliwego (lub prawie)😀

    Asiu, …a w każdym razie wiarygodne wytłumaczenie byłoby/będzie solidnym wyzwaniem intelektualnym…😀

    PAKu, ‚kto rozwiązywał trudniejszy problem?’ — oczywizda od każdego wedle jego możliwości… talentu, wolumenu inspiracji jakie nań płyną…🙄 😀
    Skecz cudo! (…kilka wręcz-błyskotliwych wypaczeń… :cool:)

    TesTequ, ‚a ja dziś, wychodząc do pracy, zostawiłem mózg w domu…’ — znając Maestra możemy śmiało (i niewyzywająco) domniemywać, iż nawet jeśli mózg główny został na wagarach, miał Maestro przy sobie ze trzy urządzenia zastępcze…😀

    Joszko, z tego, co podsłuchuję od lat (w Jedynce Polskiego Radia) wnoszę, iż ten Bieg Piastów jest nawet bardzo-niczego-sobie! 😀

  22. TesTeq Says:

    Spiesząc się rano ciała dziś dałem:
    Mózgu do pracy nie spakowałem!
    Ale przezorny nie traci głowy:
    Ma zawsze w teczce mózg zapasowy!

  23. mru Says:

    przeczytać można.

    ale żeby zaraz się stosować?!

  24. mru Says:

    muzg mru jest nufka nieśmigana i także zarówno myśli mru są nowe, wszystkie nowe, wyłącznie nowe.

    dlatego nie myśli już nic więcej wpisywać pod tym niniejszym powyższym insynuacyjnym wpisem!

  25. basia Says:

    TesTequ & Mru, widzę że świeżość i przezorność to uniwersalne klucze w mózgowych bojach… nad resztą podumam przez chwilę…😉 😀 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: