Co możem


Naklejka: ‚Nie trąb, robim co możem

Kurs jazdy (oraz egzamin) B wspomina jako cudowny czas – od początku do końca. I może dlatego, gdy inni z wyższością psioczą (nie tylko ‚lokalnie’!) na elki-zawalidrogi – ona miałaby ochotę podejść do każdej takiej i powiedzieć do delikwentki/delikwenta za kierownicą: to super okres w życiu, endżojuj ile się da, i w ogóle im mniej strachu-stresu, tym pożytki z „doli kursanta” większe.

(Do jednej właściwie podeszła… onegdaj. Szkoła nazywała się „Klima” a kursantka siedziała w puszce na pełnym słońcu (35C w cieniu), czekając na instruktora… bez klimatyzacji, bez znieczulenia…)

Komentarzy 20 to “Co możem”

  1. TesTeq Says:

    Robim, co możem
    Widelcem i nożem.
    Chyba, że ryba…

  2. pak4 Says:

    Wczoraj przyuważone na elce:
    „Jesteś baranem? Jeśli tak, zatrąb!”

    PS.
    „Klimę” gdzieś widziałem. I widziałem też samochody szkoły „LUZ” 😉

  3. TesTeq Says:

    To barany mają wuwuzele?

    Naklejenie takiej naklejki świadczy o wielkiej odwadze. Można zostać obtrąbionym, a następnie dostać bejsbolem w szczękę za obrażenie trąbiącego…

  4. Anonimowa Celebrytka Says:

    Pod Wawelem też jest szkoła jazdy „Luz” – chwalą się, że bezstresowo… 🙄 😉 😀

  5. Anonimowa Celebrytka Says:

    Co możem, gdy w lipcu okropnie pada i jest zimno? – Wsiąść do naszej kochanej Micry koloru kapuczino i pojechać do zaufanej fryzjerki. A potem na gorącą czekoladę do Noworola! O! 😉

  6. TesTeq Says:

    @Anonimowa Celebrytka: To ja się wybiorę do zaufanego fryzjera…

  7. abnegat.ltd Says:

    Hm. Raz taki mi sie trafil co to pietnascie minut po zabiegu wsiadl do samochodu i pojechal. Czyli – ze sie ze znieczuleniem jednak da. Ale raczej nie polecam.

  8. basia Says:

    @TesTeq: A gdy ryba – widelcem i nożem do ryb… 😉 😀

    @PAK: Barany to chyba ryczą… 🙄 ❓ 😀

    @TesTeq: Hmmm… Prawie nie używam klaksonu… Nie wożę też ze sobą bejsbola… Czy stąd wynika, iszsz jestem nietypową kierowczynią? 😮 😀

    @Anonimowa Celebrytka: Skoro micra koloru capucino to napitek u Noworola powinien może być analogiczny… no, chyba że hairstyle też oznacza jakieś niesymetryczne cięcia… 😐 😎 😀

    @TesTeq: Okoliczni panowie często mi się chwalą, jakie to oni mają fajne i rozumiejące ich potrzeby fryzjerki… 😀

    @Abnegat.ltd: Po piętnastu minutach?… 😮 Od zabiegu czy wybudzenia?… 😐
    I kto mu pozwolił?…
    A czy „własnowolkę” jakąś zdążył choć podpisać?
    (Pyta B, bo ‚tam’ jej nie chcieli puścić do domu (po zabiegu ‚1dzień w miejscowym’) chyba ze 3 godziny… a w tiwi nie było nic poza się-tłumaczeniem rajdowca tambylczego bardzo znanego (w F1 coś przeskrobał)… — dobrze, że choć fotele gustowne… skórzane, kremowe… (znaczy – obserwacja dyskretna i do końca nie wiadomo, kto-kogo) 🙄 😀

  9. Mru Says:

    Jestem baranem bo czasem ryczę. Ale na ‚starych’ – na uczących się to jeszcze gorzej; zestresuje się taka, trzy razy auto zgasi i znów masz czerwone światła!
    – nie opyla się!

  10. Mru Says:

    ROAD RAGE nie opyla się (czyt. tak, jak widzisz 😆 )

  11. Anonimowa Celebrytka Says:

    Poznałam ostatnio taki skrót: „CPD” = Crazy Polish Drivers. 😦

  12. pak4 Says:

    Przypomina mi się historia, podobno autentyczna, o kierowcy-rekonstruktorze rycerskim. Kiedyś zatrzymany przez paru mężczyzn z kijami do bejsbola, wyjął z samochodu topór, co by czymś ręce zająć. Do rozmowy nie doszło. Do próby bicia rekordu w sprincie — i owszem.

  13. Anonimowa Celebrytka Says:

    Rozumiem, że rekonstruktor rycerski był dobry w sprincie (i zbroi) a bejsboliści – wicemistrzami Europy w chodzie na 50 km… 😉

    (to pisze Anonimowy celebryta z okienka żony).

  14. gradus Says:

    Był właśnie dzień policjanta i imieniny Krzysztofa. Coś koło tego?

  15. basia Says:

    @Mru: Road rage się ‚nie opyla’, ani ‚mountain rage‚, ani rage per se… 😉 😀
    A czemu czytać tak jak pisać?
    A jak Mru rozróżnia starych od nowych? Po listku? (znów się zazieleniły… przez jakiś czas ich nie widywałam… ) 😉
    Szczególnie nie polecem trąbić na elki marki Micra (Nissan)… Kiedyś sie na takiej uczyłam i kilka razy nawet zgasiłam „wuz” bez powodu… ale cały czas endżojując 😉 😎 😀

    @Anonimowa Celebrytka: Taaak… Holendrzy go używają… I Brytyjczycy… I nawet Irlandczycy, choć wszystkie te nacje same dobrze znają mniej-niż-idealnych kierowców 😕 🙂 …

    @PAK: Topór? 😮 – faktycznie, dobrze móc czymś ręce zająć… Chyba że się umie – jak Andrzej Lepper – składać rączki-paluszki w piramidkę w każdej stresowej sytuacji… 🙄 😀

    @Anonimowy Celebryta: Czasami można wyciągnąć ciężkie pieniążki z lekkiej atletyki… Nie tylko w Barcelonie czy innej post-korridzie… 😉 😀

    @Gradus: Faktycznie! 💡 – weekend policjantów był tydzień temu i Krzysztofa kierowców patrona też… A ja tu akurat znalazłam się „topikalnie” przez czysty-najczystszy przypadek… upały i autko z nalepką po prostu… ❗ 😀

    Ale jest też jakaś kampania bezpiecznej jazdy… Aktualnie… W mediach mi dostępnych 🙂

  16. basia Says:

    Witam Cię serdecznie, Gradusie! 🙂

    Nick jak rozumiem jest kolejną koncesją na rzecz ‚topicality’… – te upały… te stopnie trudności wszelakich… 😉 😀

  17. pak4 Says:

    A instruktor wzdycha, że od napisów umoralniających lepiej działa mandat 300 euro za trąbienie na ‚elki’, jak w Niemczech.

  18. basia Says:

    Tak, stop-mandaciki działają nieźle… Nie gorzej nieodwołalne 12 pktów i kolejna zdawka prawka (UK)… 😉 😀

  19. pak4 Says:

    Wczoraj spotkałem inną wersję:
    http://picasaweb.google.pl/pak455/RoznosciSpotkaneNaUlicach#5527599581948981938

  20. basia Says:

    Fajne! 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: