Na pierwszy rzut oka zwierzątko, które zabiera Prawdziwemu Narciarzowi cenne miejsce w kolejce na Kasprowy, do miłych stworzeń nie należy. Rzec można więcej – obciach buciczków a la świnka Piggy i kaptur obszyty włochatą tkaniną* powinny wołać o odszkodowanie za poniesione straty moralne (nie po to my za nasze goreteksy setkami drogą kupna!…)
Dla Zwierzątka Futerkowego (odwiecznego – kiedyś były lisy albo nutrie) zaliczyć oba zakopiańskie wagoniki – to mus. Nie zraża się nawet całodzienną kolejką do kolejki (się kosteczki nieodwracalnie powykrzywiają w bucikach Piggy…)
Górale są, niestety, za całkowitą i skuteczną ochroną Futerkowca. Mądry baca po szkodzie (pomór Sylwestrowca Zwyczajnego 2011/2012), ale nawet przed szkodą był mądry — śniga nakurzyło, przyjiżdżojcie panocki z dutkami… z deskami, kijami abo i bez; pokoju/-ów dla syćkich dostatek!…
Co więcej, jak przekonuje Paweł Skawiński, Pirsy Gazda TPNu, Futerkowiec dowolnej pododmiany ma wiele zalet dla ochrony przyrody: nawet nie depnie Beskidu, Goryczkowych Czub czy Hali Gąsienicowej; dobrze gdy wylizie na taras przed restauracją… gdzie zresztą też może zapotrzebować interwencji TOPRu (syćka som równo (nie)ubezpiecone, nie pomstujcie panocku!)
Dochuchiwana i dodmuchiwana jest i będzie zwłaszcza pododmiana Peltsoidus Varsoviensis – one zaś prawie zawse majom dutki… i honor panie, coby się pokozać między swojemi i między obcemi… A honor dla gazdy wielko rzec.
Narciarzy uprasza się serdecznie i stanowczo o nie-płoszenie Futerkowca.
Jak postępować, gdy się go spotka na (swej) drodze?
- Proste, nie taksować wzrokiem z góry na dół i z lewego na prawy bok kaptura, nie uśmiechać się znacząco (nieznacznie na wszelki wypadek też nie). I pod żadnym pozorem nie czynić uwag… nawet gdy przedstawiciel chronionego gatunku wchodzi w marcu do kuźnickiego wagonika w sandałach – JUŻ zmienia futro, wolno mu, a wam…
Problem (i ewentualne rozejście się dróg z Pirsym Parkowym Gazdą) zaczyna się, gdy w tchórzofretkę wstępuje odwaga i zaczyna (odwaga wraz z t-f) postulować stojąc na Kasprowym tarasie (raczej w restauracji stojąc, tak czy inaczej teatr swój widzi ogromny) …pobudowanie jeszcze czterech kolejek: na Beskid, Świński Wierch (sic!), Giewont… Żeby było jak w Europie, jak w Alpach.
_____
Inspiracja to zakopiańska korespondencja P. Bolechowskiego dla Radiowej Jedynki (9.01.2012) oraz najnowsze obserwacje własne.
14 Styczeń 2012 o 9:19 am
nietop mógłby wejść w symbiozę z takim futerkowcem
14 Styczeń 2012 o 9:27 am
…niech się zastanowię nad istotą takiego układu…
14 Styczeń 2012 o 9:49 am
Nietoperek chciałby się wplątać.
14 Styczeń 2012 o 10:11 am
wplątać?
ha, tak mi się skojarzyło… splątanie-zagmatwanie…
http://w488.wrzuta.pl/audio/8Fs9gnRC19n/raz_dwa_trzy_-_gaj
14 Styczeń 2012 o 10:13 am
…i nie-zimowo a majowo-gajowo — choć tu właśnie ‘nakurzyło’ i wciąż ‘kurzy’… bajkowo…
/:rozmarzenie;/
14 Styczeń 2012 o 11:59 am
/:rozmarzenia splątanego ciąg dalszy:/
14 Styczeń 2012 o 12:02 pm
Warszawa chyba teraz zaczyna ferie. Jak rozumiem, mamy mieć nadzieję, że wydadzą dużo a zadeptają mało?
14 Styczeń 2012 o 12:32 pm
Mru, ach ten karnawał!
Celebrytko, mamy mieć nadzieję że wydadzą ile mogą
a wrócą zdrowi, wypoczęci i z trwałym nawykiem aktywnego relaksu
14 Styczeń 2012 o 12:44 pm
Salomonowy werdykt!
= Basiowy.
14 Styczeń 2012 o 1:08 pm
oj w kadzidlańskim boru źródełeczko bije…
— że (znów) dam się uwyraźnić skojarzeniu majowo-gajowemu a nie zimowemu… za oknem zamiecia, że na 10 metrów nie widać… a tu na bal, marsz na bal… i żeby to marsz, ale jazda!…
14 Styczeń 2012 o 1:18 pm
Nad najpiękniejszą zimę preferuję i będę preferował nabardziej “skisłą” wiosnę!
14 Styczeń 2012 o 1:24 pm
chłopaki, naszych biją! ratunku!
http://www.dailymail.co.uk/news/article-2086571/Anyone-grey-squirrel-pie-Victorian-delicacy-enjoys-revival-bid-save-red-cousins-extinction.html
ehum… prawie naszych
14 Styczeń 2012 o 1:26 pm
ps Gospodyni zauważy pańskie oko nietoperka tuczy – ruch się zrobił jak na kleparzu
(mimo soboty)
14 Styczeń 2012 o 3:43 pm
Jak ja dawno nie byłem w Zakopanem! A na Kasprowym… Ho, ho, ho!
15 Styczeń 2012 o 7:28 pm
Bardzo mi żal zwierzątek futerkowych, bo wraz z żoną jestem miłośnikiem i hodowcą gryzoni (oczywiście nie takich, z których robi sie futra). Muszę jednak przyznać, iż tzw. futerkowcy, o których pisze Sz. Gospodyni, dla przyrody niewielkie stanowią zagrożenie, co najwyżej powodują jedynie sztuczny tłum w kolejce w Kuźnicach i na Krupówkach, rzecz jasna. Niestety, ale trzeba to stwierdzić: o wiele większym zagrożeniem dla przyrody gór są tzw. “prawdziwi turyści”- ci, co mają dobry ubiór i tłumnie wyruszają na szlaki. Intencje mają zapewne dobre, chcą podziwiać góry, a nie Krupówki, lecz to właśnie oni, a nie futerkowcy mogą przyczynić się do zadeptania Tatr.
Boże, jak to dobrze, że moja żona nie jest futerkowcem. Ale i tak nie lubi szwendać się po lasach
15 Styczeń 2012 o 9:24 pm
Do futerka to się teraz nosi buty po Eskimosie
16 Styczeń 2012 o 7:42 am
@el kondorze,
spotkany w grudniu Góral (taki prawdziwy, przed duże ‘G’, bo nie dość, że z Zakopanego, to i parę razy w roku na Gerlachu się melduje) wcale nie podzielał zdania o bezszkodliwości stada futerkowców (futerkowcy w liczbie pojedynczej, to co innego). W końcu na Kasprowym jest pizzeria i prawdziwy futerkowiec bez pizzy się nie obejdzie…
16 Styczeń 2012 o 7:44 am
PS.
Dlaczego stada fuerkowców, a nie goreteksowców? Bo jednak wejście osobiste, a nie per procura (per kolejka?), to pewna trudność, która dokonuje sama z siebie naturalnej selekcji.
16 Styczeń 2012 o 8:18 am
@Ja Doczekamy się i skisłości. Tymczasem przyjemny mrozik, nieb błękity, słoneczko… D
@ Nietoperek Fany link
— a tu, popatrzą państwo, wiktoriański delikates! 
Nb, “zawsze”, spacerując po londyńskich parkach, miałam podejrzenie, że kiedyś do tego dojdzie
Pańskie oko oczywiście tuczy… Tylko co zrobić, gdy ‘tyyyyyle’ ma do tuczenia???…
@TesTeq: Mam specjalne zaproszenie wysłać? W imieniu Parku? Pana Skawińskiego? Własnym? Futerkowców? Jakimś innym?
@El Kondor: No taż godom (jo i Pirsy Parkowy Gazda
), że najgorsi to ci Prawdziwi Turyści i Narciarze! 
A wczoraj jeszcze radia publiczne* se zrobili dzień powtarzania (niczym te papużki!) njusa o rosnącej popularności ski-touru (jako przeciwwagi dla narciarstwa masowego)… Jak dla mnie to pierwszy był tour a potem długo, długo nic… i wreszcie klepisko — lecz co będzie, jak sobie to ‘wezną do serca’ miliony… no strach się bać!!!
@18 Karatów: O, buty po Eskimosie to też ślicznie futerkowa rzecz… i niezbędne wyposażenie garderoby każdego Prawdziwego Futerkowca… Lecz jednak na Kasprowym świnki Piggy robią większe wrażenie (prawie tak dobre, jak 12-cm szpilki przyniesione na Zawrat latem (w celach pozerskich i każdych innych
))
@PAK: O ile Futerkowiec nie zaniesie opakowania po pizzy za daleko, to służby restauracyjne posprzątają i zwiozą śmieci na dół (do dołu)… Ergo zawsze i wszędzie największym niszczycielem przyrody (NP) są Prawdziwi…
____
Kraków i Jedynka – źródło to samo czyli Przemek Bolechowski z Zakopanego
16 Styczeń 2012 o 9:25 am
dają zaproszenia osobiste?
- poproszę o siedem
16 Styczeń 2012 o 9:26 am
a, specjalne
- też poproszę o siedem
16 Styczeń 2012 o 9:52 am
terminy są co prawda odległe, ale…
16 Styczeń 2012 o 9:53 am
16 Styczeń 2012 o 2:46 pm
mru jest ze zbowid… na listę uprzywilejowaną poproszę…
16 Styczeń 2012 o 2:47 pm
;]]]
16 Styczeń 2012 o 3:32 pm
nie cierpię mru
16 Styczeń 2012 o 3:32 pm
piszę że czarny a to mi daje zielony kafel?!
16 Styczeń 2012 o 9:02 pm
przyjiżdżojcie panocki z dutkami… z deskami, kijami abo i bez
Rozumiem, ze ten wielokropek piknie oddzielo to, cego panocki nie musom ze sobom przywozić, od tego, co koniecnie przywieźć musom?
pobudowanie jeszcze czterech kolejek: na Beskid, Świński Wierch (sic!), Giewont… Żeby było jak w Europie, jak w Alpach.
Ostomili Futerkowcy, coby było jak w Alpak, to wybudowanie śtyrek kolejek nie wystarcy. Trza by jesce wybudować drugie, trzecie, cworte i dziesionte Tatry. Ale tak poza tym… Polacy nie koziorozce alpejskie i swoje góry majom
17 Styczeń 2012 o 7:50 am
@Owcarku:
Co prawda w dyskusji szło o perspektywy dla winnic w obliczu ocieplenia, ale przecież drugie i trzecie Tatry by się mogły zmieścić w zakresie przesadnego rozmachu wykonawców.
Właśnie z kimś ostatnio o tym rozmawiałem, że trzeba trochę gór usypać w Polsce
PS.
Że też na tablicach Mojżesza nie było: “Nie przekursywuj!” A może i było, ale kursywą?
17 Styczeń 2012 o 11:38 pm
@PAK: Nie usypujcie nam więcej gór w Polsce, nie potrzeba, niechże kraj nasz pozostanie nizinno-równinny, a gdzieniegdzie lekko wyżynny. I nie przenoście nam stolicy do…
18 Styczeń 2012 o 12:36 am
Do PAKecka
Cy Mojzes wypisoł na tej swojej tablicy jakiesi jedenoste przykazonie? W dodatku kursywom? Tego nie wiem. Wiem za to, ze ryktowoł takie śpasy
18 Styczeń 2012 o 8:09 am
A Mru nie daje się sprowokować – i słusznie!
18 Styczeń 2012 o 9:17 am
mru
=
zawsze prowokator
nigdy sprowokowany
18 Styczeń 2012 o 9:55 am
prowokuje lepszych prowokatorów
18 Styczeń 2012 o 9:56 am
18 Styczeń 2012 o 10:14 am
dużo lepszych…
18 Styczeń 2012 o 9:09 pm
@nietoperek; “prowokuje lepszych prowokatorów” – a kim są ci lepsi prowokatorzy? Mru, sprowokuj mnie!
19 Styczeń 2012 o 7:34 am
Czyżby mru, jako prowokator generalny, nadzorujący służbę prowokatorską
19 Styczeń 2012 o 2:47 pm
prowokator generalny – to brzmi dumnie.
19 Styczeń 2012 o 2:47 pm
żeby tylko prezydentowi nie zrobiło się smutno…