Radosnych

Od dawna mam wrażenie, że życzenie ‘wesołkowania’ przy świątecznych okazjach jest co najmniej podszyte histerią: musi się udać, pomożemy-wspomożemy czym się da… alkoholem, żarełkiem, nowymi rzeczami, hałaśliwością, tłumnością w kościele czy przy stole…

Radość to co innego – może cię przepełniać po brzegi, a cichą być, pełną nadziei i siły, harmonijną, wyważoną… i zważającą na nastroje innych, ich ostatnie troski, przejścia. Zawierać momenty powagi i refleksji.

Radosnych zatem! Się-weselenie niech będzie jednym z odcieni radości… dziecięcej, prezentowej, muzycznej (w tym – pastorałkowej… ileż tam smakowitych ‘głupawek’!), wspólnotowej, przedsylwestrowej…

Odpowiedzi: 80 do “Radosnych”

  1. Joszko mówi:

    Świątecznej radości we wszystkich jej odcieniach
    życzy Ci, Basiu, oraz Czytelnikom
    Joszko

  2. TesTeq mówi:

    Czym jest dla mnie wielka radość?
    To jest stan, gdy sąsiad ma dość,
    Ale ja mam jeszcze dościej,
    Co sąsiada bardzo złości!

  3. mru mówi:

    Testeq, złoszczą mnie Twoje talenty! :twisted:

  4. mru mówi:

    w porywach wkurzają! :twisted: :twisted: :twisted:

  5. kiciaf mówi:

    Wszystkiego Świątecznego !!!

  6. pak4 mówi:

    Radosnych więc!
    I niech karpiom żołądki lekkimi będą :D

    —-
    PS.
    Że różne są ‘radości’ to przypomnę to:

  7. jankora mówi:

    Jest coś w takim rozróżnieniu.

    Radości każdego typu życzę – zimowych, smacznych, ciepłych, rodzinnych, religijnych, upominkowych, jakich sobie Państwo zamarzą! :-D

  8. nietoperek mówi:

    zwiastuję wam radość wielką:
    nietoperka cieszy że mru zazdrości testeq’owi :twisted:

  9. pak4 mówi:

    I śniegu luksusowego!

  10. nietoperek mówi:

    pak4, gość świąteczny z katowic? – dzięki, postoję, czytam tego z fajką, co gospodyni ostatnio nie wiedziała :P

  11. mru mówi:

    mru od rana ma bardzo luksusową szadź. i dobry humor! :cool:

  12. mru mówi:

    Nietoperek, podarowałem Ci tą satysfakcję pod choinkę. :P

  13. gradus mówi:

    Boża radość jak rzeka…
    Boża miłość jak rzeka…
    Boży pokój jak rzeka…

    …wypełnia duszę mą!

    — I dobrze! :-D

  14. nietoperek mówi:

    mru, usilnie myślę nad godnym rewanżem! :P :D

  15. mru mówi:

    wysilnie

    wysilenie

    :P

  16. nietoperek mówi:

    usilnie i godnie – znaczy z godnością ;]]]

  17. basia mówi:

    O, proszę w jakim kierunku poszli?! :shock: :lol:

    Dzięki serdecznie za życzenia, rymy, radość, wesołość, dowcip, pomysłowość, poszukiwania, eksperymenty, przekomarzania, …!…
    :D :D :D

  18. mru mówi:

    za wysiloną usilność nie podziękiwali… :cry:

  19. nietoperek mówi:

    wiedzieli co robią :twisted:

  20. marzena mówi:

    kochani jesteście :lol:

    jacy radośni od rana ;)

  21. gk mówi:

    Też tryskam radością od samego rana. Nawet bym powesołkował, ale widzę, że nie wolno. :-(

    Usilnie życzę najlepszych możliwych Świąt! :-D

  22. basia mówi:

    Spoko, spoko — wesołość i wesołkowatość pochwalamy i promujemy pod warunkiem, rze ;) wprzęgnięte zostają w szerszy plan… niech nawet będzie – w plan zbawczy! —
    :arrow: ergo, do ulubionych parafraz własnych** słynnego wiersza Miłosza* Czym jest poezja, która nie ocala narodów ani ludzi… (czym jest muzyka, czym jest przygoda, czym jest wysiłek…) dodajemy niniejszym ‘czym jest wesołość…’ :D

    ____
    *wciąż jeździ ów wierszyk po mieście tramwajami (z zewnątrz, mam nadzieję, że nie marznie) zatem, oprócz B, mającej go codziennie w oczach, uszach głowie (gdzieś od 1989) mogli go poznać wszyscy ludkowie dobrej woli – wyrafinowani i maluczcy zarówno ;) :D
    **bo są i cudze… wujcio gugiel pomoże… ;)

  23. mru mówi:

    specjalnie usilne pozdro dla Marzeny i GK! :D :D

  24. marzena mówi:

    Mru, dzięki! :-D

    odpozdrawiam Ciebie i wszystkich którzy bywają u Basi – weteranów, nowszych i całkiem nowych. :-D

  25. gk mówi:

    To ja też mogę ew. odpozdrowić. Ociągając się, żeby nie było wesołkowato (bo planów zbawczych nie mam :roll: ).

  26. gk mówi:

    “Plan zbawczy” – cóż za misja specjalna u naszej Basi kochanej! ;-)

  27. mru mówi:

    zawsze miała ciągotki misyjno-misjonarskie. większość wybitni tak ma. :!:

    :roll:

    :?

  28. mru mówi:

    wybitnych

  29. nietoperek mówi:

    a znajomi wybitnych nabywają przez osmozę :cool:

  30. 18 karatów mówi:

    Co te ludzie z tym językiem wyprawiajo?
    To już nie wypada świąt WESOŁYCH życzyć? 8O Jak wesoły to pijany, nażarty, hałaśliwy i tłumny? :(

    A tak mi się wesoło nuciło:

    Z narodzenia Pana dzień dziś wesoły…
    Wesołą nowinę bracia słuchajcie…
    Narodził się Jezus Chrystus, bądźmy weseli…
    Wesoło śpiewajmy,
    Chwałę Bogu dajmy…
    Przylecieli aniołkowie
    jak ptaszkowie z nieba
    i śpiewali Dzieciąteczku
    wesoło, jak trzeba.
    Dzisiaj w Betlejem wesoła nowina,
    że Panna czysta porodziła Syna…
    Gdy śliczna panna syna kołysała
    Z wielkim weselem tak jemu śpiewała…

    Radość, radosny, radujmy się…
    A ja czasem słysząc skowronka o poranku tak się zastanawiam, czy jemu jest wesoło? Kiedykolwiek?

  31. gradus mówi:

    Nie przejmuj się, 18 Karatów – czego my nie zjemy tym się pożywi jaki semantyk. Doktorata se napisze… ;-)

    A potem będzie po staremu, jak bywało od wiek wieków. Tylko o tym sza, żeby misjonarka nie przeczytała. ;-)

  32. (p)a_camera mówi:

    Czasem by sie kto i poradowoł… ale nie umi. ;(

  33. TesTeq mówi:

    TesTeqowi to nie wadzi,
    Że po luksusowej szadzi
    Mru od rana sunie z gracją
    Po śniadaniu, przed kolacją.

  34. mru mówi:

    mru wysilnie kombinuje
    może wreszcie się zrymuje
    o radości, o weselu…
    … … … … … … … …
    Testeq – spadaj przyjacielu!

    (bo jak się na dobre wkurzę… to… :twisted: )

  35. basia mówi:

    i niech już tak do gwiazdki wigilijnej będzie
    że nas osaczy zewsząd ta szadź luksusowa -
    w lukrze makowca, z drzewka, w wiekowej kolędzie
    olśni najświeższym blaskiem stara ‘baśń’ zimowa…

  36. basia mówi:

    więcej… rano… ;) :D

  37. pak4 mówi:

    Rano nie je, nie pije,
    Ani nie daje mleka.
    Rano czeka… :D

    … na więcej, rzecz jasna :D

  38. basia mówi:

    @18Karatów: Wypada, wypada życzyć “wesołych”… ale poopukiwać nasze automatyzmy, żetonowość myślenia i werbalizacji zachowań społecznych, przesunięcia znaczeń*, etc. — także czasem wypada a nawet należy. Żonie alkoholika-awanturnika, pracującego dorywczo przy konstrukcji estrad (dla kapeli) w domach weselnych (za ‘flaszkę” oczywiście) hasło “wesele” kojarzy się z zadaniem “do których sąsiadów pobiegnę ‘przechować’ dzieci”…

    Poza tym rzecz jasna — wesołą nowinę, chwalmyż wszyscy z weselem, wesoły nam ten to dzień Pan sprawił, będziemy się weselili… li-li… …i tak dalej :D

    @(p)a_camera: Witam Cię serdecznie! :)
    Eeetam, nie tak całkiem nie umi… Może się nauczy, rozwinie… Młode som, ładnie wyglądajom, chęci majom ;) Poza wszystkim wspólne coś-robienie to skarb – zwłaszcza w naszym społeczeństwie mającym, jak mówią mondrzy, dwa podstawowe problemy: niechęć-nieumiejętność team work i nieporadność we wczuwaniu się w role społeczne (o czym tu już pisałam… w maju 2011) :D

    Dzięki Wszystkim Państwu za radość-wesołość, za życzenia, rymy, dowcipy! :D :D :D
    — Owocnego dnia świątecznych przygotowań życzę. Sama wczoraj zdołałam m.in. zrobić drzewko (czyli duuużą gałąź**), udekorować całe mieszkanie, być w wielu miejscach i ‘załatwieniach’, popracować, posłuchać koncertu barokowej muzyki francuskiej… Dziś… sporo… I jeszcze trzeba być świeżutkim wieczorem (na tym “tłowym” nagraniu znaczy się ;) ) :D

    ______
    *semantycy (o których napomknął Gradus) opisują to zjawisko też ‘po geologicznemu’… chyba dla nadania większego dramatyzmu procesowi ;)
    **wodę sobie pije, podobnie jaki inne bukiety, porozstawiane tu i ówdzie :arrow: wesołą nowinę Bracia słuchajcie: cały dom paaachnie jodłą! :D

  39. mru mówi:

    (p)a_camera – fajny nick! ;)

  40. basia mówi:

    Jeszcze a propos frazeologii — znajomym, o których nie wiem nic albo niewiele* (listonoszowi, sprzedawcom w sklepach, pani na poczcie, itp.) życzę po prostu dobrych świąt… intonacja dopowiada resztę :)

    ___
    *a na pewno – czy przypadkiem nie są w żałobie, czy im kogoś bliskiego nie zwolnili z roboty albo czy dziecko akurat nie ‘wyjawiło’, że bierze…

  41. Anonimowa Celebrytka mówi:

    Najlepszych możliwych.
    Wszystkim. :-)

  42. 18 karatów mówi:

    Prawdę mówiąc, to ja “wesołych” już dawno nie życzę, bo to taka banalna i oklepana formułka. “Radosnych” też nie, z wyżej podanych względów, gdy nie znam bliżej danej osoby.
    Życzę często pięknych, ale przede wszystkim spokojnych…
    W mojej okolicy słyszy się często “Guti Ziit!” (have-a-good-time), czego i Wam wszystkim życzę: Dobrze (pięknie) spędzonego czasu!

  43. Tom mówi:

    Oh, merriment v. joy –
    w zasadzie widzę zasadność rozmowy o takim distinguo. ;-)

  44. owcarek podhalański mówi:

    Ano radosnyk! Radosnyk! Ocywiście ze radosnyk! A kieby ftosi jesce za mało radośnie sie cuł, to jo moge go osobiście (owcarkiście?) swoim ogonem pod pachom połaskotać. I ślus. Wesołyk Świąt!!! :D

  45. pak4 mówi:

    Młodziśmy tu, to się radujemy, a nawet weselimy. Ale pamiętam, jak mijałem w świąteczny poranek, rok, czy dwa temu, dwie klientki ZUS spotykające się w parku:
    – Zdrowych! — zapytała o hasło pierwsza z nich.
    – Zdrowych! — podała odzew druga.

  46. basia mówi:

    Można się radować albo weselić także ze zdrowia. Że jest – nie gorsze, niż się można było spodziewać (wedle wieku metrykalnego, biologicznego, mentalnego). Albo lepsze niż ‘zasługi’, praca nad kondycją… Albo zgodne z oczekiwaniami i wkładem samodyscypliny, ćwiczeń… Albo właśnie “zadaniowe” – powypadkowo, w dłuższej chorobie*, w gnuśnym się-zaniedbaniu… – otwierające nam oczy (nerwy!) na problemy innych, na nas samych.
    Nikt rozsądny nie założy, że wypadki i choroby będą całkowicie omijać nas i bliskich, ale ludzie bardzo różnie korzystają z tych przykrych doświadczeń… W moich wolontariatach spotkałam też osoby sprawiające wrażenie, jakby całe życie trenowały przed “czasem prawdziwej próby” (który dla większości z nas nadejdzie, w takiej bądź innej formie).

    ____
    *zupełnie oddzielne zagadnienie to ból i cierpienie dzieci – tu największy rezoner i twardziel staje bezradny…

  47. basia mówi:

    Owczarku i Wszyscy Radośni:D :D :D

  48. basia mówi:

    P.S. Jeśli komuś byłoby mało “ocznych” radości — takie cóś mi przedwczoraj weszło w obiektyw(ik)… — świąteczne+lokalne, że już chyba nie można bardziej! ;) :D
    http://basia0acappella.wordpress.com/2011/12/22/najwieksza/

  49. Joszko mówi:

    Ano, to i zdrowych! :-)

  50. Kamila mówi:

    Choć z przygodami, dotarłam na święta do domu. Mama podaje kawusię do łóżka, słońce zagląda przez okno…

    Wesoło mi, czego i Wam życzę! :)

  51. Ja mówi:

    Wczoraj siostrzenica życzyła nam “optymalnych świąt”.
    Też można. :-)

  52. nietoperek mówi:


    wszyscy odfrunęli do luksusowej szadzi

  53. nietoperek mówi:

    radośnie! :roll:

  54. nietoperek mówi:

    odfrunęli :(

    to ja też lecę -

  55. 18 karatów mówi:

    Luksusowej szadzi
    Wina pełnej kadzi
    Śniegu białej gładzi
    Wszyscy będziem radzi :)

  56. Irek mówi:

    Dla Wszystkich radości i zdrowia http://www.youtube.com/watch?v=R6oa4zBRKB8&feature=related :) :) :)

  57. Nowy mówi:

    Wszystkim na tym sympatycznym blogu, który ciągle podglądam, niech się świątecznie i noworocznie darzy wszystko co najlepsze.
    I niech będzie radośnie i zdrowo!

  58. pak4 mówi:

    I szumu aniołów!

  59. TesTeq mówi:

    Ja mówi: Wczoraj siostrzenica życzyła nam “optymalnych świąt”.

    To ja życzę najoptymalniejszych :!:

  60. el kondor mówi:

    Wesołych, zdrowych, radosnych i niekoniecznie białych (bo białość nie ma nic wspólnego z narodzinami Jezusa) Świąt życzy Sz. Gospodyni oraz wiernym i lojalnym gościom jej bloga el kondor.

  61. basia mówi:

    Pozdrawiam Wszystkich Państwa poświątecznie i baaardzo serdecznie dziękuję za życzenia, uśmiech-humor, radość, linki, muzykę wszelaką – konkretną i aluzyjną…
    :D :D :D

    Witam Cię serdecznie, Nowy :)
    Bardzo dziękuję za miłe i pochlebne słowa :D …i przepraszam, że musiałeś nieco poczekać na zmoderowanie pierwszego komentarza — wszyscy* albo na odwyku sieciowym, albo na odludziach typu narty, albo tak zajęci, ze nie mieli czasu i ‘głowy’ do blogosfery i innych aktywności sieciowych, albo wszystko po trochu… :D

    _____
    *…ma się rozumieć, ci ‘wszyscy’, o których wiem, co i gdzie planowali… — w tym ja sama i jeszcze jedna-dwie osoby, które mogłyby (może) sobie przypomnieć, że kiedyś znały login admina tego miejsca :)

  62. basia mówi:

    Moje Święta były zaiste najoptymalniejsze :cool:
    W Wigilię spokojnie wykonałam wiele brakujących ‘do całości’ prac (choinka, uszka*, sałatki, dosprzątanie, itp. drobiazgi). Przy Wieczerzy zabrzmiało duuużo kolęd (było też sporo ciekawych rozmów o Kościele, teologii, socjologii, najnowszych kontrowersjach publicznych… niektóre aniołkowe książki stanowiłyby tu i dodatkowy pretekst tematyczny, i wsparcie stanowisk ;) ). Potem pasterka w ‘parafii macierzystej’ (lecz nie ‘własnej’) – mokra pogoda i okołozerowe (gołoledziowe) temperatury nie zachęcały do dalszych eskapad.
    Boże Narodzenie przebiegło spokojnie w domu… Prezenty (tym razem nie mogliśmy czekać do Boxing Day ;) ) — i nawet się przejaśniło akurat w porze zaplanowanego spaceru na cmentarz… Wieczorem znów kolędowanie (po drodze ‘małe nieco’ telewizji: słodyczka wszystko-kolędyzmu ‘gwiazd’** i Benedyktowe urbi et orbi)…
    Wczoraj wyprawa ściślerodzinna na atrakcyjny rezydencjonalnie pd GŚląsk – podróż od wczesnego poranka, wspólne śniadanie, kościół atrakcyjny architektonicznie (duszpastersko też ;) ) i przepełniony wiernymi (mimo, iż w Szczepana katolicy od niedawna nie mają obowiązku mszy św.)… Obiadek w szerszym gronie ściślerodzinnym, prezenty, popisy muzyczne (relacje o sukcesach, wyjazdach, postępach wszelakich), gry (konsolowe i inne ;) )… I już (zbyt szybko!) hasło powrót… — Pozostawiono mnie w krk (w komplecie przestąpiwszy – na chwilę – progi domku mego); Najmłodszy przez cały dzień szoferowania poznał wszystkie stopnie natężenia ruchu na południu kraju naszego najoptymalniejszego… Zapowiadane przez meteoszamanów przejaśnienia na południu nie ziściły się, lecz i tak było cudnie!

    …A… jedzenie! – pyszności, urozmaicenie, nie za dużo***… (znaczy przygotowane bardzo za dużo, ale konsumpcję przeplatano innymi aktywnościami… szkoda, że pogoda nie pozwoliła na dłuższy spacer w leśne okolice!…

    ____
    *mam wprawę: u siebie ulepiłam 216 dla 16 osób (w przerwie między ambitną belferką a bardziej zaawansowanymi pracami pisarskimi ;) ) a w Domu tylko 97 sztuk dla nominalnych 4 osób… niecała godzinka, luzikiem (farsz wcześniej, wałkowanie Mamy ;) )
    **nie mam tiwi więc zajrzenie raz na rok-dwa, co ‘tam’ się dzieje i ‘o co walczymy, dokąd zmierzamy’ jest dla mnie bardzo cenną eksperiencją… ;)
    ***wałówka rozparcelowana została po lodówce-zamrażarce tak, że mi się nie powinna stać krzywda… ani w tę, ani wewtę ;)

  63. nietoperek mówi:

    helou

  64. nietoperek mówi:

    uff

  65. nietoperek mówi:

    uch…

  66. nietoperek mówi:

    eh!

  67. basia mówi:

    a cóż to za optymalnie radosne jęko-stęki? :eek:

    pozwoli Szanowny Pojękiwacz iż nie będę dociekać przyczyny…

    ;) :D

  68. 18 karatów mówi:

    Nietoperek zazdrości wałówki?
    Albo przeżarty :roll:
    Nie dociekam, tak tylko sobie dedukuję… ;)

  69. Nowy mówi:

    Dziękuję za miłe powitanie. Uwiódł mnie tutaj Basi i Obecnych sentyment do gór, które kocham, ale miłością jakby platoniczną (spotykamy się ze sobą bardzo sporadycznie), Towarzystwo i bardzo bezpośredni kontakt Basi z nim właśnie.
    Los rzucił mnie w odmienne strony i pierwszy dzień świąt wyglądał tak:
    https://picasaweb.google.com/takrzy/Ocean25Grudnia2011#slideshow/5691006315992829650
    Jakby nie patrzeć – też ładnie. :)

  70. basia mówi:

    @18 Karatów: Jeśli intuicje-dedukcje Osiemnastokaratowe miałyby mieć jakieś modikum słuszności — radzę Nietoperkowi 1. dalej zazdrościć wałówki 2. jeśli nie ma swojej – zrobić pyszne zakupy, lecz ich na razie nie tykać ani do kuchni na dłużej nie wchodzić (próba generalna noworocznych post-anowień :P ). Koło piątku wieczorem można ruszyć ku księgom kucharskim… wybrednie… ;) :D

    @Nowy: Ach, jakże mi miło! (Najnowsza poprawność nie pozwala wykrzyknąć “cała przyjemność po mojej stronie!” :roll: ) — Twe oceany oglądam na bieżąco; teraz będą mieć do nich dostęp także Goście tego miejsca. Pagórków i pagórzątek udostępniam, ile mogę, lecz skromne one w porównaniu… :arrow: Wczoraj była 1. okazja, 2. chwilka czasu by zajrzeć w pewne znajome miejsce… :) …i tam pokazano TAAAAAKIE GÓÓÓÓRY*… — tu naprawdę jest o czym wspominać, nie przy moich skromnych komórkowcach! :D

    ____
    *zazdroszczę też światła (i Tobie i “Codziennym Właścicielom” Alp) — w pd Polsce było w święta wyjątkowo paskudnie – nam to nie przeszkadzało, ale kilku sąsiadów, na których ‘tuż przed’ spadły smutne wydarzenia, mogło dodatkowo przygnębić…

  71. pak mówi:

    Wesołego Po-Świętach :D
    (A nawet radosnego po!)

    Na porady rybne trochę późno, ale…

  72. TesTeq mówi:

    Nowy mówi: Uwiódł mnie tutaj Basi i Obecnych sentyment do gór

    Hola, hola! Nie będzie tak słodko. Nie raz i nie dwa mówiłem, że góry są skandalicznie nierówne i najlepiej byłoby dokładnie wypłaszczyć ich bezsensowne wypukłości.

  73. 18 karatów mówi:

    Góry by były OK, jakby widoków nie zasłaniały :roll:
    A do chodzenia po, to najlepsze są płaskie. Po takich to nawet rowerem nie strach (że się gdzie spadnie), a i kozica spłoszona w przepaść, tego ten…

  74. el kondor mówi:

    Świeta, święta i po świętach, a śniegu jak nie było, tak ni ma (przynajmniej na nizinach i równinach) i bardzo dobrze! A co do gór, to mi wystarczą takie jak w Kampinoskim PN, dochodzące do 30 m wys. względnej masywy wydm – takie góry mozna zdobyć łatwo i przyjemnie, no i mają ten urok, że porasta je lity bór sosnowy. A w takich Tatrach to sie człowiek namęczy, nasapie i jeszcze nie zdąży zejść w dolinę przed zmrokiem i dopiero zaczyna się hardcore!

  75. TesTeq mówi:

    Tak, 30-metrowa góra jest w porządku, jeżeli ma gładką powierzchnię. Natomiast 30-centymetrowa jest za mała – można się o nią potknąć. :-)

  76. nietoperek mówi:

    jak obleci to się nie potknie

    ku księgom kucharskim nietop ruszy w sobotę

    dziś radosny
    :twisted:

  77. nietoperek mówi:

    @TAAAKIE GÓÓÓÓRY (basia mówi: 28 Grudzień 2011 o 6:30 am) — zdaniem nietoperka fotka nr 9 jest tylko trochę lepsza od tej:

    https://picasaweb.google.com/108271870011088271461/MarcowyTurbacz#5580892315724568946

  78. nietoperek mówi:

    względnie tej:

    https://picasaweb.google.com/108271870011088271461/MarcowyTurbacz#5580892811261134578

    podpisano
    nietop wicka polka

  79. basia mówi:

    @PAK: Na porady rybne trochę późno, ale…
    Ależ co też SzPan mówi! :eek: — ryba stworzeniem całorocznym jest (taż) i w menu naszem być powinna na ile tylko świeżość dostawy pozwala… (naszym ojcom wystarczały… :roll: ) :D

    @TesTeq: góry są skandalicznie nierówne i najlepiej byłoby dokładnie wypłaszczyć ich bezsensowne wypukłości.
    Słodko jest móc nigdy się nie zawieść w tej kwestii na My Majesty’s Most Loyal Opposition… :cool: :D

    @18 Karatów: Góry by były OK, jakby widoków nie zasłaniały.
    Tak! Dokładnie tak! Ile ja się nadenerwuję gdy mi Tatry zasłaniają widok z Krakowa na Chopok (narciarski) i Slovensky Raj :evil: Na szczęście mają te resztki przyzwoitości i zasłaniają solidnie tylko przez kilka-kilkanaście dni w roku! :cool: :D

    @El Kondor: A co do gór, to mi wystarczą takie jak w Kampinoskim PN, dochodzące do 30 m wys. względnej masywy wydm
    Iiii… to raczej nie wydmy a wydmuszki… Poza tym jest niebezpieczeństwo, że się zaczną przemieszczać akurat gdyśmy się na nich rozbili i rozpili na noc… (hardkorową :twisted: ) :D

    @TesTeq 28 grudnia 12:28pm: Tak, 30-metrowa góra jest w porządku, jeżeli ma gładką powierzchnię.
    Jeżeli ma gładką powierzchnię zbocza lub ściany to ja protestuję i proszę łaskawie o wycięcie mi stopni jak na Rysy — po substandardzie chodzić ani myślę! :| :D

    @Nietoperek: ku księgom kucharskim nietop ruszy w sobotę – tak, nawet kwadrans wcześniej stanowczo odradza się… z pewną taką… poświąteczną stanowczością… :roll: :D

    Za oglądactwo-zaglądactwo do foteczek mych wdzięcznam niesłychanie (sądziłam, że tylko Mru, dwie gejsze zainteresowane kierunkowo ;) oraz jeszcze jeden pan zainteresowany gejszami) — Turbacz marcowy fajny był, ale, nawet największą ulewą i śnieżycą zmyty, nie umywa się ani do Alpów przemożnych jako takich ani do faktu ich dostępności dla Znaczących Niektórych przez 24/7 :D

  80. basia mówi:

    PS Rebus nietop wicka polka rozszyfrowuję jako nakaz, by Polka nie utopiła* sławetnego memento Wincentego Pola… —

    — genialna jestem, prawdaż?! :D (zwł. uwzględniając całą poświąteczną ociężałość cielesno-duchową… :roll: )

    ______
    *w kolejnym morzu niepamięci i innego cudzo-chwalenia, swego nieznania

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.