Z podsłuchu

By basiaacappella

- Jacek tak lubi rozwiązywać problemy, że gdy ich nie ma, to sobie stwarza…
- …I jeszcze nie jest politykiem?!… Szok!…

(Dwóch uczniów wychodzących z Technikum Łączności; październik 2009)

Odpowiedzi: 11 do “Z podsłuchu”

  1. TesTeq mówi:

    Jakże mylą się ci chłopcy,
    Polityki świat im obcy,
    Bo problemy to zasłona -
    Za nią krowa jest dojona…

  2. pak4 mówi:

    Bo sam talent to za mało :)

  3. abnegat.ltd mówi:

    Problem w tym ze bedzie. :|

  4. basia mówi:

    @TesTeq: …Ale chyba nie mamy wyjścia, jak wierzyć – ciągle i mimo wszystko – iż nie wszyscy politycy są “tam” tylko po to, by szarpać postaw sukna…

    @PAK: …ważni są też koledzy (Tischner dowcipkował czasem (prowokacyjnie, jak to on), że nawet od prawdy ważniejsi…)

    @Abnegat.ltd: Eeetam, jakiś konsulting też może założyć… problem solving… solutions to… solutions tamto… Na radnych (zwł. dzielnicowych) to już z łapanek biorą… :roll:

  5. komerski mówi:

    Ten Jacek to zupełnie jak socjalizm :)

  6. basia mówi:

    …w ujęciu Kisiela… choćby… :)

  7. TesTeq mówi:

    basia pisze: “nie wszyscy politycy są ‘tam’ tylko po to, by szarpać postaw sukna…”

    Masz rację. Niektórzy są tam tylko przez przypadek. :-)

  8. komerski mówi:

    Albo dlatego, że nigdzie indziej by się nie dostali… :)

  9. pak4 mówi:

    Pamiętam znajomą sprzed lat:
    Mąż nie może znaleźć pracy… mogłabym go wkręcić w politykę — mamy w końcu znajomości… Ale tak nisko jeszcze nie upadliśmy…

  10. pak4 mówi:

    A czy Jacek ma psa? (Uwaga — od 1:30.)

  11. basia mówi:

    :) :) :)

    …okrutni Panowie… wielce… :roll:

Dodaj komentarz