Z oczu drugiego człowieka

By basiaacappella

Chciałbym i to powiedzieć, że wielkością tego Zjazdu — tego oliwskiego młyna — jest jego pluralizm. Na czym polega pluralizm? Polega nie tylko na tym, że wielu ludzi jedzie na jednym wozie i każdy siedzi na swoim miejscu. Pluralizm to jakby w y m i a n a s p o j r z e ń. Idzie o to, że nikt z nas nie znałby pełnej prawdy o sobie, gdyby jej nie wyczytał z oczu drugiego człowieka. Potrzebujemy nawzajem siebie, abyśmy mogli znać prawdę o sobie. Wierzący potrzebuje oczu niewierzącego, a niewierzący spojrzenia wierzącego. Chrześcijanin czyta prawdę o sobie nie tylko ze siebie samego i ze słów innego chrześcijanina, ale również ze spojrzenia poganina, Greka czy Żyda. W dziedzinie prawdy obowiązuje wzajemność spojrzeń. Prawdę o polskiej kulturze czyta się nie tylko z kultury polskiej, ale również z kultury rosyjskiej, niemieckiej czy francuskiej. Nie osiągnie się prawdy w samotności. W samotności łatwo o iluzje.

Józef Tischner (12.3 1931 – 28.6 2000), Trzy sprawy. Wystąpienie podczas drugiej tury Zjazdu “Solidarności” – 30.9. 1981. Za monografią Bonowicza Tischner. Znak 2001, s. 351 – WB cytuje za “Tygodnikiem Powszechnym” 41/1981.
(Całość)

Kilka weekendów temu zafundowaliśmy sobie z Przyjaciółmi kilkugodzinne Polaków rozmowy*. Pan Domu – nicujący polską prasę chyba dokładniej, niż ja gdy jestem we frenetycznej potrzebie opinii – powiedział nagle:
“Czy nie zaskoczył was brak kogoś w obchodach czwartego czerwca?”
…”Hmmm – wielu brakowało – albo tu, albo tam…” – bąknęłam.
“Tischner! – Nie było ani słowa o Tischnerze! Nikt się nie zająknął o myślicielu i kapelanie “Solidarności”!…

Skoro tak – trzeba przypomnieć. O nieomylnych instynktach różnych zjazdów, o pracy nad pracą, o ludzkiej nadziei i o dramacie-spektaklu spotkania z drugim człowiekiem… o całym tym fascynującym i arcytrudnym “pomiędzy”.
I jakeśmy to wówczas odkrywali: teoretycznie i praktycznie.
___
(*W przeciwieństwie do przelotnego spotkania w rocznicę wyborów – niezagonione, z dalekim spacerem łąkami nowohuckimi, kolejnym koncertem w Alei Róż, licznymi momentami wyciszenia i namysłu).

Odpowiedzi: 41 do “Z oczu drugiego człowieka”

  1. Tom mówi:

    “O nieomylnych instynktach różnych zjazdów”

    Słyszało się na ogół o nieomylności jednej Partii… ;-)

  2. PAK mówi:

    Od czego by tu… Braków 4 czerwca było chyba więcej. (I oczywiscie można się odwołać do tego cytatu z Tischnera, bo dominowała myśl, że na 4 czerwca ma się wyłączność — czyli próbowano zaprzeczyć cytowanej myśli.) Jeśli coś przypominało Tischnera to wcześniej (luty?) billbordy z jego myślą na ulicach (Dialog oznacza budowanie wzajemności o ile pamiętam…)

    PS.
    Uprasza się o jakieś <br> po s p a przed o j r z e ń.
    PS.2.
    Zjazd zjazdem, ale czy to nie jednocześnie notka przed rocznicą śmierci?
    PS.3.
    Chyba powinienem złożyć jeszcze ukłony dla Przyjaciół ;)

  3. PAK mówi:

    :oops: Wracam palący się ze wstydu, bo nie dość, że zbędnie podkreśliłem w pierwszym nawiasie tę samą myśl jeszcze raz po czyli, to jeszcze w pierwszym PS wpuściłem Gospodynię w maliny :oops: Nie dość, że nie po s p a przed, to jeszcze <br> to zapis HTMLowy, zapewne da się go wykorzystać w Łoptressie, ale niekoniecznie wprost.

  4. basia mówi:

    @Tom: I aluzją do tej właśnie frazeologii był zwrot Tischnera…

    @PAK: Niech się SzPan nie przejmuje lapsusami i innymi złośliwościami losu… Ludzki umysł wielki jest – i umie się (czasami) “domyślić ku dobremu” :D

    Wiem, że braków 4 czerwca było sporo. Ale poetyka notki skłania ku zawężania problemów (czasem pars pro toto, czasem enumeratywnie).
    Rocznica ma tu oczywiście coś do rzeczy (i nie jest to ostatnia notka z nią związana – ostatni akapit ;) )

  5. Mru(cek) mówi:

    “pluralizm” – słowo-klucz w tamtym okresie!

  6. basia mówi:

    Oj tak… i wytrych też – czasami!…

  7. pak4 mówi:

    Ale też jedno ze słów, których teraz mi brakuje.

  8. TesTeq mówi:

    “Nie osiągnie się prawdy w samotności. W samotności łatwo o iluzje.”

    Porzućcie zatem medytacje i modlitwy w samotności, bo to łatwa droga do iluzji…

  9. basia mówi:

    @PAK: Bo mamy coś znacznie więcej – demokrację niekoncesjonowaną… ;)

    @TesTeq: Ale też nie tylko z samych dociekań “prawdy w zderzeniu” z bliźnim składa się życie: niektórym potrzebny jest powrót do równowagi, harmonii, wyciszenie się, rozliczenie ze sobą, plany na przyszłość, dziękczynienie dla Stwórcy…

  10. pak4 mówi:

    No tak, zadowoleni z sukcesów zapominamy, że wciąż się powinniśmy uczyć…

    Swoją drogą Pani Gospodyni to sprowadza do stosunków między ludzkich. Słuszne to i sprawiedliwe, ale to ma zastosowanie także w innych dziedzinach — pamiętam bardzo podobne stwierdzenie (Bertranda Russella, więc filozofa z zupełnie innej szkoły i kierunku patrzenia) na temat nauki. Ktoś kto robi samodzielnie badania nie uprawia nauki, bo brakuje mu koniecznego elementu weryfikacji, który pojawia się w dyskusji z innymi.

  11. TesTeq mówi:

    Demokracja bez koncesji
    Żyznym polem dla obsesji.
    Gdy obsesja bierze górę,
    Mamy chamstwo – nie kulturę.

  12. owcarek podhalański mówi:

    A jo wkrótce niezbicie udowodnie, ze jegomość umioł prowde wycytać nie ino z ocu cłowieka, ale z ocu psa tyz ;)
    :D

  13. basia mówi:

    @PAK: Konieczny element weryfikacji pojawia się zwłaszcza wtedy, gdy referee odeśle paper całkowicie “zjechany” – bo nic nie zrozumiał (ze względu na komplikację tematu, wąskość specjalizacji, itp.) :twisted: :D

    @TesTeq: Obsesje wszelkiego typu towarzyszą zwlaszcza:
    a) adolescencji
    b) fazie uwiądu starczego

    Który z przypadków miał Maestro na myśli?… :D

    @Owczarek: Ten to zawsze swój ogon pochwali… Nawet przy okazji Jegomościa… :|
    Czekamy, Owczareczku, czekamy… :D

  14. Renata mówi:

    Wygodnie jest zapomnieć innych bojowników i współautorów sukcesu,bo wtedy nasze własne zasługi wydają się większe. :-(

  15. Renata mówi:

    Już dobę nie padało! :-D

  16. basia mówi:

    Taaa, chwilkę nie padało. A teraz, gdy czas na rolki, to trochę ciemno się zrobiło (urozmaicenie :twisted: )
    … ale pędzę… może się uda. Trasą Bursztynową, wielce wypasioną.
    (Albo lepiej rower wezmę – szybszy… :D )

  17. PAK mówi:

    5:41? Do mnie akurat burza dotaszla. Szybko przeszła. Czyżby też sport uprawiała? Ruchliwa taka… Życzę by nie doszła przed powrotem Gospodyni z roweru…

  18. kokofonia mówi:

    Huta była “Lenina” a prowadziła do niej Aleja Planu Sześcioletniego.
    To była dopiero “praca nad pracą”!

  19. basia mówi:

    Ciemno, ale “wytrzymało”. I – co ważne – chłodniej nieco, niż wczoraj.

    A burze latoś usportowione bardzo, to fakt! ;) :D

  20. basia mówi:

    Witam Cię serdecznie, Kokofonio! :)

    Wszystko się zgadza z tymi nazwami! :D
    A teraz Plac Centralny ma dodatek “Im. Ronalda Reagana”… Praca nad świadomością? Grubymi nićmi szyta ta inżynieria społeczna jak dla mnie.

    Nb, podczas tego popołudnio-wieczoru z Przyjaciółmi powspominaliśmy nowohuckie strajki, manifestacje… a jeszcze przecież nabożeństwa za ojczyznę zostały – potężna instytucja w latach osiemdziesiątych (btw, Tischner często (współ)celebrował takie msze)…

  21. kokofonia mówi:

    Arka Pana, Mistrzejowice
    – hasła prędko przestają mówić.

  22. basia mówi:

    Komu przestają, temu przestają. Tym od owczych pędów już dawno przestały. Ale za to różni inni – przy okazji wypraw (z Irlandii, Włoch, Francji, UK, USA, itd.) do krakowskich Łagiewnik – często proszą, by ich poinstruować, jak dotrzeć do słynnych nowohuckich kościołów. I często znają ich duszpasterską oraz społeczno-kulturową historię (legendę!) szczegółowiej, niż ja… :)

    *****

    Ech, pada, ciemno, zimno — a w Łopusznej weekend tischnerowski.
    Więc zajrzałam do monografii Bonowicza i otwarło mi się na czymś takim:

    …część [krótkich opowiastek Tischnera dla dziecięcego zespołu z Łopusznej, przyp. BM] była po prostu gwarową przeróbką krążących dowcipów: “Było to przed wojnóm. Biyda była wtedy na góroli strasno. A nojgorse, ze nie było miysa. Ludzie musieli w kolejkach po miyso stoć ze trzy godziny albo i więcej. Posłała baba Sobka po miyso. Sobek stoł ale go mierziało i zacón kląć na sanacje. Ze to niby miysa nima a robić trza. A tu podchodzi do niego jakisi taki panosek z bródkom i godo: — Ciho górolu. Ciho, bo jakby to były inne casy, to… Widzicie ten mur? Kula w łeb i po wos. Idźcie do chałupy i siedźcie ciho. — Przysed Sobek do chałupy i godo do baby: — Ale biyda, amunicji tyz im brakło”.

    Słuchający tego dowcipu bez trudu rozpoznawali, o jaką “sanację” chodzi. W lipcu 1980, po kolejnej podwyżce cen mięsa i wędlin, Polska zawrzała. Fala strajkowa z Lublina, Stalowej Woli i innych ośrodków przeniosła się na Dolny Śląsk i Wybrzeże. Autor ‘Świata ludzkiej nadziei’ był wówczas za granicą. 11 sierpnia wylądował w Rzymie, a pięć dni później w Castel Gandolfo rozpoczęło się zorganizowane przez profesora Jerzego Janika seminarium Nauka — Religia — Dzieje, na którym Tischner i Michalski – obok dziesięciu innych uczonych, głównie fizyków i filozofów – wystąpili z referatami (Tischner: ‘Horyzonty myślenia a religia’)
    W. Bonowicz, Tischner. Znak 2001, s.322-323

    *****

    Alllle leje!!! Co ma i tę dobrą stronę, że sprzyja towarzyskim integracjom (czyli czytaniu tego i owego z oczu drugiego człowieka, a nie z monitora… just for a change ;) ). Podopieczni wyjechali na wakacje, a dorośli nie mogą wystartować z kondycyjnymi planami wielce ambitnymi… Zatem tour de knajpken na początek :| – …Pychota! (I za komuny tego nie było… ;) )
    Tylko trzeba uważać bo podobno Angole mają zwyczaj ‘pożyczać sobie’ parasole suszące się w knajpkowych kątach i zakamarkach… za komuny tego też nie było ;) :|

    Zieeeeew… zieeeew, roz-zieeeeeeew…
    - może by się tak jeszcze troszkę wyspać???????? :D

  23. PAK mówi:

    Podopieczni wyjechali… ;)


    PS.
    Postuluję dwie nowe emotikonki:
    – uśmiech Mony Lisy w sytuacjach mniej lub bardziej wiadomych;
    – przeprosiny za banał.

  24. basia mówi:

    Emotikonki? – to nie postulować, a wymyślić/napisać albo ściągnąć (i mi zainstalować)! :| :roll:

    Hmmmm… uśmiechy Mony Lizy… hmmm…

  25. pak4 mówi:

    Rzeczywiście, Mony Lizy to nie w tym kontekście, ale zwykła emotikonka jest zbyt prostolinijna. jak na niektóre podkteksty, które się czasem trafiaja. Ale ma Gospodyni rację — trzeba to ująć nie w postulat, a grafik rzeczy do zrobienia. Niestety, nie wszystkim podopieczni wyjechali i grafik łatwo napuchnie od takich nowych ciosów… :(

  26. basia mówi:

    ;) :D

  27. TesTeq mówi:

    @pak4:

    ____
    o8%8888,
    o88%8888888.
    8'- -:8888b
    8' 8888
    d8.-=. ,==-.:888b
    >8 `~` :`~' d8888
    88 ,88888
    88b. `-~ ':88888
    888b ~==~ .:88888
    88888o--:':::8888
    `88888| :::' 8888b
    8888^^' 8888b
    d888 ,%888b.
    d88% %%%8--'-.
    /88:.__ , _%-' --- -
    '''::===..-' = --. `

  28. TesTeq mówi:

    To miała być Mona Lisa, ale się wyrównała do lewego. :-(

  29. PAK mówi:

    Komentarza nie można centrować :( Żeby zobaczyć musiałem objąć to komendą center — ale tego nie dopuszcza komentarz w wordpresie :(

    W każdym razie dziękuję!

  30. TesTeq mówi:

    Usiłowałem objąć Monę Lisę komendą code, ale – jak widać – nie działa.

  31. basia mówi:

    Coś się daje zobaczyć… nawet w takim kształcie, jak jest widoczny obecnie :)

    Btw, chyba widziałam różne grafiki tego typu (choinki, kwiaty, etc.) wstawiane do wordpressowych komentarzy przy pomocy wykropkowania potrzebnego pola z lewej… Jakieś wyjście, choć też troszkę zniekształca… :)

    Już jest wpis tischnerowski Owczarka. Świetny!!! :!: :D

  32. Renata mówi:

    Owcarek napisał piekną gawędę.

    Tylko nie wszystkie komentarze są na temat.I nietaktowne niektóre,powiedziałabym. :-(

  33. TesTeq mówi:

    @Renata: A czy wszystkie komentarze muszą być na temat? Moim zdaniem powinny, ale idąc tym tropem, nie powinniśmy pod niniejszym wpisem pisać o tym, co dzieje się w innym blogu.

  34. basia mówi:

    Dobrze, żeby Autor odczuł jakoś zainteresowanie jego pracą… Tego wymaga, moim zdaniem, minimum kurtuazji wobec miejsca, jakie tworzy…
    Tak oddawszy cesarzowi co cesarskie – można z czystym sumieniem i smakiem uderzyć i w radosną działalność społecznościo-twórczą, i w czysty autyzm :)

    Czemu Renia napisała to dziś tu, a nie zalogowała się u Owczarka?… – Nie mam wiedzy, ale potrafię sobie wyobrazić więcej, niż jeden powód (dwa-trzy ;) ).
    Oczywiście, gdy we wrażeniach z lektury pojawiają się zarzuty, dobrze jest dać szansę na odpowiedź istnościom, którym się “to coś” zarzuca…

  35. Renata mówi:

    Testeq pisze:
    A czy wszystkie komentarze muszą być na temat? Moim zdaniem powinny, ale idąc tym tropem, nie powinniśmy pod niniejszym wpisem pisać o tym, co dzieje się w innym blogu.

    Napisałam tu, ponieważ
    -Wpisy były na podobny temat.
    -Basia poleciła wpis Owczarka,a ja się odniosłam do linku.
    -Z tamtymi paniami się nie da dyskutować.Myślą,że ważniejsze są ich kromuchy,dosypianie,prysznice,szlagi icholery (które je wciąż trafiają :lol: ),niż to, co pisze Owczarek. :-(

    Opowieści Owczarka i tak czytam,a życzyć Mu najlepszego z okazji imienin mogę o tu. – Wszystkiego najlepszego,Owczarku! :-D

  36. Renata mówi:

    Przepraszam za pomyłkę. W ostatniej linijce ma być “mogę i tu”. :oops:

    Oczywiście, gdy we wrażeniach z lektury pojawiają się zarzuty, dobrze jest dać szansę na odpowiedź istnościom, którym się “to coś” zarzuca…

    Nie martw się, to czasowe kobitki. Zaglądają tu na pewno! :twisted:

  37. owcarek podhalański mówi:

    Owczarek: Ten to zawsze swój ogon pochwali… Nawet przy okazji Jegomościa

    Nie wse, Basiecko, nie wse. Kiebyk pojechoł do Afryki, to wcale nie kwoliłbyk swego ogona, ino napisoł rozprawe pt. “Słoń a kwestia owcarkowo” :D

    P.S. Ceterum censo mea ogona pochwalendam esse :D :D :D

  38. basia mówi:

    Owczarku, “ogonam meam” brzmiałoby bardziej stylowo… :| :P

  39. basia mówi:

    Reniu, dostajesz warunkowe rozgrzeszenie ;)

    “Czasowe kobitki”, powiadasz… W sensie: “mające czas”…?
    Może i…

    …Bo “czasowi” w znaczeniu “ograniczeni czasem”, popędzani i niekiedy też niszczeni przezeń — jesteśmy wszyscy…

  40. owcarek podhalański mówi:

    Chyba tak. “Ogonam meam”. Zacynom kruca zabocować, jak było “ogona mea” w ovcarkivusie :D

  41. basia mówi:

    :lol: :|

Dodaj komentarz