Wiersz do pierwszego Króla
Królu, coś przywiózł złoto dla Jezusa i Najświętszej Matki,
gdy mojej mamusi zbraknie na wydatki,
o, Betlejemski Królu mój,
z pieniądzem przy nas zawsze stój.
O co mamy się do niego modlić?
- O pieniądze.
Wiersz do drugiego Króla
Królu, żywicą pachnący,
przed Bogiem plackiem leżący,
niech płonę święty, gorący.
O co mamy się do niego modlić?
- O to, żeby nasze serce płonęło jak kadzidło z miłości do Pana Jezusa.
Teraz wiersz do trzeciego Króla
Królu, który przywiozłeś mirrę, lecznicze drogie zioła,
spraw, żeby nie było anginy, grypy, kaszlu, chrypki.
Żeby tatuś był mocny jak wieloryb, my z mamusią jak zdrowe rybki.
Strzeż gardła, ucha, brzucha mojego,
broń od lekarstwa paskudnego,
bez termometru przy mnie stój,
chcę biec na łyżwy, Królu mój.
O jakim Królu mowa? – O tym, który przywiózł do Betlejem lecznicze zioła – mirrę. Módlmy się do niego o zdrowie.
Jan Twardowski, Zeszyt w kratkę, 1973
…to w ramach dalszego bezwstydnego i nieustraszonego propagowania zabobonów światło ćmiących…
6 Styczeń 2009 o 7:35 am
Ha!
To mi się przypomina, tak zupełnie z drugiej strony, jak pewien aktor oceniał rolę drugiego aktora:
– To było jak dary Trzech Króli: szmira, kadziło i złe to.
(Co tak dla zachowania równowagi cytuję.)
6 Styczeń 2009 o 8:38 am
PS.
Czego uprasza się nie rozumieć jako krytyki Jana Twardowskiego, a jedynie jako stwierdzenie, że dary można w zupełnie innym świetle stawiać
6 Styczeń 2009 o 9:38 am
Jezusie Brodziaty – to oni wsrod swietych stoja?
Mam podstawowe braki w edukacji
6 Styczeń 2009 o 10:24 am
Wiersz do czwartego Króla
Królu coś karty przyniósł do stolika,
Kiedy niebiańska ścichła już muzyka,
Modlim do Ciebie, wszechmocny kolego,
Żebyś do brydża zesłał nam czwartego.
6 Styczeń 2009 o 10:54 am
No cóż ‘gdy mojej mamusi zbraknie na wydatki’ może różną przybrać postać… Choćby taką, jak bieżącego pięknego poranka: maluch (podopieczny z ‘angielskiego doskoku’) esemesuje, że mama ostatnie pieniądze na ten tydzień już wydała na alkohol i teraz go wysyła na ten mróz, by poprosił kogoś o bułkę… już od rana rozśpiewana (czytaj – rozgrzana… tym alkoholem… bo zimno przecież droga pani).
)
To-żem trochę amatorskiej psychoterapii z resocjalizacją popełniła (bo nie była przesadnie pijana) a teraz idę do pobliskiej kawiarni na potajemne spotkanie z fachową pomocą socjalną… zarys sytuacji przedstawić i może jakiego optymizmu ‘w temacie’ zaczerpnąć…
Słońce, tylko -10C, śliiiiicznie! (Ale nie dla wszystkich
6 Styczeń 2009 o 10:55 am
P.S. TesTeq: Rękopis znaleziony w… ?
6 Styczeń 2009 o 11:27 am
Melduję, że misja została wykonana – rękopis znaleziono w talii kart.
6 Styczeń 2009 o 12:56 pm
Jest w końcu ślicznie! (Trochę cieplej niż -10C, przynajmniej było.)
PS.
Swoją drogą widzę, że moje próby korygowania nadmiernego życzeniowego optymizmu dzisiejszego święta i tak przebiło i uczyniło zbędnymi życie.
6 Styczeń 2009 o 3:48 pm
A znacie to:
Król się rodzi
Moc truchleje
Nic poza tym
Się nie dzieje
6 Styczeń 2009 o 6:02 pm
A dlaczego wszyscy trzej królowie to faceci są? Toż to kompletna niepoprawność polityczna
6 Styczeń 2009 o 7:29 pm
Quake:
Może i z darczyńcami tak było
Kto jak kto, ale prawnik powinien wiedzieć, że ‘król’ to funkcja państwowa, a nie określenie płci. Taka Jadwiga, na ten przykład, była królem polski, a nie królową
6 Styczeń 2009 o 8:23 pm
Pan ksiądz powiedział u nas w parafii przed chwilą (znaczy ‘o 18:00
), że to byli w pierwszym rzędzie mędrcy (nic, że mędrczynie), a monarchowie (nic, że monarchinie) to tak przez tradycję… Więc skłaniam się ku zdaniu Pana Radcy, że to wielka niesprawiedliwość jest
Poza tym rano było (poprawiono mnie) co najmniej -13C, więc niżej, niż napisałam; teraz jest jakieś -15C; ale że wróciłam z mszy onej z zatrzymaniem się w Spokrewnionym Sąsiedztwie i popisaniem (kredą) po odrzwiach onemu, za co potraktowana zostałam sokiem malinowym w herbacie, czekoladą pyszną i wódką żołądkową jeszcze pyszniejszą…
- więc mi ciepło na ciele i duszy; do sąsiedztwa (mojego, bezpośredniego) z darami pójdę już jutro a dziś sobie poczytam wreszcie Państwa komentarze, blogi i co się da.
Btw, (maleńkie) toksynki dnia gubiłam dziś na śnieżnie-świetlistym Zakrzówku (pierwsze foty naprawdę białe od dwóch lat!… i zamknięcie cyklu dokumentacyjnego (monografii, rzec można
) ‘Zakrzówek, cztery pory roku’
)…
Btw, w kościele mówili, że 6.1 to “misyjny dzień dziecka”… Humor satyra (nie, żeby inne dni były o wiele lepsze dla niektórych dzieciaków, ale po Nowym Roku coś złego wstępuje w pewien typ ‘opiekunów’)…
6 Styczeń 2009 o 9:23 pm
@PAK: Ja tu, proszę Szanownego Pana nie przeprowadzam intelektualnych wag czy wyspekulowanych przeciwwag. Ja piszę pewnego rodzaju pamiętnik – faktycznie, bywa on niekiedy przeciwwagą dla życia (o którego bólach staram się raczej nie mówić – bo tego każdy ma powyżej uszu… gdy tylko odejdzie od kompa a czasem i wcześniej
)
@Abnegat.ltd: W kalendarzu liturgicznym stoi, że wspomnienie Kacpra, Melchiora i Baltazara… Więc chyba święci. A czy przez tradycję, czy przez kanonizację?… Hmmm, dawniej nie wnikano aż tak bardzo w szczegóły i procedury (może dlatego, że zbyt tricky była rola adwokata diabła?…
)
@TesTeq (10:24): Już mi się zdawało, że to nowe Pieśni Osjana…
@Hoko: Kolejne Pieśni Osjana albo nam tu MędrzecH (w dniu Mędrców) jakiś defetyzm sieje… Naprawdę nie dzieje się nic – to powiedział – z całym dramatyzmem – już Turnau (a i to nie wiadomo, czy on pierwszy) i nie należy go dalej dołować
@Quake&PAK: Chciałabym, by było jak chce PAK, ale obawiam się, że kolejna dyskryminacja. Cała nadzieja w tym, że Pan Radca czuwa
6 Styczeń 2009 o 9:29 pm
P.S. @PAK: A taki np. wpis jutrzejszy czeka już od kilku(nastu) dni. I ‘przy okazji’ wstrzelił się bez reszty w ‘życie’ (czyli perypetie wczorajszo-dzisiejsze… nie tylko moje)… czasem się i tak zdarza…
6 Styczeń 2009 o 9:30 pm
“Cała nadzieja w tym, że Pan Radca czuwa”
Zawsze na stanowisku
6 Styczeń 2009 o 9:31 pm
6 Styczeń 2009 o 9:37 pm
basia mówi: “A taki np. wpis jutrzejszy czeka już od kilku(nastu) dni.”
Mam nadzieję, że jest bez konserwantów i był przechowywany w lodówce lub na parapecie za oknem.
6 Styczeń 2009 o 9:47 pm
Wiedziony ciekawoscia zaczalem grzebac w skarbnicy wiedzy wszelakiej – czyli Wikipedii – i znalazlem notke twierdzaca ze zasadniczo nie wiadomo ilu ich bylo, bo w Pismie nie stoi nic na ten temat (?). Wiec moglo byc trzech. Druga informacja zdumiala mnie niepomiernie – otoz K+M+B+ to nie od Kacper Melchior i Baltazar a [i] Christus Mansionem Benedicat [/i].
Musze gdzies te rewelacje potwierdzic jako ze Wikipedia to .. Wikipedia. Z drugiej strony slyszalem ze jezeli czegos nie ma w Wikipedii to prawdopodobnie to cos nie istnieje
6 Styczeń 2009 o 9:57 pm
Owszem, ja zawsze piszę C+M+B… i nawet – wiedząc, co to oznacza
(A uczyli mnie tego z 20 roków temu na staropolskiej (znaczy, łacinie, ale do celów lit. naszej ojczystej przysposobionej)… Prof. U nie mógł się mylić, no way!
)
6 Styczeń 2009 o 11:55 pm
P.S. Jest jednak jakaś sprawiedliwość (a w każdym razie – symetryczność) na tym świecie: podczas ostatniego (Ipoł.XII) nagminnego odsyłania komentów do moderacji TesTeq miał chyba wszystkie wejścia płynne. I oto dzisiejszego wieczoru… prosto do spamu go łotr wrzucił. Co jest perfidniejsze, niż moderacja, bo czerwony balonik się nie pokazuje nad zakładką z komentarzami… Stąd opóźnienie
Co do adremu a zwłaszcza bezkonserwantowości – za kilka godzin Pan sam stwierdzi, Maestro!
7 Styczeń 2009 o 7:12 am
Też się zdziwiłem tym wdepnięciem w moderację – nie było tam wszak żadnego linku!
7 Styczeń 2009 o 7:56 am
Abnegacie & Basiu:
W posiadanych żywotach świętych (żywotach? no, można się spierać, w każdym razie świuęci na każdy dzień, czy jakoś tak), są potraktowani oni jak święci, z dodatkiem zamiast życiorysu, że nie wiadomo kim byli i jak się nazywali.
PS.
Pamiętam taką sytuację sprzed lat, jak to szeptem mówił nam ksiądz, iż go w seminarium uczyli, że Trzech Króli nigdy nie było (niezależnie od liczby, funkcji i stopnia służbowego), że to pewien twór dla przedstawienia prawdy teologicznej i wprowadzenia symbolicznych darów.
No, ale właśnie — mówił szeptem, że to niby taka wiedza tylko dla księży, a świeckim nie bardzo wypada powtarzać.
7 Styczeń 2009 o 8:30 am
@TesTeq: Po prostu niekonsekwentny, nieprzewidywalny Łotr…
@PAK: Eeetam, księże nauki, style myślenia i wtajemniczenia przeciekały do świeckich (i to obficie) jeszcze na długo przed erą Internetu
10 Styczeń 2009 o 5:24 am
[...] Poezyje Gości’09 (1- ) By basiaacappella *Do każdego* [...]
6 Styczeń 2012 o 4:50 am
[...] łatwych na-oczy-przejrzeniach, objawieniach i konwersjach. Zatem – Boh trojcu lubit – tylko podlinkować nasze własne cytowanie naszego własnego poety Jana — i do mnie, do mnie po inspirację i źródła wszyscy nowi [...]