Kronika wirtualnie-realna (1)

By basiaacappella

Ulegając licznym nagabywaniom, zapytaniom i narastającej niczym chmura gradowa, niemej ciekawości Czytelników – podajemy do wiadomości, co następuje:

1. Na początku bieżącego tygodnia miała miejsce w Krakowie Pierwsza Historyczna Dewirtualizacja Uczestników tego blogu.

2. Udział wzięli:
Realowy Odpowiednik Internauty o nicku zeen
oraz
realowa odpowiedniczka gospodyni blogu, basi.

3. Pierwsze spotkanie odbyło się w poniedziałek 7.7. pomiędzy 19:40 a 22:30 w restauracji na łodzi Galar pod Aniołami u stóp Wawelu. Choć dress code i cały protokół niewiele ustępowały wymogom wiedeńskiego koncertu noworocznego – wieczór wypadł wspaniale.

4. W nieco mniej formalnej atmosferze, Uczestnicy Pierwszej Dewirtualizacji spotkali się tuż przed południem dnia następnego po południowej stronie zalewu Kamieniołom Zakrzowiecki. Ale nawet tam nie udało się uniknąć natręctwa mediów przeszłości w osobie dziennikarki Radia TOKFM, zaciekawionej (pretekstowo, rzecz jasna), czy Zakrzówek spełnia wymagania czystościowe na przyjęcie tak znamienitego Gościa.

Dziękujemy Państwu za powagę.
Można zadawać pytania (niektóre doczekają się odpowiedzi)
z i b

Odpowiedzi: 138 do “Kronika wirtualnie-realna (1)”

  1. PAK mówi:

    A co podano?
    Bo widzisz, ostatnio chciałem napisać poważny tekst o społeczeństwie informacyjnym, cyberprzestrzeni itp. (sam wolę bardziej przyziemne tematy, ale trzeba było, a mam jakiś pociąg do pastiszy więc nawet nieźle się bawiłem). I przy tej okazji dowiedziałem się, że to my, w Polsce ulubiliśmy słowo real, tymczasem prawdziwym przeciwieństwiem ‘cyberspace’ jest ‘meatspace’.
    Zapytuję więc o jadłospis ;)

  2. TesTeq mówi:

    @PAK: Może to tylko “meetspace”, a nie “meatspace”?

    My tu sobie gadu-gadu, a oni ciszkiem-milczkiem dewirtualizują się wspólnie po kryjomu!

  3. komerski mówi:

    “Meatspace”, ale PAK nie ma racji, że nikt nie mówi o “realu”. “Meatspace” to takie dziecko cyberpunkowych powieści Williama Gibsona i pojęcie to pojawia się głównie w literaturze SF , tymczasem wszyscy moi amerykańscy i angielscy znajomi na real mówią “real life”, skracając często do “RL” albo do “IRL” kiedy chcą powiedzieć “in real life”. :)

    A co do spotkania, to zmilczę, bo jak się dwoje ludzi spotyka, to w sumie mogę im – głównie męskiej połowie – zazdrościć, ale dopytywać się nie uchodzi ;)

  4. foma mówi:

    forma informacji godna spotkań pana prezydenta z panem premierem…

  5. komerski mówi:

    Ewentualnie relacji ze spotkań ministra spraw zagranicznych z sekretarz stanu…

  6. zeen mówi:

    Komerski,
    Nie ma czego zazdrościć:

    Łazi taka po Krakowie
    W butach słoma, siano w głowie,
    Wzrokiem ludzi z góry kłuje
    Co krok staje i odpluje,
    Aurę wokół rozpościera -
    Wciągniesz łyk – niech to cholera…
    :)

  7. komerski mówi:

    Zeen,
    No to faktycznie… Wracam do pracy ukojony ;)

  8. zeen mówi:

    Niestety Kraków musiał znieść i to:

    Zjechał bowiem do Krakowa
    W gumofilcach Casanova,
    Zamiast stąpać gdzieś po rżysku,
    W naturalnym środowisku –
    To A Capite Ad Calcem
    W grodzie Kraka był zakalcem…

  9. PAK mówi:

    komerski:
    Zapewne masz rację. Zresztą ja o tym czytałem, jako o pojęciu bardziej ‘właściwym’ niż ‘real’; w sensie — bardziej cenionym przez miłośników cyberprzestrzeni; podczas gdy ‘real’ to słowo dla dyletantów z meatspace. Szczerze mówiąc nie znam miłośników cybeprzestrzeni, lubujących się w grach, które toczą się w wirtualnej rzeczywistości, których pierwszym językiem jest język angielski. Nie mogę więc zweryfikować tej informacji. Ale słówka użyłem szybko i chętnie, gdy tylko je poznałem. Jest w końcu smakowite. No, chyba, że ktoś jest wegetarianinem…

    foma:
    No przecież… Jak tak można… To przecież bliskie posądzenia kogoś, że ma coś wspólnego z prezydentem… Proszę, powiedz, że mi się przewidziało…

  10. foma mówi:

    PAK, to jedynie posądzenie o picie wina i odwaracanie uwagi zainteresowanych od treści spotkania, skupiając przekaz na drugorzędnych sprawach.
    Znaczy się… intencją autora komentarza nie było posądzenie o wspólnotę z prezydentem…

  11. basia mówi:

    :-) :-) :-) :-) :-)

    @PAK – Jadłospis – ściśle tajny… sorry… ;-)

    @Mój Wielce Szanowny Interlokutor: Miałam nadzieję, żę oprócz tej, która łazi*, wymyśli Pan coś naprawdę mocnego na podsumowanie… ;-)

    __
    *wierszyk poznała – jeszcze podczas bytności Mistrza_Z w Krk sama jego bohaterka… ale też foma – który miał ponoć czelność nie uwierzyć w charakterystykę… :twisted:

  12. basia mówi:

    A B była gdzie?…
    Chórek bezbłędnie odpowiada:
    W BARDZO WYSOKICH TATRACH

    …I teraz mówi dobranoc… czyli wyłącza internet by jej nie przeszkadzał w zrzucaniu zdjęć… :-D
    Do jutra! :-) :-) :-)

  13. foma mówi:

    No oburzające… Wpadła, namieszała i wypadła. I jeszcze jakieś insynuacje, że foma coś tam wiedziać i miał czelność…

  14. zeen mówi:

    Charakterystyki WSI brakowało, no to dodałem….
    Są granice poznania….
    Niektórzy twierdzą, że Poznania…

  15. basia mówi:

    Ha, jeszcze tu jestem!!! :twisted: I widzę, ze mi się ałtorytet podkopuje (a może i podkupuje) za mojemi plecami! ;-) :-D …Skandal! :neutral:

  16. basia mówi:

    @zeen: :-D

  17. zeen mówi:

    Przepraszam, a tyn uśmiech to za cóż?

  18. basia mówi:

    Za WSI, kredytowo, i w ogóle, z nadmiaru górskich uniesień… :neutral:

  19. foma mówi:

    Mogę podkopywać ałtorytet i pod samym nosem…

  20. basia mówi:

    Ooooooo, to ja Pana odwołam z przewodniczenia Mej Radzie Grodowej, ot co! :strrrrrasznie groźna kufa: ;-)

  21. foma mówi:

    Jak mam być odwołany, to wolę złożyć dymisję 3 minuty przed, żeby nie dać pełni satysfakcji… :kufa z wilczymi zębami:

  22. zeen mówi:

    Jak giganci walczą, to ja sobie na boczku piszę:

    Górskie uniesienia?

    Szczytować jest w szczycie,
    W tym górskim zachwycie,
    Najlepiej jest skrycie.
    Trza mieć też pokrycie….

  23. basia mówi:

    Taaaak?! :shock: To ja tu zaraz :kufę z tak bardzo wilczymi zębami i lwimi pazurami: włożę, że świat nie widział… Uprzedzającymi rezygnacjami mi się będzie grozić? :shock: … szantażykować pod pokrywką (czy tam – przykrywką… już nie wiem z tego szoku… ;-) ) :-D

  24. basia mówi:

    @zeen: nie da się skrycie bo to z człeka wyłazi… jak ta słoma, za przeproszeniem… i siano :twisted:

  25. zeen mówi:

    Niech zapanuje zgoda:
    Grodowa Rada niech nie przedkłada
    Swoich ambicji rodem z policji….

  26. basia mówi:

    No doooobrze, wyciągam łapę… znaczy – te pazurki… ;-)

  27. foma mówi:

    i słoma… i zęby… i pazury…
    Ja mogę być przewodniczącym po dobroci, ale jak się na mnie szczuje pół zoo i spotkanie świstaki, to musze wdrożyć plan obrony…

  28. zeen mówi:

    Ja tam się swoich gumofilców nie wstydzę….
    Ale fakt: z nizin g….. widzę….

  29. basia mówi:

    Akurat dziś słyszłam tylko jednego świstaka :cry: … a specjalnie szłam w świstacze miejsca…

  30. basia mówi:

    Co za perfidnie przewrotny Żartowniś z tego Mistrza_Z… słów brak… :roll:

  31. foma mówi:

    o proszę… gniew kasztelanki już w inną stronę skierowany…

  32. zeen mówi:

    Świszcze świstak świskiem ślicznym,
    Na to GP: to był Michnik!

  33. basia mówi:

    …zdarzało mi się prowadzić kursy (półamatorskie) anger management – znam więc teorię a w porywach nawet praktykę… :cool:

  34. basia mówi:

    A, to pewnie dlatego ich (świstaków) tak mało… pochowały się z obawy przed… :-(

  35. foma mówi:

    A gdzie jakis anger? Nawet przy półamatorskich poszukiwaniach nie widać…

  36. basia mówi:

    No jak to – Sam Pan Szef mówił przed chwilą o ‘gniewie kasztelanki’… :roll:

  37. zeen mówi:

    Gdy cię ciśnie jakiś anger,
    Wrzuć na luż i weź expander…

  38. foma mówi:

    No tak, umiejscowiałem ów anger ino u się… Niesłusznie…
    Spać pora, jakem niepewny swej pozycji SPS…

  39. basia mówi:

    @zeen: To by było za proste… mediatorzy i inni tacy umarliby z głodu…

    @foma: Chyba też pójdę za Pana przykładem. W końcu wstałam o 3:50… a to i owo się działo w tak zwanym międzyczasie…

    Bardzo dobrej nocy Panom :-) :-)

  40. zeen mówi:

    Dobranoc

  41. TesTeq mówi:

    Dlaczego “dobranoc”?

    Przecież jest prawie dziewiąta rano!

    Wstawać śpiochy! :-)

  42. basia mówi:

    Wstały, wstały… nawet te połamane-tatrzańsko… :-)

    Bardzo dzień dobry Panu :-)
    (Wszystkim innym zresztą też :-) )

  43. Quake mówi:

    No i gdzie te zdjęcia, kurka wodna? (11:39 pm) ;-)

  44. basia mówi:

    Picasa dziś wolno chodzi, Panie Radco. Ale 30% już załadowane (na razie niepubliczne – bo lepiej pokazać od razu finalny efekt :twisted: ). Trzeba też opisać, a na to teraz nie mam czasu… strrrrrrasznie nie mam czasu :-(
    Słowem – jutro o poranku. A w ramach rekompensaty – zadedykuję Panu i Pańskiej Ekspedycji także i ten album… ;-) :-D

  45. Quake mówi:

    Suuuuuper :cool: :)

  46. basia mówi:

    :-)

  47. basia mówi:

    100% fotek załadowane (jakieś dziwne przerwy :-? )… ale to się robi samo… w odróżnieniu od opisywania… :-( :-D

  48. Quake mówi:

    Ale podobno sam obraz potrafi przemówić dużo mocniej od słów… ;-)

  49. basia mówi:

    -Mów do mnie jeszcze… (wydęła usteczka polonistka) ;-)

  50. basia mówi:

    OK, pokażę Państwu najnowsze tatrzańskie jednokomórkowce już dzisiejszego wieczora. Tylko proszę się nie śmiać z literówek, lapsusów, etc.
    Zerknąć wszak nie zaszkodzi… ;-)
    :-) :-) :-)

  51. Quake mówi:

    No bardzo, baaardzo przyjemne fotki :) Zwłaszcza, że u mnie burza :(

    A dlaczego nie ma “stonki” w Tatrach? Wszyscy pewnie czekają żeby w sierpniu ruszyć tłumnie na Słowację :( ;-)

    p.s. a ta akcja TOPR to nie było przypadkiem to?

    http://tiny.pl/2m14

  52. basia mówi:

    U mnie właśnie też burza… już trzecia dzisiaj (druga była z gradem… niewielkim, jak wczorajsza tatrzańska).

    A co do akcji śmigłowcowej – wydaje mi się, że to było ‘emergency’ (tak wyglądało – także w opinii ludzi schodzących z PpCh… ale pewności mieć nie można) O tym zaginięciu słyszałam… zresztą rozplakatowane nieźle w Zakopanem. Czytałam też, że w ‘śmietniku’ (żleb pod Giewontem, dokąd ‘wszystko’ spada) odnaleziono kilka dni temu zwłoki człowieka, który był poszukiwany od paru lat… aż dziwne, że nikt ‘nie wpadł’ na zajrzenie do tego ‘typowego’ miejsca…

  53. Quake mówi:

    Tak, też czytałem o tej sprawie. Może nikt nie wpadł na ten pomysł dlatego, że nikt nie wiedział gdzie ten człowiek się tego feralnego dnia wybierał. W takich wypadkach to jest jak szukanie igły w stogu siana.

  54. basia mówi:

    Tak, prawda z tą igłą w stogu siana. Ale doświadczenia prawie stu lat działalności Pogotowia mówią, że bardzo wielu niedoświadczonych zaczyna swe ‘podboje’ właśnie od Giewontu… groźnie wygląda od Zakopanego, kusi…

  55. basia mówi:

    Jeszcze a propos clou wpisu czyli Pierwszej Historycznej Dewirtualizacji:

    Wydaje mi się, że ‘real’ brzmi zabawnie, a treść pojęcia – jest szeroka. Też mam regularnie do czynienia z ‘IRL’. A właściwie czemu nie mielibyśmy sobie tworzyć własnych pojęć na bazie angielszczyzny? :-)

    ‘Ciszkiem-milczkiem i po kryjomu?… :eek: Jakieś 10 dni temu zasygnalizowana została w tym miejscu możliwość spotkania. Udało się ją wykorzystać, ku radości co najmniej jednej ze stron (b)… a może nawet obu :-)

    Tak, to było spotkanie na wysokim szczeblu (byłoby na jeszcze wyższym, gdyby niepewna pogoda nie odcięła drogi na pewien ekskluzywny taras), zatem i forma informacji o nim musiała być adekwatna :-)

    Nie było żadnego odwracania uwagi. A przemilczenia? ‘Są wniebogłosy bo są przemilczenia’ – wiedział już Norwid ;-) Poza wszystkim, czy warto by się było z kimkolwiek spotykać osobiście, gdyby z tego leciała transmisja non-stop? Big Brother się wyczerpał (w jednych kulturach szybko, w innych trochę wolniej… ale jednak).

    *****

    Gdyby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości (pisząca te słowa nigdy nie miała): kreacje wirtualne Szanownego Interlokutora sprzed tygodnia i Bohatera niniejszego wpisu – tak liczne, pełne humoru, wyrafinowane – kryją Osobę niesłychanie miłą, ujmującą, bystrą, dowcipnie-przewrotną, obytą … I tak bym mogła długo. Ale nie będę. Zdewirtualizują się Państwo sami i zobaczą. Boć przecież online dobre jest i fajne jest… ale w przypadku ‘dusz nadających na podobnych falach’ – tylko na początek.
    Realne życie to znacznie, znacznie więcej dla każdej przyjaźni, niż tysiące literek wrzuconych w cyberspace.
    Zachęcam więc do dalszych spotkań (nie, niekoniecznie z moim udziałem, choć też można ;-) :-D ), jeśli tylko czas i inne okoliczności pozwolą. Powodzenia!!!
    :-) :-) :-)

    *****

  56. mysha_b mówi:

    “kryją Osobę niesłychanie miłą, ujmującą, bystrą, dowcipnie-przewrotną, obytą … ” – czyżby na tyle dowcipnie przewrotną, że ukrywa się pod nią kobieta? :D Ten opis… ;)

  57. basia mówi:

    Już miałam ochotę zemścić się za wszystkie mrożące krew w żyłach ‘momenty’ i ‘charakterystyki’, jakich doświadczyłam online spod ostrego pióra (ostrej klawiatury?) Mistrza_Z… i potwierdzić Twoje, Mysho_B, podejrzenia…
    Ale cooooo_tam; odwet w postaci wprawienia w kilkunastominutowe (-kwadransowe ;-) )… pewne takie… powiedzmy… onieśmielenie… – był słodki i w zupełności mi wystarcza ;-)
    …A foma i tak by zdementował… :neutral: :-D

  58. mysha_b mówi:

    Czyli… kulą w płot :D :D :D
    Zawiodła mnie przysłowiowa kobieca intuicja. Widać nie dotyczy myszy :(

  59. basia mówi:

    Eeetam od razu – zawiodła… powiedzmy, że zdarzają się nietrafione hipotezy… :-)
    Ale sama odwaga thinking uthinkable – że zeen była kobietą – już jest wiele warta, prawda?… ;-) :-D

  60. zeen mówi:

    – No choćby Kopernik!
    – To kłamstwo! Kopernik była kobietą!
    – Einstein?
    – Też była kobietą!
    – A może Curie-Skłodowska też?!
    – To akurat nie najlepszy przykład…
    – A bo mnie zmyliły!
    - No to zeen, na pewno była kobietą!

  61. mysha_b mówi:

    Skoro tak uważasz… :D :D :D

  62. mysha_b mówi:

    Uuuuuuu, to bylo do Basi :)

  63. zeen mówi:

    mysho,
    jak już tu jesteś, to zwróć uwagę, na co uwagi nie zwrócił nikt, na pierwszym zdjęciu PPR (początkująca pani redaktor) w pełnym napięcia oczekiwaniu trzyma mikrofon, a ROGB (realowy odpowiednik gospodyni blogu) w pełnym wdzięku i lekkości ruchu lewą nóżką, na luziku, załatwia PPR zasialigóralizmem…
    Milczenie licznemi echyma odbijało się od skał zakrzówkowych kanionów….

  64. basia mówi:

    Zaczynam mocno żałować, że jednak nie wzięłam odwetu gdy była sposobność… :neutral:

  65. zeen mówi:

    To ja tu o wdzięku Waśćki, lekkości, błyskotliwości i obyciu – a Waśćka odwety jakowej brać chcesz?
    :(
    Nic to – powiada do siebie ROI – ukradkiem łzę ocierając….

  66. basia mówi:

    Wzruszyłam się temi nielecącemi łzami… :roll:

  67. mysha_b mówi:

    PPR zaniemówiła?, nie dziwię się :D
    Co do nóżki, nie wiem czy prawa, czy lewa, bo fotka zrobiona pod światło. Ale, tak czy inaczej, urokliwy widok :)
    Pytania wolno było zadawać, ale nie śmialam. A tu proszę, odpowiedż jest na fotce. A pytanie mialo brzmieć: – jakie kwiatki dostała Basia? Może róże?, a może bukiecik polnych? Widzę, że cos pośredniego… ładne :)

  68. basia mówi:

    Nie wiem, ile fotek pstryknął w sumie ROI – wydaje mi się, że więcej, niż trzy… Na niektórych powinna mówić PPR…

    No dobrze już, dobrze – proszę się nie śmiać z moich nóżek bo to było radio a nie tv. Wywiad z totalnego zaskoczenia (a wyszedł dobrze: przez zupełny przypadek – bo ostatnio słucham tylko ‘Poranków TOK’ w czw. i pt. – nadziałam się nań dzień po nagraniu) – najważniejsze, że mówiłam cicho i na przeponie. I na tyle z sensem, że dało się to łatwo zmontować w przyzwoitą wypowiedź.

    Gdy poprosiłam go o udostępnienie materiału zdjęciowego dla celów publikacyjnych, ROI zauważył, że pokazanie fotek zrobionych w pełnym słońcu, ‘bez parasola ochronnego’ to dowód wielkiej odwagi… i coś w tym jest – :cool: : B z rozwianym włosem (bo był wiaterek) maszeruje wokół Zakrzówka na spotkanie (po porannej ‘kawie i ciastku’ nieopodal, z mamą dwóch swych byłych prywatnych studentów) – a tu… publiczne foty. Ale niech tam!…

    A teraz, skoro już tu prawie nikt nie zagląda – zbiorę w jednym miejscu linki do kilku moich wizerunków (lub quasi), przeszmuglowanych do albumów publicznych (i prywatnych) w różnych celach, ‘z przeciągu’ ostatnich dwóch lat… i nie tylko… :-)
    Żeby Ci, do Których wizerunków ja mam dostęp (lub je fizycznie dostałam via mail) nie czuli się w niesymetrycznej sytuacji ;-)
    A Inni mogą się zrewanżować bardziej skrycie… jeśli mają taką ochotę i/lub potrzebę ;-)

    1. Z owczarkiem w Małych Pieninach: na fotoforum Gazety, u Alicji Kanadyjskiej, w Onecie (w sieci od grudnia 2006; ta sama fotka w trzech miejscach ;-) )

    2. Zaszyfrowany z okazji… urodzin Elżbiety II :-D (‘moja Isle of Wight’ ;-) ). Niektórych nie zmyliło pierwsze, niewizerunkowe zdjęcie i dokopali się… tam się wiele działo przez jakiś czas, ale usunięto… Tu w Tower of London… przed ścięciem a może nawet po;-) (w sieci od kwietnia 2008).

    3. Kryptowizerunki na Kazimierzu. Jeden. Drugi. Trzeci :-D (w sieci od kwietnia 2007).

    I tak dalej… szukajcie a znajdziecie… :twisted:

    Tych ‘najładniejszych’ aktualnych nie pozwolą ujawniać Realowi Zazdrośnicy… I słusznie. Ale teraz studenci na wakacjach, to może nie wypunktują nieostrożności (a zwłaszcza rozmijania się teorii z realizowaną samemu praktyką). Zresztą, czymże byłoby życie bez odrobiny niekonsekwencji… i ryzyka… :-P :-D

  69. mysha_b mówi:

    Kazimierz… jakiż fotogeniczny :)

  70. foma mówi:

    Hm, to basia 10 lat temu nie nosiła warkoczyków z kokardkami? :shock:

  71. basia mówi:

    …kokardy… bez warkoczyków…

    @Mysha_B: Kazimierz pięknieje z miesiąca na miesiąc. A wiosną i latem prezentuje się najkorzystniej…

  72. Quake mówi:

    “skoro już tu prawie nikt nie zagląda”, hehehehe :)

  73. basia mówi:

    Kilkanaście to nie kilkaset, proszę Szanownego Pana… ;-)

  74. Quake mówi:

    A słyszałem gdzieś, że troje to już tłok :P ;-)

  75. basia mówi:

    Zależy, w jakim kontekście, konsytuacji a zwłaszcza – konfiguracji :neutral: ;-)

  76. Quake mówi:

    Nowa wersja trzy razy “K”: kontekst, konsytuacja, konfiguracja ;-)

  77. basia mówi:

    That’s right, Sir, that’s right… ;-)

  78. Quake mówi:

    Taka mnie wątpliwość naszła: czy w komentarzu z 9:57 pm ta druga buźka była od razu czy została dorysowana później? Chciałbym wiedzieć czy już mam omamy czy jeszcze nie ;-)

  79. basia mówi:

    Nie, nie ma Pan… Właśnie odkryłam… parę dni temu… jak się redaguje komentarze w nowym łotrze… i czasem mnie znosi (niepotrzebnie) w kierunku ‘ulepszania’ ich :oops:

  80. Quake mówi:

    Co za ulga ;-)

    Dopiero to Basia odkryła? :shock:

    W każdym razie komentarz z jedną buźką był bardziej zastanawiający :)

  81. basia mówi:

    Dopiero. I przez przypadek. Nie szukałam; pogodziłam się z brakiem poprzedniej opcji. Ale, skoro mi się już nakliknęło… nie ma to jak nadmiar narzędzi… ;-) I: ‘lepsze jest wrogiem dobrego’ ;-)

  82. Quake mówi:

    O, to jest bardzo fajna dewiza… Też się na nią często powołuję :)

  83. basia mówi:

    Ponoć autorem sam Voltaire…

  84. Quake mówi:

    Tak? No proszę, myślałem, że “tylko” Kotarbiński…

  85. basia mówi:

    Na pewno miałam to wynotowane w postaci francuskojęzycznej z nazwiskiem pana ‘V’ (w Anglii wynotowywałam, z jakiegoś leksykonu).

    Jemu się wiele przypisuje(-ywało) więc bym to jeszcze sprawdziła…

  86. Quake mówi:

    No właśnie sprawdziłem i chyba raczej na pewno autorem jest Pan V ;-)

  87. basia mówi:

    To dobrze… znaczy, moja pamięć nosi jeszcze pewne znamiona dawnej świetności… ;-)

  88. Quake mówi:

    A tak w ogóle to co Basia o tej porze robi online? :shock: Czyżby jakiś nadmiar wolnego czasu się pojawił? ;-)

  89. basia mówi:

    Wprost przeciwnie… mam/powinnam pracować jak szalona… ale to jest/byłby czas na romantyczny wypad nocny do Tyńca (na rowerze, wypasioną ‘trasą bursztynową’ po wiślanych wałach)… tylko, że się rozpadało, więc sobie zrobiliśmy (tuż przed deszczem) godzinny energiczny spacerek po bulwarach wiślanych… i coś się nie mogę po nim wkręcić na robotowe obroty… :-( :-)

  90. Quake mówi:

    Nieeee, no teraz to już jest zdecydowanie za późno na wszelkie wkręcanie się na obroty ;-)

  91. basia mówi:

    Też tak sądzę… I jeszcze ten deszcz tak pięknie pada… Chyba spać pójdę… bezczelnie i bezwstydnie… :-D

  92. Quake mówi:

    Plan jest niezły :) Ale przedtem chyba dobrze byłoby jeszcze posłuchać czegoś na dobranoc…

  93. basia mówi:

    Były już świerszcze… teraz hałasująca spokojnym deszczykiem ulica…

    Coś jeszcze?… Może Guillaume Dufay… O!

    Dobranoc… :-)
    (Btw: A i poćwiczyć nie zaszkodzi, skoro roweru ani rolek nie było… )

  94. Quake mówi:

    No to dobranoc

    http://www.youtube.com/watch?v=XQZJXkh88oM :)

    p.s. proszę uważać na zakwasy ;-) :P

  95. basia mówi:

    … całe wieki tego nie słuchałam… śliczne…

    O zakwasy nie ma obaw… :-) Nie w środku tygodnia :-P

    Dobrej nocy raz jeszcze :-)

  96. schwarznick mówi:

    http://www.youtube.com/watch?v=a0e8BK11xdM
    Dobranoc

  97. mysha_b mówi:

    Dobranoc :)

  98. basia mówi:

    :-) :-)

    Nb. Pierwsza dwanaście to już prawie ‘dzień dobry’ ;-)

  99. zeen mówi:

    Myślę, że na początek (dla B to środek :) ) dnia, a i by wyraz dać pewnym wrażeniom, dobrze będzie zagrać:

  100. basia mówi:

    ;-)

    … a ja jednak wolę Ave Maris Stella… i do początku dnia też pasuje…

  101. zeen mówi:

    Rozmawiałem ze swoim kiciusiem, powiedział mi, że myszy czasem się przydają. Myślę, że zrozumieliśmy się dobrze, przyznałem mu rację i poszliśmy kostka w ramię na spacer….

  102. foma mówi:

    A co to za mysia dziura? Mam Państwa szukać po wszystkich wpisach? Jeśli tak, to wnioskuję do Gospodyni o dodanie w prawej kolumnie pola z ostatnimi komentarzami.

  103. zeen mówi:

    A cóż to za trudność dla Zawodowca :) Jakiś amator – mógłby narzekać, rozumiem, ale taki Fachman?
    Ale miło, że szuka, nie? :)

  104. foma mówi:

    Wy tu Schwarznick nie łechtajcie próżności, tylko lepiej sami rozejrzyjście się naokoło, czy o Was albo do Was gdzieś nie piszą…
    Foma* Fachmann
    ——-
    * to duże eF to incydentalnie, proszę się nie przyzwyczajać :lol:

  105. schwarznick mówi:

    W Berdyczowie dawnom nie był, to i poczta może utkwiła, a o mnie – niby gdzie mają pisać – chyba tylko w listach gończych i kronikach kryminalnych….

  106. foma mówi:

    I piszą: “Poszukiwana osoba niesłychanie miła, ujmująca, bystra, dowcipnie-przewrotna, obyta (…). Posiadająca umiejętności w zakresie obsługi programów biurowych i pocztowych…”

  107. schwarznick mówi:

    No, z tego com tu przeczytał, to osoba ta nie zaginęła i razem z drugą niesłychanie miłą, ujmującą, bystrą, dowcipnie-przewrotną, obytą – dają znaki życia…
    Co ja mam do tego?

  108. foma mówi:

    Hm, tu nawet zawodowiec staje bezradny. Potrzebny jest superzawodowiec…

  109. zeen mówi:

    A kuku :roll:

  110. foma mówi:

    Kolega się powtarza…

  111. zeen mówi:

    Repetytorium się rozpościera,
    od szeregowca do oficera….
    Brzdęk!

  112. foma mówi:

    Nad oficerem fruwa bandera…
    Brzdęk słychać. Niech to jasna cholera!

  113. zeen mówi:

    Jak pięknie brzęczy fomy bandera,
    Aż trzeba mocno pośladki zwierać!

    Tirlitirli!

  114. mysha_b mówi:

    “i poszliśmy kostka w ramię na spacer….” – dobre, uśmiałam się :D :D :D
    A swoją drogą radzilabym systematycznie karmić kiciusia. Innym okiem spojrzy na mysz i pozbędzie się tej paskudnej interesowności :)

  115. basia mówi:

    Mysho_B, na wszelki wypadek oświadczam uroczyście, że – jakby co – będę Cię bronić dzielnie przed kotami i ich właścicielami (oni mówią – personelem). Ale, jako że zaobserwowałam, iż zbyt gorliwa protekcja gospodarza jest czasem tendencyjnie rozczytywana przez współkomentujących – powiem tylko: dzielna jesteś, poradzisz sobie… ;-) :-D

    (Ale niechby tylko zeen z kiciusiem spróbowali! No!!!) ;-)

    P.S. Co do mysich dziur – przytrafiają się incydentalnie… jak duże eFy. Proszę się nie przyzwyczajać. Nie widzę też powodu, by z tego powodu zamazywać ascetyczny layout mojego blogu jakimiś-tam ‘ostatnimi komentarzami’… ;-) :-D

  116. zeen mówi:

    Ascetyczny layout :)

    Trzymam formę w stylu pure
    Za to treści cały wór
    Nie pokażę tu podomki
    Dla was mili jest Potiomkin :) :) :)

  117. basia mówi:

    Pancernik Potiomkin? :twisted:

    Podomek nie miewam. Szlafroczki – najchętniej z autoryzowanego jedwabiu (np. Chiny – HongKong, dary od znajomej, poznanej w L) – gdy instruktor ruchu na ‘wczasach aktywnych’ zobaczył mnie w tym*, (akurat robi za tło dla świecy) – orzekł, że to najlepsza kreacja na pożegnalny bankiet (który miał się odbyć trzy godziny później) :-)
    …Tak to z podomkami bywa…
    :-)

    Za treści wór – wielkie dzięki :-)
    ___
    *schodziłam na moją kolejkę do sauny…

  118. zeen mówi:

    Na jedwabie i atłasy
    Trzeba wydać sporo kasy
    Śnisz o formie pure(non) sen?
    To najlepszy na to len :)

    Berek!

  119. basia mówi:

    …ja nie wydałam… ani nie śniłam o takich luksusach (choć jedwab od zawsze lubiłam) – samo przyszło… :roll:

  120. basia mówi:

    Btw,
    Na formę pure sen
    także najlepszy len
    :-)
    (Przynajmniej zdaniem mojej Mamy – w temacie prześcieradeł… lniane uważa za arystokrację. Ja nie jestem aż tak ortodoksyjna – mam kilka typów ‘fabrics’ – w tym parę lnianych też :-) )

  121. Tom mówi:

    To, skoro Szanowni Przedpiścy nie uzyskali odpowiedzi na zapytanie o menu – ja zagaję inaczej. –
    - Co pito?… :-D

  122. Asia T mówi:

    A ja jeszcze szybciutko zapytam, o konkrety w kwestii tego dres-kodu… :twisted:

  123. basia mówi:

    @Tom: Przypomniało mi się, jak koleżanka wystawiała w podgorczańskim mieście cykl obrazków będących efektem prywatnego pleneru malarskiego w okolicy. I zatytułowała jeden: ‘Dźwięk piły w Mszanie Górnej’. A że był niezły – poszedł na okładkę programu z tytułem ‘Dziewczyny piły na Mszanie Górnej’ :-D Galernicy upierali się, że to w efekcie pomyłki… :-D

    Pito rzeczy dobre, mimo iż Obie Wysokie Spotykające Się Strony bardzo liczą latem kalorie. A już szczególnie – puste kalorie. No, ale taka okazja!… :cool:

    @Asia: Gdy ROI zadzwonił by potwierdzić ’się-umówienie’, zapytał też: ‘jak się rozpoznamy?’. ROGB była tak zaskoczona tym – oczywistym wszak przy pierwszym ‘zderzeniu realowym’ – pytaniem, że wymyśliła na poczekaniu strój, uwzględniając prawdopodobny opad deszczu: czarny żakiet, biała, dość długa spódnica… A, powiedziała też, że jest brunetką. Takie info musiało wystarczyć ROI; tyle musi zatem wystarczyć i Państwu… ;-) :-D

  124. marzena mówi:

    przyjemnie się dewirtualizować nad takim jeziorem. policzył ktoś kiedyś, ile odcieni przyjmuje woda zakrzówka? ;-)

  125. basia mówi:

    Myślę, że milion i jeden ;-) Ale malarze pewnie to przemnożą przez współczynnik :-D

  126. foma mówi:

    I na pewno wkleją gdzieś jakąś piłę…

  127. basia mówi:

    Oby naostrzoną… Utemperowaną znaczy… Bo dźwięk piły temperowanej…

    Dobrze… lepiej spadam do bezkomputerowych zajęć rozlicznych, które mnie najlepiej utemperują. KOntekstów do innych najnowszych harców fomy poszukam wieczorem… :-D :cool:

  128. foma mówi:

    Szukajcie, a czas stracicie…

  129. basia mówi:

    …komisarz ma na ten temat świeże doświadczenia operacyjne…

  130. foma mówi:

    Tylko wskazać winnych paluchem…

  131. basia mówi:

    No wie Pan?! :eek:

  132. foma mówi:

    Wiem…

  133. basia mówi:

    To świetnie! :-)

    Nb, byłam pewna, że tu znajdę jakąś wzniosłość typu ‘wiem, że nic nie wiem…’ albo wyżej ;-)

  134. foma mówi:

    Pani pewność działa uspokajająco… Żebyż rynki finansowe wsłuchiwały się uważniej w Pani słowa…

  135. basia mówi:

    Co do rynków – przede wsztstkim zakazałabym małolatom-profesjonalistom (pzred 30-tką) agresywnego inwestowania (np hedge funds) i przyznawania ryzykownych kredytów…

    Tak, ludzie kamiennie-spokojni są zazwyczaj asekurantami… :-? ;-)

  136. foma mówi:

    A co Pani sądzi o korupcji w polskiej piłce…?

  137. basia mówi:

    Ech, kilka dni temu pytali mnie o to samo ludzie z tej gazety brytyjskiej, której czasem robię ekspertyzy… To co, jaką stawką (wierszówkową) Pan dysponuje? ;-) :-D

  138. foma mówi:

    Płacić Pani za tekst na własnym blogu? :shock:
    ps. cieszę się, że b udało się wreszcie zajrzeć tam, gdzie dawno nie bywała… naprawdę się cieszę… może nawet zagłosuję za przedawnieniem…

Dodaj komentarz