Kryształki

By basiaacappella

Sobotnie popołudnie, Grodzka. Ona prawą ręką filmuje dziecko, w lewej dzierży nadgryzionego precla vel obwarzanka. On przygląda się akcji. Gdy ich mijamy, słyszę:

- Popatrz, faktycznie sól, i to dwa duże kawałki! – zbulwersowana ona
- Tak kochanie, ale to sól z Wieliczki. – poważny on
- A, skoro z Wieliczki to inna sprawa. – uspokojona ona

Ileż fascynujących przesłań dochodzi do człowieka z powodu remontowych przewężeń chodników!

Odpowiedzi: 26 do “Kryształki”

  1. pak4 mówi:

    O! W tramwaju też bywa ciekawie. Pamiętam panienkę, która mówi przyjaciółce:
    – Wiesz, ja jestem romantyczna, ja bym tak nie mogła ciągle chłopaków zmieniać, ale wiesz, żebym z jednym miała być aż miesiąc?!

  2. basia mówi:

    …rozważna i romantyczna…

  3. TesTeq mówi:

    Ta cała sól z Wieliczki, to i tak import z Chin.

  4. basia mówi:

    Taaak?! :shock:

    A, skoro z Chin to zupełnie inna sprawa ;-)

  5. foma mówi:

    A miesiąc z jednym to ledwie tuzin rocznie…

  6. basia mówi:

    Przedrzeźniając Noblistkę, można nawet zaryzykować: tuzin i jeden to wciąż tylko tuzin… :neutral:

  7. foma mówi:

    Ale kopę może uda się osiągnąć nie w pięć lat, ale już w cztery. A w dłuższej perspektywie…

    (dialog dwóch dorosłych facetów, film “Gusta i guściki”)
    - Spałem z nią i nie pamiętam. Cholernie niezręcznie się poczułem. Przyjrzałem się jej dokładnie, ale nie mogłem sobie przypomnieć.
    - Normalka, ja mam to samo. Na te 200-300, które zaliczyłem, poznałbym najwyżej dwadzieścia. Wóda, ciemno, te rzeczy… Szybki numerek. Nie spamiętasz.
    - Te 200, 300… Tak ci się tylko powiedziało?
    - Co ty? Mam 45 lat, zacząłem, jak miałem 15. Średnio 8- 10 panienek na rok, przez trzydzieści lat. Policz: 3 razy 10 daje 300.
    - Ja mam 40 lat. Powiedzmy, że 25 lat… pomnożone przez… 2 na rok… daje 50. Też niezły wynik.

  8. Quake mówi:

    Nie ma to jak płynne zmiany tematów: od kryształków soli do rozważań statystycznych ;-)

  9. foma mówi:

    Panta rhei, jak w rzekł wczoraj komisarz… :lol:

  10. basia mówi:

    :shock: ;-)

    Ale na Expo pokazali ponoć płynne polskie sole… (nie trzeźwiące)…

  11. foma mówi:

    Ale pewnie z Wieliczki…

  12. basia mówi:

    A ja chciałam też tym wpisem (przy okazji tego wpisu) zapytać, czy zauważyli Państwo wokół siebie znaczące zmniejszenie spożycia soli w ostatnich latach?
    Bo tyle się mówi (alarmuje), że Polacy solą o 300% za dużo.
    Plus – coraz brutalniej konserwowane wędliny… i różne snacks, które weszły w modę… itepe, itede.

    Mam wrażenie, że w Polsce nożyce się rozwierają zupełnie w podobnym stylu do brytyjskiego*: coraz bardziej świadomi z jednej i bezkrytycznie ulegający chipsowo-fast-foodowej modzie – z drugiej strony…

    Lepiej zapytać o to w środku lata, gdy czasem dobrze, że NaCl jednak zatrzymała troszkę tej wody w organizmie…
    __
    *Tyle, że ta degradacja nie jest tu tak ściśle związana ze statusem materialnym, jak tam: polski nauczyciel może być pariasem finansowym, ale bardzo wielu potrafi wychować dzieci w przekonaniu, że lepszy soczek z Tymbarku, niż jakieś-tam sprajty… a czipsy to śmieci. W UK jak już sobie nauczyciel weźmie do serca, że jest working class – zaczyna jeść i tyć accordingly :-? :-(

  13. zeen mówi:

    A ja nie z soli i nie z roli, ino z kolana co mnie boli, o!
    A gdyby nie remontowe przewężenia nie wiedzielibyśmy nic o walce ludu preclowego z solą… :)

    A spożycie soli wzrasta raczej. Właśnie przez dramatyczny spadek jakości żywności wszelakiej, szpikowanej solą do bólu. A i owszem, wielu mając tego świadomość, odstawia ją na niedostępną półkę. A na solach coraz częściej wabią napisy mające przekonać o zdrowej zawartości…

  14. basia mówi:

    :-( (to mina dla kolana…)
    Ale dziś wszystkie bóle można przynajmniej zrzucić na karb frontu …

    P.S. Prawie każdy bywa ludem preclowym, gdy turystycznie pod Wawel zawitał… nawet regularny lud kawiorowy :-)
    A badacze podsłuchują… dla Sprawy etnograficznej (i nie tylko) :-D

  15. basia mówi:

    Dałam dwie spacje, jak zeen naucza… i co?! – wink w takim nieadekwatnym miejscu! :-( Przepraszam! :oops:

  16. zeen mówi:

    Łotra trza zmusić do posłuszeństwa:
    :( (to mina dla kolana… )

  17. TesTeq mówi:

    basia mówi: “A ja chciałam też tym wpisem (przy okazji tego wpisu) zapytać, czy zauważyli Państwo wokół siebie znaczące zmniejszenie spożycia soli w ostatnich latach?”

    Może coraz mniej jest osób, z którymi warto zjeść beczkę soli…

  18. zeen mówi:

    Zgrabne Tes, ale lekko oksymoroniczne :)
    Dopiero po zjedzeniu wiemy, czy warto było ;)

  19. PAK mówi:

    Bo, panie, sól teraz to nie taka jak za komuny….

    (Nie, nie zauważyłem wzrostu. Chyba wprost przeciwnie. Choć nie o 300%. Może rzeczywiście szpikowanie żywności?)

  20. basia mówi:

    Czasem ci od beczki soli zawodzą… ale i tak warto było ją zjeść…

  21. zeen mówi:

    O! I to jest właściwe podejście :)

  22. basia mówi:

    :-)

  23. foma mówi:

    Tutaj nikt ostatnio nie podszedł…

  24. zeen mówi:

    Bo podchodzić to trza umić
    Ty ślonski pierunie

    Klops!

  25. foma mówi:

    …rolada i kapusta
    Modra w kubeł i w ciup usta

  26. basia mówi:

    To co w końcu: berek, podchody (inny chowany)?… ech, pękam ze śmiechu w to sobotnie przedednie… :lol: Łobuzy…

Dodaj komentarz