Za moim blogiem…

By basiaacappella

Oświadczenie
Za moim blogiem stoję wyłącznie ja.

basia a cappella

(inspiracja: Europarlament uważa, że blogi są groźne)

***

Kanikuła… lipy (wąskolistne i szerokolistne) powalone podczas ostatniej nawałnicy i pachnące lipowym kwieciem… Lazury Zakrzówkastepy i sawanny Skotnik już zupełnie stepowe…
A w moim wycinku blogosfery ruch myśli jak nigdy. Owczarek spreparował taki wpis, że – czytając go dziś po raz drugi – znów się popłakałam ze śmiechu (na te cygnusy kudłatusy!). TesTeq w coraz lepszej i coraz bardziej wymagającej formie. Na Dywanie duet Pani Kierowniczki i zeena dialoguje o koncertach Garbarka w Polsce. Komerski pisze tak ciekawie o Cincinnati i okolicach, że tylko czytać i przyswajać. Hoko kusi barwami i zapachami lata (tylko gdzie ta borówka?…). Jacobsky – nie dość, że egzotyka z drugiej półkuli, to jeszcze ostatnio codziennie. ‘Quake jak zwykle dobrze pisze’… w blogu i do instancji!… Komisarz na urlopie, ale na komisariacie już nie tylko napisy na odnowionych ścianach, ale całe apokryfy… (o nieustalonym datowaniu odkrył pod wycieraczką p/o Obywatel Z). Za PAKiem nadążyć nie sposób, ale nie sposób też pominąć sprawozdań z warszawskich koncertów ‘zlotowych’…

To ja się pytam – kto (albo i co) stoi za tą niesamowitą aktywnością przesileniową Szanownych Państwa?…

Odpowiedzi: 86 do “Za moim blogiem…”

  1. komerski mówi:

    To ja na przykład nieśmiało powiem, że po prostu wolny dzień sobie zrobiłem. Pierwszy od dziesięciu. I spojrzałem na datę swojego ostatniego wpisu… I płoniąc się ze wstydu niczym pensjonarka napisałem… Ale nie wykluczone, że to jakaś mistyka i strach przed światłem, którego od teraz coraz mniej… I że nigdy już takiego lata…

  2. PAK mówi:

    Sam stoję za swoim blogiem.

    Ale z tego pomysłu tak bym się nie śmiał — dużo się ostatnio mówi o tym, że blogi są wykorzystywane do reklamowania produktów; mniej się mówi, a widać blogi, których autorzy mają dostęp do dokumentów trudno dostępnych, ba! być może posiadanych tylko przez służby specjalne. Tymczasem deklarację: ‘czasem piszę coś dla pieniędzy na blogu, na takich i takich warunkach’ spotkalem tylko raz (u Ramzela). Gdyby coś takiego miało miejsce w prasie, to musialoby zostać uzupełnione przez informację: ‘tekst sponsorowany’.

    Inicjatywa mnie więc nie dziwi, ani nie oburza, choć uważam ją za nietrafną. Ale problemem jest tu raczej język (choć trudno powiedzieć ile w tym panikarskiego stylu naszej prasy) i niepraktyczność — oszukać łatwo, sprawdzić trudno, a i tak się nikomu nie będzie chciało.

  3. TesTeq mówi:

    Bo my se tak siedzimy przed monitorem, żłopiemy piwsko i klepiemy w klawiaturę, że nie wspomnę już, na jakie strony wchodzimy co i rusz.

    Zamknąć ten Internet, to blogowisko próżności, tę arenę narcystycznych popisów dziwacznego autoramentu.

    Nie ma zamętu
    Bez autoramentu!

  4. zeen mówi:

    No to spieszę wyjaśnić Szanownej Gospodyni, że znam odpowiedź na pytanie: kto stoi za blogerką basia a cappella.
    Otóż stoi za Nią cała orkiestra i znacząco, w sposób wyczuwalny milczy….
    I nie jest bezzasadnym wołanie straszburgowców, by oznaczyć owo milczenie. Czy orkiestra ta milczy Cage’em, czy może jednak mordowkublizmem milczy, co stanowiłoby już przesłankę do podejrzeń o straszorkiestrowanie.
    Tu wyjaśniam: straszburg – góra strachu, inaczej suma strachów europiejskich…
    europiejskie – opiewujące zalety posad straszburgskich i brukselskich osłobniki…

  5. TesTeq mówi:

    Spieszysz-bieżysz z wyjaśnieniem
    Na ratunek, Drogi Zeenie.
    Lecz Szanowna Gospodyni
    Na leżaku w mieście Gdyni
    Hebanuje swoje ciało.
    Mnóstwo dzieci się zleciało,
    Bo choć nie jest to Bawaria,
    Z ust Basinych płynie aria.

  6. Dora mówi:

    Hm…
    Ciekawostka przyrodnicza:
    Wszystkich wymienienionych, łącznie z Gospodynią, łączy to, że spotkali się na moim blogu (niektórzy, jak komerski, na niemo, ale przecież zdarza mu się czytywać, bo raz nawet do mnie odesłał ;-) ; TesTeq też parę wierszyków tam swego czasu popełnił). Większość nawet tam się poznała.
    Czy mam rozumieć, że to ja za tym stoję? :shock: :lol:

  7. PAK mówi:

    GTB: grupa trzymająca blogi :lol:

  8. Jacobsky mówi:

    Basia,

    zmieniłem diete. Teraz dużo błonnika, fiber – szmajser, i te rzeczy. Być może stąd ta moja regularność: każdego dnia… o tej samej porze…

    Teraz widać, co stoi za moim blogiem.

    “To widać, słychać, i czuc..” – jak śpiewają Elepstryczne Gitary.

    Sorry za wulgaryzm, ale nie mogłem się powstrzymać (znowu dwuznacznik…). Dziś ostatni dzień mego mozołu. Za godzinę daję ostatni egzamin, a potem wakacje do 15 sierpnia, a więc nastrój radosny, co nie sprzyja samokontroli…

    Pozdro

  9. Jacobsky mówi:

    Zapomniałem dopisać.:. specjalnie dla Ciebie wybiorę się pod Stadion Olimpijski i obfotografuję co trzeba, aby przywołać wpomnienia. Niestety, nie mam “rybiego oka”, żeby powtórzyć ujęcie wieży stadionu, o którym piszesz.

  10. Hoko mówi:

    Jaka znowu aktywność… raz na tydzień piszę, gdzie te dawne dobre czasy…

  11. Ramzel mówi:

    To z pewnością jakiś układ trzyma łapę na blogerach!

  12. Quake mówi:

    Niestety, nie mogę powiedzieć kto (lub co) stoi na moim blogiem. Jest to informacja tak tajna, że po jej ujawnieniu musiałbym dokonać eksterminacji wszystkich którzy posiedli wiedzę na ten temat… A tego bym nie chciał robić… ;-)

  13. zeen mówi:

    Tymczasem Quake prowadzi eksterminację blogiem…
    A Pani Kierowniczka przeprowadziła dogłębną lustrację wszystkich i teraz niech sama się zlustruje ;)
    Kto i co stoi za Autorką bloga “Co w duszy gra” ?
    Oto jest pytanie…

  14. Jacobsky mówi:

    “Kto i co stoi za Autorką bloga “Co w duszy gra” ? –

    wszyscy myśleli, że to Wojski,
    a to wojsko grało…

  15. basia mówi:

    Witam Cię serdecznie, Ramzel! :-)

  16. basia mówi:

    @Komerski: I sam Pan widzi, jakie dzieła powstają z nieśmiałości!… i płonienia się ze wstydu, rzecz jasna… ;-) :-)

    @PAK: Ależ ja sobie nie kpię… To znaczy – nie tylko kpię. Skoro wybieram problem jako przedmiot notki… :-)

    A wszystkie te sponsoringi, product-placementy i inne natręctwa… cóż: education, education, education. Sama chyba mam ‘fioła’ w drugą stronę – unikam wymieniania marek niczym diabeł święconej wody… Zwłaszcza -wiodących w danej dziedzinie…

    @TesTeq: Ma Pan coś przeciw piwu, narcyzom i wiadomym stronom?… (Nb, jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło zamarzyć o pójściu ‘tam’ i jeszcze nigdy mnie samoczynnie nie przekierowało… Chyba wiedzą, z kim mają do czynienia :roll: :-) )

    @zeen: Podoba mi się Pana wizja, ale nie wiem, czy się do tego przyznawać, czy nie… bo to może być obrócone przeciwko mnie… nie znacie dnia ani godziny… ;-)

    @TesTeq (8:39): Na leżaku?… aria?… :eek: Obawiam się, Maestro, że to wyższa szkoła jazdy. Nawet dla zawodowców :-)
    A Gdynia jest super – miałam tam (do późnej zimy tego roku :-( ) Wujków-Dziadków (gospodarze weselni = ’starostowie’ moich Rodziców, uwielbiani przez nich i przeze mnie), do których zajeżdżałam w drodze nad moje ’studenckie morza’ i później. Ale plaże są sto razy lepsze w okolicach Słowińskiego PN :-)

    @Dora: Do Owczarka trafiłam koło połowy listopada 2006 (może 11.11?… :cool: ) – pierwszy komentarz napisałam w okolicach Mikołaja. Owczarek pojawił się u mnie pod koniec czerwca 2007, bardzo szybko po ‘ujawnieniu’ blogu – szybsi byli z tej kompanii tylko Radecki i MT7.
    TesTeqa ‘zauważyłam’ u Owczarka i w politycznych blogach Polityki. Czytać jego blog zaczęłam pod koniec stycznia 2007, komentować chyba na początku marca ‘07; TesTeq pojawił się u mnie gdzieś na początku ‘Londynu 2007′ – czyli lipca).
    PAKa – też zauważyłam najpierw w politycznych blogach ‘P’. On pierwszy raz skomentował u mnie koncert w RAH w 2 poł. lipca 2007.
    Zeena kojarzę w pierwszym rzędzie poprzez blog Kuczyńskiego. Bywa w ‘p-p-p’ chyba od 2 poł września 2007.
    Jacobsky’ego – z Niedowiarów, politycznych blogów ‘P’ i chyba Bendyka. Jego blog podczytywałam regularnie od momentu powstania. Autor pojawił się w tym miejscu pod wpisem na urodziny Gatesa (koniec października 2007).
    Fomę ‘znam’ z blogu JParadowskiej a potem – pani Kierowniczki. Pojawił się u mnie ‘oblężniczo’ pod wpisem o wojnach (listopad 2007), namawiany do podszczypywania basi przez ‘z’ – owszem, w blogu Pani Redaktor… nigdy przedtem i potem nie miałam takiego pietra :roll: ;-) )

    Quake’a kojarzę bez reszty z Janiną Paradowską. Ale jest jednak reszta – gdy zobaczyłam pod koniec grudnia w panelu adm. kliknięcie z jego nowego blogu (znaczy, wpisał mój do swego blogrolla) – to skojarzyłam go z blogiem TesTeqa bo akurat w tamtym czasie dość często bywał (aktywnie) w Biznesie bez stresu. A samym pierwszym komentem Pana Radcy zaadministrowała Asia T. Mniej więcej w podobnym czasie Quake pojawił się też na Dywanie.

    Komerski? – kojarzy mi się bez reszty z wiosną 2007 u TesTeqa.

    Hoko – z Panią Kierowniczką, ale chyba widziałam go też wcześniej w politycznych blogach ‘P’.

    Jeszcze, z niewymienionych dziś: Radecki, Borsuk, Ewald, Grześ – od Owczarka; Torlin – ja kojarzę w głównej mierze z blogiem TesTeqa; marzena, Tom, gk, mru, Momi, Asia T, Kasinka, Rozo, Maryla – pocztą pantoflową…

    Pani Kierowniczka pojawiła się 4.12. 2007 a potem gdzieś pod koniec stycznia, gdy wszyscy obecnie najaktywniejsi już byli. W lipcu, gdy – na polecenie Owczarka – zalinkowałam na Dywanie prawykonanie Striggio, PK apelowała tylko o podsyłanie jej informacji o podobnych ciekawostkach.
    Tak więc jakiegoś specjalnego lansu ani stania-za nie było :cool: To na wypadek ciągotek do polityki historycznej… ;-) ;-) :-D

    Ta litania nie bez kozery – ale o tym powiem pod tym wpisem dopiero jutro :-D

    @PAK (9:28): Grupa trzymająca blogosferę brzmi jeszcze groźniej! ;-)

    @Jacobsky: Niech się Pan nie obawia wyrazistych środków artystycznej ekspresji… ten blog już niejedno widział… :roll: Co najwyżej – jeśli Pan kiedyś pojedzie po bandzie – przeniosę Pana w moich mentalnych klasyfikacjach z “Grzecznych Chłopców” do “Urwisów”… ;-) :-)
    I gratuluję laby… Mam nadzieję, że ten Stadion Olimpijski nie jest zupełnie nie po drodze… bo zaczynam mieć wyrzuty sumienia…

    @Hoko: Raz na tydzień, ale jak! :-) A czasem trzeba dać sobie trochę oddechu. I odejścia ;-)

    @Ramzel: Układ Słoneczny, skoro Komerski wzmaga aktywność by zdążyć, gdy światła jeszcze więcej, niż mniej ;-)
    Nb, Twój nick się odmienia czy też nie? :-)

    @Quake: To wytłuszczone ‘posiedli’ wygląda złowieszczo :shock: A taki był dotąd z Pana Radcy gołębiosercy człowiek… Wszystko przez te filmy (co poniektóre)… I Metallicę… :neutral:

    @zeen (7:41pm): Jak to co stoi za Autorką ‘Co w duszy gra’? :eek: Co to w ogóle za pytanie?! Postkomuszy tygodnik, międzynarodowe siły i spiski złych mocy. A więcej to wie naprawdę tylko Quake :-D

    @Jacobsky (8:06pm): Tak, właśnie! – i jeszcze orszaki, wojaki (=jej wierne Komentatorki i wierni Komentatorzy ;-) )

  17. zeen mówi:

    Basia zaś ćwiczy laminarność stylu… ;)

  18. Jacobsky mówi:

    basia @26 czerwiec 2008 @ 8:24 pm

    Czy Ty masz własny Instytut Pamięci Blogowej ?

  19. zeen mówi:

    Szanowna Pani,

    Swą bezczelnością tutaj się popiszę
    Nadzieję niosąc – że “tak” wnet usłyszę
    Szczęściem wszak dla mnie będzie wtedy, gdy
    Chćby tu na blogu mówić sobie “Ty”…
    I niechby zawsze tak już tu zostało,
    Że swe imiona zaczynamy małą…

  20. basia mówi:

    Kiedyś trzeba, Mistrzu_Z… ;-)

    A właściwie, co to jest ta laminarność? :eek:

  21. basia mówi:

    @Jacobsky: Jasne, że mam – w głowie. Ale trzeba powoli myślć o przeniesieniu na jakiegoś twardziela albo i cd

    @zeen: Poprzedni koment był do ‘laminarności’. Co do dużych liter na początku zdania – foma dał ‘placet’ :twisted: a ‘Pan’ jest tylko środkiem ekspresji artystycznej i towarzyskiej… Takie wydłużanie dystansu by go potem raptownie skrócić… W piłce nożnej byłby do znalezienia odpowiednik, ale wolę nie ryzykować… ;-)

  22. zeen mówi:

    Laminarność – termin odnosi się do przepływu cieczy w przewodach – w skrócie: bezburzowość strumienia cieczy…
    foma dał plamę, nie placet ;) i dotyczy tylko niego, ja nawet na początku zdania jestem z małej. A “pan zeen ” – pycha ;)

  23. basia mówi:

    :lol:
    A komu dziś kibicujesz, zeenie?…

  24. zeen mówi:

    Mam nadzieję, że Rosjanie potwierdzą swoje nieprzeciętne możliwości i pokonają Hiszpanów, których szanuję, ale pamiętam im czas, kiedy grali bardzo nieczysto. Obecna ich drużyna stosuje mniej sztuczek i gra widowiskowo i ambitnie. W sumie marzy mi się finał z Rosjanami, bo uważam, że mają większe szanse z Niemcami niż Hiszpanie i dla piłki też będzie lepiej, gdy wygra porywający, odważny futbol ofensywny.

  25. basia mówi:

    To dokładnie tak, jak ja… i też trochę pamiętliwa jestem ‘w temacie’ tej hiszpańskiej perfidii.

    (Choć Hiszpanom-kibicom by się taki feel-good factor przydał… Mają od jakiegoś czasu zakodowany pesymizm-defetyzm na temat własnej reprezentacji…)

  26. basia mówi:

    Domknięcie nawiasu…

  27. zeen mówi:

    Jeszcze jedna spacja sprawę załatwi.
    Fakt, Hiszpania ma styl przyjemny i porywający od lat, ale sukcesów nie odnosiła, żawsze trafiała na wyrafinowanych zimnych graczy, którzy destrukcją gry ich pokonywali. Ale Rosjanie w tym roku – radość wielka oglądać :) , no to niech im się powiedzie :)

  28. basia mówi:

    Tak, Rosjanie są super… Troszkę gorzej widowisko wygląda przez deszcz…

  29. zeen mówi:

    No i ta szansa rewanżu Słowian na Teutonach ;)

  30. basia mówi:

    ;-)

  31. zeen mówi:

    Cieszę się z cudzego nieszczęścia :( mianowicie z powrotu fomy. Brakuje mi go, wydaje mi się, że nienajgorzej się rozumiemy,a koniec urlopu to wszak nieszczęście ;)

  32. basia mówi:

    Ale foma nie wraca w przyśpieszonym stylu, prawda? Po prostu mu się urlop kończy…
    Też się cieszę :twisted:

  33. zeen mówi:

    :devil:
    próba…

  34. Quake mówi:

    goooooool

  35. basia mówi:

    Spacja tym razem na początku :twisted:

    Gol…

  36. basia mówi:

    :lol:

  37. basia mówi:

    A Pan Radca to wejście smoka miał…

  38. zeen mówi:

    : twisted:
    Myślę, że powrót sprawi radość autentyczną nam obojgu :)

  39. basia mówi:

    Spacjadwukropeknazwaikonkidwukropekspacja :-D

  40. Quake mówi:

    Chciałem coś innego w sumie napisać… Ale akurat padła bramka :) I żeby była jasność: wolałbym zwycięstwo Rosjan.

  41. basia mówi:

    Ja tam jestem bezstronna znawca dobrego futbolu…

  42. Dora mówi:

    Mój komentarz z 9:19 był żartobliwy, w zamian dostałam całą egzegezę. Zwrócę tu w takim razie tylko uwagę, że to, że pojawiłam się tu wtedy, kiedy się pojawiłam, nie oznacza, że na ten blog nie można było wcześniej przez nick, np. właśnie z mojego bloga ;-)
    A na cudzych blogach lustrować się nie zamierzam. Na swoim – też tylko wtedy, kiedy zechcę…
    Na razie, Pani Basiu, polecałabym obejrzenie ostatnich rozmów u Owczarka. I wyciągnięcie wniosków.
    Słowem można kogoś bardzo zranić, nawet jeśli nie ma się tego świadomości.
    Pozostałych przepraszam za ten moment powagi, ale to dość przykra sprawa.

  43. zeen mówi:

    Pani Kierowniczko, a ja to niby poważnie z tą lustracją?
    Też żartowałem i okazuje się, że żart żartowi nierówny…
    Ale nic to, Centrala jest Centralą i łączy ludzi :)

  44. basia mówi:

    Goooool….

  45. Quake mówi:

    No i pozamiate. A ja liczyłem na finał Rosja – Niemcy :(

  46. basia mówi:

    Ja też… Ale to jest właśnie piękno futbolu, ta nieprzewidywalność…

    3:0 :shock:

  47. basia mówi:

    zeen znów za wcześnie wieszczył… :twisted:

  48. zeen mówi:

    Hiszpanie mają patent na Rosję. Gratulacje i słowa poparcia w meczu finałowym, bo pokazują naprawdę dobrą piłkę.

  49. zeen mówi:

    Znów?
    Aaaaa…. u dru’….

  50. basia mówi:

    Super grają…

    Co się tam musi dziać w Maladze… nawet Barcelonie czy Bilbao. Albo w hiszpańskich pubach Londynu!…

  51. Quake mówi:

    Wszyscy byle nie “zi dżermans” ;-)

  52. zeen mówi:

    A hiszpańska mucha jak się cieszy ;)

  53. basia mówi:

    U mnie wieszczyłeś podczas meczu z Austrią… Przed wyrównaniem…

  54. basia mówi:

    Oj, Niemcy mogą mieć patent na Hiszpanów… Będzie wg powiedzenia Linekera, I’m afraid…

  55. Quake mówi:

    Bez czarnowidztwa proszę! Niemcy muszą przegrać – i tej wersji się 3majmy :)

  56. basia mówi:

    Dooobrze, ja mogą sobie pozwolić na urzędowy optymizm… ;-)

  57. Quake mówi:

    I tak trzymać :!:

  58. basia mówi:

    :-D

  59. Quake mówi:

    Do finału możemy sobie cytować Bułhakowa: “wszystko będzie tak, jak być powinno”. A później się zobaczy ;-)

    Dobranoc :)

  60. basia mówi:

    Dobranoc! :-)

  61. zeen mówi:

    Musiałem sobie przytomnieć ;)
    Pamiętliwa Waśćka :)

  62. basia mówi:

    Nooooo, ale dobre rzeczy jeszcze chętniej pamiętam… A zabawne dopiero, ho, ho! ;-) :-D

  63. zeen mówi:

    I przy tych dobrych zostańmy :)
    Dobrej nocy :)

  64. basia mówi:

    Dobranoc! :-)

  65. Ramzel mówi:

    Rosjanie mnie zawiedli. Biegać im się nie chciało, choć trafniejszym określeniem byłoby ‘nie mogło’…

    A wyobrażacie sobie, co by to było, gdyby za cztery lata był finał, którego wielu spodziewało się teraz?

    Już widzę te tytuły w gazetach:
    Niemcy walczą z Rosją o zwycięstwo na terytorium Polski
    lub
    IV rozbiór Polski‘… :/

  66. basia mówi:

    @Ramzel: Nic nie stoi na przeszkodzie, by się taki finał odbył za cztery lata… :twisted: O ile nam (z Ukrainą) nie odbiorą tego Euro… ;-)

  67. zeen mówi:

    Decyzja Gospodyni o wycięciu postów jest w mojej ocenie błędem. Przeglądam “wczoraj” i wieś Potiomkinowska wyszła z tego. Do chrzanu :(

  68. basia mówi:

    A bo mi nie pozwoliłeś, zeenie, dać pointy właściwej z odnośnikiem… :-(

    A komentarze przecież są – nieco inaczej i gdzie indziej co prawda…
    Nb, jedna wieś potiomkinowska… co w tym złego? ;-)
    Ważne są tylko te wsie, których jeszcze nie znamy :-P ;-)

    No, może faktycznie nie należało tego tak rozwiązywać… Ale chciałam dać tym do zrozumienia… Ech, już nic nie mówię… na razie ;-)

  69. zeen mówi:

    Zaczyna się zawsze od jednej wsi ;)
    potiomkinowska, potiomkinowska, potiomkinowska (ćwiczę poprawne pisanie ;) ) potiomkinowska…. – umiem! :lol:
    Muszę zapytać przyjaciela chirurga stomatologa, co chciał dać mi do zrozumienia, dokonując ekstrakcji jednego ze składników mojej paszczy :)

  70. basia mówi:

    Ejże, uwaga! – bo tu za moment jeszcze-bardziej-potiomkinowska wieś powstanie… Śliczna kielo cud! :-P :-D

  71. Quake mówi:

    zeen: zapewne chciał Ci powiedzieć, że czas na przerwę na papierosa ;-)

  72. basia mówi:

    Też mi się tak zdaje :neutral:

  73. zeen mówi:

    Wszędzie jest pięknie gdzie nie ma ……..(Urząd Kontroli Publikacji Blogowych im. Grigorija Aleksandrowicza Potiomkina)
    A ja i tak uważam, że …. (Urząd Kontroli Publikacji Blogowych im. Grigorija Aleksandrowicza Potiomkina) i na dodatek …. (Urząd Kontroli Publikacji Blogowych im. Grigorija Aleksandrowicza Potiomkina).
    K…(Urząd Kontroli Publikacji Blogowych im. Grigorija Aleksandrowicza Potiomkina)
    Niech żyje!

  74. basia mówi:

    zeenie, ja Pana Szanownego bardzo proszę… bo ja tu muszę jeszcze zakończenie pewnej akademii ku czci włożyć w komentarzu*… chyba jutro… A tu takie zamordystyczne konotacje? :eek: :-)

    Trzeba przyznać, że wiele się zbiegło podczas tego przesilenia 2008. Żizń… :-?

    __
    *Dlatego m.in. tak pięknie posprzątałam… :cool:

  75. Quake mówi:

    zeen: zostaje ci zawsze jakiś blogowy samizdat ;-)

  76. zeen mówi:

    Tak, już biorę MWK ;)

  77. basia mówi:

    Albo kalkę… fioletową…

  78. basia mówi:

    W okolicach 20.6 upłynął rok odkąd Towarzystwo (realne a wkrótce i wirtualne), w jakim się obracam, usłyszało, że to miejsce istnieje.

    Troszkę się bałam ‘otwarcia na ostrzał’. Mimo półrocznej obserwacji, jak radzą sobie moi Idole redagowania oraz interakcji – Owczarek i TesTeq.

    Dziś, po dwunastu miesiącach i pięciu tysiącach komentarzy (właśnie wybiło!), mogę powiedzieć, że to wspaniała sprawa – móc Państwa tu gościć, starać się (ze wszystkich sił) traktować fair (od identycznej formułki powitań czy podziękowań dla Wszystkich… aż po wieczne dylematy, czy ktoś został właściwie doceniony, zauważony…
    …ale jednocześnie – podziwiać Państwa indywidualne temperamenty, pasje, style życia, wartości, obawy, przewagi, podejścia do wszelkich spraw, które tu dyskutujemy czy muskamy.

    Dziękuję! Nic nie brałam i dalej nie uważam za należne. Gdyby od tej pory nie pojawił się tu ani jeden więcej komentarz – i tak miałabym co czytać (podziwiać, wzruszać się, zaśmiewać do łez, medytować) do końca życia!

    Tak się złożyło, że właśnie w okolicy tego ‘odkreślenia’ zachwyciłam się sumą najnowszych aktywności Państwa w miejscach innych, niż moje.

    Tamto uhonorowały linki. Teraz zacytuję coś, co miało swą premierę tu – wśród tak licznych (i ‘niezasłużonych’ w mało eksponowanym miejscu) perełek pomysłowości, dowcipu i wzruszenia, zdyscyplinowanych mową wiązaną!… Zacytuję znów z obawą, że wyróżniając jedno, skazuję na relatywnie większą smużkę cienia inne rzeczy… Muszą więc Państwo uwierzyć – pars pro toto… Próbowałam wyżej pokazać, jak dobrze pamiętam, Kto i od kiedy tu bywa. A też wszystkich licznych form wypowiedzi wymienić nie sposób…
    Ale gdyby Wszyscy Państwo zechcieli się poczuć uhonorowani wierszem zeena – byłoby mi bardzo, bardzo miło!

    Przerwane w połowie, w pół słowa,
    Stopklatka, utrwalone zdjęcie.
    Przelotnie, pobieżnie przejściowo,
    Wręcz ciche przez życie przemknięcie.
    Te słowa nie padły bo wtedy
    Innymi sprawami zajęci,
    Na zawsze już będą nam schedą,
    Wyryte są w skale pamięci.
    I cisza. Jak wosk topniejąca,
    Jazgotem codziennym wyparta,
    Przelotnie, pobieżnie, niechcący,
    Jak kartka z notesu wydarta.
    Boleśnie, dręcząco, nerwowo,
    W wir życia nurzamy się znowu,
    Lecz chwila ta, cisza, te słowa…
    I skała pamięci jak nowa…
    Od wschodu do zachodu słońca,
    To cykl dla nas wszystkich jednaki,
    Przelotnie, przejściowo siadamy
    Na skałach pamięci jak ptaki.

    (zeen 17.5; 10:50pm)

    Jeszcze raz – wielkie dzięki Wszystkim za wspaniałą przygodę: wirtualnych stosunków międzyludzkich, dających czasem przeżycia mocniejsze, niż real. Czasem… oby nie za często, bo życie samo powinno mieć i u mnie i u Szanownych Państwa absolutny priorytet. Choćby dlatego, iż w przeciwnym razie szybko brakłoby świeżości i w tematach rozmów i w interakcjach ;-)

    Pięknego weekendu, wspaniałego lata. BARDZO REALNEGO!

    :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-)

  79. zeen mówi:

    Gratulacje od niesfornego gościa :)
    P.S.
    Niedoróbki widać gołym okiem, tak to jest z “dziełkami” pisanymi naprędce, pod wpływem zdarzeń, w czasie kradzionym innym zajęciom…
    No dobra, a teraz klapa, rąsia, goździk… :lol:

  80. basia mówi:

    Właśnie dlatego nie zrobiłam wpisu, że chciałam uniknąć za wszelką cenę gratulacji pod własnym adresem. Trzy okazje w roku (I, U oraz ‘roczek’) – to i tak więcej, niż rozpusta…

    Jest to uhonorowanie Szanownych Państwa i tak to proszę traktować! No! ;-)

    …a ja się zabieram za rozdawanie goździków… ;-) :-D

    P.S. Gdzie tam niedoróbki…

  81. TesTeq mówi:

    Zeen poetą wielkim jest i basta. Zdejmuję czapkę z głowy i skłaniam się w podziwie, bowiem wcześniej nie zauważyłem tego wiersza. Niedoróbki zawsze można poprawić w wersji 2.0. Pozdrawiam.

  82. zeen mówi:

    Maestro TesTeq dał wiele dowodów rozsianych po blogosferze, że jest mistrzem słowa wolnego, słowa wiązanego i takoż słowa skrępowanego ;)
    Mnie tylko rola wiecznego ucznia przy nim…
    Ale wersji 2.0 w poezji nie uznaję, one mogą powstać tylko przed publikacją, by opublikować tę jedyną, właściwą.
    Bywa tak z ludźmi: światu objawia się obie wiersje i obie często nieudane :(

  83. PAK mówi:

    A gdzie blogowy torcik? Ze świeczką? :)

  84. basia mówi:

    Nie ma torcików bo
    1) Wszyscy się odchudzają
    2) I tak jest za gorąco
    3) A jak jest za gorąco to się pojawia salmonella
    4) If you don’t like the heat – get out of the kitchen
    5) A miksery też się grzeją
    :neutral:

    Ale są trrrrruskaweczki przepyszne :-D
    Serwowane będą i ‘świeże’ i częściowo zmrożone (tu teraz 30C)
    A do kompletu – jak na sezon Wimbledonu przystało – jedzie ponoć różowy ’szampan’ (sparkling wine) – dojedzie w porze meczu.

    P.S. Nie ma obaw; co się odwlecze to nie uciecze… Zostaną Państwo na pewno poczęstowani pysznym torcikiem… W torciko-sprzyjającej porze roku :cool: :-D

  85. owcarek podhalański mówi:

    Jeśli o mnie idzie, to zodnego przesilenia u mnie nimo. Mój wpis to była po prostu zwycajno relacja z tego, co sie wydarzyło naprowde. Ot i telo :)

  86. basia mówi:

    Niewątliwie-naturalnie, Owczarku :neutral: ;-)

Napisz odpowiedź