Gradacje

By basiaacappella

Plenty of white Americans are exhilarated at the prospect of our nation’s higher ideals finally triumphing over its baser instincts. As comedian Chris Rock said: “Is America ready for a black president or a woman president? We fucking ought to be, we just had a retarded one.”

Sarah Churchwell, His skin colour won’t stop Obama. The colour of his politics might… Independent 8.06.08

Odpowiedzi: 75 do “Gradacje”

  1. TesTeq mówi:

    Czy w ogóle dyskusja o kolorze skóry Obamy jest poprawna politycznie?

    Moim zdaniem to najwyraźniejszy przejaw obłudy i fiaska walki z wiatrakami.

  2. basia mówi:

    Też mi się tak wydawało (że to patronising i jakieś infantylne jest).
    Ale może też być tak, że sprawy (~rozwoje, ~stan zaawansowania procesów myślowych) są bardziej ‘w lesie’, niż sądziłam (sądziliśmy/ sądziła część elity ze Wschodniego Wybrzeża czy Kalifornii)? Pożyjemy, zobaczymy…

  3. PAK mówi:

    Nie wiem, czy obłudy i fiaska walki z wiatrakami. Bo z jakimi wiatrakami? Rasizm był i jest. Można go tylko ograniczać. Wypychać poza przestrzeń publiczną. Można udawać, że jest dobrze. Ale w pewnych przypadkach padnie pytanie, czy to wystarczy.

    (Swoją drogą, tak sobie myślę, jakby to było, gdyby w Polak żydowskiego pochodzenia startował w wyborach prezydenckich. Myślę, że przeżywalibyśmy to samo, świadomi antysemityzmu istniejącego wśród Rodaków, którego jednak nie wypada publicznie okazywać.)

  4. basia mówi:

    Obama to ciemno- (nie czarnoskóry), wykształcony człowiek establishmentu. Klasa średnia, wobec której nie widzę szczególnych uprzedzeń w UK i nie sądzę, by w USA było gorzej (Popatrz zresztą na tytuł tekstu amerykańskiej dziennikarki, z którego cytuję ten fragment).

    ***Dygresja***
    Antysemityzm (zwłaszcza wśród Polaków) zostawmy dla potrzeb tej dyskusji na boku…Bo przecież chyba nie ma wybitnego polityka (z JPII włącznie), któremu nad Wisłą nie przypisanoby na jakimś etapie domieszki krwii żydowskiej (ci awanturnicy-ignoranci nie mają czesto pojęcia, jak ściśle ‘pełnoprawna’ żydowskość jest pojmowana i wywodzona (genealogia po linii matki) w ortodoksyjnym judaizmie… niekoniecznie religijnym, często ‘tylko’ kulturowym).
    Także dlatego, że jeśli człowiek pobędzie dłużej (i intensywniej: czytając, rozumiejąc, pytając najlepiej poinformowanych) wśród Francuzów czy Anglików… a nawet Niemców – zauważy, że w kwestiach żydowskich tamtejsze tzw. ‘dobre towarzystwa’ nierzadko wykorzystują swą swobodę wypowiedzi znacznie bardziej, niż polskie elity. Od wielu miesięcy kusi mnie by o tym parę zdań napisać… (i nie tylko – także o mniej kojarzonych jako ‘zachodnie’, ‘światłe’, ‘postępowe’ opiniach i zachowaniach genderowych i w kwestii orientacji seksualnej, mocno rozpowszechnionych, prawie codziennie obecnych w jakichś mainstreamowych mediach). Materiały rosną, linkownie się powiększają…
    ***Koniec dygresji***

  5. komerski mówi:

    E tam, przesadzacie drodzy państwo. Dyskusja o kolorze skóry Obamy jest jak najbardziej na miejscu. W końcu to czarnoskórzy cieszyli się kiedyś z “pierwszego murzyna w szkole…w autobusie… na uniwersytecie”.
    Jak pisze PAK rasizm jest, był i będzie. Istotne jest tylko to, czy z dostrzegania różnic rasowych wynika nietolerancja i preferencje jednej rasy nad innymi, czy nie.
    A Amerykanie przyjęli kretyńską metodę nie dostrzegania tych różnic w ogóle. Śmieszne jest właśnie to, że nie można nazwać murzyna murzynem, białego białym, a indianina indianinem. Bo to zamazuje problem, który tracąc swe nazewnictwo, przestaje być dostrzegany. Mam wrażenie, że – nieco przerysowując – amerykańską politpoprawność można opisać taką anegdotą:
    Idzie sobie pan i widzi czterech rosłych białasów, niemiłosiernie łomocących czarnoskórego. Krzyczy “Biją murzyna!” Na co murzyn ostatkiem sił: “Wypraszam sobie, jestem afroamerykaninem.”

    A i tak dziś najważniejszy jest mecz :)

  6. foma mówi:

    Dygresja basi wytrąciła mi z palców konstatancję, że kogo by nie wybrano na prezydenta/premiera/ministra/biskupa/starostę/etc, to i tak niektórzy będą wiedzieli, jakiego mięsa nie je…

    A druga konstatacja to taka, że Mrs America nie chce jeszcze z parobkiem… Z parobkiem nie chce Ameryka. Chce, nie chce Ameryka z Parobkiem…?

  7. basia mówi:

    @foma: te i inne mięsa są tak czy owak niezdrowe, niemodna a na dodatek coraz droższe…

    @Komerski: Mecz oczywiście najważniejszy (nie zamierzam oglądać ;-) )… ale porozmawiać też warto. Zwłaszcza, że sami jesteśmy na razie na etapie pojedynczych obywatelstw i dyskusji ‘czy to Polak, czy nie’…

  8. PAK mówi:

    Nie chciałem wprowadzać nowego tematu. Chciałem tylko wskazać potencjalną analogię. Bo myślę, że działoby się podobnie. A już na pewno byłyby podobne komentarze, z publicznymi pytaniami zaniepokojnych, czy Polacy to przyjmą.

  9. foma mówi:

    PAK, Prawdziwi Polacy…

  10. komerski mówi:

    @basia: A w tej sprawie (Polak, czy nie…) to największy błąd moim zdaniem popełniły media. Przecież wariatów nie powinno się nagłaśniać, tylko izolować.

    I oczywiście, że warto rozmawiać. Zwłaszcza, jeśli się ma tak szacowne grono rozmówców ;)

  11. zeen mówi:

    PAK,
    słuszna analogia.
    A fomie powiem, że wciąż jestem zaskakiwany zjawiskiem prawdziwego polactwa (właśnie tak!) wyskakującego z wydawałoby się rozpoznanych już dawno osób….
    Warstwa politpoprawności mało przewiewna jest i jak pod nią zajrzeć, to zaduch tam okrutny…

  12. foma mówi:

    Ale i tak Roger naszym przyjacielem jest…

  13. zeen mówi:

    Bo nie Polakiem, hi, hi…. A asfaltem to podjazd sobie wylałem, co?
    “Jak ja kocham wszystkie narody, kiedy są u siebie….”

  14. Quake mówi:

    Odniosę się do końcówki cytatu Basi za pomocą cytatu z programu Crossfire wyemitowanego przez CNN 28 maja 2002r:

    http://transcripts.cnn.com/TRANSCRIPTS/0205/28/cf.00.html

    “In case you think we Democrats are too tough on George Bush, I assure you, we usually have good reasons. Listen to this. The German magazine, “Der Spiegel” reports that during last week’s European summit [czerwiec 2002r - Quake], Mr. Bush asked Brazil’s president, “Do you have blacks, too?” “Der Spiegel” says National Security Adviser Condoleezza Rice had to quickly explain that Brazil probably has a larger black population than the U.S., and perhaps the largest black population outside of Africa.”

  15. owcarek podhalański mówi:

    Moze i u nos nie jest jaz tak straśnie rasistowsko? Bocycie hyrnom kiesik piosnke Big-Cyca o Makumbie? Piosnka końcyła sie słowami (cytuje z pamięci):

    Nie wiedzieć czemu
    Nie chcą mnie przyjąć do KPN-u

    A tymcasem syn mojego bacy mioł na studiak cornoskórego kolege, ftóry do KPN-u nalezoł. Serio!

    P.S. Z Komereckiem jo sie zgadzom, ze zastępowanie słowa “Murzyn” słowem “Afroamerykanin” abo “czarnoskóry” to nie jest droga do wyklucenia rasizmu. Rasista słowo “Afroamerykanin” bedzie wymawioł z takom samom pogardom jak słowo “Murzyn”. I takom drogom to mozemy ino dojść do absurdów, ze złowo “Polish” bedzie trza w Hameryce zastąpić jakimś inksym, coby nie było skojarzeń z głupkowatymi bohaterami “Polish jokes” :)

  16. PAK mówi:

    Clean jokes? Buff jokes? Shine jokes?
    (Tak tylko sprawdzam synonimy Polish ;) )

  17. owcarek podhalański mówi:

    Moze poprawnie politycnie bedzie trza słowo “Polak” zastąpić słowem “Lechita”. Ino jak bedzie Lechita po angielsku? :)

  18. foma mówi:

    Poland = Lechistan
    Polish = Lechian
    a Pole = a Lechianian

  19. owcarek podhalański mówi:

    Cyli biegun północny to bedzie – North Lechianian? :)

  20. basia mówi:

    @Komerski (8:14): ‘Idzie sobie pan i widzi czterech rosłych białasów, niemiłosiernie łomocących czarnoskórego. Krzyczy “Biją murzyna!” Na co murzyn ostatkiem sił: “Wypraszam sobie, jestem afroamerykaninem.”’ – Dziwi się Pan, że poszkodowany uniósł się honorem? :eek: Toż to był klasyczne ‘adding insult to injury’! :-)

    @foma (8:19) …jakieś określone i podejrzane polsko-literackie inspiracje tu widzę… ;-)

    @PAK (8:39) Autorka (Amerykanka) twierdzi, że Europejczycy całkiem niepotrzebnie komentują i się obawiają ‘jak Ameryka to przyjmie’. I że to zależy też od tego konkretnego człowieka: tego, co ma do zaproponowania (polecam zerknięcie na dwa pierwsze akapity krótkiego artykułu).
    Zupełnie podobnie mogłoby być w ew. polskim przypadku.
    Wchodząc przez moment w sposób patrzenia oszołomów – chyba nie jeden raz głosowałam na ‘Żydów’; w wyborach prezydenckich też. A teraz weźmy (czego bardzo nie lubię) – hipotetyczny rok 2008: wszystko zależałoby od kontrkandydatów (ich polityk i od rozłożenia się głosów), od tego, co ew. kandydat prezentowałby sobą i miał do zaproponowania, od mobilizacji młodszego i światlejszego elektoratu ‘za a nawet przeciw’ (jak 2007), itd. Oczywiście, szczucie też by było… zwłaszcza widoczne w mediach (stuosobową grupkę można nagłośnić a potem inni ‘ciemnawi’ sobie kombinują ‘może coś w tym jest, że ci Żydzi nami kręcą, dość tego’… :-( )

    @foma (8:41): ‘Prawdziwi Polacy…’ – Chciałam kiedyś zarejestrować – dla żartu – stronę MyPolacy.pl i obśmiewać tam podobne nonsensy. Ale doba ma tylko 24h…

    @Komerski (8:42) ‘A w tej sprawie (Polak, czy nie… ;) to największy błąd moim zdaniem popełniły media. Przecież wariatów nie powinno się nagłaśniać, tylko izolować.’ – pełna zgoda (której już wyżej dałam wyraz w odpowiedzi do PAKa). Tylko że afery tak dobrze wyglądają w mediach. I tak fajnie (prawomyślnie, postępowo) można się oburzyć na ‘kołtuna’… w kraju a nawet za granicą (można nawet pokorniutko wręczyć zagranicy broń prosto do rączki…)

    ‘I oczywiście, że warto rozmawiać. Zwłaszcza, jeśli się ma tak szacowne grono rozmówców’ Zgadzam się w stu procentach :-) i dziękuję w imieniu Szanownych Państwa tu zaglądających :-)

    @zeen (10:15): ‘Warstwa politpoprawności mało przewiewna jest i jak pod nią zajrzeć, to zaduch tam okrutny…’ – czyli tej politpoprawności należałoby zafundować jakieś goreteksowe wdzianko?… Oddychające ale i chroniące od wiatru, deszczu i mrozu?… Co by nim mogło być?… Według mnie jedno – a w zasadzie trzy: edukacja, kontakty, nie uleganie histerii (nie od razu Kraków zbudowano).

    Też mam czasem wrażenie, że dopiero teraz prawdziwie poznałam znane od dawna osoby… :-( Ale wietrzę tu też ich ewolucję in minus… jakieś okopywanie się na pozycjach, gubienie się z za-szybko (dla nich) pędzącym świecie, brak jego spokojnych objaśnień (i objaśniaczy) – a jedynie sensacyjne i agresywne (starzy, niewykształceni, zacofani, niemajętni jesteście)…
    To i okopują się… i pytają z trwogą (mnie – przedwczoraj wieczorem), czy ten Chińczyk przyjdzie i stłamsi Polaka już za ich życia, czy może da im spokojnie zejść do granitowych piwniczek, które sobie przyszykowali…

    @foma (10:56): ‘Ale i tak Roger naszym przyjacielem jest…’ – to się okaże za parę godzin… (chyba będę oglądać ten mecz – może sobie jakąś robótkę wezmę, druty albo co ;-) ) – kajam się nieco, bo gdzieś powiedziałam rano, że dziś nie oglądam :oops: ;-)

    @zeen (11:20): ‘“Jak ja kocham wszystkie narody, kiedy są u siebie….”’ – W przeciwieństwie do autora zacytowanej przez Ciebie wypowiedzi, marzy mi się trochę wieloetniczności w Polsce. Choćby takiej jagiellońskiej… a i wzbogacona nie zaszkodziłaby (ale nie sądzę, byśmy mieli ‘ich’ czym przyciągnąć w większej masie… i nie chodzi mi wyłącznie o klimat społeczny ale o aurę-pogodę czy socjal i ‘perspektywy’… )

    @Quake: Tak, to jest prawie-clou cytatu! Ale autorka zaznacza, że nawet ‘opóźniony’ Bush był tym, który wyniósł do rangi Sekretarza Stanu dwoje – jedno po drugim – Afro-Amerykanów. Dla mnie najzabawniejsza jest konstatacja komika: czarnoskóry i kobieta mieli poczekać na dostanie swej szansy dopiero po ‘retarded one’;-) :-D

    @Owczarek: ‘Moze i u nos nie jest jaz tak straśnie rasistowsko?’ – Są momenty, rejony, towarzystwa, że nie jest, są takie, że ręce opadają. Problem w chłodnym spojrzeniu. I nie-dowierzaniu mediom, które sensację robią z jednych-i-tych-samych rzeczy, a nie sprawozdają ‘nudnej’ zmiany na lepsze… bo niemedialna :-(

    Ale co do zastępowania słów obciążonych negatywnymi konotacjami (znaczeniowymi) i ujemnym zabarwieniem emocjonalnym ich ~’neutralnymi’ odpowiednikami – wierzę w słuszność i celowość. Dobre przygotowanie psycho- i socjolingwistyczne przeze mnie przemawia… i niezłe wyniki podobnych kampanii poprawnościowo-politycznych przeprowadzonych na zachodzie. Skoro wiadomo, że wystrzeganie się wulgaryzmów czyni człowieka lepszym, spokojniejszym, bardziej zdyscyplinowanym w jego myśleniu, skoro granice mojego języka są granicami mojego świata (a z pewnością – często bywają) – należy na pokolenie (co najmniej) zapomnieć o słowach podległości, lekceważenia i wykorzystywania.
    Oczywiście, szczególnie nabuzowani agresją znajdą sposób by dać jej ujście…

    @PAK (1:23pm): ‘Clean jokes? Buff jokes? Shine jokes?
    (Tak tylko sprawdzam synonimy Polish ;) )’

    Ech, do jakich to skojarzeń (i badań) może doprowadzić dryf ‘Obama a sprawa polska!… ;-) :-) :-D

    @Owczarek (2:31pm): ‘Moze poprawnie politycnie bedzie trza słowo “Polak” zastąpić słowem “Lechita”. Ino jak bedzie Lechita po angielsku? :) A Lechita od Wałęsy czy raczej od Kaczyńskiego? :neutral: ;-)

    @foma (3:08pm):
    ‘Poland = Lechistan
    Polish = Lechian
    a Pole = a Lechianian’

    Coś mi się to wszystko za bardzo kojarzy z jednoznacznie umiejscowioną (w sąsiedniej, konkurencyjnej dzielnicy) fabryką kosmetyków! W imieniu historycznej i zasłużonej Małopolski (która wszak wydała papieża!) protestuję! ;-) :-D

    @Owczarek (5:48pm): Nooooo jasne (logiczne, oczywiste)! :lol:

  21. Hoko mówi:

    To Chińczyki mają zamiar nas gnębić??

  22. Hoko mówi:

    To mało jeszcze Ruskiego i Niemca??

  23. basia mówi:

    Pamiętam z wczesnego dzieciństwa (połowa lat 70 tych), jak sobie panowie – lokalni politycy ;-) nawzajem prawili, że ‘przyjdą Chińczycy i nas czapkami nakryją’ :shock: :roll:

  24. PAK mówi:

    Propozycje fomy kojarzą się z fabryką kosmetyków?! Ech, wielkie jest kobiece spojrzenie. Bo nawet ja, czasami abstynent, kojarzę to z pewnym browarem…

    Co właściwego tematu — ja się zgadzam, że obawy są przesadne. Ale to nie znaczy, że problemu zupełnie nie ma.

  25. basia mówi:

    Lechia, nie Lech – zaznacza abstynentka (przez znakomitą większość swego życia, co nie znaczy, że teetotaller…) ;-) :-D

  26. basia mówi:

    Przypomniałam sobie, że fomie ‘Lechian’ zapewne (s)kojarzy się jako ‘Lech-Jan’(erka) ;-)

  27. Hoko mówi:

    Ja nie chcę nic mówić, ale ten niemiecki Misiek to się słabo rzucał…

  28. basia mówi:

    ;-)

  29. TesTeq mówi:

    @foma:
    Poland = Lech Republic
    Polish = Lech
    a Pole = a Lech
    Polish joke = Lech joke

  30. basia mówi:

    :lol:

  31. basia mówi:

    …ale tak w ogóle to wcale nie jest śmieszne :neutral: (strofuje się b za zbyt dobry humor po wygranej Chorwatów, przed meczem o Wiedeń… z dwoma Lechami na trybunach…)

  32. zeen mówi:

    Poprosili o miejsca po jednej stronie boiska ale daleko, by czasem przez przypadek ich spojrzenia się nie spotkały, awaria świateł gotowa….

  33. basia mówi:

    …co za abstrakcyjny gol – po tak beznadziejnej grze! słów brak… :-)

  34. Quake mówi:

    Darowanemu golowi nie patrzy się w zęby ;-)

  35. basia mówi:

    :lol: …?…

  36. foma mówi:

    Mówiłem? Roger…
    A Lechistan (czyt. Lechisto:n) to po persku. Po turecku jest podobnie.

  37. basia mówi:

    No… Roger… ;-) Ale zwłaszcza Boruc :!:

    Po polsku też – Lechistan :-)

    Ech, idę sobie zrobić whisky… Trzeba się śpieszyć bo potem może być za późno…
    Ale coś mi się wydaje, że tak czy siak – biez wodki… itd. ;-)

  38. foma mówi:

    Errata: po persku jest:
    Lachestoon* (Polska) i Lachestoni* (Polak, polski)

    * pozwolą Państwo, że posłużę się formą fonetyczną…

  39. Quake mówi:

    Boruc to jakiś medal of honor powinien dostać czy cóś ;-)

  40. basia mówi:

    … pozwalamy, pozwalamy
    fonetyczny zapis znamy*…

    …ufff, trochę lepiej grają… :-D
    ___
    *slawistyczny, międzynarodowy, niby-angielski…

  41. basia mówi:

    …Boruc na pograniczu siły nadprzyrodzonej działa ;-)

  42. zeen mówi:

    Boruc : Austria 1:0

  43. basia mówi:

    ciiiiii… jeszcze chwila… ;-)

  44. Quake mówi:

    no i pozamiatane :cry:

  45. basia mówi:

    :-(

  46. foma mówi:

    Zbombardować Londyn!

  47. basia mówi:

    Zgadzam się! :mrgreen:

  48. zeen mówi:

    Mam niesmak i nie z powodu karnego, który był ewidentny, tak, jak bramka dla nas była zdobyta prawidłowo, tylko naszym komentatorom coś się pomieszało. Mam niesmak po raz nie wiem który z powodu bezmyślności naszych graczy. W całym meczu przemyślane zagranie było tylko jedno: podanie Smolarka do Saganowskiego, reszta była przypadkiem. No, jeszcze próby strzałów Krzynówka zaliczyłbym do sensownych, tylko niezbyt udanych.
    Nasze miejsce jest w raczej w drugim szeregu piłki europejskiej….

  49. zeen mówi:

    Po obejrzeniu powtórki cofam zasadność karnego, to był dobry teatr

  50. basia mówi:

    Było parę ładnych momentów… raczej w stylu cudu, niż równej, wypracowanej formy, ale jednak… no i ten Boruc!… A gospodarzom zawsze wszystko pomaga…

  51. foma mówi:

    Chaos, ale z jakims zaangazowaniem. Jak wczoraj Turcy

  52. zeen mówi:

    Trawa miała taki miły zielony kolor, pogoda nie była z najgorszych, miejsce zawodów ładne – Wiedeń…. no i pięknieśmy przerżnęli ;)

  53. basia mówi:

    …tak… :-? ;-) – styl orientalny, znaczy się…

  54. basia mówi:

    @zeen: :-D

  55. zeen mówi:

    A ilu pozytywnych na stadionie było ;)

  56. foma mówi:

    Mówiłem? Lechestoni…

  57. basia mówi:

    ;-) :-D

  58. zeen mówi:

    Fajnie było z Wami pokibicować :)
    A już najsympatyczniej jest, jak Gospodyni obecna i przytomna :)

  59. basia mówi:

    Wzajemnie, Mistrzu_Z :-D

  60. zeen mówi:

    :)

  61. zeen mówi:

    Poszukuję reprezentacji.
    Ben Hacker.

  62. basia mówi:

    Niemniej jednakowoż postęp (czyli gradacja ;-) ) jest – po dwóch meczach: jeden remis i wciąż teoretyczne szanse (na sukces) :-P I za to Benhałerowi chwała ;-) :-D

  63. zeen mówi:

    Ojjjjj, widzę, że Waśćka cięta na pierwszego kibica, oj nieładnie, niepatriotycznie i niepolitycznie. Naszego trzeba popierać, choćby i nad krawędzią przepaści…..

  64. basia mówi:

    Czy ‘pierwszy kibic’ bo był na pierwszym w życiu meczu piłkarskim?… Ja to rozumiem, sama byłam na pierwszym (i ostatnim)… finale Euro 96 – fuks niesamowity (i też wygrali nie ci, co trzeba :-( – ale przynajmniej Stare Wembley, Królowa, te klimaty… ) :-)

  65. zeen mówi:

    No cóż, sernik wiedeński okazał się zakalcem, ale to nie powód, by nie upiec sobie krakowskiego ;) :)

  66. basia mówi:

    Ojej, bardzo dawno nie piekłam sernika (tradycyjnego)… Ze trzy lata… Ale w cukierni hotelu Cracovia sprzedają całkiem niezłe… :cool:

    Nb, ‘najlepszy’ sernik krakowski widziałam podczas przypadkowego przejazdu przez Wieliczkę we środę: Kilka bloków, docieplonych i estetycznie pomalowanych – pomazianych hasłami typu: J*** Wisłę, milicyjną k***; Bóg wybacza, Wiślacy nigdy; Cracovia rulez; … Było tego na kilka warstw przekładańcowego sernika gotowanego… :-( ;-) :-?

  67. owcarek podhalański mówi:

    Ale co do zastępowania słów obciążonych negatywnymi konotacjami (znaczeniowymi) i ujemnym zabarwieniem emocjonalnym ich ~’neutralnymi’ odpowiednikami – wierzę w słuszność i celowość.

    Ale dlo mnie właśnie słowo “Murzyn” jest neutralne. A jeśli ftoś nawet wymawio to słowo z wyrazem pogardy, to przecie nieftórzy z pogardom wymawiajom tyz słowa: “Niemiec”, “Rosjanin”, “Czech” cy nawet “Ślązak” abo “Kaszub” – cyli jakikolwiek “inny”. Myśle, ze zastąpienie “Murzyna” “czarnoskórym” rasizmu nie wypleni. Co najwyzej doprowadzi do tego, ze za 15 abo 20 roków słowo “czarnoskóry” bedzie trza zastąpić jakimś kolejnym, bo tyz sie nojdom tacy, co bedom wymawiali to słowo z pogardom. Co zatem robić? Proponuje metode pona Karola Maya. Pon May tak piknie pona Winnetou opisoł, ze kozdy polski dzieciak od casów pona Makuszyńskiego (“Bezgrzeszne lata”) po casy pona Woroszylskiego (“I ty zostaniesz Indianinem”) fcioł być dzielnym, ślachetnym cyrwonoskórym. Antyindiański rasizm był absolutnie nie-trendy. Wręc przeciwnie: Indianin to brzmiało dumnie! Jo byk zatem proponowoł, coby za pomocom ksiązki i/lub filmu noleźć barzo, barzo młodym Polakom jakiegoś murzyńskiego Winnetou. Abo kilku, byle nie za wielu. To telo jeśli idzie o nase polskie podwórko.
    A na Zachodzie? Nie bede sie wypowiadoł, bo właściwie nie wiem, co myśli statystycny Miemiec, kie pado: “Neger” abo statystycny Francuz, kie pado: “Nègre”. A Hameryka to jesce inkso para kierpców, z doświadceniami, ftóryk europejskie społeceństwa i rządy – jeśli idzie o cornoskóryk obywateli – nie zaznały. Najpierw miliony niewolników, a potem potworności, ftóre jesce pół wieku temu miały miejsce. Jesce w rokak 50. XX wieku na prowincjak południowego USA mozno było zabić Murzyna w miejscu publicnym, ubrać jego zwłoki w “śmiesny” strój, zrobić zdjęcie i potem jako pamiątkowom widokówke sprzedawać turystom w lokalnym sklepiku. Kilkanaście takik “widokówek” widziołek i do tej pory ciarki mi po plecak przechodzom, kie je zboce. A rząd federalny jakoś dziwnie o takik rzecak “nie wiedzioł”. I to syćko działo sie w drugiej połowie XX wieku, w kraju mieniącym sie ostojom demokracji i ślebody! Swojom drogom, mając świadomość, ze nieftórzy ucestnicy tamtyk linczów na pewno jesce zyjom, a jesce więcej zyje ik dzieci i wnuków, ciekaw jestem, jak zagłosujom biali wyborcy południowyk stanów, kie do fotela w Biołej Chałupie wystartowoł cornoskóry kandydat. Ano… uwidzimy w pierwsy wtorek października po pierwsym poniedziałku :)

  68. owcarek podhalański mówi:

    A cemu zamiast zamknięcia nawiasu wysły mi dwie kufy z przymruzeniem oka? :)

  69. Tom mówi:

    Co do słownictwa – czasem się zgadzam z Owcarkiem a czasem z Basią. ;-)

    Ale ja nie o tym – RETARDED REFEREE – tom chciał powiedzieć!!!
    :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

  70. Tom mówi:

    Owcarku, z tego, co czytam, tak się zdarza nawiasom w nowym WordPressie. :-(

  71. owcarek podhalański mówi:

    Jak tak barzo Łotrpressowi na tyk dwk kufak zalezty – niekze ta :)
    A wracając do meritumu – co by nie godać, cel chyba syćka momy ten sam. Ukwalowujemy ino nad wyborem drogi do tego celu. W kozdym rozie na przestrzeni dziesięcioleci i stuleci jakisi postęp w świadomości białasów sie dokonołe. Poźrejmy choćby na pona Abrahama Lincolna. Wielki i ślachetny cłek. Zniósł niewolnicwto. A o Murzynak co godoł? Ano to, ze choć Murzyn i bioły cłek powinni byc ślebodni i obaj powinni mieć takie same prawa, to jednak rozumem bioły cłek nad Murzynem wierchuje. Na mój dusiu! Kieby pon Lincoln pedzioł coś takiego dzisiok, to przecie byłby rasizm w cystej postaci! Ale te poglądy, ftóre dzisiok som rasistowskie, półtora wieku temu były barzo postępowe. I potępiane pona Lincolna za jego poglądy miałoby taki sam sens jak potępianie Konstytucji 3 Maja za to, ze nie zrównała praw chłopów i ślachty. I chyba nie ino jo uwazom, ze jesce zoden Hamerykanin nie wyświadcył swoim corrnoskórym rodakom telo dobra, co prezydent Lincoln.

  72. basia mówi:

    @Owczarek (9:35): Nie mówię, by magiczna socjotechnika językowa miała być jedynym remedium. Jednym z wielu – prócz jakichś zmian prawnych, kampanii na rzecz wieloetnicznych społeczeństw obywatelskich…
    A co do tego, czy ‘Murzyn’ jest nacechowany, czy nie – dużo mówią naprawdę liczne incydenty rasistowskie w UK (nasi jako ‘culprits’). Dla mnie żadne zaskoczenie, bo nigdy nie żyłam w jednolitym, wyłącznie inteligenckim otoczeniu. Od zawsze się słyszało o zdegustowanych pracownikach (nielegalnych) w Wiedniu i całej Austrii, narzekających, że fajny kraj, żyć nie umierać, gdyby nie ci Murzyni… ‘Taki Murzyn’ ma lepszą pracę, widziane to rzeczy… albo dobre auto (a ja nie) – na pewno ukradł, no bo skąd… itede, itepe. I że powinni zostać tam, skąd są – bo żeby Polak dwa tygodnie pracy szukał a ten… I ton głosu przypieczętowywał zdegustowanie, resentyment… W Monachium (wielka kolonia Podhalan) – to samo. Nie mówiąc już o Londynie (marna pociecha, że Słowacy tacy sami albo i gorsi…)
    Wiem, inne narody mają swój garb uprzedzeń i przewinień do niesienia. Ale ten nasz rasizm to jest bolączka…

    @Tom: ‘retarded referee’? – A Ty nie masz przypadkiem poważniejszych zmartwień w tych dniach? ;-) :lol:

    @Owczarek (1:50pm): Postęp w świadomości białasów widzę. Lincolna doceniam – także dzięki pewnemu blogerowi, publikującemu błyskotliwe gawędy na forum ‘Polityki’… ;-)
    Trzeba cierpliwiści w tej sprawie, jak i wszystkich innych – pełna zgoda; powiedziałam to wczoraj (a i po 8.3 o innych zaszłościach – dotyczących praw kobiet).

  73. zeen mówi:

    No więc ;) ja bym jednak słowo murzyn oddzielił od Wiedeńsko- Monachijskich znaczeń. Tym bardziej, że dawnymi laty pisało się je z małej i nie było problemu. Problem zaczyna się – historycznie – od wielkich liter.
    A co to oznacza, to chyba b. doskonale wie…

  74. basia mówi:

    No więc ;-) :-P ja bardzo uważnie słucham słuchów językowych moich bliźnich – bo dopiero suma użyć daje zabarwienie znaczenia – a to ma tendencje do przesuwania, obsuwania, usuwania (się spod nóg)… I bardzo bym chciała, by było tak, jak słyszy i czuje sprawę Owczarek czy Ty, zeenie.

    …ale rasizm, tak częsty wśród młodych Polaków w Londynie, mnie jednak niepokoi… i wydaje się prostą kontynuacją ‘tamtego’… :-(

    (Nb, nie wiem, czy ‘oni’ myślą i mówią z dużej litery… ;-) ;-) )

  75. Mit nowego początku « przelotnie-pobieżnie-przejściowo mówi:

    [...] Koledze i Komentatorowi odpowiedzieć trzeba. Kampanię oczywiście śledziłam, ponieważ była ciekawa. (I można mnie ‘odpytać’ z dowolnego jej etapu… [...]

Dodaj komentarz