Jest wielką pychą próbować dodać cokolwiek do tego, co już powiedziano… Ale, że skromność jest wielką zaletą i ja ją posiadam
– spróbuję jednak czasem coś dorzucić. Najbardziej interesują mnie styki i przenikania kultur; nasze punkty oporu i przystosowania się do nowych warunków; podróżowanie w przestrzeni, czasie… i do głębi; okopy św. Trójcy języków, nawyków, powinności i żarliwości; tożsamość i wszelkie związane z nią dezintegracje (miejmy nadzieję – pozytywne); zakorzenienie i nieuchronne (lub mniej) wykorzenienia; oswajanie przestrzeni oraz czasu i ciągłe zaskoczenie ich uciekaniem spod stóp. Czyli – wieczne ‘pielgrzymami jesteśmy’.
21 czerwiec 2007 o 6:02 pm
Nie za ambitnie mierzysz?
21 czerwiec 2007 o 6:25 pm
Nie sądzę…